-
Posts
6677 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Selenga
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
Dopiero teraz zmogłam zajrzeć na wątek i jestem w szoku... Nie wiem jak to się mogło stać, przecież Pani Monika i jej Rodzina bardzo dokładnie przygotowywali się do decyzji... Ślepota Czarusia nie ma tu nic do rzeczy, moja całkowicie widząca sunia zachowywała się podobnie... To chyba normalne, że stworzenie bardzo skrzywdzone przez człowieka boi się ludzi... Nie wiem, nie rozumiem... Trudno, co się stało to się nie odstanie, Czaruś jest najważniejszy i o tyle Pani Monika ma rację, że nie można go dłużej zostawić w schronisku. Z tego co doczytałam Czaruś ma zapewniony pobyt u Morii przez pierwsze 2 miesiące, potem ma częściowe deklaracje. Myślę, że w ciągu tych 2 miesięcy moja sytuacja zawodowo-finansowa też się powinna na tyle wklarować, że mogę zadeklarować, że od listopada pokryję brakującą kwotę. -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
Kierowniczka knajpy wpuściła mnie do biura i udostępniła komputer, więc mogę wam przekazać wiadomość - dostałam smsa od red [SIZE=6][B][COLOR=Red]CZARUŚ POJECHAŁ DO DOMU! [/COLOR][/B][COLOR=Red][SIZE=2][COLOR=Black] resztę napisze red jak wróci do domu, a ja idę balować dalej już spokojnie :sweetCyb::drinking::cunao: [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE] -
Negri w Sochaczewie jest producent posłanek Robi takie cuda: SUPER LEGOWISKO BUDKA DLA PSA LUB KOTA PRODUCENT!! (729887591) - Aukcje internetowe Allegro LEGOWISKO - STANDARD DLA PSA LUB KOTA - PRODUCENT! (727501471) - Aukcje internetowe Allegro Jak nie znajdziesz nic sensownego, to może zamówimy przez internet a Renia odbierze na miejscu
-
Na moim osiedlu mieszkała kiedyś pani, która nazwała swojego ratlerka Arystoteles i tak na niego wołała na spacerach Mnie co prawda też nic pod tym względem nie brakuje - moja sunia, która odeszła rok temu (w avatarku), oficjalnie na imię miała Sagarmata i kolega zawsze przy przedstawianiu suni mówił że trzeba mieć nie po kolei w głowie żeby psa Chomolungma nazwać (Sagarmata=Chomolungma=Mt.Everest) No ale ja na nią wołałam Saga :evil_lol:
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monday'] Teraz prośba do red, żeby jak najszybciej po wizycie napisał nam jaki jest jej rezultat. Ja już nie mogę się doczekać.[/quote] a ja będę bez netu do niedzieli wieczorem :placz: mam nadzieję, że red się zlituje i wyśle mi smsa -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Selenga replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Felu, nie chodziło mi o to żeby go szkolić jak psa policyjnego, tylko o to, że jamor ma duże doświadczenie. I jego opieka nad psami w hoteliku nie ogranicza się do karmienia, sprzątania i spacerowania ale z psami problemowymi pracuje. Są u niego psy wycofane, skrajnie przerażone i robią duże postępy. -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Selenga replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Idusiek, a może warto by było zmienić mu hotel? Może u jamora - on się zajmował tresurą psów policyjnych, ma doświadczenie i super hotelik. Z wątków psów, które u niego są wynika, że on bardzo pracuje z psami. -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
spokojnie :) Pani Monika ma dzwonić jutro, jak już będą wiedzieli o której mogą być w Radomiu -
12letnia Figa po śmierci właścicielki- wreszcie w domu :)
Selenga replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
ja bym chętnie zrobiła, tylko zdjęć nie widzę jest jedno ale nie bardzo się na banerek nadaje -
