-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lolka
-
[quote name='kasia310']Codziennie mam telefony o Bellę, ale jeszcze nikt sie nie zdecydował, chociaz wczoraj dzwonił wydawało mi się juz konkretny facet.... Miałam tez telefony o Maniusia, który już poszedł....i to tyle Madzia jutro mam jedyny dzien na schrooo, możesz jechać?[/QUOTE] Kasia do mnie też dzwonią o Bellę , niby zachwyceni, chętni ale nic z tego nie wynika.....nie wiem o co chodzi, może co niektórzy nie doczytali w ogłoszeniach o sterylce i jak ich o tym informuję to zong Kasiol jak pojedziesz to kuknij czy ta gwazdencja jest nadal gdzieś ukryta, proszę :) [IMG]http://images41.fotosik.pl/646/df6de20a29fd1857.jpg[/IMG]
-
miałam telefony w sprawie Belli i rudego hasiora.......zobaczymy może akurat ;) fajnie że Kubus ma już chałupkę, dziękujemy Astridg :) a "moja" Sonia doszła już całkowicie do siebie i zaskakuje mnie na każdym kroku....ona chyba kiedyś, kiedyś -pewnie zanim trafiła do tych dziadów musiała być szkolona, bo zaczyna sobie przypominać komendy....wie co to stój, noga, do przodu, równaj, siad ............pieknie chodzi na krotko na smyczy - przyklejona do nogi......jestem z niej dumna :) ....ona tak bardzo się stara, że czasami serce mi peka na samą myśl o jej przyszłości
-
[quote name='Sertralinum']Czy ten pies nadal czeka? Jestem bardzo zainteresowana.[/QUOTE] tak on nadal czeka .......to bardzo kontaktowy, mądry i łagodny psiak..........spacery z nim to czysta przyjemność , harce i zabawy:)...zanim trafił do schroniska mieszkał w domu......jego historia jest taka, że oddał go do schroniska facio jedynie do hotelu, płacił z tego co pamiętam przez prawie rok a potem stwierdził, ze już go nie chce i zrzekł się do niego praw......Torro tak straszliwie na początku płakał, nie chciał/nie umiał siedziec w budzie ani na łańcuchu, jak tylko ktoś się w zasięgu jego wzroku pojawił to głośno wołał aby się nim zając, lizał, przytulał się i lamentował....naprawdę super psisko
-
[quote name='astridq']U Beaty było chyba gorzej, do mnie trafił już bardziej "żywy" i po paru dniach się rozkręcił na całego. A jak te Wasze bobasy, przeżyły wszystkie? My kiedyś w domu 3 straciliśmy bo suka je odrzuciła i nie dało rady odchować ;([/QUOTE] z pięciu maluszków dwa niestety nie przeżyły ,................ wogóle to miałyśmy stracha, że ani jednego nie uda nam się odchować...nie pamiętam teraz dokładnie ale jak je zabrałyśmy to one miały dwa a może trzy dni
-
[quote name='astridq']Wg oceny weta mały ma teraz około 5 tygodni ;)[/QUOTE] to jak on do Ciebie trafił to miał zaledwie 3 tygodnie ?!?!, ...............z Kasią tez kiedyś miałyśmy takie bobasy, jak je zabrałyśmy ze schroo to miały kilka dni, pamiętam, że pierwsze trzy tygodnie chodziłyśmy jak zombi z braku snu....to był bal :)
-
[quote name='kasia310']Kurcze blade! co rzuciła sie ta hasiorka na Sonię? A ta baba co? nic? A co to za babsko takie!!!??? Z Leśnej?? Nic się Soni nie stało??? Jeden telefon o Bellę miałam, babka z Krakowa, ale znowu odległość stanowi problem... Agniecha a ta pani chce po Bellę na 100% przyjechać?[/QUOTE] Kaisuchna to wszystko zależało/zależy od tego czy ona na smyczy umie chodzić bo miałaby mieszkać w mieszkaniu....ale Michal mi powiedział niestey, że ona ciągnie jak diabli....no i klops, to może stanowić poważny problem w mieście ...........no nic jutro zadzwonię do tej babeczki i powiem jak jest a właścicielka suni która pogryzła mi Sonię to jeszcze do mnie skakała !!!....ale nie zdziwiło mnie to zbytnio bo ta hasiora lata czasami luzem po mieście i na ludzi pokazuje zęby, to również baby nie rusza......jeszcze raz ją zobaczę gdzieś na ląfrach albo mi Sońkę stłamsi to zgłaszam sprawę ...... dowiedziałam się też dokładniej jak wcześniej żyła Sonia :(.....głównie siedziała zamknięta w kurniku na łajnie albo w komórce na słoikach i flaszkach....oczywiście na łańcuchu i jak tylko się urwała to leciała na pola łapać myszy, pewnie z nadmiaru karmienia to robiła.....biedne suczydło takie miało podłe życie.....tak bardzo martwię się o jej przyszłość...aż ryczeć mi się chce, bo boję się co to z nią będzie :(
