Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. Taaaa, chwila nieuwagi ;) Napisałam do swoich dostawców w sprawie domofonu, może któryś coś dobierze z sensem :)
  2. Podeszłabym od tyłu - trzeba zadać im pytanie, jaki UNIFON będzie współpracował z tym ich guanem http://proel.pl/nasze-produkty/centrale-cyfrowe/ albo jakie parametry musi spełnić. Przecież domofon prosty jak konstrukcja cepa - musi być na zasadzie sygnału wejście/wyjście i tyle... Co może być rożne? Pobór/natężenie prądu i tyle wg mnie musi się zgadzać... Eit (w końcu się udało) Jeszcze takie cudo znalazłam: http://www.eltrox.pl/unifon-kenwei-g%C3%82%C5%81o%C3%82%C5%9Anom%C4%82%C2%93wi%C3%82%C4%84cy-kwe1011-p-5812.html?zenid=31dffb6ba5606d0df49956d873ac5bf5 i taki: http://www.eltrox.pl/unifon-g%C3%82%C5%81o%C3%82%C5%9Anom%C4%82%E2%80%9Cwi%C3%82%C4%84cy-eura-ada10a3-p-6073.html :)
  3. O tu masz: http://www.alarmnet.com.pl/katalog/karta/489 albo tu http://sieniepalipl.shoper.pl/pl/p/Domofon-bezsluchawkowy-Polyx,-audio-BTICINO-344082/2037 na przykład rzecz jasna :)
  4. Spajk, nieprzyzwoity jesteś... Naprawdę czas do domu !
  5. Fantastycznie że wpadłaś skrytykować - mój pies nie ma w nosie i robi mu to różnicę. I na pewno nie szkodzi. Oklepane ogóle slogany o zaufaniu i więziach możesz sobie darować - dziewczyna szuka pomocy, więc wskaż konkretne przykłady i metody. Głupim ble ble ble zyskamy tylko kolejne bezdomne zwierze, które będzie się tułać od człowieka do człowieka, by na końcu wylądować w schronie, gdzie albo je zagryzą albo uśpią, bo agresywny.
  6. Konga można wypełniać różnymi rzeczami, można go zamrozić - wtedy pies ma poro zabawy z wylizywaniem ;) Nie trzeba kupną pastą. Są też kule-smakule, które przy toczeniu wysypują po chrupku - też duża porcja rozrywki. Problem z obsrywaniem mieszkania pod nieobecność wygląda na psychiczny - powinien ustąpić jeśli pies będzie zamykany w kennelu na czas nieobecności - zdrowe, nauczone czystości psy w większości nie załatwiają się na swoim terytorium - czyli w kennelu. Jeżeli by się okazało, że jednak pies robi kupę w kennelu podczas nieobecności, należy przeprowadzić diagnostykę - może być jakaś wada jelit albo problem z wątrobą czy trzustką. Opisane tu zachowania wyglądają (z przedstawionych faktów) na sprawy lękowe. Nie chodzi o terytorialność w sensie ochrony ale o poczucie zagrożenia. Niestety bez regularnych ćwiczeń z obcymi ludźmi nie wyeliminujesz ataków - tylko wróg poznany przestanie być wrogiem - i nie mam tu na myśli wrogów konkretnych ale jako ogół. Głównym niestety problemem, który ja, laik tu zauważam, to brak przewodnika - mówisz, że pies nie słucha. Musisz sobie wypracować u niego autorytet. Zacząć od drobiazgów w stylu jedzenie z jego miski - oczywiście "na niby" (nakładasz mu jedzenie i udajesz, że najpierw sama jej jesz), karmienie zawsze po waszych posiłkach, nie przed wami, siadanie na jego posłaniu, nie pozwalanie, by pies przechodził pierwszy przez drzwi - zawsze powinnaś wychodzić pierwsza a on za tobą. Musi poznać swoje miejsce w szeregu. Gdy zyskasz w jego oczach autorytet osłabną jego lęki, bo nie będzie czuł ciężaru że on musi chronić przed zagrożeniem, a uzna że zostanie ochronionych przez przewodnika. To