WRZUCONO MI SZCZENIAKA PRZEZ PŁOT-Megi ma dom :)
Selenga replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/lucek/malutka.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/lucek/malutka2.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/lucek/malutka3.jpg[/IMG] -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
Wiesz Monday, że ja Ci zazdroszczę? niezależnie od tego jak się ta historia zakończy, masz szansę poznania osobiście ludzi odpowiedzialnych i kochających zwierzaki, możesz być na spotkaniu z Panią Moniką i jej Bratem, możesz wyprowadzić Czarusia poza schronisko :) Praktycznie codziennie czytamy na forum o psach i kotach katowanych czy zaniedbywanych w skandaliczny sposób przez ludzi, czasem trudno sobie tę krzywdę zwierząt wyobrazić, czasem wstyd, że się jest też człowiekiem. Często mam poczucie, że to co robimy jest bez sensu bo zawsze znajdzie się jakiś potwór, który kolejne bezbronne stworzenie skatuje i cokolwiek by się nie robiło to nie zmieni się mentalności takich zwyrodnialców. Całe szczęście, że spotykamy też takich ludzi jak Pani Monika i jej rodzina bo inaczej przyszłoby zwariować - na dłuższą metę nie da się tej krzywdy unieść. I nie chodzi mi tu w tej chwili o Czarusia. Chodzi mi właśnie o tę odpowiedzialność, o empatię w stosunku do zwierzaka, którego się bierze pod opiekę. Nie wiem czy Czaruś i rodzina Pani Moniki się polubią, być może za tydzień pojadę z Czarusiem do Morii. Ale nawet wtedy będzie mi łatwiej, bo będę wiedziała, że jeśli nie Czaruś, to inny psiak znajdzie z czasem kochający i odpowiedzialny dom. [SIZE=1]Chociaż nie ukrywam, że mam nadzieję, że to jednak będzie Czaruś [/SIZE]:) -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Selenga replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Mogę trochę napisać o swoich doświadczeniach z takimi przerażonymi psami - miałam pod opieką 3 takie, 2 skrajne przypadki i jeden trochę mniej skrajny za to trudniejszy w praktyce jak się okazało. Dwa skrajne były w schroniskach, schowane w budach i rzucały się z zębami na każdą wyciągniętą w ich stronę rękę. Obydwu groziło uśpienie z powodu agresji. Obydwa po przywiezieniu do mnie do domu, natychmiast zmieniły się w rozkoszne przytulaki zapatrzone we mnie jak w święty obrazek. Pierwsza sunia poza agresją, której przełamanie zajęło mi 1,5 godziny, bała się wszystkiego - ręki podniesionej w celu zapalenia światła, spadającej gazety, głośnego gadania... Była ze mną przez 13 szczęśliwych lat, odeszła w zeszłym roku. Do końca miała napady lęku kiedy się na nią krzyczało, kiedy ktoś obcy próbował ją pogłaskać i w czasie fajerwerków. Żuczek nie wykazywał innych objawów klękowych poza agresją w stosunku do obcych, zbyt namolnych ludzi. Mieszka teraz w moim bloku, jest rozpieszczony na maksa i czasem mu się zdarza obszczekac kogoś lub zadrzeć z kolegą, ale na pewno przerażony nie jest. Najtrudniejszym przypadkiem była młoda sunia, która nie była agresywna, ale bała się panicznie wszystkiego - ludzi, radia, wychodzenia z domu, innych psów. Miesiąc zajęło oswojenie jej z okolicą i uświadomienie jej, że wychodzenie z domu nie oznacza wyrzucenia, że do tego samego domu wróci. 