-
Posts
125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by leskoaga
-
Miś z Ostrowii ok.4,5 mca.Super szczeniak już w domu !!!!
leskoaga replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Ciężko wytłumaczyć, czego ten kochaniutki Miso tak się zachował i w dodatku nic mi nie przychodzi do głowy :???:. A fe Misiu, fe ...:nono: -
Miś z Ostrowii ok.4,5 mca.Super szczeniak już w domu !!!!
leskoaga replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']Wie że nie może ale i tak to robi :mad:. [/quote] Ciężka sprawa z tym Misiem. Z tego co piszesz, to straszny rozrabiaka z niego:evil_lol: A może za mało czasu spędzacie razem, on jest mały i lubi się bawić - to zrozumiałe. Powinien jednak bawić się wg twoich zasad. Jeżeli zabawa przeradza się w zaborczość z jego strony, to należy ją szybko zakończyć. Powiedzieć nie, nie wolno, wystarczy. Jeżeli on nadal jest zaborczy, to odejdź od niego i najlepiej zajmij się czymś - bądź wyluzowana :cool1: Po pewnym czasie powinin zrozumieć, że źle zrobił, jednak takie zachowanie będzie jeszcze często powtrarzał :diabloti: W ten sposób sprawdza, na ile może sobie pozwolić. Jeżeli przychodzi na wołanie ale szybko ucieka, to zapewne chce cię wciągnąć w swoje rozgrywki. Można spróbować potrzymać smakołyk w lekko zamkniętej dłoni tak, aby on go czuł, ale nie mógł dostać. Daj mu rękę do wąchania i głaskaj. Zachęć go, żeby siedział z tobą. Zwariowany ten Misio ale jest przesłodki :loveu:, a z reguły szczeniaki są zwariowane :diabloti: -
A ja się dowiedziałam, że moje osiedle ma forum, więc sobie kiedyś na nie weszłam. Znalazłam na nim debatę na temat psów i ich właścicieli. Ludzie denerwują się i mają ku temu powody, ponieważ niektóre pieski załatwiają swoje potrzeby na osiedlu. Nie to jest złe, ale to, że właściciele nie sprzątają po nich. Zaznacze, że na pola idzie się 2 min spacerkiem W związku z tym, jest sobie facet, który chodzi po osiedlu z aparatem i robi zdjęcia psiakom, które robią swoje a właściciel nie sprzątnie. Prowadzie własne dochodzenie i taki pańcio dostaje później mandat. Nas na szczęście nie dotyczy ten problem, bo my zawsze wychodzimy z Totusiem na pola. Tam sobie hasa, biega, skacze, wariuje, szczeka i nic nikomu do tego:evil_lol:
-
Miś z Ostrowii ok.4,5 mca.Super szczeniak już w domu !!!!
leskoaga replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fela'] Poprosiłam pana, żeby się jeszcze zastanowił, bo my nie odpuścimy wizyty przedadopcyjnej, a i po adopcji będziemy chcieli skontrolować.:shake:[/quote] Pozwolę się wtrącić. Pod koniec lutego adoptowałam psiaka od Halbiny. Gdy inni właściciele psów podczas spacerów pytali skąd jest Totek, to mówiłam, że z adopcji. Pytali, jak taka adopcja przebiega, i w ogóle o wszyskie szczegóły. Dziwili się, że fundacje adopcyjne przykładają tyle uwagi i pracy do adopcji. Ludzie są po prostu nieświadomi całych procedur, dlatego często wycofują się. Jeżeli ktoś twierdzi, że to jest tylko pies, więc nie dam zaglądać sobie do domu, to taki ktoś nie jest do końca świadomy po pierwsze sytuacji tych wszystkich bezdomnych zwierząt, a po drugie nie do końca chyba wie, z czym wiąże się posiadanie zwierzęcia. A przecież zwierzaki też zasługują na godne warunki życia. A Misio jest bardzo ładny, taki kochany czarnulek:loveu: -
Będziemy chcieli mu kupić coś większego, bo te już zaczynają być małe dla jego potrzeb. A ta adresówka jest podobna do breloczka, grawerka na obydwu stronach (na jednej mój nr tel, a na drugiej Sławka). A tak poza tym, to Totek wraca do wagi. W niecały tydzień przybrał 1 kg, więc już waży 17 kg. A teraz śpi sobie słodziutko, jak aniołeczek, na mojej podusi. Wygląda przeuroczo, tylko siedzieć i patrzeć:loveu::loveu::loveu: Wczoraj była moja mama z naszym staruszkiem - 13 lat - Filusiem. Oto pare fotek z odwiedzin Toto i Filuś na tarasiku [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5a276863d69cbc94.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/257/5a276863d69cbc94med.jpg[/IMG][/URL] na spacerku [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3b738e32f3192395.