Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Pomóżcie psinie, może ktoś przetrzyma w DT? [url]http://www.dogomania.pl/threads/184504-NEGRA-m%C5%82oda-w-typie-LABRADORA-wyje-pod-OKNEM-BEZDUSZNYCH-urz%C4%99das%C3%B3w-DT-na-CITO-%21?p=14572091#post14572091[/url] .
  2. Byłam u Nesjanny, Warszawa-Mokotów. Suczkę odebrałam nie zestresowaną, kompletnie nie znam się na yorkach, ale wydaje mi się, że dziewczyna wie, co robi.
  3. Jeszcze jedna rzecz przyszla mi do głowy, bo doczytałam, że sunia nadpobudliwa. Stres może wynikać nie z tego, co się stało na spacerze, tylko ze sposobu wyprowadzania. Znałam np.osobę, ktora "tresowała" nadpobudliwego psa przed spacerem, tzn. wrzeszczała na niego żeby się uspokoił, strasząc, że nigdzie nie pójdzie. Trwało kilka-kilkanaście minut, zanim pies opuszczał wreszcie dom. Jeżeli syn choć w części działa w ten sposób, to sunia może być ogłupiała i, nie wiedząc co zrobić, sika w domu. To w dalszym ciągu wiąże się z pytanem o wiek dziecka i możliwość jego panowania nad dużym psem.
  4. W jakim wieku jest syn? Wydaje mi się, że masz problem z synem, nie z sunią :) Jedyne, co mi do głowy przychodzi, to żebyście przez jakiś czas powychodzili razem, może zapomni, a przynajmniej rozmyje jej się to, co tam się może stalo.
  5. Czytam z zainteresowaniem, miałam potężny problem z Olkiem, ganiającym mojego kochanego kota. Ganiającym z nienawiścią, czasem udawało mu się capnąć pęk kłaków, koszmar. Olek jest typowym dominantem. Treser poradził mi sprowadzić go do najniższej pozycji w stadzie, Olek wszystko (konsekwentnie) dostawał ostatni - ostatni jadł, ostatni miał zakładaną/zdejmowaną smycz, ostatni przechodził przez drzwi, głaskany był na końcu itd., to spowodowalo, że nie czuł się przewodnikiem stada w domu i nie startował do kota, kiedy go zobaczył na horyzoncie, aczkolwiek straszył, kiedy znalazł się w pobliżu. Nawrót ataków nastąpił po zabraniu przeze mnie Olka na wakacje, potem ucichło, ale wydawało się, że jego nienawiść do kotów jest nieprzejednana. Trudno mi o tym pisać, ale napiszę - kiedy kot umierał, Olek siedział przy nim, zrozpaczony, polizywał go po główce. Kiedy kota zabrakło, Olek zaglądał w kocie kątki, popłakiwał. Wnoszę z tego, że był do niego bardzo przywiązany, może go i kochał, tylko działał zgodnie ze swoją piekielną naturą i mam wrażenie, że bardzo tego żałował.
  6. Ja mialam podobną sytuację, ale już opanowana w zasadzie - dorosła, nigdy nie uczona czystości suczka. Brudziła w domu, bo jej się chciało siusiu a była w domu, no to co miała zrobić. W życiu swoim nie wstawałam tak wcześnie, jak teraz :D biorę ją na dół natychmiast po przebudzeniu, natychmiast po powrocie z pracy, jak najpóźniej wieczorem. Karmię TYLKO w ustalonych porach. Ja karmię gotowanym jedzeniem, więc nie pije dużo. Kałuże po nocy zdarzały się, kiedy albo nie wyszłam z nią tuż przed snem, albo nie chciało mi się rano wstać od razu. Myślę też, że bardzo częste spacery działają odwrotnie, spacerów powinno być 3-4, ale w ustalonych porach. Znalazłam stronkę behawirystów, może spróbuj do nich napisać, niektórzy przyjmują w Warszawie: "Jeśli masz problemy behawioralne ze swoim psem lub kotem napisz do nas: [EMAIL="behawiorysci@behawiorysci.pl"][B]behawiorysci@behawiorysci.pl[/B][/EMAIL], prosimy o uwzględnienie w pytaniu następujących informacji: wiek, płeć i rasa psa lub kota oraz miejscowość zamieszkania."
  7. Zakaz handlu zwierzętami uderzyłby rzeczywiście w pseuduchów. Dobre linie hodowlane powinny być wspierane przez Związek Kynologiczny i kluby ras (międzynarodowe) poprzez np. znaczące nagrody pieniężne za osiągnięcia w wystawach. W ten sposób ludzie przestaliby zarabiać na psach, a prawdziwy hobbysta-idealista mógłby liczyć na zmniejszenie kosztów, o ile wie, co robi. A jeśli nie wie, to szybko zrezygnuje, i o to chodzi. .
  8. A ja uważam, że powinno się zaniechać, a przynajmniej drastycznie ograniczyć rozmnażanie WSZYSTKICH psów, rodowodowych też, dopóki te bezdomne nie mają szans na godne życie. To samo dotyczy kotów. Trzeba nie mieć serca, żeby produkować kolejne, choćby najbardziej rasowe szczeniaczki, wiedząc o tysiącach niechcianych, skazanych na nędzę i upodlenie. Rodowody nie mają tu nic do rzeczy, stworzenie to stworzenie, nie wie, czy jest ładne, czy brzydkie.
