Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. A znacie Ksenię? Kilka lat czekała, zanim ktoś ją wziął, taka śliczna suka i miała PIĘKNE zdjęcia. Tylko szczęście trzeba mieć, jak pies nie ma szczęścia, to nikt nie zadzwoni, choćby się pękło.
  2. Matko, jak ja bym chciała mieć coś (cokolwiek) wyprasowanego...
  3. Tolu, czy to nie u Was były lamenty z powodu jakiejś pekinki, co ją się miało zabrać (do PDT) a schron wydał podle do adopcji? Pewna nie jestem, musiałabym przetrzepać wątki i wypowiedzi.
  4. Jasne, płać pensję hotelikowi (ach! dziękujemy za przyjęcie Miśka! Jesteś aniołem!) za te ładne psy, które ktoś wypatrzył, a brzydkie niech gniją dominowane, w upodleniu, zdychają zagryzione, sama piszesz: Nie jeździsz, bo nie masz siły na to patrzeć. No to trzeba coś z tym może zrobić. Jesteśmy na wątku zamojskiej psiny, jest Fundacja z tego terenu, czy Fundacja chce coś zmienić? Zadziałać?
  5. Nie mówiłam o poprawie warunków, tylko o poprawie bytu. Poprawa bytu to, według mnie, przede wszystkim dobry wolontariat. Dobry wolontariat to zrównanie szans, zainteresowanie wszystkimi psami, dbałość o nie, wyprowadzanie, czesanie, poznawanie, porządne ogłaszanie, sprawdzanie domów, a w dalszej perspektywie pociąga za sobą również zainteresowanie społeczeństwa, sponsorów i poprawę warunków, na zasadzie że warto pomóc. Zbierane na wyciąganie szczęściarzy do PDT pieniądze, to przy 20-tu psach kwota około 100 tysięcy rocznie, można za to zrobić coś trwałego w schronisku, dla wszystkich bidaków, bo wszystkie są (powinny być) tak samo ważne, te szare brzydkie też.
  6. Mało tego. Widziałam gdzieś, że psy, przeznaczone do PDT, są w schronisku rezerwowane. To znaczy blokuje się ewentualną adopcję po to, żeby pies pojechał do PDT. Tego to ja już kompletnie nie rozumiem.
  7. No sama napisałaś, że niektóre psy nie mają szans, to ja że niektóre mają, a mimo to mechanizm działania jest ten sam - zbieranie kasy, PDT, potem dopiero ogłoszenia.
  8. Nieporozumienie polega na tym, że Sowa patrzy globalnie, a ciocie przez pryzmat jednego psa. Ten pies nie jest już bezdomny, jest jakby własnym psem cioć. Dawno temu powstała na Dogo ta dewiacja, psy w schronie są masą, te wyciągnięte to całkiem inna kategoria, kiedyś próbowałam z tym walczyć, uważam że powinno się poprawiać byt w schroniskach, dbać o psy tam, na miejscu, ogłaszać i wydawać do adopcji bezpośrednio stamtąd, a nie pchać ciężkie pieniądze w hoteliki dla jednostek, kiedy reszta tkwi w nędzy. Walka z wiatrakami, oczywiście. W efekcie w schronie pies jest bez szans, a domy - czasem dobre, choć skromne z jakichś względów - marnują się i zmęczone wymaganiami biorą szczeniaka od rozmnażaczy. Powinno się stworzyć bazę takich domów odrzuconych, może inny piesek by skorzystał.
  9. W sezonie wiosenno-letnim garaż pewnie jest otwarty, pies może włazić kiedy chce, a jesienią i zimą zamknięty, żeby nie wyziębiać domu, więc pies może być albo w środku, albo na zewnątrz. Do mieszkania raczej go nie zaproszą, no ale mówicie, że ma za gęste futro do kaloryferów.
  10. Dla piesków nie robię, mam doświadczenie z innymi ogłoszeniami. Ludzie lubią "nowości". Ale może faktycznie z pieskami jest inaczej. Już nic nie mówię, denerwuję się tylko, że nie ma odzewu.
  11. Stare ogłoszenia trzeba zdjąć, odczekać ze dwa tygodnie i wrzucić nowe, inny opis, inne zdjęcia.
  12. Czy są też ogłoszenia na Podlasie? Ludzie szukają jednak w swojej okolicy, chcieliby psa zobaczyć, poznać, Białystok może odstraszać Warszawę
  13. W związku z całą tą obrzydliwą sytuacją chcę powiedzieć, że od dawna nie robię bazarków i nie kupuję niczego u osób skłonnych do "nieżyczliwości" właśnie dlatego, żeby nie przekazywać danych - numeru konta, adresu, numeru telefonu. W którymś momencie zapaliła mi się ostrzegawcza żaróweczka, bez konkretnej przyczyny, teraz jednak widać wyraźnie, że siedzimy na minie. W każdej chwili komuś może odbić i z czystej złośliwości narobi kłopotów jakimś irracjonalnym donosem - nie wiem jakim, bzdurnym, niemniej jednak może trzeba będzie gdzieś chodzić i z czegoś się tłumaczyć. No w każdym razie jeśli gdzieś coś ostatnio licytowałam/obiecałam, to proszę przyjąć do wiadomości, że wycofuję ofertę i żaden więcej przelew ode mnie nie pójdzie. Paskudnie się narobiło.
  14. Nikt nie wypatrzył jeszcze
  15. No chyba kogoś pogięło... Ludwa siedzi, rozlicza PITy, kasa bezpośrednio na konto fundacji, a bazarek zablokowany, bo podobno niezgodny z regulaminem i nierozliczany. No jasne, Fundacja ma napisać, że dokładnie te akurat pieniądze poszły na kastrację Miśka i Pyśka, tak? W regulaminie jest napisane tak: * Jeżeli pieniądze z bazarku mają być przekazane na konto schroniska lub fundacji ogólnie, a nie na konkretne działanie/konkretne zwierzęta (Sprzedający nie wie jakie są najpilniejsze potrzeby) proszę w pierwszym poście podać pełną nazwę organizacji, link do strony WWW oraz do wątku na dogomanii (jeśli istnieje), koniecznie w bazarku na konkretną organizację należy podać również jej numer KRS, adres prowadzonej działalności. Jedyne co, to linka do strony WWW brakuje, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że ta Fundacja jest i działa. Tak się, niestety, kończą wojny i dogryzanie, bezsilna złość jest najgorszym doradcą. A ściąganie moda/admina zaowocuje zamknięciem bazarków w ogóle, całego działu, bo nikomu się nie będzie chciało każdego zakończonego sprawdzać.
  16. A słuchajcie! Jakiś czas temu na Planete był taki trzyczęściowy chyba, cudowny po prostu film o wyprawach nurków w zimne/podlodowcowe głębiny podziemne, stworzonka tam pływały niesamowite zupełnie. Nagrałam, oczywiście, ale straciłam przy wymianie sprzętu :( Gdyby ktoś zobaczył, że powtarzają, błagam o wiadomość. Nie przypomnę sobie tytułu, miałam, to nie było problemu. Mać.
  17. Relaks? No nie wiem jak kto, mnie to mobilizuje :)
×
×
  • Create New...