Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    22789
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. A zupełnie serio mówili (nie weci), że trzeba uśpić i już. Nie zapomnę głosu Molly z rozmowy wtedy.
  2. Nimfy to takie duchy, kłapciają się powolnie, łatwe do kontaktu, przytulaste. Faliste bardziej Ciebie chciałyby oswoić, namolne są, wścibskie i bez kompleksów. A kanarek... prostodzioby są cudowne właśnie. Mądre skromne ptaszki malutkie. Luzem latają te Twoje ptaki? Same się oswoją, jeśli luzem. Edit.: Ale faliste mogą zabić kanarka, dręczyć nimfy.
  3. Jakie masz? :) No niestety, te super oswojone, które można kupić, są na ogół oswajane w klatce takimi właśnie metodami.
  4. Pi razy oko. Trzeba mieć ogromną wiedzę i doświadczenie, żeby tak zwierzątko potraktować, specyficzne jakieś. A na pewno nie nieznane z założenia. Moim zdaniem.
  5. Głodem na przykład. Ludzie tak ptaki oswajają, zero jedzenia, zero wody nawet, tylko z ręki. To działa, jasne, ale kwestia priorytetów, ileś nie da rady, nie przeżyje, albo totalnie zamknie się w sobie po tych ćwiczeniach, się one nazywają "nie oswajalne"
  6. Pierścioneczek i kluski. Zapraszam :)
  7. Dlatego właśnie (moim zdaniem) nie należy jej pokazywać, że można wcale nie jeść przez kilka dni. No ale ja nie widzę psa.
  8. Nie wie również, czy w ogóle chce jej się żyć w tym kojcu. Niedługo sama może przestanie jeść i będzie wesoło.
  9. No ja nie wiem. Mało że zamknięta w nieznanym miejscu, to jeszcze ją głodzić? Już jest na granicy depresji, tylko głodu brakuje do kompletu nowych doznań. Ale suchego bym nie zostawiała na stałe. Tylko regularne posiłki plus próba podania jakiejś kości z ręki. Czy innego przysmaczka.
  10. Miałam takich niedoszłych teściów, naprawdę fajni ludzie, ale Poznaniacy. Też suka stała po piciu, żeby nie nakapać na podłogę (pastowany parkiet), nie przeszkadzało jej, nauczona była. Wyżeł zresztą, ale nie weimar.
  11. Och... pora i nam pomału... ['] Śpij piesuniu kochany
  12. Się mi przypomniało, jak mały taki szedł przez jezdnię i nagle usiadł, bo go coś zaswędziało za uchem. Nadjechała ciężarówa, nie bardzo miała jak hamować, może i nie widział kierowca, pojechał dalej, a to małe dalej się drapało :D
×
×
  • Create New...