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/256/3b738e32f3192395med.jpg[/IMG][/URL] Totuś na rączkach, troche się nie mieścił [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/748cb187295ea16d.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/257/748cb187295ea16dmed.jpg[/IMG][/URL] Wieczorem zaskoczył nas taki osiedlowy, śmietnikowy kotek. Bał sie trochę Totka, ale nie uciekał, a Toto bardzo chciał podejść do niego [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/45255637c4970870.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/256/45255637c4970870med.jpg[/IMG][/URL] A to już sam kotek w kąciku [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/99db45be78bb8c4b.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/215/99db45be78bb8c4bmed.jpg[/IMG][/URL] Ładny ten kicia, ale bardzo płochliwy. Nie da się podejść do niego
-
U Totka bez zmian. Wczoraj dostał drugą turę tabletek. Kupy jego są miękkie, ale nie leci mu z tyłka woda, tylko taka bardziej przyjemna kupa. Za każdym razem patrzę i nie widzę w niej robali. Mieszam ją też patyczkiem, i nic. :niewiem:Nie wiem, o co chodzi. Przecież powinien wydalać z siebie te robale, a on nic. Na weekendzie miałam pokazać parę fotek:oops: - ups... Robię to teraz:oops: Toto lubi sobie podjeść, zwłaszcza suchą karmę, na leżąco :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/02f629b04f8d4fbc.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/211/02f629b04f8d4fbcmed.jpg[/IMG][/URL] Pić też lubie na leżąco:loveu: Oczywiście wszystko dookoła musi być mokre:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4851387e59a2a6d9.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/211/4851387e59a2a6d9med.jpg[/IMG][/URL] i jeszcze zdjęcie na tarasiku :loveu:, profil zza trawki (mojej autorskiej roboty:evil_lol:) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6a8f55c26a82692c.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/210/6a8f55c26a82692cmed.jpg[/IMG][/URL] z piłeczką na spacerku, ciągle ją musi podgryzać, zdzierać skórę a potem wyciągać bebechy:splat: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/44532bd5255eb9d5.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/211/44532bd5255eb9d5med.jpg[/IMG][/URL] No i oczywiście wszystkie trawy muszą być bardzo dokładnie sprawdzone:diabloti: a może coś sobie w wnich wynajdzie, np jaszczurkę, zaskrońca czy coś innego:razz: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/092873f555e3ef05.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/248/092873f555e3ef05med.jpg[/IMG][/URL]
-
Robal miał długość ok. 8 cm (tak na oko), wyglądał jak ugotowany i napęczniały makaron do spagetti, no i ruszał się. Wypezł z wymiocin i tak na nich został. Totek był odrabaczany 25.04 i nic nie wskazywało na obecność robali. Ładnie przybierał na wadze (ok. 1 kg tygodniowo) aż tu nagle w przeciągu niecałych 2 tygodni spadł 2 kg. Ale przed chwilą go ważyliśmy i nic się nie zmieniło. Uff... Po zwymiotowaniu Totek czuł się dobrze i bawił się normalnie. Wet był dziasiaj u nas. Totek dostał 2 tabletki dzisiaj, i w środę mam mu dać znwou taką samą dawkę. Psinka jak na razie jeszcze nie wymiotował i nie robił kupy, więc dokładniej nic jeszcze nie wiem. Po 2 tygodniach wet zalecił badanie kupki, więc będę polować z pojemniczkiem. Totuś apetyt ma, pije normalnie i bawi się również normalnie. A z tymi ząbkami, wet powiedział, że nowe zęby robią sobie miejsce, więc wypychają te stare mlecze. Na razie trzeba poczekać, aż wszytkie zęby wyjdą. Poza tym nasz uroczy weterynarz nie zauważył u Totka niepokojących objawów. Trzeba go teraz obserwować i być czujnym. Byliśmy na spacerku, Totek ganiał jak szalony i mobilizował nas do biegania. Nie wymiotował, co prawda kupa była nieco luźna - ale raczej w normie, ładnego brązowego kolorku, ale nic się w niej nie ruszało. Sprawdzałam ją też patyczkiem i wszystko było ok. Teraz zjadł właśnie michę jedzonka i popił.
