Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. Akucha, nic nie napiszę. Trzymaj się.
  2. Jakie to obrzydliwe włazić komuś z buciorami w jego wątek... Ech... Wracając do benków - ja jestem za tym, żeby organoleptyczne sprawdzić, czy Kinga się połapie. Tylko skąd weźmiemy kolejnego benia wyglądającego jak benio a nie jak moskiewski ???
  3. [quote name='bela51']Chciałam zapytac, czy ktos z Was ma nr tel do szuwar ? Sprawa naprawde jest pilna, a szuwar nie odpowiada na maile. Chodzi o pilny kontakt szuwar z toyotą.[/QUOTE] Sądzisz, że Szuwar nie śledzi watku Musztardy albo suki owczara? Jak będzie chciała, to się skontaktuje, nie martw się, nie musisz ogłaszać poszukiwań na wszystkich wątkach, gdzie Szuwar była kiedykolwiek. Kingo, benek za lodówką wcześniej by wzbudził niepokój - w końcu lodówka na śodku kuchni daje trochę do myślenia...
  4. Niesamowite, nie przyszło mi do głowy, że ktoś bedzie aż tak chciał ukarać tą sukę...
  5. [quote name='bela51']A ja kłade głowe, ze Donce nie słalaby sie krzywda u Czarodziejki. Byłam i widziałam.[/QUOTE] Nie miałam pojęcia, że na dogo są tak okrutni ludzie, którzy zamiast szybkiej i bezbolesnej śmierci dla psa wybierają długą agonię, pełną zimna, ran odleżynowych i zaniedbań. Ale w sumie efekt końcowy będzie ten sam, prawda?
  6. Szuwar, ale ja Ci nie chciałam dokładać, mogę się tylko domyślać, jak Ci ciężko z tą świadomością. Jesteś inteligentną babką, więc jakiekolwiek próby pocieszania są tu bez sensu. Powiem tylko tyle, że każda z nas ma na swoim koncie popełnione błędy, rzeczy, za które będzie się wstydzić do samego końca i czyny, których żałuje i gdyby można było cofnąć czas, każda z nas pewnie chciałaby to wykorzystać choć odrobinę. Śmierć Muszti boli, nas tu zebranych, ale z całą pewnością Ciebie najbardziej. I możemy się wściekać, gdybać i wymądrzać, ale nie jesteśmy w stranie tego zmienić. I trzeba to poprostu przyjąć. Poza wszystkim podziwiam Cię za odwagę napisana prawdy tu na forum, dobrze wiedziałaś, jaka będzie reakcja. Mogłaś skłamać na milion sposobów, ale nie zrobiłaś tego - naprawdę, wielki szacun dla Ciebie. A reszta? Reszta jest milczeniem.
  7. Zagryzienie a pogryzienie to są dwie różne sprawy. Póki co żaden z tych psów nie jest u Biafry. Kieruje mną zdrowy rozsądek - towar deficytowy zdaje się w ostatnim czasie...
  8. Taaak? Wskaż mi który kaukaz Biafry ma na koncie zagryzienie. Czekaj, a ta prezes z rottki? Też ma takie? Mącę? Nie nie, mówię prawdę, która boli. Musztardzie życia nic nie wróci. I to jest pewnik. Pies, który zagryzł Musztardę powinien być uśpiony, bo stwarza realne zagrożenie. I to tyle, wypowiedzi na wątku śp Muszti już nic nie zmienią. Idiotyczna śmierć, cały czas prześladowały Muszti idiotyczne sposby na zgon, w końcu trafiło to. Wciąż w to nie wierzę.
  9. Aaaaa to już wiem kto polecił Szuwar tą sukę - tak się zastanawiałam, skąd pomysł na grudziądz - już wszystko jasne. A teraz próbujesz się wybielić - daj spokój, skoro znałaś sytuację (psy, koty, dzieci) to jak mogłaś do tego wszystkiego polecić niesprawdzonego psa? Myślisz, że ktokolwiek kto bierze psa ze schroniska izoluje go miesiącami? Wcisnęłaś owczarzycę i umyłaś ręce - w końcu sztuka jest sztuka, można odgwizdać udaną adopcję. I żeby nie było - jestem potwornie wściekła na Szuwar, ale twoje wywody tu na wątku o TWOICH psach (i rożnych innych psach) są kompletnie nie na miejscu. Ciekawe czy prezes rottki lub Biafra wziełyby sobie ową owczarzycę na głowę, wiedząc, że zamordowała (i to w jaki sposób to zrobiła) Musztardę? Szuwar, uśpij to bydle, zanim zagryzie coś na spacerze - wtedy też na pewno to nie bedzie jej wina...
