-
Posts
22789 -
Joined
-
Days Won
10
Everything posted by rozi
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Tu chyba gacie wyprasowane -
Psa, który obawia się kontaktu, można na dwa sposoby. Albo grzecznie czekać, aż sam zechce Albo właśnie brać, aż przywyknie i nie patrzeć na to, co sam wymyśli, bo może nie wymyślić nic. To trochę tak, jak z czesaniem - pies nie lubi, bo nie przyzwyczajony. No to trzeba przyzwyczaić. Jestem zwolennikiem przywykania. No zależy jaki.
-
Czy ktoś ma doświadczenia z wypiekaczami do chleba? Nie chcę kupić byle czego.
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
A mój słodki pies, znaczy suka, wymienia zęby, jazda po bandzie :))) -
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
A co on w takich babskich gaciach -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Czasem zaglądam na początki. -
Tuptuś umarł 25.09.22. Mały, stary, ślepy, porzucony Tuptuś w BDT.
rozi replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
-
Jaaga, od dawna z przerażeniem patrzę, kiedy się w końcu ugotujesz na amen, i to jest chyba ten moment. Uważam, że absolutnie nie powinnaś brać psów przez rok/dwa, oraz że trzeba zabrać od Ciebie te, z którymi sobie nie radzisz. Nie wiem gdzie, po prostu zabrać i już. Być może da to wreszcie do myślenia i Tobie, i osobom, które - wiedząc o przeciążeniu Twojego DT - prosiły o przyjęcie kolejnych.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
rozi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Też czasem myślę o Pani Joli, bardziej w sensie niedowierzania, że Jej nie ma. -
Niepotrzebnie się denerwujesz. Weź to wykasuj wszystko, na co Ci to. W lecznicy nie wiadomo o co chodzi, mogły wejść jakieś nowe przepisy, jak w przychodni dla ludzi - nie można teraz zwyczajnie zamówić recepty na stałe leki w rejestracji, trzeba wniosek wypełniać, albo właśnie zapisać się na wizytę/teleporadę z lekarzem.
-
Tu jeszcze odpowiem. Ty się nie poddasz nigdy, ponieważ - jak stwierdziła pewna młoda, inteligentna osoba - Dogomania to Twoje jedyne królestwo. Wojenką o swoje wybujałe ego zniszczyłaś jeden z niewielu świetnych DT Prawie doprowadziłaś do tego, że staruszek niewidomy byłby nagle zabrany (brawo WiosnaA!, nie ma to jak układy) w obce miejsce, w marne dla niego warunki. I stąd się wzięło odejście WiosnyA z Dogomanii. Dobrej nocy.