[quote name='GrubbaRybba']Jeśli chcesz dla Zuzi dobrze, nie oddawaj jej bez umowy. Co bowiem będzie, jak facet Zuzi nie wysterylizuje i biedna będzie rodzić co pół roku, umrze z wycieńczenia w wieku 6 lat, a na świecie (czytaj w schroniskach) pojawią się dziesiątki niechcianych szczeniąt. Dobrze się wtedy będziesz czuła?
Poza tym powiedziałam ci, że jeśli nie znajdzie się ds, znajdę Zuzi dt. Po co zatem ta desperacja?[/quote]
ty się mnie pytasz jak ja się będę czuła?????? a ty jak się czujesz? ze wydałaś psa 13kg na drugi koniec polski gdzie było zaznaczane milion razy ze możemy wziąść tylko małego psa do 5-6kg? i wmawiałaś ze to będzie mały pies, obrazałaś i mnie i mojego męża pisząc ze on by dzieci do domów dziecka poodawał jak się za duże urodzą.
to nieja tu się źle powinnam czuć. I nie tylko ja tak uważam, pani które były u mnie na wizycie poadopcyjnej to samo stwierdziły, ze bardzo nieodpowiedzialne było wysłać tak dużego psa, do ludzi którzy moga przyjąć tylko małego, powiedziały ze po zuzi widać ze to będzie średni pies, te panie to nie były jakieś siksy które ledwo co gimnazjum skończyły tylko panie z fundacji Finz z Łodzi. Powiedziały ze zuzia ma u mnie super warunki, i gdybym jej nie wyleczyła to by nie przeżyła. Sunia jak do mnie trafiła miała nużycę (na wyniku było:dość liczne nużeńce), miała kaszel kenelowy, pełno larw jakiegoś stawonoga w sierści, pierwsze trzy tyg codzieniie z nią do weta chodziłam na zastrzyki, codziennie smarowałam od nużycy, nie licząc tego ze po lekach któe dostawała sikała w ciągu godziny po pięć razy, pluła wydzieliną z kaszlu, ropiały jej oczy, i udaóo mi się ją wyleczyć. Bardzo chciałam ją zatrzymać. Jednak jak to Ryba ładnie ujeła: niektóych rzeczy się nie przeskoczy, dwa małe psy w małym mieszkaniu to już bardzo dużo, a dwa psy w tym jeden średni to już za dużo. Ja na średniego psa nie zgadzałam się nigdy. od ok 20kwietnia byłam na zwolnieniu lek bo okazało się ze mam chory kręgosłup, mam ucisk na nerw, przewężenia jakichś szczelin, to okropny ból, czeka mnie rehabilitacja od 23 czerwca, nie będę miała jak zajmować się zuzią, ona potrzebuje kąpieli przeciwłojotokowych
Zwróciłam się o pomoc w szukanu domu do Ryby, ona zoferowała tymczas u siebie, dwukrotnie oferowała, powiedziałam ze na razie daje radę ze ja nie chcę zuzi zgotować tułaczki, ze chciałabym zeby odemnie trafiła do swojego domu. A wczoraj jak napisałam na wątku ze nie mogę już długo u siebie zuzi mieć to mnie ryba zapytała: i co potem zamierzasz zrobić??? dla mnie było oczywiste ze po pierwsze ze nie ja sama osobiście powinnam zamierzać coś zrobić ale i wolontariuszka któa taki los zuzi zgotowała też powinna coś zamierzać (nie tylko zrobić allegro i kilka ogłoszeń bo to i ja potrafie) i zapytałam czy mogę na wątku napisać ze oddam ją na dt do niej. Odpowiedziała ze dt nieaktualne.
I jezeli ktoś sie dziwi ze jestem zdesperowana, to zostawiam bez komentarza. Co do oferty którą ryba złożyła wyżej ze znajdzie innee dt, to może być ona prawdziwa i aktualna dzisiaj ale równie dobrze 23 czerwcza może okazać się ze z powodu "niezwykle waznych powodów" może ona być nieaktualna i Ryba kolejny raz zapyta mnie: i co zamierzasz zrobić? tak jak gdyby to był mój tylko problem, a nie spowodowany przez ej nieodpowiedzialność.