-
[quote name='magda z.']haha to znaczy że mam jej cosik dorobić? ....a można to jakoś zmienić i dopisać - SUNIA ....??? bo to rzeczywiście ten telefon mógł być w jej sprawie ja tylko niegramotna nie skojarzyłam że mogli nie domyślić sie że to dziołcha[/QUOTE] No własnie tam jest problem z edycją - tylko ona jets tam jako owczarek długowłosy, więc już wiemy o kogo chodzi. tekst Ładnie chodzi na smyczy, grzeczna, uwielbia zabawy z piłkami, zostawiona przez właścicieli w opuszczonym budynku... Pilnie szuka domu[/QUOTE] aaaaaaaaaa to oni o Sońkę pytali....ale w dalszej rozmowie i tak powiedzieli że chcą psa młodego a Sońka to babucha.....niech jakiś w schroo skorzysta z szansy :)
-
Aga przejrzałam moje anonse na naszej ulubionej stronie - tam w sumie Sonia ma takie ogłoszenie, że prawie jak facet....;)[/QUOTE] haha to znaczy że mam jej cosik dorobić? ....a można to jakoś zmienić i dopisać - SUNIA ....??? bo to rzeczywiście ten telefon mógł być w jej sprawie ja tylko niegramotna nie skojarzyłam że mogli nie domyślić sie że to dziołcha
-
jak nigdy przeczytałam Wasze przygody od "dechy do dechy" ...dawno się tak nie uśmiałam...watek boski :) ....oczywiście szczerze współczuje nerwów i strat, lecz mimo wszystko ucałujcie te Wasze chodzące "kule armatnie" niestety ja w tej materii nie mam się czym pochwalić .... z dziką rozkoszą jednak tu u Was zagoszczę , jeśli pozwolicie rzecz jasna :)
-
[quote name='magda z.']Bidna Sonia, mam nadzieję, ze wszystko w porządku... Aga może jutro zadzwoń do kierownika, jak babka by się zgodziła na ten weekend przyjechać np w sobotę, to myślę, ze problemu by nie było z rezerwacją. Zrobiłam jescze 2 ogłoszenia BENIA, tutaj kontakt tylko na Kasię, bo się miziały, ja ją zresztą też bliżej poznałam, fajna z niej psica [URL]http://www.zinfo.pl/ogloszenia/wpis/9480[/URL] DAISY, ulubienica P. Kazika, podałam kontakt na schronisko, bo ta dziewczyna wzbudza respekt, chętny musi się z nią sam zapoznać, chociaż jest miła:) [URL]http://www.zinfo.pl/ogloszenia/wpis/9483[/URL][/QUOTE] kurcze ciotka, kierownik już chyba mi jej nie zarezerwuje.......a Pani chętna na adopcje Bellindy niech nam szybciutko się tu objawi :) sama Pani przyznała się, że czyta te nasze dyrdymały więc zapraszamy.... :) Magda czy to aby oznacza, że Daisy może dziabnąć ?? :) a jesli chodzi o Sonie to zobacze jutro, jak jej spuchnie polik to muszę interweniować, dodatkowo wracała juz kulejąc, tak ją ta menda poobijała..............a i jeszcze jedna rzecz, chyba odkryłam dlaczego ona czasami nadal oddycha przez buziuchnę a nie przez nos(myślałam że nadal ma płuca chore) a tu okazuje się, że ona ma pustą przerwę między kością a chrząstką nosa .....musiał jej ktoś kiedyś złamać nos i chrząstka nie zrosła się z kością :( w jej sprawie zero telefonów :( :( :( Joasia ja niestety nie umiem robic banerów
-
mam całkiem sensowe zapytanie mailowe w sprawie Belli...babeczka ze sląskiego , sama chce przyjechać.....niestety po wybryku gościa z wroo przypuszczalnie zerowe szanse na ponowna rezerwację w razie "W" i w konsekwencji dość komplikuje to sprawę bo jakby zdecydowała się przyjechać bądź co bądź spory kawał to nie mogę dać nikomu gwarancji że ona właśnie tego dnia nie zostanie adoptowana przez kogoś bezposrednio ...przez jednego durnia wszystko jest trudniejsze a dziesięć durni i dziesięć razy trudniej..... Sońkę mi dzisiaj sponiewierała i ugryzła zdzira huski....a większa zdzira to jej pańcia co mimo wielokrotnych próśb nie wzięła ją na smycz.....kilka razy już miałam problem z tym psem ale dzisiaj posunęła się do ostatecznosci i skoczyła na Sońkę, nie miałam raczej pola manewru:(...Sonia się broniła ale nie ma już tyle sił aby stawić czoła młodej sprawnej suni.....jeszcze jeden taki numer i normalnie idę na obdukcje i skargę składam na babsko, tym bardziej że agresywny pies po ulicach samopas tez biega............jesoo ale się zgrzałam no - Soniuchny mi szkoda, tyle już psisko wycierpiało a tu taka akcja
