dalenka
Members-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dalenka
-
ja polecam dr Halkiewicza na ul. Jarogiewa, może nie jest najtańszy i jakoś szczególnie rozmowny ale diagnozy i leczenie w przypadku mojego psa miał zawsze trafne
-
Miela to co tu wypisujesz to jest naprawdę żenada. Nie życzę sobie twojej analizy publicznej dlaczego ja psa oddaję. Nie jest to twoja sprawa. Zgodnie z umową którą podpisałeś pies był twój, wziąłeś za niego odpowiedzialność a na drugi dzień wyrzuciłeś go z domu. I ciesz się ze ja psa przyjęłam, a nie zadzwoniłam po straż miejską ze mi przyprowadziłeś do domu swojego psa.
-
gdyby tak było to jakim cudem dotarł do mnie rano z zuzią nie pogryziony? wydaje mi się ze ona im się nie spodobała, żona pana Darka już u nas powiedziała ze myslała ze Zuzia jest mniejsza, podejrzewam ze to o to chodzi. Szkoda jednak ze nie powiedzieli nam ze się zastanowią, tylko wzięli Zuzie nie wiadomo po co
-
mi się wierzyć nie chce, ze zuzia tam taki terror wprowadziła... ona powarkuje jak kogoś nie zna, ale to wszystko, wystarczy głos podnieść nawet w rozmowie i ona przestraszona ucieka, to naprawdę nie jest pies który atakuje, ona powarkuje ze strachu ale na pewno nie jest to w takim wymiarze ze nie można koło niej przejść i do pracy wyjść jak to Pan Darek przedstawił
-
a jeszcze z takich perełek, to pan mi wytłumaczył ze z zuzią to chyba jest coś nie tak, ja mu mówie ze ona się boi, ze przeszła koszmar w schronisku, a on na to że on nawet jak w schronisku był to tamte psy na siatke skakały (na jego widok chyba) i się tak do niego nie zachowywały jak zuzia.... ręce mi opadły
-
padła teraz i śpi, zmęczona, to dla niej ogromny stres, wiem ze dorosłe psy radzą sobie z rozstaniem, więc i ona by sobie poradziła w końcu 8mies ma dopiero, jednak nie dali jej szansy. Ja mu powiedziałam ze gdyby okazali jej serce i cierpliwość to ona by za nimi tęskniła tak jak za mną, jeszcze bardziej i w ogień by za nimi wskoczyła, powiedział ze mu przykro i się pożegnał