Aha, aha ;);).
Zaraz na anglika... a potem weekend (chociaż ja mam łikend od środy :evil_lol:). A gdybym nie była chora to dzisiaj po angliku pojechałabym na spiską, na łyżwy :placz:. Może jednak jeszcze nammówię rodziców, bo tak naprawdę to gardło już mnie nawet w ogóle nie boli... :) Nie kaszlę i w ogóle... :)