-
[quote name='zuziaM']Dziewczyny, ktos tu z watku jest z Pienska, tylko nie pamietam kto. Pamietacie moze ????? Potrzebuje kontakt, bo jest prosba o sprawdzenie domku dla szczeniaczka wlasnie w Piensku. Ja mialam pojechac, ale przyjechal do mnie piesek i nie moge wyjechac, bo musze go poobserwowac, jak sie zachowuje w kojcu. PROSZE !!!!!![/QUOTE] Beata19 jest z pieńska ......:)
-
[quote name='magda z.'][url]http://www.zinfo.pl/ogloszenia/wpis/9412[/url] Czy takie może być? Podałam czip psa i kontakt do schroniska - tak jak z większością ostatnio, tylko Bella jest z danymi na Agę i Kasię. Jak dorobię kolejne psy to Wam dodam przykładowe linki, aby zonków póxniej nie było. Może na tej owczarkowej fali jescze inne pójda... Dorobię też Beni, która jest wycięta, tam dam namiar na Kasię i schronisko, bo Kasia ją miziała.[/QUOTE] :) super :) Magda niestety nikt w sprawie Belli nie dzwonił...facia z wrocławia co nas przez tyle czasu zwodził to dosłownie bym udusiła, mam do niego telefon ale nie zadzwonię bo mogłabym być zbyt niemiła
-
[quote name='zuziaM']Kasiu, ta sunia cane corso jest super psina. Nic z nia nie jest. Jest lagodna, glaszcza ja przez plot nawet przechodzace dzieci. Ale pani jest drobniutka i sama ( maz pracuje i nie ma czasu ) i po prostu nie ma do niej sily. I jak sie wyrazila, sunia jest przy samej ulicy i chodniku, gdzie chodza ludzie i ... smierdzi. Obawia sie o niezadowolenie sasiadow. Poza tym maja problem z wyjazdami gdziekolwiek, zeby ja gdzies zostawiac. Ojciec przychodzi do niej wtedy, ale juz tez nie jest pewnie mlody, a moze i serca nie ma za bardzo.[/QUOTE] no to rzeczywiście problemy nie do przebrnięcia :roll:.....co z tymi ludźmi się dzieje :shake:
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
lolka replied to lolka's topic in Już w nowym domu
nie no, przystojniacha :) Ramzes wyglada o niebo lepiej niż po przyjeździe go Gosi ......ma piękną błyszcząca sierść...on zrobił się czarniejszy czy mi się tylko wydaje?? ze względu na wręcz uporczywe pilnowanie swoich osobistych zabawek dom z małymi dziećmi raczej niewskazany....nie podzieli się misiami zapewne i będzie je z uporem maniaka bronił najlepiej by było aby miał dom z milionem piłek na własność i drapaczką na cały etat :) -
ale Kochaś jest fajowy....Kaśka jak mogłas go odrzucić !!! dobrze że w porę się zrehabilitowałaś...no Magda w końcu się dodzwoniłam do wojtka od belli.....jutro ma dzwonić do schroo i się tłumaczyć ....a sprawa dość przykra bo ojciec mu zawału dostał i miał tydzień wyjęty z życiorysu....nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć i czekać jak ją odbierze słyszałam ze w schroo adopcje stanęły na amen....jesoo co to się dzieje, już nikt nie chce przyjaciela :( Magda no nie mów że Pindolinka CIe odwarczała...jak to możliwe? :) to takie kchane psisko haha :) :)...a niby skąd jej imię...to mała menda przecie, wredota straszna ...dobrze że ona ma w schroo dożywocie jako jedyny wolny tam pies bo ją adoptować to byłaby wpadka że hoho
-
nie mogę....rozpłynęłam się na widok tej fotki......boziuniu :) ....a co on tam podgryzał Astona????...a Aston jakie oczy ma rozanielone...toż to tatko zastępczy :) Kasiuchna jak będziesz miała w tygodniu po godz.15 chwilkę wolnego czasu to weź Toske i skoczymy na łąkę aby zrobić Soni fotencje jak generał Magda przykazała :)...nie bój się Sonia nic Twojej glizdusi nie zrobi :)