ty musisz pierwsza witać gości, on w tym czasie powinien być gdzieś obok, tak by widział ale nie mógł podbiec pierwszy. No i na koniec - z psem lękowym nie należy się ani żegnać ani witać. Kiedy wychodzisz do pracy po prostu wychodzisz, kiedy wracasz, po prostu wracasz. Zanim się przywitasz z nim powinnaś się przywitać z wszystkimi innymi - jego ewentualnie pogłaskać niewylewnie na końcu. Nie wiem czy pomogłam, najprościej jest radzić, najtrudniej wcielić w życie - ale życzę Ci powodzenia, bo życie z psem, które wprawia w frustracje nie jest do zniesienia na dłuższą miarę i prędzej czy później uznasz, że chcesz go oddać - jeśli nic nie zmienicie. A kolejnych bezdomnych buldożków nie chcemy ;)
  7. Nie wiem, ale chyba na tym jest najbardziej Samirowaty :)
  8. Po pierwsze - bo do Samiry podobny jak diabli Po drugie - nie wiadomo, czy jednak kiedyś nie trafi do Ciebie ;) Nie takie już "dawali" ;)
  9. Samira urosła!!! Ignacy pyta, czy można było sobie nazrywać jabłek i jeśli tak, to on by sobie całą jabłonkę zerwał :siara: A czym się różnią jabłka wczorajsze od dzisiejszych, skoro aż 50% przeceny? Przecież jabłka mogą leeeeeeeeeeeeeeżeć więcej niż 1 dzień :megagrin: Zrozumiałabym gdyby te kilku dniowe, co to na nich motyla noga siedzi, sprzedawali taniej, ale 1 dzień ?
  10. nie prawda :krach: siedzi w avatarze :megagrin:
  11. Ooo wątek Koksa jest!!!
  12. Ten wątek jest do zamknięcia - pytaj tam: http://www.dogomania.com/forum/topic/140244-akcji-sterylizacja-razem-walczmy-z-bezdomno%C5%9Bci%C4%85-do%C5%82%C4%85cz-do-akcji/#post22333076
  13. Gratulujemy !!!! I cieszymy się bardzo :)
  14. Fur, gratki !!!!!! Prześliczny jest!!!! Mój Młody już lepiej, widać pierwszy dzień najtrudniejszy. Ale już dziś z radością szedł do przedszkola, a o wczorajszym powiedział, że było super, bo był budyń z sokiem malinowym :) Jedno co jest inaczej, to po południu najchętniej by mnie nie odstępował na krok... Znów muszę sikać w asyście :/
  15. Och, Michał :loveu: :loveu: :loveu: niewiarygodne, że to już 3 lata :lookarou: Spróbujcie teraz przytyć Freda a odchudzić Prodziaka - może tą droga się uda ;)
  16. wow wow wow i och och och dawaj dalej ;)
  17. No i już nie jest tak super. Chwilę po odbiorze było ok, ale potem ... masakra. Wychodzi na to, że w przedszkolu był bardzo grzeczny i się starał a odreagował po powrocie do domu - złość, wrzaski, ogólnie beznadzieja. I on pójdzie do przedszkola, bo wie, że musi, ale bardzo nie chce, bo mu się nie podoba, dzieci są dziwne, pani mu kazała zjeść skórkę od chleba a kluski na obiad były nie dobre. :( Podłamałam się :(
  18. słoitaśną Samire kurna jaka z niej rozkoszna kuska , och ach do schrupania :) Mimo, że nie wygrała - ale 5 lokata to w końcu pierwsza 10tka ;)
  19. Mój syn dziś poszedł pierwszy raz do przedszkola! Minę miał nie tęgą, ale nie było żadnego płaczu czy histerii :) Jest o ponad głowę wyższy od wszystkich dzieci w grupie :look3: Pani na jego widok powiedziała "ale starszaki już u siebie u góry" ja na to "ale my tu, do wróbelków" na co usłyszałam "o boże, ale wyrósł" :laugh2_2: O 15:01 umówiłam się z nim na odbiór, więc zobaczymy jakie będzie miał wrażenia :siara:
  20. nowe przyszło :look3:
×
×
  • Create New...