Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6677
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. To jeszcze 2 banerki dla Nelly [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/ck-wielka-mala-nelly-sytuacja-krytyczna-grozi-nam-likwidacja-schroniska-138078"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/nelly3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/ck-wielka-mala-nelly-sytuacja-krytyczna-grozi-nam-likwidacja-schroniska-138078"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/nelly4.jpg[/IMG][/URL] i jeszcze jeden ogólny, może się przyda [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1166/azyl-cichy-kat-50-4-07-klub-detox-ul-pilsudskiego13-tg-koncert-na-ck-78823"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/cichykat.jpg[/IMG][/URL]
  2. ok, to przygotuję odpowiedni banerek
  3. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam , bo banerek w podpisie Sally widzę :) ale skoro wołacie o banerki to bardzo proszę: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/ck-wielka-mala-nelly-sytuacja-krytyczna-grozi-nam-likwidacja-schroniska-138078"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/nelly1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/ck-wielka-mala-nelly-sytuacja-krytyczna-grozi-nam-likwidacja-schroniska-138078"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/nelly2.jpg[/IMG][/URL] podlinkowane
  4. Biorąc pod uwagę, że numer konta jest podany w pierwszym poście to trudno się dziwić, że nikt się nie rwał do wpisywania drugi raz :)
  5. [B]Zapraszam na bazarek dla Dropsika [url=http://www.dogomania.pl/forum/f99/autorska-bizuteria-na-hotel-dla-maltretowanego-dropsa-do-30-09-a-146794]Autorska biżuteria na hotel dla maltretowanego Dropsa do 30.09 - Dogomania Forum[/url][/B]
  6. [quote name='anhata']Czarus jedzie do domku ??????uoaa :))).....trzymam kciuki wiec :)[/quote] Nie cioteczko, nie jedzie do domu Na razie jedzie do hoteliku u Morii
  7. No właśnie dzwoniłam żeby wszystko ustalić. Wszystko jest przygotowane na transport w sobotę, z tym, że ja z Warszawy do Elbląga mogę wyjechać dopiero ok. 17:00 bo tak kończy pracę osoba towarzysząca. Czarusia mogę odebrać wcześniej, ale nie chciałabym go długo trzymać bez potrzeby w samochodzie, bo o wyciąganiu go z samochodu i wciąganiu drugi raz to raczej mogę zapomnieć. Zadzwonię jutro to ustalimy wszystko dokładnie. P.S. własnie dzwoniłam drugi raz, ale tym razem jest zajęte :)
  8. [quote name='marlenka']Ale nam nie chodzi o implant oka a podniebienia. on ma prawdopodobnie dziurę która łączy jamę " ustną " z przegodą nosową . To jest tak ze jedzenie wkładamy do japki a noskiem wychodzi . [/quote] Sorry, źle zrozumiałam :) To rzeczywiście nie może tak zostać :)
  9. Czasem trzeba psa w kagańcu wyprowadzać dla jego własnego bezpieczeństwa - moja Saga tak chodziła, bo zjadała wszystkie śmieci spożywcze jakie znalazła na trawnikach, a potem chorowała.