-
mieszkamy w bloku na parterze, więc mamy dwa tarasiki z trawką a za blokiem duże tereny spacerowe. Niestety mam troche złe wieści i nie wiem, czy powinnam wpadać w panikę, czy jeszcze z tym panikarstwem trochę poczekać. Po powrocie Sławka, w czwartek ważyliśmy Totka i ku naszemu zdziwieniu waga wskazała 16 kg. Zabieg więc powtórzyliśmy, i waga pokazała znowu 16. Myśleliśmy, że spadek na wadze jest spowodowany gorącymi dniami i brakiem Sławka w domu. Dziasiaj wieczorem Toto wymiotował, i oddał ogromnego robaka z siebie. Natychmiast wykonałam telefon do weta i już jesteśmy umówieni. Mam pytanie, czy te robale mogą mieć coś wspólnego z nawrotem choroby Totusia? To pytanie męczy mnie i dlatego nie wiem, czy powinnam już siać panikę. Wiem, że robale zdarzają się , mam jednak na uwadze fakt, że Totek był dość mocno chory, dlatego też martwimy się o niego. Halbina, co o tym sądzisz?
-
[quote name='oktawia6']Tak są rok temu położone TZ miał zamaskowac ale nie garnie się do jakichkolwiek prac domowych:cool1:.[/quote] Nie przejmuj się Oktawia. Dopóki pieski nie interesują się nimi, to wszysko jest ok. A jak w razie co zajdzie potrzeba czegoś zrobienia z nimi, to szybciutko to zrobicie. Dobrze jest, jak jest. Nie trzeba psuć:evil_lol:
-
Zabawek ma pełno, ciągle je tylko roznosi po domu albo wynosi na taras. Przez 5 minut pogryzie misia, potem przez minute patyczek, potem jeszcze coś innego a potem to już jestem ja:diabloti: Na szczęście ten pierwszy żal już mu przeszedł. Jak Sławek dzwoni, to rozmawia chwile z Totkiem, a ten robi żyrafią szyję (szyja robi się długa jak u żyrfy), uszy do tyłu, oczy na wierzch i słucha:p A wczoraj w nocy Toto miał okropny sen. Siedze przy komputerze i słyszę nagle, jak Toto przeraźliwie wyje:-( Nie sądzę, żeby go coś zabolało, tylko wydaje mi się, że miał straszny sen, bo chwilę przed zajściem chrapał. Podbiegłam do niego i przytuliłam. Wyraźnie było można odczuć, jak serduszko mu mocniej bije, i że ogólnie był przestraszony. Lizał mnie tak mocno, jak nigdy:-( Strach jednak szybko minął i mógł dalej spokojnie spać. Zdjęć na razie nie mam, bo laptop też pojechał do niemiec, a tylko na niego mam możliwość zgrywania fotek. Nadrobię zaległości na weekendzie.
-
Ten Murzynek to istny Toto :placz: Oczka ma może bardzij wyłupiaste ale tak to mój Totuń:loveu: Tak mi się coś wydawało, że ten ostatni ząb nie powinien aż tak dziwnie rosnąć. Będę musiała go pokazać fachowcowi. A Toto przyżywa teraz rozstanie ze swoim pańciem. Moja druga połowa pojechała w delegacje i wróci dopiero w czwartek późnym wieczorem. Totek błąka się po domu bez celu, popiskuje i z tego żalu chyba i nerwów psoci w domu tak, że ręce mi po prostu opadają:-(:niewiem: a na tarasie to wykopał taką dziurę, jakby robił podkop. Cały czas przy niej siedzi i kopie. Gonię go, ale on sobie nic z tego nie robi, zwiewa mi, żeby za chwilę znowu móc kopać:shake: Toto nie jest o nikogo z nas zazdrosny. W nocy jak mu się chce to śpi przy moich nogach, albo przy Sławka. Oczywiście jego sie bardziej słucha, ale nie znaczy to, że nie lubi się z nim pobawić, pomiziać czy poprzytulać.