2 miesiące zajęło przyzwyczajanie jej do tego, ze obcy człowiek wcale nie oznacza bicia. Trzy miesiące trwało przekonywanie jej, że mężczyzna to też człowiek i wcale nie musi być zły, potrafi nawet pogłaskać. Teraz sunia jeździ ze swoją nową panią po Europie, jest wesoła i co najwyżej ostrożna. Wszystko co robiłam żeby pomóc tym psom wynikało z tego, że próbowałam sobie wyobrazić jak ja bym się w ich sytuacji czuła i co mnie by przekonało że nie muszę się bać. Nie jestem fachowcem od psiej psychiki, niewiele nawet czytałam na ten temat. Ale wiem co to znaczy bać się, jakie są wtedy ludzkie reakcje i założyłam, że zwierzęta odczuwają ten stan podobnie. Ogólnie mogę powiedzieć, że starałam się przestrzegać kilku zasad: 1. Nic na siłę, zero brutalności - to chyba było najtrudniejsze :) i bardzo czasochłonne. Konkretnie to oznaczało, że jesli pies boi się wyjść z domu to nie wywlekam go na smyczy za drzwi, ale delikatnie pociagając mówię do niego łagodnie, podtykam mu smakołyki, drapię za uchem i pokazuję, że wyjście za drzwi wiąże się z przyjemnościami. Że jeśli rzuca się z zębami na rękę zapinającą smycz, to siedzę obok i spokojnie mówię do psa tak długo aż mi pozowli te smycz zapiąć, a pozwolenie nagradzam smakołykiem i głaskaniem (głaskanie jest bardzo ważne) 2. Pies po przejściach ma skojarzenia więc muszę albo zmienić skojarzenia albo unikać sytuacji kojarzonych - konkretnie na przykład bicie czy inne katowanie psa zwykle wiązało się z wrzaskiem właściciela i piest to pamięta do końca życia, więc nie mogę kontaktować się z nim przy pomocy wrzasku, moszę być zdecydowana ale nie mogę podnosić głosu, podniesiona ręka oznaczała bicie, więc teraz pies musi widzieć, że podnoszę rękę w innym celu i że ten cel jest dla niego przyjemny (głaskanie albo coś dobrego) albo przynajmniej neutralny (spokojnym glosem wygłoszony komentarz skierowany do psa - Ogonku, widzisz, pani teraz zapala światło, to nie ioli) 3. Pies nie wie czego od niego oczekuję - ciągłe i spokojne komentowanie zachowań psa, nagradzanie pożądanych (smakołyk, głaski, pochwała - pies doskonale wyczuwa aprobatę w głosie, dezaprobatę również) i wyrażanie niezadowolenia z niepożądanych (ale bez krzyku) 4. Pies musi ci zaufać - więc mów do niego, opowiadaj, ciesz się głośno z psem (chyba raczej do psa) i smuć się też z nim. Psy wyczuwają emocje, jesli pozwolisz im dzielić je z tobą, uznają cię za kogos bliskiego. 5. ekstremalne skojarzenia u psa tylko w ekstremalnych sytuacjach - czasem mogą sie zdarzyć sytuacje w których trzeba sięgnąć po złe skojarzenia psa, np. takie które zagrażają życiu psa, wtedy decydowałam się na krzyk czy podniesienie ręki w taki sposób jakbym chciała psa uderzyć. Ten sposób jednak jest bardzo niebezpieczny - pies wtedy najczęsciej ucieka, wcele nie robi tego co byśmy chcieli, dlatego ja zastosowałam to może ze 4 razy w ciągu ostatnich 20 lat Tyle mi w tej chwili przychodzi do głowy z moich doświadczeń -
****Yogi bez ogonka -pojechał do domu. Trzymajcie kciuki !
Selenga replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='idusiek'] Szkoda, ze jest taka cisza na tym wątku, bo Ogonek naprawdę potrzebuje pomocy, nie podrzucania, nie pieniedzy teraz, ale cholera pomocy. Szkoda, Ogon - spójrzmy prawdzie w oczy- zostaliśmy sami :-( a TY taki biedny i przerażony :placz:[/quote] No co ty? jacy sami? Ja cały czas jestem - niewiele mogę pomóc co prawda, ale na ile będę potrafiła to jestem do dyspozycji -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
