Dropcio wyściskany:lol:. Przywiozłyśmy mu koleżankę Igiełkę - z tego samego psiego bidula.
Dropek nie do poznania. Cudowny, radosny i nad wyraz dziarski. Hehe i ma spida ,że szok. Czekał na nas przed furtką ze Stonką. Gdzie Ci ludzie maja oczy, że nikt go jeszcze nie wypatrzył. Widać, ze chłopak szczęśliwy jak i całe stadko stonkowe. Wszystkie psiaki zadbane i wpatrzone w Anię jak w obrazek.:lol: