O Kana, wiem, ale tu bardziej o Tanitce myślałam... Taka lipa z tym Huzarem, był w schronie, znależli mu dom, długo tam siedział, a teraz z dnia na dzień znów jest w schronie... Agresywny podobno... ale dziewczyny sądzą, że raczej czas urlopowy się zaczął... On jest daleko, bo aż Dzierzoniów