-
Posts
2259 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Astaroth
-
brazowa1 napisała że nigdy czegoś takiego nie widziała, dlatego zapytałam czy nie była na Paluchu, tam mimo modernizacji która kosztowała miliony wiele psów siedzi w kontenerkach i kenelach. Mówienie co chwila jakie to budokojce w Klembowie są okropne nie ma sensu, marudzeniem jeszcze nikt świata nie zmienił. A prawda jest taka że nie mamy wpływu na ten stan, chyba że ktoś ma na zbyciu "kilka" tysięcy zł???? Jeśli jest problem z wykarmieniem to chyba również z pieniędzmi na modernizacje, to chyba jasne. Jedyne co w tej chwili można zrobić to jak największej liczbie psów znaleźć domy. A energię którą tu tracimy na dyskusje o złych warunkach można wykorzystać robiąc ogłoszenia.
-
Zima była łaskawa dla kierownika, przyszła dopiero pod koniec stycznia, od listopada było mnóstwo czasu na zabezpieczenie zwierząt przed mrozem. Popszedniej zimy wolontariusze zrobili to w jeden weekend (roznieśli słomę i zabezpieczyli otwory bud "firankami"). Skąd masz informacje że padło tylko 8-9 psów? (9 psów to mi w samych betonach brakuje). W tym okresie o władze walczył tam tylko kierownik, zajmowało mu to tyle czasu że zapomniał o braku słomy w budach. Na pytania czy potrzeba słomy (były co najmniej dwie osoby oferujące w tym okresie dowiezienie jej na swój koszt) odpowiadał że mają i nie potrzeba. A chyba nikt mi nie powie że słoma choćby w budach na betonach była???
-
[quote name='gagata']Z tym akurat sie nie zgodzę.Fakt, pewnie znalezliby sie lepsi, bo człowiek zaczynał od zera i sam musiał sie wszystkiego uczyć ale jakos nie widziałam i nie słyszałam, by zgłaszali sie jacys inni chetni na ta "fuche" w tym miejscu...Lepszy byłby Marek S. albo pani Basia?[/QUOTE] nie chodzi o to że się uczył tylko o kręcenie, granie na wszystkie możliwe fronty żeby ugrać dla siebie jak najwięcej, próby skłócenia wszystkich ze sobą, to że przez tyle miesięcy tak naprawdę nic nie zrobił, nawet inwentaryzacji zwierząt, ściemnianie że są odrobaczone, zaszczepione, odpchlone itd, próba przywrócenia na nowo statutu schroniska po to żeby przyjmować następne zwierzęta i a to co teraz robi podkreśla tylko fakt że nigdy nie zależało mu na zwierzętach. I chociaż nie złożył broni to mam nadzieje że już nigdy nie wróci bo takich lecących na ziemię i kase już i tak to miejsce widziało wystarczająco dużo.
-
Niedźwiedzie zimą w niewoli powinny jeść 2-3 razy w tygodniu surową makrele (2 szt), ser bialy, marchew, jablka. Nie powinny jeść chleba, wogóle mącznych pokarmów, dżemów, pączków. Żeby pomagać to najpierw trzeba sie zorientować jak, bo można zaszkodzić. ps. Magda mówi że misie nie lubią surowej ryby i jedzą tylko wędzoną ale nie można jej słuchać, to ze coś lubia to nie znaczy że mogą to jeść, tak samo ze słodkimi bułkami jasne że im smakują ale co z tego jeśli szkodzą
-
Kiniak była w schronisku i miała sprawdzić czy nie ma tam tej suni ale powiedziano jej że nie mają wogóle psów tej rasy, z tego wynika że były już zarezerwowane przez Mrunio, teraz ważne żeby dziewczyny od husky odezwały się do tej fundacji w sprawie tej suni bo Mrunio chce ją zapewne wywieźć do Niemiec w bliżej nie określonym celu, skoro ten pies może mieć właścicieli to trzeba się o niego upomnieć, właściciel ma prawo przez 3lata od zaginięcia psa odzyskac go nawet jeśli był wydany komus innemu do adopcji
-
napisałam juz do Kiniak pw w sprawie husky bo to ona miała sprawdzić czy ten w Klembowie to ten poszukiwany, dawno jej nie było na dogo czy ktoś może się z nią skontaktować w tej sprawie? Te psy są u Mrunio, fundacja w niemiły jak to oni sposób poprosiła o bezpośredni kontakt w tej sprwie, chociaz wygląda to raczej na takie "odwal się" bo oni już wiedzą że "to napewno nie ten poszukiwany pies", skąd to wiedzą pozostaje zagadką ;)
-
Wiadomość od Suri: "Suri się u nas już zadomowiła chodzi bez smyczy nauczyła się komend siad i daj łapę.Suri poznała się z pieskiem fuksem który jest sąsiadem.Bawią się i śpią (czasami)." A teraz o Coco :) Coco została przechrzczona na Kaje. Jest bardzo grzeczna, chodzi krok w krok za właścicielami, na spacerach jest ok, chociaż pierwszego dnia bała się schodów. Grzecznie zostaje sama w domu, nie rozrabia. Nie może się zdecydować w którym łóżku spać, czy u chłopców czy u rodziców. Dzisiaj przywitała TZ, ale krótko poczym poszła do dzieciaków, pomagać w odrabianiu lekcji ;) body, div, p {font-family: Verdana,Tahoma,Arial,Sans; font-size:13px;}
-
[quote name='Zofia.Sasza']Ogrody zoologiczne bardzo się zmieniają ;) "Mała klatka i siedź se" odchodzi do historii :) Nie wiem, czy Lesin gadał z właścicielami niedźwiedzi, bo to bardzo dobry trop jest! Trzeba go zapytać.[/QUOTE] właścicielem jest chyba zoo Warszawskie, oni miejsca napewno nie mają. A co z planem że na wiosnę misie mają jechać do Niemiec do jakiegoś ośrodka/parku czy czegoś takiego?
-
niedźwiedźie nie śpią, nie wiem czemu, pewnie pogoda ma tu dużą role, bo zima w sumie zaczęła się nie dawno, chociaż "dieta" pewnie też, zastanawiam się czy to nie przez cukier, one chyba powinny na jesieni dostawać raczej tłuste, np ryby a nie słodkie bułki, może przez to że jedzą za dużo cukru trudno im zasnąć
-
no ładnie obraczus juz wygadała :) nie chciałam nic pisać przed wizytą poadopcyjną w środę, dzisiaj chce też zadzwonić do państwa i zapytać jak pierwszy dzień ich nieobecności w domu, czy nie narozrabiała. Elmo bardzo przeżył brak mamy, zaczął nawet posikiwać, ale chyba już jest lepiej, dzisiaj już załatwia się ładnie na zewnątrz.
-
na Paluch psy siedzą w klatkach kenelowych i kliperach, taki sam koszmar jak budo-kojce w Klembowie, a w Klembowie przynajmniej są wypuszczane na wybieg, na Paluchu mogą liczyć tylko na spacer z wolontariuszem. Jakiś czas temu adoptowałam z Palucha staruszka, 17kg, ślepy, głuchy, spędził w kenelu 3lata, podobno w ostatnim roku pobytu w schronisku miał swojego wolontariusza ale wcześniej nie wychodził nawet na spacer.