Zaniepokoił nas wyciek z rany i osowiałość Figi. Byliśmy z dziewczynka u weta. Na szczęście nic złego się nie dzieje. Na dole rany zrobiła sie nie wielka dziurka skąd wycieka płyn surowiczy. Dostała antybiotyk w maści i ma wyczyszczone uszka.Była bardzo dzielna. W aucie ruchliwa jak diabli. Ja baba niecałe 160 w kapeluszu potraktowana zostałam jak worek treningowy. Siadała mi na brzuchu i ugniatała jak ciasto drożdżowe. całą drogę rozdawała całusy.