Nie wiem o której Pani Monika zaczyna pracę, ale ja zwykle kończę o 4-5 rano, więc przed 11 jestem nieprzytomna :) Sytuacja wygląda tak: Pani Monika wypatrzyła Czarusia na allegro. Nasz Czaruś jest bardzo podobny do ukochanego psiaka rodziny - Kubusia, który po 18 latach szczęśliwego życia, po kilkutygodniowej chorobie odszedł za TM. Co to znaczy nie muszę wam tłumaczyć - każda z nas to przeżywała. Napisałam wcześniej, że niewiele znam równie odpowiedzialnych kandydatów na DS, bo rodzina Pani Moniki przed podjęciem decyzji zrobiła więcej niż jakakolwiek znana mi inna rodzina - długie narady, koncepcja przygotowania rodziny i domu na ewentualne przyjęcie Czarusia, konsultacje z weterynarzem-psim trenerem... Jak napisała Pani Monika: "[I]Wszyscy musimy się nauczyć wielu rzeczy, żeby i jemu ułatwić życie i jakoś to wszystko poukładać." [/I]Wczoraj Państwo długo rozmawiali i zdecydowali, że w sobotę Pani Monika i jej Brat pojadą z Nowego Sącza do Radomia, żeby spotkać się z Czarusiem, zobaczyć jak Czaruś na Państwa zareaguje, czy i Państwo przypadną mu do gustu. Zawiadomiłam już red i ona ma się zająć zorganizowaniem spotkania poza ścisłym terenem schroniska. Czaruś wyjdzie na spacer do okalającego schroniska parku (nie wiem czy to można tak nazwać, ale w każdym razie chodzi o przylegające tereny zielone) i tam spotka się z Panią Moniką i jej Bratem. Tak więc drogie ciotki do soboty trzeba zachować spokój :) A ponieważ okazuje się, ze Pani Monika ma stały dostęp do netu i jest z nami na wątku, dobrze by było żebyśmy wytrzymały do soboty i nie pisały niczego co mogłoby być odebrane jako wywieranie presji 1. wywieranie presji jest karalne :evil_lol: 2. nie chcemy przecież, żeby potencjalne DS podejmowały decyzje pod wpływem emocji, a potem nasi podopieczni żeby wracali do schroniska, więc szanujmy te potencjalne DS, które odpowiedzialnie podejmują decyzje Ale oczywiście kciuki trzymać można a nawet trzeba :thumbs: -
[quote name='asik007']Selenga jeszcze raz wielkie dzięki za sprawdzenie DT :multi:[/quote] Przeca to nie ja sprawdzałam :) Dziewczynom z Radomia się należy to podziękowanie Możecie je też zapytać o kastrację, bo jakoś dziwne wydaje mi się wiezienie psa spowrotem do Łodzi żeby go wykastrować skoro w Radomiu też są weterynarze, którzy to potrafią zrobić :) Może zresztą Donka z DT ma sprawdzonego weterynarza
-
Z moich doświadczeń na allegro wynika też że skuteczność w docieraniu do ludzi bardzo rośnie jeśli: - za każdym razem aukcja ma inny tytuł (wymyślanie chwytliwych tytułów co 2 tygodnie to koszmar) - za każdym razem w aukcji jest inna miniaturka Po prostu jak pies jest ogłaszany za każdym razem pod tym samym tytułem i z tym samym zdjęciem w miniaturce, to ludzie rozpoznają tę aukcję i nawet do niej nie zaglądają. Przy ciągłych zmianach ten pies jest za każdym razem odbierany jako nowy, co zwiększa ilość osób zaglądających do niego. No i zdjęcie do miniaturki powinno być tak dobierane żeby po zmniejszeniu widać na nim było jak pies wygląda - czasem bardzo fajne zdjęcie w normalnej wielkości, po zmniejszeniu staje się tylko kolorową plamą, a miniaturki na allegro są na prawdę maleńkie
-
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
obawiam się że nie - pani ma chyba dostęp do netu tylko w pracy powinnam wiedzieć jutro rano -
Pobili mnie, straciłem wzrok (Radom) --Czaruś pojechał od Mori do domku!
Selenga replied to red's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj się odbywa narada rodzinna, więc mam nadzieję, że się zakończy decyzją - jakakolwiek by ona nie była -
Monday wrzuciła na wątek [url=http://www.dogomania.pl/forum/f937/tymczasowy-dom-platny-129998]Tymczasowy dom (płatny) - Dogomania Forum[/url] wrażenia z wizyty w potencjalnym DT - jest super :) A jeśli chodzi o pieniądze na DT to wydaje mi się, że to też jest do załatwienia - pieniądze może zbierać ktoś inny na swoje konto i przekazywać je do DT - można ustalić od razu z DT, że pieniądze będą wpłacane na ich konto tylko wtedy będzie trzeba ustalić kto wpłaca pieniądze na domek a kto na inne potrzeby psa