  10. Toyota, co ty gadasz za pierdoły. Ja na miejscu Szuwar bym z automatu uspiła tą sukę jeszcze tego samego dnia. Uważam, że jest to najlepsze wyjście - Szuwar jej nie zatrzyma, powód do uśpienia jest bezsprzeczny, zaoszczędzi to suce pobytu w schronie i kolejnych lat w syfie a także zaoszczędzi to innym tragedii na przyszłość - to nie było pierwsze morderstwo tej suki. Trzymała, póki Musztarda nie przestała się ruszać - wiedziała po co trzyma, wiedziała, jak się skończy. Każdy pies za pierwszym razie po ataku się wycofa w przerażeniu, poprostu puści. Sory, Szuwar, uśpij ją - zaoszczędzi to wszystkim.
  11. [h=2]Za tęczowym mostem[/h] Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli, że to jeszcze za wcześnie choć może i z Bożej woli. Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze, lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz, kiedy odejdzie, uroń łzę jedną i drugą, i - przestań nim słońce wzejdzie, bo on nie odszedł na długo. Potem rozglądnij się w koło, ale nie w górę; patrz nisko i - może wystarczy zawołać, on może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, że świat widzę w krzywym lusterku, to ja powtórzę: on wróci... Choć może w innym futerku /F.J. Klimek/
  12. Jakkolwiek to zabrzmi, to bardzo się cieszę, że odchodził kochany, przytulany, głaskany, czuł obok to, czego siedząc w schronie w chwili śmierci nie miał szans zaznać. Cieszę się, że nie odszedł w zasranym boksie, w środku nocy, sam w lęku i bólu. Wierzę, że cud którego Czartek stał się udziałem był mu pisany. Najwyższy wiedział, jak niewiele czasu mu zostało, dlatego dał mu dom, dał mu Was Mamo Muninki. Wszystkie objawy jakie opisywałaś wyglądają mi na jakiegoś guza mózgu, Czartek był skazany w tej walce na porażkę... Ogromnie mi przykro jednocześnie, że tak krótko mogliście się cieszyć sobą nawzajem. Przyjmij najgłębsze wyrazy współczucia. My tu wszyscy wiemy, jak to boli, jak się teraz czujesz. Naprawdę, bardzo mi przykro :(
  13. nie nie, w szczególnych przypadkach poprostu na siłę kupimy pierwszą rolkę papieru w pieski a następnie zrobimy dyżury asystujące - przy każdych zakupach tegoż tejże, robiąc każdorazowo karczemną awantrę w sklepie ilekroć ręka będzie siegała po NIE TEN papier. Nie ma tak, że zabierzemy, nie nie ... I żeby nie było - ja naprawdę umiem zrobić publiczną awanturę, nawet niezła w tym jestem ...
  14. oj tam oj tam, jedno jest pewne - kobiety w ciąży straaaaaaaasznie idiocieją - sprawdzone organoleptycznie... Niestety bywają głosy (rozsądku??? a feee, co ja mówię, błeeee) i są w stanie wybić z głowy podczas zagrożonej ciaży spędzanej w pozycji horyzontalnej, na zastrzykach z progesteronu, z cytomegalią a także pomiędzy trwającymi szesć miesięcy wymiotami takie wspaniałe zwierzę jak żółw stepowy (albo grecki nie pamiętam) oczywiście bezdomny, który miał do mnie przyjechać z drugiego krańca Polski. A nie było łatwo - prawie na śmierć się obraziłam... Żeby MI zabraniać żółwia??? MI ??? No i nie mam :placz:
  15. [quote name='kinga']Zaraz, zaraz - brązowa: a Ty robiłaś tę wizytę u gamety tak bezzasadnie i bezproduktywnie , marnując Wasz wspólny czas :-(; czy ZAMIERZAMY jej (gamecie) coś wcisnąć? :multi: No bo skoro już ma ten papier - nie może się TAKI dom zmarnować :shake:. [/QUOTE] No ja już przez Brązową "coś" mam, więc teraz to są regularne PA czyli PO adopcyjne, muszę się starać, żeby nie zabrała... Chociaż ona mało chętna do zabierania - dziecka nie chce nawet na tydzień :(
