dalenka
Members-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dalenka
-
powiedziałam ze wacham się co do oddania zuzi, a pani Juli z którą rozmawiałam powiedziała ze rozumie i umówiłam się z nią tak że jezeli zdecyduję się jednak oddać zuzie to mam do niej zadzwonić w pierwszej kolejności, obiecała pomoc nie było tak że nie wydałam psa i koniec, była to luźna rozmowa bo wtedy zuzia przez to że była leczona nie mogła mieć szczepień, przez co nie możnabyło paszportu zrobić, a taki warunek był wzięcia zuzi do niemiec jak tylko zrobiłam paszport, zadzwoniłam do pani Julii, która nie odbiera do tej pory tel i skontaktowałam się z Panią Hanią któa powiedziała ze pomoc którą oferowały już nieaktualna
-
nie dzwoniła tylko napisała dwa smsy kiedy może przyjść, a inez już raz u mnie była i wynikło z tego co wynikło, wnioski z wizyty wyciągnęła błędne, więc po co jej kolejne błędne wnioski? jej wizyta przedadopcyjna u mnie to była jej pierwsza wogóle w życiu taka wizyta, nie wypaliła, dlatego poprosiłam o kogoś bardziej doświadczonego
-
co do tego czy chodziłam z nią na szkolenia, to bez komentarza, całkiem normalne jest ciąganie psa z nużycą i z kaszlem kenelowym, bez szczepień na szkolenia. Zuza dopiero od ok 5maja jest wyleczona, a wtedy to ja się rozchorowałam i o tym pisałam więc co ta za bezmyslne pytanie czy chodziłam z nią na szkolenia
-
wracając do zuzy: w stosunku do domowników oraz ludzi któych zna zuza to chodząca łagodność, powarkuje tylko na obcych któzy są u nas w domu, obcych których spotka w parku boi się, kuli ogon, w domu zresztą też warczy ze skulonym ogonem i ucieka na swoje posłanie, jezeli spotyka dzieci w parku wszystko jest ok, w domu nie mamy dzieci więc nie wiem, kotów zuza nie lubi i je gania, jednak jak kot się zatrzyma to zuza też i odpuszcza obcych boi się na początku i stąd to warczenie, jezeli kogoś widzi drugi, trzeci raz jest już inna, pomrukuje ale łagodniej i czasem liźnie nawet, nie jest tak ze nikt do nas do domu nie moze wejść bo ona warczy i gryzie
-
Wspominałam o warczeniu na obcych i tobie i Ani Ocelot, pisałam że jak ktoś do nas przyjdzie to zuzia warczy i ucieka, pisałam ze mojego kuzyna złapała za nogawkę do nas nigdy tak się nie zachowywała masz naprawdę wybiórczą pamięć nigdy nie zostawała sama z nikim obcym więc nie było wiadomo jak się zachowa