Onaa
Members-
Posts
26813 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
37
Everything posted by Onaa
-
Cieszę się że się udało uzbierać pieniążki na zbiórce, to ogromna pomoc. Zwłaszcza że doszły koszty związane z koniecznością zrobienia operacji usunięcia śledziony - przewidywany koszt to 1500zł. Natomiast Wam tutaj jestem bardzo wdzięczna bo Wy od razu pośpieszyliście z pomocą Guciątku . A miło że grono osób interesujących się losem Gucia się powiększa :).
-
Dziękuję że jesteście ze mną i z Guciem, za Wasze ciepłe słowa, za wsparcie. Od czasu do czasu nachodzą mnie myśli, dlaczego to wszystko się przytrafiło mojemu Guciowi . Gucio ma różne dni, raz jest słabszy raz jest lepiej. Właściwie już od końca grudnia, od tych ataków zaraz po Świętach każdy dzień jest niewiadomy. Na szczęście obecnie dobrze toleruje leki, które bierze, apetyt ma spory - to jego główna czynność życiowa - to pewnie też trochę przez steryd który zażywa. Jedzeniem jest zainteresowany choć nie jest już tak czujny jak kiedyś, na zapachy czy smaki , kiedy to potrafiło coś zaszeleścić w kuchni a on już leciał no i nie zawsze to co by chciał zjeść jest jedzeniem więc trzeba uważać przy nim. Spacerki są krótkie, i bardzo powolne. Gucio jest nadal sprawny fizycznie ale ta strona , bliżej której jest guz w mózgu jest słabsza. Gucio jest i zawsze był psiakiem bardzo przyjaznym do całego świata , ludzi, napotkanych psiaków , kotków (też się zdarzyło) i zawsze chętnie się witał, teraz nie jest już tak zainteresowany otoczeniem, nadal przyjazny ale trzyma się z boku. W domu dużo odpoczywa, nie broi tak jak kiedyś mu się zdarzało. Nie wskakuje na łóżko. Ale wciąż przychodzi po głaski, buziaki, żeby się przytulić.
-
Jednak po przemyśleniach postanowiłam, że lepiej będzie od razu usunąć śledzionę, później poczekać na wynik badania histopatologicznego i wtedy jak wszystko będzie bez przeszkód to operować najszybciej jak się da guza mózgu. Edit. Jutro mamy echo serca,. Potem badanie krwi. Bardzo mi żal Gucia że tyle będzie musiał znieść ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze , i że się uda. I że zniesie obydwie operacje możliwie najlepiej.
-
Dzisiaj Gucio był u neurochirurga w Krakowie który miałby go operować. Myślałam, że ustali termin operacji i zaleci konieczne przed zabiegiem badania (badania krwi , echo serca). Niestety przeszkodą okazał się guz na śledzionie - Gucio miał robione w tym roku USG brzucha. Myślałam że to nie jakieś bardzo ważne, że trzeba to tylko kontrolować ale dziś wet powiedział że najpierw trzeba się uporać z tym guzem na śledzionie bo to może być niebezpieczne :(. Także stoimy z Guciem przed jeszcze jednym wyzwaniem, a na zrobienie operacji guza mózgu nie ma dużo czasu. Biedny Gucio . Na ten moment rozwiązanie jest takie aby zrobić biopsję śledziony i jeśli ona nie wykaże nic niepokojącego to skupić się już na guzie mózgu, natomiast gdyby okazało się inaczej to trzeba będzie najpierw usunąć śledzionę. Przyznaję że chciałabym żeby operacja guza mózgu Gucia była już za nami. A tak to kolejny czas, stres, finanse. Biedny mój Gucio, wszystko teraz naraz się u niego skupiło.
-
Ja ze swojej strony prosiłabym o wsparcie dla mojego Gucia z guzem mózgu, który przyjechał do mnie też z zamojskiego schroniska trzy lata temu na dt ale został już na stałe. W tamtym roku zaczęły się ataki padaczki a w tym - diagnoza :(. Teraz walczymy o jego życie i komfort, zbieram na jego operację , leczenie.