  10. [quote name='asik007'] Około 25.09 można już będzie Skrytka wykastrować no i myślałam żeby go może zaczipować. I teraz pytanie czy znalazby się ktoś kto mieszka bliżej i mógłby tego dopilnować?[/quote] napisz do Monday - ona jest z Radomia i ona wizytowała DT :)
  11. [quote name='marlenka']Wczoraj zdjęcia Tuptusia zostały wysłane do weta , później dzwoniłam i jak się okazało potrzebny będzie implant czy cos takiego żeby mu " zakleić" tę dziurę w pyszczku. Wetka ma się zorientować jakie są ceny takich impantów wtedy musimy podjąc decyzję bo leczenie będzie baaardzo drogie. Samo zatkanie dziury może być to koszt nawet 1000 zł . Ale to też nie jest jeszcze potwierdzone. Natomiast jeśli chodzi o oczko to jeżeli nic po gałce ocznej nie zostało to w grę wchodzi tylko zszycie , jeśli zaś zostało to potrzebne będzie patroszenie ale tutaj koszty nie będą wielkie zależy co będzie dziś zadzwonie do tej wetki i spytam czy szukała implantu a Wy przemyślcie co robimy bo kasa ogromna potrzebna[/quote] Cioteczki jestem na bieżąco z implantami bo byłam niedawno (2 tygodnie temu) w klinice dr Garncarza z moim futrem i była też rozmowa o implantach. Sam implant kosztuje 150 zł (tzn gałka silikonowa), koszt operacji był oceniony na ok. 500 zł. Ale w tym przypadku chodziło o moje własne prywatne futerko. W klinice dr. Garncarza było operowane moje drugie futerko zanim do mnie trafiło i miało amputowane oczko i zszyte powieki - kotka była bezdomna, pod opieką fundacji i operacja została wykonana po kosztach materiałów tylko. Z tego co wiem, w tej klinice inne bezdomniaki są też leczone po kosztach materiałów i konsultowane bezpłatnie. Drugie futerko ma też pustą dziurę po gałce ocznej i na dodatek to się trochę paprało - mimo to lekarz stwierdził, że nie ma sensu jej męczyć, dostaliśmy tylko krople dezynfekujące i jeśli nie będzie sie paprało to tak ma zostać. Jeśli się będzie paprało to wtedy implant, ale to nie jest taka prosta sprawa, bo jeśli oczodół jest wygojony, to brzegi powieki zrosły się jamą oka i trzeba to przycinać, dotrzeć do żywego mięsa bo inaczej na implancie nie zarośnie, może tej skóry na pysku brakować (u mojej tak jest) i nie ma gwarancji, że przeszczep skóry z innego miejsca się przyjmie. Więc jeśli oczodół nie jest źródłem infekcji, wstawianie implantu nie jest konieczne.
  12. [quote name='gonia66']nO...czyli jak logistyczne postępy ida???pisz nam tu Kochana cioteczko, bo my cicho siedzimy ale zebys widziala moje "tipsy"...marny widok:cool3::cool3::cool3:;):lol:[/quote] jedziemy w sobotę, muszę jeszcze tylko pouzgadniać w schronisku wszystko postaram sie w dzień coś opisać, bo muszę skończyć coś pilnego dla klienta i pewnie do rana mi zejdzie :(
  13. [quote name='gonia66']Cisza przed burzą...wekend nadchodzi wielkimi krokami przeca- nie???:loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] No właśnie, zajmujemy się logistyką a nie literaturą :evil_lol:
  14. ups, widzę, że robiłyśmy równolegle z Larą mam nadzieję, że się nie dopatrzą :)
  15. [B]wyróżnione allegro dla suniek [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=744979433]Szorstkowłose szczeniaki szukają dobrego domu (744979433) - Aukcje internetowe Allegro[/url][/B]
  16. Banerki dla malucha [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/szczeniaczek-z-mega-przykurczem-w-schronisku-pilnie-potrzebny-dt-146549"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/przykurcz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/szczeniaczek-z-mega-przykurczem-w-schronisku-pilnie-potrzebny-dt-146549"][IMG]http://dogo.egonet.pl/banery/przykurcz2.jpg[/IMG][/URL]
  17. Ja się szykuję na wyjazd w najbliższy weekend. Chcę wszystko tak zorganizować żeby było bez przesiadki, mniejszy stres dla psa. Kaganiec oczywiście tak, zwłaszcza że z postu Borysa wynika, że Czaruś nie chorował w podróży. Mam plastikowy kaganiec w domu, po mojej Sadze, niestety trudno zgadnąć na odległość czy będzie pasował. Konkretne informacje o wyjeździe będę mogła podać jutro, jak wróci moja lokatorka, która ma ze mną jechać.