-
[quote name='oktawia6']wczoraj 2 razy normalnie wyszliśmy bez lania pod siebie i dzisiaj też!:razz:[/quote] No to wielkie gratulacje. Nie miałam czasu wcześniej napisać, więc piszę dzisiaj. W piątek kosiliśmy trawę na tarasach spalinową kosiarką. Totek tak się jej panicznie wystraszył, że nie chciał później wchodzić na tarasach, pomimo, że byliśmy na nim. Nic nie pomagało... proszenie, błaganie, wołanie, zabaweczki, smakołyki... nic. Kosiarka stała, bo musiała przestygnąć, a on bał się nawet podejść do drzwi. Więc przestaliśmy zwracać na niego uwagę i jakby nigdy nic siedzieliśmy sobie rozmawiają i śmiejąc się. Po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. Oktawia, a może Jacuszek wystraszył się wtedy na spacerze właśnie czegoś takiego? Może nie zwróciłaś nawet uwagi na to, że może głośny motor, głośny samochód, może kosiarka, dziecko na rowerku z plasikowymi kółkami. Wszystko to mogło spowodować strach u niego.
-
ja cały czas mówię do TZ, że widać podobieństwa w zachowaniu Jacusia i Totka. Na początku jak pisałaś, że Jacek dokucza ci, jak np. myjesz podłegę, to to samo robi Totek, choroba lokomocyjna i inne. A wczoraj Toto zgubił kolejnego zęba. Tym razem trochę się przestraszyliśmy, bo bardzo leciała mu krew:-( Wypadł mu 3 ząb od końca, na górze po lewej stronie. Najpierw leciała mu krew na spacerze (bawił się patyczkiem), ale wszystkie zęby były na miejscu (znaczy się resztka:evil_lol:), dopiero w domu jak jadł, to mu wypadł. Potem jeszcze leciała mu krew, jak sobie podrażniał to miejsce, ale zabaweczki musiały być cały czas w ruchu:shake: Mam pytanie, bo nie znam prawidłowego rozkładu zębów. Czy ten ostatni ząb na górze powinien rosną w dziwny sposób, tz. wychodzi z dziąsła w pionie i rozkłada się jeszcze dodatkowo na podniebienie. Przeraża mnie myśl, że to zębisko w końcu wypadnie:placz:
-
[quote name='oktawia6']a pakuje się do Waszego łóżka Leskagoga?[/quote] Pytanie, jasne że tak:razz: Przy pierwszej wizycie u weta, dowiedzieliśmy się, że docelowo jego waga może sięgnąć 30-35 kg :crazyeye: Na początku oczywiście przestraszyłam się, ale teraz jestem już przyzwyczajona do tej myśli, i jest mi z nią bardzo dobrze:loveu: Do łóżka włazi, ale jak jest mu źle, to po prostu schodzi. Dlatego też nie obawiam się o przyszłość naszego łóżka. My na pewno na nim zostaniemy, a Totek jak będzie chciał to też. Myślę, że się jakoś dogadamy:razz::evil_lol:
-
Totek rośnie w siłę, waży już 18 kg i wczoraj stracił kolejne dwa ząbki :eviltong: no i nauczył się przybijać piątkę! W niedzielę byliśmy trochę popływać, tak jak miał obiecane. Totuś trochę popływał ...:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ca240d04e65dfa30.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/232/ca240d04e65dfa30med.jpg[/IMG][/URL] ... dzielnie ratował patyczek ... :razz: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4939ab4e19a05ae5.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/231/4939ab4e19a05ae5med.jpg[/IMG][/URL] ... otrzepywał się z wody :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/efd4a02342969ea6.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/231/efd4a02342969ea6med.jpg[/IMG][/URL] ... wspinał się na pogórki ...:multi: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/90b174f47c3785b9.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/232/90b174f47c3785b9med.jpg[/IMG][/URL] ... bywał też zamyślony. Strasznie kochana psina z niego, bardzo go kochamy :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cd8cf5d17a900425.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/232/cd8cf5d17a900425med.