-
Rozliczenia finansowe Łatusia - ciąg dalszy: stan konta na dzień 19 stycznia 2025 to 617,38zł w tym wpłaty na styczeń od: Dulska - 20,00 MikAga - 30.00 Nesiowata - 10,00 konfirm31 - 20,00. I teraz bardzo Was proszę o propozycje na jakiego pieska w potrzebie chcecie przeznaczyć pieniążki po Łatusiu. Proszę o informacje do 2 lutego.
-
Przepraszam że znowu z opoznieniem. Na koncie łatkowym są wpłaty - przeglądałam do 19.01.2025 - od MikAga ( w grudniu i styczniu), Nesiowata ( w grudniu i styczniu), helli (w grudniu i styczniu), konfirm31 (w grudniu i styczniu), Mazowszanka13, p. Agnieszka znajoma elik, Aldrumka, p.Beata z fb, dorota1, Filipki i Dulska - bardzo dziękuję . Hotelik za listopad - 510,00 i grudzień - 315,00 - opłacone. Zrobię jeszcze zestawienie - wpłat na miesiąc styczeń bo Łatuś już od końca grudnia w swoim domu - to może ktoś by chciał zwrotu pieniążków lub przekazania na jakiegoś pieska - to bardzo proszę piszcie , najlepiej tutaj na wątku bo skrzynkę mam najczęściej zapchaną.
-
Przepraszam że zaniedbałam trochę wątek Łatusia , jutro zrobię rozliczenie żeby wszystko było jasne. Rozmawiałam nie dawno z panią Łatusia i u nich wszystko ok. choć Łatuś zaczął się trochę buntować do wkładania szelek jak wychodzi na spacer, no i jeszcze nie chce sypiać na łóżku. Pani mówiła też że jest typem pieszczocha ale myślę Łatuś z czasem nawiązuje głębszą więź, poza tym jest pieskiem grzecznym, lubi towarzyszyć swojej pani w różnych czynnościach ale też nie absorbuje cały czas sobą opiekuna, potrzebuje więcej czasu żeby odpocząć, wyspać się, pani mówiła że pod względem charakterów się zgrali :). Także Łatuś ma swój dom, i mam nadzieję że spędzi w nim jeszcze sporo dobrego szczęśliwego życia
-
Bardzo dziękuję że jesteście z nami z Guciem. Długo myślałam nad decyzją, próbowałam też podejść do niej intuicyjnie, emocjonalnie. Nie ma idealnego rozwiązania. Generalnie jestem za jakością życia - do końca. I tą jakość i komfort chcę Guciowi zapewnić niezależnie ile dane mu będzie żyć. Ale jest u mnie trzy lata, nie wiem jakie przedtem miał życie, ale te ostatnie trzy lata dołożyłam wszelkich starań żeby były beztroskie dobre pełne miłości spokoju. I bardzo chciałabym żeby tych lat było więcej. Operacja daje taką szansę. A ja przyznam szczerze nie wyobrażam sobie żeby go pożegnać za kilka tygodni, może miesięcy. Gucio chce żyć. Chciałby żyć bez bólu, swobodnie, znowu cieszyć się w swoim tempie psim życiem. Dlatego zdecydowałam się że zawalczę o operację Gucia. Wiem że teraz potrzebna jest o wiele większa kwota - ale w tym teraz pokładam nadzieję. Będę wdzięczna jeśli nadal będziecie z nami Koszty operacji w Krakowie dr Konopka- ok. 8.000 zł plus opieka w całodobowym szpitaliku - po zabiegu musimy sami przewieźć tam Gucia i nie wiem ile tam zostanie, czy wystarczą mu trzy doby czy tydzień czy dwa tygodnie - koszt 1 doby to 250 zł. Trzeba będzie też zrobić badania przed operacją i oczywście wizytę kontrolną.
-
Pieniążki już na koncie - bardzo dziękuję za pomoc dla Gucia - ponieważ jest sporo wydatków w tym także na leki to pieniążki przeznaczyłam na zakup Luminalu ktory Gucio zażywa dwa razy dziennie. Dziękuję!