  18. Dziewczyny, wydaje mi się że to nie w porządku - oceniamy postępowanie Pani Moniki i jej Brata wg tego co nam się wydaje, że byśmy zrobiły. Część z nas ma doświadczenie z trudnymi przypadkami, o wielu, bardzo wielu czytamy na forum, śledzimy postępy takich psów, widzimy, że to się udaje. Prawdopodobnie mamy dużo racji - wyciągnięcie psa na siłę z samochodu, doprowadzenie (chyba raczej zaniesienie) do domu, własne posłanie, miska z jedzeniem i spokój mogłyby całkowicie zmienić stan Czarusia. Ale to nie my musiałyśmy go z tego samochodu wyciągnąć, nie my szarpałyśmy się z gryzącym psem i nie my patrzyłyśmy na jego strach. Te z nas, które oswajały podobnego psa dałyby sobie pewnie radę, ale ile z nas też by się poddało nie wiedząc co robić? O 4 nad ranem nie ma nawet kogo poprosić o pomoc czy radę. Po prostu sytuacja przerosła możliwości Pani Moniki i jej Brata. Prawdą jest, że nie da się poznać wszystkich psów ze schroniska kiedy kilka wolontariuszek musi zająć się kilkoma setkami psów, nie da się nawet każdego na spacer wyprowadzić, a co dopiero poznać jego charakter czy ograniczenia. Prawdą jest, że z naszej perspektywy pobyt Czarusia w schronisku od lutego, to jest krótki czas - chyba tylko wyciąganie szczeniaków zagrożonych parwo trwa szybko, inne wyciągane psy mają za sobą po kilka lat pobytu w schronisku. Faktem jest że Czaruś trafił do schroniska po tym jak został przez człowieka okrutnie skrzywdzony - nie tylko stracił wzrok, ale przede wszystkim został strasznie pobity. Nie wiemy jak był traktowany wcześniej, ale bardzo bym się zdziwiła gdyby znał człowieka z dobrej strony - w końcu nikt nie tłucze ukochanego psa żeby go zabić. W schronisku też przecież nie był przytulany i rozpieszczany. On ma prawo się bać i ma prawo się bronić. Nie wiem czy p.Magda, psycholog współpracujący ze schroniskiem z nim pracowała - w warunkach schroniskowych i tak dałoby to niewielki albo żaden rezultat. Tym bardziej nie możemy za zaistniałą sytuację obwiniać ludzi, którzy mimo najszczerszych chęci nie byli w stanie sobie z nią poradzić. Cały czas myślę o tym co myśmy przeoczyły, czego nie przewidziałyśmy, co można było zrobić żeby ta historia się inaczej skończyła. Nie znam Czarusia, nie widziała nigdy jak się zachowuje, nie sądzę żeby pracownicy schroniska byli w stanie przewidzieć jego reakcję w tej konkretnej sytuacji. Ale myślę, że wszyscy popełniliśmy błędy i zastanawiam się co teraz zrobić, jak wyciągnąć Czarusia ze schroniska i go zsocjalizować. Bo to że nie może w schronie zostać jest dla mnie oczywiste - potwierdził to pracownik, z którym Borys rozmawiał - skoro on uznał psa po 7 miesiącach w schronisku za psa nieadopcyjnego to im dłużej on tam zostanie, tym gorzej z nim będzie. Nie wiem jak wy, ale ja sobie nie wyobrażam żeby on miał sopędzić resztę życia w schroniskowym boksie. Wierzę w to, że Moria potrafi go przekonać, że człowiek nie oznacza samego zła. Tylko jest mały drobiazg - trzeba go do Morii dostarczyć. Skoro on się tak broni przed wejściem i wyjściem, to łączony przewóz odpada, przerwa w podróży też. Kontener? Musiałby być duży i też nie wiadomo jak on na niego zareaguje. Sedalin? Na 6-7 godzin podróży? Nie da się chyba, nawet narkoza tak długo nie działa. Inne środki uspokajające chyba to samo. Myślę, że trzeba się poradzić osób, które już takie transporty trudne przerabiały. I jeszcze do Borysa. [quote][FONT=Verdana]I już na koniec – naprawdę życzę wszystkim użytkownikom tego forum, oby nigdy nie musieli przechodzić przez to co my.