  16. Jak to nie ma wanny dla Yeti ????? I może jeszcze klamki nie złote, hę ????
  17. Tak Betbet, baner najlepszy jaki w życiu widziałam ! A wiesz, że widziałam niejedno ;) To ja jeszcze dołożę od siebie (sory Brązowa) - odnośnie Migotki był alarm z dwa tygodnie temu, komuś się uwidziało, że Migotka wróciła do schronu i powiadomił o tym Brazową. Ta niewiele myśląc chwyciła za telefon, by w pięknych słowach pozdrowić właścicielkę, która zwróciła Migotkę. I tu szok, bo właścicielka, że nie, że no co Pani, przecież Migotka siedzi na kolanach i jak wogóle można, i skąd znowu, i nigdy w życiu coś takiego, nie nie nie. Faktycznie, okazało się, że tamtego dnia to nie Mogotka wróciła do schronu. Po czym po TYGODNIU !!!!!!!!!! została tam zwrócona faktycznie Migotka. No i mi teraz wytłumaczcie, jak krowie na rowie - co jest k....a z tymi ludźmi, co oni mają we łbach??? Bo, że serc nie mają, to nie podlega rozważaniom...
  18. Aga, Ignac miał ZUM - czyli zakazenie układu moczowego. Miał to od "nowości", pierwsza diagnoza w 7 dobie życia. I miało być ok, ale w 30 dobie życia dostał sepsy własnie od ZUM. Okazało się, że ma wadę wrodzona układu moczowego. Chodzi mi o to, że WSZYSTKO było ok - płuca, gardło, uszy, wszystko a gorączka była. I dopiero po posiewie wyszło szydło z worka... Teraz jak słyszę o gorączce niewiadomoodczego to to jest pierwsze, co mi na myśl przychodzi. Twoja młoda się kompała w baseniku, mogła coś złapać albo poprostu przęziębić pęcherz - więc ja bym zrobiła nie czekając, bo na wynik posiewu i tak się czeka trochę... Ogólny też bym zrobiła, za jednym robieniem.
  19. Aga, zbadaj mocz... Na zaparcia owszelm, lactulosum działa, ale tak samo "uzależnia" jak czopek i nie wolno nadużywać. Suszone sliwki z gerbera, kiwi, ciasteczka owsiane "ze śmieciami" to z tego co ja stosowałam u Ignaca. Magda, jak niemowle dużo ryczy to nie jest norma, tutaj także dobrze by było jak byś zbadała mocz. Ja wiem, że mam schizę z tym moczem, ale u Ignaca było grubo, wiec ostrzegam wszystkich w około...
  20. [quote name='szuwar']Hmm, jakby co to ja dość dobrze znam trasę z Gdańska (przynajmniej do połowy) i moge jechać. Gameta, zabierzesz się? Tylko co zrobimy jak będzie trzeba Yeti zabrać? Weźmiesz do siebie na tymczas? No i czy Ci nieodpowiedzialni ludzie oddadza ją bez walki...[/QUOTE] Oczywiście, że się zabieram!!! W sprawie sprostowania, które ukazało się poniżej - przeciez pisałam, że nie uwierzę i muszę na własne oczy zobaczyć :p Tylko Szuwar, na litość uważaj na ten punkt mandatowy, bo ja kiepsko wypłacalna jestem ostatnio... Za to mogę obiecać, że Twoją porcję nalewki nienaruszoną dowiozę w kieliszku do Gdyni (oczywiście, jeśli dostaniesz na wynos :diabloti:)
  21. [quote name='szuwar']Kinga,a dobrze sprawdziłaś ten dom? ;)[/QUOTE]nawet jak odpowie, to chyba nie uwierzymy, prawda? dziewczyny mądrze mówią - trza nam jechać ...
  22. [quote name='agaga21'] czy temperatura 38 mierzona w uchu to już gorączka?[/QUOTE] dla mnie tak :( Jaka ona już duuuuuuża :) Sybel, weź ty poczytaj to co piszesz i przestań sie stresować - rób jak uważasz!! to Twoje dziecko, twoje cycki i twoje życie. Resztę pier...l ;) Szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko :)
  23. gratulacje !!!!!!!!!!!!!!! opowiadaj, jak było? jak się czujecie ?
  24. Taaaaaaa, a nie mówiłam.... Alicjo? Wciąż uważasz, że powinnam ostrzegać przed sobą? Ręce opadają...
  25. ja mogę spróbować wsadzić tabelkę, chć nie wiem, czy mi się uda :-/Poproszę na maila z profilu :)
×
×
  • Create New...