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='ARKA']Po 5 minutach, to tak naprawde, pies nie wie za co ta nagroda.:roll:[/quote] Przez 5 minut pies leży i zastanawia się: dlaczego ona się do mnie nie odzywa i nie reaguje na mnie? Gdy pies się wyciszy, to go wołam do siebie, a smakołyk dostaje za to, że przyszedł, jest to przejaw pewnego posłuszeństwa z jego strony. On sam wie, że już jest wszystko ok. Owszem, znam metodę na "piska" i wiem również, że działa. Ta metoda powyższa jest stosowana przez nas, gdy pies jest niegrzecny w domu. Oktawia, pół nocy myślałam o Was i wiem, co możecie jeszcze spróbować jeżeli chodzi o zachowanie się Jacusia w domu wobec TZ. Wprowadź pozorne jedzenie. Jedzenie to polega na udawaniu, że się je z miski psa. Jak szykujesz Jacussiowi jedzenie, to przygotuj również małe co nie co dla Was, np. paluszki, precelki. Jak Jacek będzie już zainteresowany tym, co się dzieje z jego miską, to zacznijcie udawać, że jecie jego jedzenie. Powinniście się zachowywać bez przesady, ale on musi pojąć, że podjadacie mu jedzenie, róbcie to wspólnie, np przy jednym posiłku Jacusia. Zachowanie takie ma na celu ustawienie psa w odpowiedniej hierarchii, tz najpierw jedzą ci najważniejsi w stadzie, a potem reszta. Jak byliśmy na świętach u rodziców, to stosowaliśmy to. Przy okazji skorzystał mu starszy pies. On zawsze po spacerach strasznie się awanturował, bo musiał w tej chwili albo jeszcze szybciej dostać jedzenie. Gdy stosowaliśmy pozorowane jedzenie, przestał. Razem z Totkiem siedzieli cichutko, nie szczekali, nie przeszkadzali. Czekali po prostu grzecznie na swoją kolej. Zdjęcia Oktawia po prostu pierwsza klasa. Strasznie fajniuli jest ten Jacusio:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='oktawia6']Jak TZ chce mnie objąć Jacuś się wkurza-wchodzi na niego, podryza, jak go odsunie Jacuś się złości i szczeka i wtedy pogryza inne psy... dominacji nie należy mylić z agresją-bo niektórzy myślą że pies dominujący to agresywny samiec-nie-wcale tak nie musi być...:sadCyber:[/quote] Niestety Oktawia masz rację:-( Jacuszek, pomimo swoich ciężkich przeżyć powinien być trochę inaczej traktowany. Wiem, że to jest trudne, bo go przecież kochasz bardzo mocno, ale więź, która nawiązała się między Tobą i nim, jest inaczej odberana przez Ciebie a inaczej przez Jacusia. Ja np. pozwoliłam na zbyt wiele Totkowi, przez co np. bardzo mi dokuczał i gryzł tymi swoimi igłami, przez co wyglądałam tak, jakbym miała w domu kota a nie psa. Sama ukręciłam na siebie bat, a teraz z tym walczę. Gdy Totuś mi dokucza, to przybieram "złą" postawę i podniesionym głosem mówię, że nie wolno, że już wystarczy. Jeżeli to nie przynosi poprawy to go ignoruję, jego zachowanie. Odchodzę i czekam aż się uspokoi. Po ok 5 min wołam go do siebie z nagrodą. Pisząc to, chcę powiedzieć, że psa można wychować bez przemocy czy krzyku. W waszym przypadku problem jest większy. Jeżeli chodzi o spacery to musisz pracować z nim małymi kroczkami. Na początek weź szelki i smycz do ręki, kucnij i wołaj go do siebie z przygotowanym smakołykiem. Jeżeli przyjdzie, to nagrodź go, powiedz, że jest grzecznym pieskiem i odłóż szelki na miejsce (to będzie pracochłonne, więc żeby nie brać go na spacer na siłę, niech załatwia się na balkonie - Toto na początku załatwiał się na tarasie - też nie chciał wychodzić). Niech Jucuszek wie, że to nic złego. Musi się nauczyć, że na zewnątrz nic złego mu nie grozi. Jak już będzie przychodził do Cibie na widok szelek, to zacznij go w nie ubierać. Daj smakołyk i rozbierz, itd. Ćwiczenia takie powinniście powtarzać w miarę możliwości jak najczęściej - im więcej tym lepiej. Wiem, że to nie jest łatwe, ale niestety nie umiem Wam inaczej pomóc. Oktawia, musisz pracować z nim małymi kroczkami i trochę "ochłodzić" wasze stosunki, bo będzie coraz gorzej, on musi znać swoją miejsce w Waszym stadzie i wiedzieć, kto jest najważniejszy: czyli Ty i twój TZ. Musisz mu też dawać wyraźne sygnały, co jest dobre - nagroda, a co jest złe - brak zwracania uwagi na niego. Trzymam kciuki, będzie dobrze!!