[/FONT][/quote][FONT=Verdana] Znaczna część z nas przez to przechodziła, ja 2 razy, inni wielokrotnie. I będziemy przechodzili nadal. Bez tego takie psy nie miałyby żadnej szansy. Nigdy nie zapomnę oczu mojej Sagi (w awatarze) kiedy po 1,5 godziny czułego serdecznego mówienia do niej zdecydowała że nie ugryzie, że pozwoli mi się dotknąć i sztywna, dygocząca z przerażenia schyliła nisko głowę, wciśnięta w kąt szczerzyła zęby i patrzyła mi w oczy niepewna czy rzeczywiście moze mi zaufać... Ja wtedy też nic nie wiedziałam o trudnych psach... I bardzo sie bałam... [/FONT]
  19. taaaa, zwłaszcza jak szczerzy zęby, kłapie i warczy jak rotwailer.... :diabloti:
  20. hasła hasłami, a papuga złotówkożerna jest, więc ja może zadbam o przyziemne sprawy... 62 zł z bazarku poradnikowego przelane na konto Pirata: [URL]http://dogo.egonet.pl/bazarki/pirat2/przelew_pirat.pdf[/URL]
  21. Trzeba się przespać z tematem i jutro się na pewno coś wyjaśni W każdym razie ja się szykuję na wyjazd z Czarusiem za tydzień, jak się nie uda nic innego wymyślić, to jeszcze mogę go przewieźć w kontenerku. Czy wiadomo jak Czaruś reaguje na inne psy? Bo ja będę musiała zabrać swojego Guzika, nie będzie miał z kim zostać.
  22. [quote name='gonia66']Selenga jest dobra z geografii, za to ja noga:mad::mad:Daleko to z Gliwic do Radomia???:oops:[/quote] 3 razy dalej niż z Warszawy do Radomia :)
  23. [quote name='gonia66']Jestem więc do Twojej dyspozycji Kochana cioteczko..Nikus ktory wiozl Sledzika zaproponowal ze jak bedzie potrzeba- pomoze w transporcie...:roll: Co o tym myślisz????[/quote] A skąd jest wujek Nikus - skarb nieoceniony, bo rzadkie zjawisko na dogo jak nie przymierzając wollemia nobilis? Bo jakby miał jechać przez pół Polski do Radomia...
  24. [quote name='gonia66']Selengo- serio????Czyli Czarus moze jechac...???Za pierwszy miesiac ma od Malgosi, potem za drugi ma jeszcze 100 od Malgosi i deklaracje, wiec bedzie..i od listopada deklarujesz 55 zł dla Czarusia???Napisz to wyraźnie proszę, bo nie mogę uwierzyc..:multi::multi::multi: A czy na transport mozemy liczyc tak jak bylo na poczatku???:oops::oops::oops:I jesli tak to kiedy??Bo d Morii moze jechac nawet jutro w takim razie:loveu::loveu::loveu:[/quote] Goniu, tak deklaruję te 55 zł od listopada. Jak będzie trzeba to nawet więcej. Transport też chociaż zastanawiam się jak to zrobić, bo ja sobie z nim sama rady nie dam, a koleżanka która by ze mną jechała na psach się nie zna, więc tym bardziej może być kłopot. No ale ja i tak wcześniej niż w weekend nie mogę pojechać, więc coś może wspólnie wymyślimy.
  25. To ja jeszcze dodam, że Lalunia-Niunia2 to bardzo bojowa staruszka i swoje zdanie ma - ona tylko tak słodko wygląda :evil_lol: Pod lecznicą zobaczyłyśmy sunie z bardzo zdeformowana łapą i Negri poszła zapytać weta czy zna tę sunię, a mała została ze mną. Nie dała się nawet podrapać za uchem, chciała mnie zjeść, warczała tak wściekle, że nie miałam żadnych wątpliwości, że mam się od niej od..... no powiedzmy odkolegować. Boska była jak się tak wkurzyła :diabloti: A tak poza tym to możecie nam tylko zazdrościć - takiego ciasta jakie piecze teściowa Reni to już całe wieki nie jadłam, a babeczki waniliowe to po prostu poezja....
×
×
  • Create New...