Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49541
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. Dziękuję bardzo za wpłaty: - Bakusiowa - 25zł - 30.03 - niezmiennie <3 - Olena84 - 30zł - 30.03 - Renata B z fb - 30zł - 01.04 (deklaracja przeniesiona z Blekusia) - 150zł - hotel w kwietniu Dziadek już zdrowy, tylko jedzenie i wyrko ;)
  2. pani Renata z fb przeniosła 30zł - super!
  3. Niestety trzeba mieć nadzieje, że będzie jak najmniej zwolnień.
  4. Już przelane. Niestety, ale nikt ryzykować nie będzie. Dzięki temu zobaczymy czy Państwo poczekają Wizyta przedadopcyjna została "przeprowadzona" przeze mnie na watsupie wideo. Dokładnie Może na koniec maja się skończy bo wszyscy zwariujemy... Niestety nie mam na to wpływu. Państwo widzieli filmiki i zdjęcia. Sami by chcieli (na tamtą chwilę) przyjechać po Grzesia, ale w razie czego da się to zorganizować, jeśli odebrali by go pod Warszawą w drugim domu, wtedy i ja bym chciała przy tym być. Dziękuję za odpowiedź. Grześ jest psem, który dużo przeszedł (skądś taki strach w stosunku do ludzi musi być). Po prawie 2 latach u Murki, on jest szczęśliwy ale przytulić czy złapać w ogrodzie się nie da. To pies dla osoby, która ma doświadczenie z takimi psami, nie będzie chciała zrobić z niego przytulaka i najlepiej ma inne psy, które pozwoliły by Grzesiowi czuć się komfortowo. Dodatkowo ogród dobrze zabezpieczony i brak przemieszczania się. I to trochę sprawia, że ja się tej adopcji boję, mimo iż Państwo brzmieli bardzo dobrze przez wideo i telefon. Męczy mnie to bardziej niż ten cały wirus:(. W sensie, że dom jest dobry ale nie wiem czy na pewno jednak dla Grzesia... Grześ przez tych Państwa został wybrany bo lubi koty, ich kot został sam bez swojego przyjaciela psa i chcą psa który się z nim zakoleguje i Grześ faktycznie pasuje. Ale Państwo nie mieli nigdy psa tak zamkniętego w sobie, odpadają spacery poza bramę, przeraża mnie jazda z nim z jednego domu do drugiego i przerwa na trasie; czy Grześ będzie czuł się dobrze w miejscu gdzie będzie jedynym psem... Na razie i tak przynajmniej miesiąc czekania, bo jak pisaliśmy nikt nikogo narażać nie będzie. Nie wyobrażam sobie co by było gdyby rodzina Murków zachorowała, czy przeze mnie czy nie. Może jak zwykle przesadzam i powinnam się cieszyć, albo na razie o tym nie myśleć, ale jakos Grześ jest mi chyba najbliższy z wszystkich psów na dogo do tej pory:( Grześ jest w miarę zabezpieczony finansowo, jeśli ktoś nie bardzo może teraz go wspierać, nie będzie absolutnie żadnych pretensji (zwolnienia, obniżenie pensji).
  5. Kochani czy będę mogła kwotę która została 79,01zł przeznaczyć na utrzymanie mojego Misia w hotelu, Miś ma już 18 lat, będzie tam do końca swoich dni, a deklaracji nie ma za dużo plus bazarki kochanej Nadziejki i każdy grosz sie przyda. link
  6. Tak wychodzi, ale jest w bardzo dobrej kondycji Radku dziekuję, ale przed chwilą zwróciłam Kochana jak dotrze zwrócę, bo Blekuś już nie potrzebuje Ewciu oby oby, podobno masowo ludzie psy adoptują, także zagranicą, oby to nie było przez to żeby legalnie wychodzić na spacery a potem o psie zapomną...
  7. Nie wiem jeszcze, trzeba liczyć hotel, transport, smycz i szelki i szczepienie
  8. Trzymajcie się! Dziś widziałam, oczywiście na zdjęciach, tłumy ludzi z dziećmi na spacerach, czy niektórzy naprawdę nie myślą? Z dziećmi na spacery w tłumy? Szkoda po tym tych co zachorują przez totalną głupotę innych...
  9. Musi, zobaczymy co z tego wyjdzie Czymaj czymaj! O masz, a to może trochę potrwać, to może trzymaj myślami?
  10. Na pewno:( po takim czasie to już jak swój pies, zresztą nawet tyle czasu nie trzeba Ja dalej sie martwię, żeby wszystko było dalej dobrze
  11. Blekuś od wczoraj w swoim domu. Na pewno tęskni za Anecikami ale pani mówi, że chodzi za nią, leży sobie na swoim posłaniu, ładnie wychodzi na spacer, nie reaguje na inne psy, słucha się, idzie przy nodze (oczywiście na 2 smyczach), trochę było problemu z zapięciem smyczy w domu, ale pani trochę go zainteresowała chrupkami i sie udało, wieczorem było bez problemu. Także myślę, że będzie coraz lepiej! Pożegnanie z Anecikami: Już z panią:
  12. Może kiedyś uda się spotkać na kawie u Grzesia hehe Czekamy, co robić, ale zdrowie i bezpieczeństwo najważniejsze, to też pokaże czy Państwo są pewni co do adopcji Ogrodzenie z tego co widziałam szczelne, ja to sie zawsze martwię, czy ktoś z domowników zapomni np zamknąć furtkę, ale Murka mowiła że Grześ bardzo sie pilnuje domu, to daje nadzieje Spokojnie, zdrowie najważniejsze, trzeba czekać. Dziekuje za kciuki! wow, bardzo dziękujemy Myślę i myślę :( oby tak było Cieszymy się. A jutro Blekuś idzie na swoje, także i tu trzymajmy kciuki!
×
×
  • Create New...