-
Jacuszek super trafił. Nie dość, że ma super opiekunkę, wygody w domku to jeszcze super okolice na długie i wyczerpujące spacerki.:loveu::multi: Oktawia, gdzie on będzie miał tak dobrze, jak u ciebie?:roll: Pomimo, że to tymczaswy mieszkaniec twoje domu, to nie szczędzisz mu czasu i miłości. Na pewno bardzo mocno cię kocha:loveu::loveu::loveu:
-
No nie powiem, Oktawia. Totek rośnie strasznie szybko. Na początku nie mógł nabrać ciała, cały czas jego brzuszek był zapadnięty :-( Teraz, to co innego. Jest duży, z każdym dniem coraz silniejszy, a z tym posłuszeństwem, to jest różnie - zależy chyba od tego, którą nogą wstanie. :evil_lol: Wizyta weterynarza przebiegła bez większych rewelacji. Nawiasem mówiąc jest to syn naszej sąsiadki, więc zaproponował nam domową wizytę. My byliśmy z tego powodu zadowolenie, bo Totek nie musiał jechać samochodem - on i ta jego choroba lokomocyjna :-(:-(:placz::placz: ... Pazurki ma obcięte i dostał też FrontlineCombo. Zaaplikujemy mu to wieczorem, bo dzisiaj chcemy iść z nim nad wodę, ponieważ mamy przecudną pogodę dzisiaj, a woda jest od nas ok. 10 min spacerkiem. Wczoraj byliśmy z nim na popołudniowym spacerku, a Totuś był grzeczniutki jak aniołeczek.:loveu: Taplał się w kałużach, a w pobliskim stawiku złowił sobie rybkę :diabloti: Niestety nie pozwoliliśmy mu jej zjeść:shake:, a Totuń nie był naszą decyzją ucieszony:placz: Pere foteczek ze spacerku: Przy tej kałuży był już mocno mokry :cool3: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/57c605f4d0a5d7f9.html"][IMG]http://images24.fotosik.pl/203/57c605f4d0a5d7f9med.jpg[/IMG][/URL] Połączenie kałuży i patyczka:multi:i nic już więcej nie trzeba:multi: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/971ff7e020383bf0.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/203/971ff7e020383bf0med.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze trochę schowam się za krzaczkiem:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/203c30f61974252a.html"][IMG]http://images23.fotosik.pl/202/203c30f61974252amed.jpg[/IMG][/URL] Tak wyglądał po "kąpielach" :diabloti: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f243dd648545b7d4.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/201/f243dd648545b7d4med.jpg[/IMG][/URL] A na koniec troszeczkę do piasku :diabloti::razz: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/345597199369a4b7.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/231/345597199369a4b7med.jpg[/IMG][/URL]
-
No nie powiem. Nie możemy narzekać. Psów to my nie mamy za dużo na osiedlu, ale najlepsze z tego wszystkiego jest to, że prawie wszystki są milusińskie. Nie ma więc zazwyczaj obawy, że się coś stanie. No a Totek pluskał się w tej kałuży jak dziecko, a to tylko jedna z licznych. Ta akurat była chyba największa :diabloti: Totuś dorasta nam w oczach. staje się dużym psem. Apetyty ma wilczy, gryzie co popadnie, sika już prawie za każdym razem z uniesioną łapą no i waży 16 kg. Taki mały potworek z niego Nie wiem czym jest spowodowane takie nagłe złe zachowanie Totka, ale od wczoraj zachowuje się wręcz karygodnie. Na spacerach nie chce się za bardzo słuchać, a nawet bawił się z nami na dworze w super psią zabawę: "złap mnie jeśli potrafisz!!" No coś okropnego. Żadnego posłuszeństwa w nim nie ma. W domu też nie uchodzi za aniołka. Nie wiem czy to te zęby, czy może coś innego, ale jest tak pobudzony, że aż strach... Myślę, że ostudzimy dzisiaj jego zapędy, ponieważ musimy iść do weterynarza. Wczoraj wieczorem znalazłam u niego kleszcza na karku i trzeba go usunąć. Miał podany spot on, ale widocznie już nie działa. Ja nie wiem, jak usunąć dobrze kleszcza, więc idziemy do fachowca. Poza tym Toto ma długie pazurki, zwłaszcza te piąte, i tak nimi drapie, że nie można wytrzymać. Na osłodę zamieszczę parę fotek, żeby nie robić z niego diabła wcielonego .. jestem taki niewinny... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1c269a479ebdd011.html"][IMG]http://images32.fotosik.pl/229/1c269a479ebdd011med.jpg[/IMG][/URL] Tutaj przyjął pozycję, jakby był jakiś koślawy. To zdjęcie nie oddaje jego uroku osobistego [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9caeb0c7fd0022a6.html"][IMG]http://images29.fotosik.pl/201/9caeb0c7fd0022a6med.jpg[/IMG][/URL] Natomiast to zdjęcie, tak [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/00504562112c2014.html"][IMG]http://images29.fotosik.pl/201/00504562112c2014med.jpg[/IMG][/URL]