[quote name='bonsai_88']No to mnie w czuły punkt trafiłaś - mam takie dziecko utrudniające życie innym, biednym ludziom [bo jak śmiem pozwolić 7-miesięcznemu dziecku zapłakać].... Pomyśl, że tak samo jak nie wszystkie psy muszą [przez brak posłuszeństwa] chodzić na smyczy tak nie wszystkie dzieci niszczą, robią co chcą i na byle uwagę są bronione przez zwariowane mamuśki :angryy:.
Po za tym wydaje mi się, że nie spuszczasz Su w miejscach, gdzie s ą tylko trawniczki 2x2 - bo takie są u mnie na osiedlu - tylko w parkach czy gdzieś, gdzie masz duży trawnik i jeśli się przechodzi obok ciebie [po chodniku] to nie tuż przed psim nosem:roll:. Ktoś też mądrze napisał - [B]jak bać się psa to każdego[/B] - skąd mam wiedzieć który z obcych spuszczonych psów będzie się słuchał a który nie?[/quote]
tak , to ja napisalam , wiem ,ze mądre ... heh nie no zart ale denerwuje mnie takie coś , że mamusia ( nie każda) widzi yorczka i dziecko sobie głaszcze , a potem przechodzi obok duzego psa ( w tym przypadku kolo mnie i atosa) to dziecko chce pogłaskać atos się cieszy , a facetka szarpie dziecko za rękę krzycząc , ze ten pies pogryzie i ze właścicielka to idiotka , bo takie bydle to w kagańcu ,bo niewiadomo kiedy się pies rzuci i , że takich to trzeba tępić, bo gorsi niz szczury - miłe co nie? i weź tu slowem sięn nie odezwij:shake: