Oj Kubusiu, Kubusiu. Aga współczuję wiem,że nie jest łatwo. Lora tez poczuła sie za pewnie. Zaczyna podgryzać niby w zabawie, ale boli jak cholera. Telefonów zero. TZ traci cierpliwośc a mój Franek jest biedny. Kocham tego babiszona, ale musi znaleźć dom.