  9. Akcja zakończona, proszę o zamknięcie wątku.
  10. [quote] Rozi, poprosimy Cię o wizytę po świętach u Alfy, mieli przesłac Annie umowę adopcyjną.[/quote] Jak to przesłać?? Czy Alfa to ta suczka, która była zabrana z Nutką? Jeśli coś z tymi ludźmi jest nie w porządku, to sądzę, że sunia mogłąby mieć u Nutki przynajmniej DT. Jeszcze dopytam.
  11. Ja chcę tylko potwierdzić domek Nutki - wszystkie zwierzaki rozpieszczone, zadbane, znam ten dom od lat. Nutka nazywa się Mela, została zaakceptowana przez wilczycę-Wiktorię, wyleguje się w łóżkach, ma piękne, czerwone szeleczki i robi furorę w całej okolicy. Będą zdjęcia po Świętach (:
  12. Ja nie pomogę, ostatnia moja niedopsiona znajoma wzięła Nutkę od radomskiego psychola. Ale podniosę (:
  13. Robię to, co uważam za stosowne. W moim naprawdę dluuugim życiu bywałam z siebie dumna i niedumna, ale nie było i nie jest to uzależnione od opinii innych ludzi.
  14. Byłam tam wczoraj. Wykupiłam od nich maciupną, dwuletnią sunię po cesarce. O warunkach, w jakich żyją pieski, nie mogę nic powiedzieć, ponieważ Kulkę pokazano mi w pokoju firmowym (strzyżenie i pielęgnacja), natomiast widziałam jednego "reproduktora" :D Z pewnością jest to produkcja i pieski są maszynkami do robienia pieniędzy, ale babki uczciwie stawiają sprawę, już w pierwszej rozmowie telefonicznej usłyszałam, że Kulka absolutnie nie nadaje się do hodowli. Nawiasem mówiąc jest przepiękna i na ich miejscu zostawiłabym ją jako wizytówkę firmy. Ale nie pochodzi od nich, kupili dorosłą, szczenną, gdzieś w Łodzi. No i sprzedali, bo nie przyniesie zysku.
  15. Millarca, czekamy na wiadomości.
  16. Na Dogo o pomoc proszą psy w nędzy, chore, osamotnione. Jakim prawem wyciągnęłaś od dobrych ludzi pieniądze, które mogłyby uratować życie jakiemuś stworzeniu? Co kupiłaś za te pieniądze i po co, skoro całe osiedle dokarmia tego psa, sama piszesz: [quote]Ponadto z Osiedla są też inni chętni do adopcji. Kto pierwszy go oswoi, to go zabierze do domu. [/quote] 22 lutego prosiłaś Anashar o usunięcie wątku, jako nieaktualny. 23 lutego dalej prowadziłaś bazarek pisząc o nagłej chorobie psa... kotka pokazana przez ciebie na Miau też nagle chorowała i znikała... Bardzo nam się to wszystko nie podoba.
  17. Ach mój Boże :( Chaplinek odszedł?... Do zobaczenia, psiuszku.
  18. Leonberger ma nieco spóźniony refleks, zbieram Olka zanim się rozkręci (:
  19. O proszę, wątek dla mojego Olka. Jak jeszcze raz rzuci się do gardła temu leonbergerowi z sąsiedztwa, to go tu wstawię do pilnej adopcji - z powodu alergii dziecka, oczywiście.
  20. Tak czy inaczej psa chyba trzeba zaszczepić.
  21. Kastracja psa wybiega poza założenia. Umówmy się, że jeśli nikt nie zgłosi sterylizacji do końca tygodnia, to zapłacimy.
  22. Przypominam o dofinansowaniu! Z końcem marca opcja zostanie zablokowana w związku z planowanym Czwartym Etapem.
  23. Czy ktoś się orientuje, czy któryś z bliskich sercu Talcott piesków potrzebuje wsparcia na leczenie? Jeśli tak, to poproszę o informacje, taki kwiatek będzie ode mnie.
  24. Jeśli masz termin na wykonanie przelewu, to wiesz, kiedy spłyną Ci pieniądze, a więc kiedy będziesz musiała udać się na pocztę. Zakładając hipotetycznie, że termin na przelew to tydzień - robisz bazarak i termin jego zakończenia stalasz na tydzień przed dniem, kiedy wiesz, że będziesz miała czas (max godzina) na wizytę na poczcie. To nie jest trudne.
  25. Bez przesady. Zrobienie przelewu to chwilka, a Osoba wystawiająca bazarek może termin jego zakończenia ustalić taki, żeby bez kłopotu poradzić sobie z wysyłkami. Odbiór osobisty to odrębna sprawa. Też do uzgodnienia w wątku. Chodzi mi o ustalenie ram, w obrębie których można się poruszać bez ryzyka trafienia na Czarne Kwiatki.
×
×
  • Create New...