-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by gameta
-
[quote name='wilczy zew'] Wyprowadzanie Marlona na trawnik jest niebezpieczne,bo jak się zdenerwuje,to właścicielka nie zapanuje nad nim.[/QUOTE] Proszę Cie... znam całą masę ludzi, którzy w razie W nie będą potrafić zapanować nad swoim PSEM. Poza tym u nas jest cała masa prawdziwych dzików wolnobytujących, nad którymi nikt nie panuje - więc jedna świnia w szelkach i jej ostrożny właściciel, który zna jej możliwości, to naprawdę pikuś ;)
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
a jak padnie dwa? Relanium to opiat, kosztuje grosze, ale jest w różnych dawkach (dlatego stwierdzenie "pół" tabletki nie jest miarodajne ;)) standardowo stosuje się to u ludzi na wyciszenie i rozkurczowo (taka mega nospa ;)) Na bank nie można łączyć z hydroxyzinum, bo to z kolei barbituran. Relanium łatwo przedawkować, Hydroxy znacznie trudniej. Relanium ma wiele skutków ubocznych, w tym np. problemy rozwojowe. Ja bym szczeniorowi nie dała. Nawet jak mocna ochota ... -
[quote name='brazowa1']ja tego też nie wiedziałam,aż do teraz. Gamciu,po prostu stwierdzenie "jadę do gamety" brzmi dziwnie.[/QUOTE] Oj, żebyś widziała mój wyraz twarzy, jak jedna z moich znajomych z pracy, "zupełnie nie dogo" i w dodatku mocno średnio tolerowana przeze mnie powiedziała, że teraz to regularnie będzie jeździć do gamety. Prawie się udławiłam, żeby nie powiedzieć dosadnie, że chyba jej na mózg padło, bo ja nie mam zamiaru jej gościć, w dodatku regularnie... Na szczęście w porę oprzytomniałam, że nie chodzi o mnie :)
-
Oj... Świnia teraz jedną stroną bardziej ?
-
Gratulacje ! Wytrzymałaś do terminu? Kawał chłopa Ci wyszedł ;)
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saththa']O ile nikt jej nie wypije... :razz:[/QUOTE] e tam, jak wypije to wysika i będzie na zero ;) Coś Wam opowiem, bo chce mi się śmiać ilekroć o tym pomyślę. Siedzę wczoraj na dyżurze awarii, dzwoni telefon - dzień dobry, dzwonię z (takiej) elektrowni, mamy problem z centralką systemu gaszenia. - jaki? - świeci się informacja "awaria akumulatorów", pilnie przyjedźcie, dziś jeszcze! - no to trzeba wymienić, przyjedziemy, ale nie od ręki - zasilanie z sieci jest i działa, nie ma problemów rozumiem ? - no tak, ale jak zabraknie prądu? - hm, a planują Państwo odcięcie sobie dostawy prądu? - eeeeee noooo eeeeee nieeeeee, ale no wie pani, czasem awaria może się zdażyć - no tak, awarie się zdarzają, odcięcia prądu są nie tak rzadkie - hehe (z satysfakcją), no sama pani widzi - wydaje mi się jednak, że awaria elektrowni, która spowoduje odcięcie prądu w elektrowni jest potencjalnie mało możliwa a jeśli wystąpi, to urządzenia w pomieszczeniu bronionym także zostaną pozbawione prądu, nie wystąpi więc możliwość wybuchu pożaru spowodowanego pracą urządzeń - eeeee, noooo w sumieeee - to będziemy w przyszłym tygodniu - dobrze, tylko wie pani, w środę jest święto energetyka i tu na zakładzie to będziemy mieli hehe inne zajęcia, więc niech to nie będzie środa, we czwartek jest święto kościelne, z resztą wie pani, po dniu energetyka to my głowy do techników i tak byśmy nie mieli, później jest piątek- sama pani rozumie, długi weekend, po tem... - niech zgadnę,sobota? a po niej niedziela? - no właśnie tak (z ulgą) - dobrze będziemy do wtorku - to cudownie, jest pani aniołem - bynajmniej, ale życzę miłego dnia, do widzenia no powiedzcie, czy nie piękne ? -
oj bo tak to jest, jak czytam po takim dniu jak wczorajszy... dociera połowa, drugą połowę mózg sam dopowiada ;) Ale przerażenie Brązowej jak usłyszała o neapolitanie- bezcenne ;) Akuszko, śliczny stworek w klasycznym beżu.
-
Co to? Nietoperek? Oswajacie? Ja "przygodę" z buldożkami zaczęłam na samym swoim początku dogo, na wątku kilku szczeniaków do adopcji. Nie pamiętam już skąd, ale wiem, że maluchy "rozeszły" się po dogo - Maupo, czy one żyją jeszcze ? Czy też już tylko niektóre - pytam, bo na 100% wiesz o które pytam :)
-
eeee tam, nie takie grube te stfory ;)
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
gameta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
mimo wszystko wciąż wierzę ... -
[quote name='brazowa1']Nie przywlecze,zgodnie z prawem masz go prowadzać do 14 roku życia wyłącznie w towarzystwie dorosłego. Inaczej prokurator Gameto...[/QUOTE] raczej do 9go - ale według mnie to i tak masakrycznie długo. Ja w wieku lat 8 sama już za torami spadłam z drzewa rozrywając sobie nogę na 15cm wszerz i na 6 wgłąb, po czym sama dowlekłam się jakieś 3 km do domu, drąc paszczę przez całą drogę. Można? Można! Bez przesady z tą opieką. A Freddie Mercury? W wieku 8 lat wsadzili go na tratwę i 9 tygodni płynął sam do Indii, z tego swojego Zansibaru. I jaka gwiazda wyrosła! Naprawdę, nadopiekuńczość gorsza od faszyzmu... Przywlecze, na 100% przywlecze
-
No tak, mnie jak nic czeka kot w najbliższej 10latce :( Nie chcę, nie pragnę, nie przepadam... Ale Młody przywlecze, jak tylko pierwszy raz pójdzie sam na dwór. Będę odwlekać ten moment :diabloti:
-
Upał? No nie może być :cool1: Dziś miałam spotkanie z klientem, nie mogłam więc jak człowiek w luźnej szmacie i sandałkach pokazać się w pracy. Efekt jest taki, że nie wiem w czym ja pójdę jutro do pracy, rozważam opcję "boso", bo mam takie pęcherze na stopach, jak bym do połowy drogi na Częstochowę doszła :shake: Wysikanie psa wycisnęło mi resztki łez z oczu...
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Saththa'][URL]http://imageshack.us/a/img713/1566/8bna.jpg[/URL] to prodziak w wodzie? a nie pisaliście kiedys ze Tybcie i woda to tak nie bardzo?:)[/QUOTE] może i pisali, ale widać Prodziak nie czytał... -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
miło patrzeć na normalne psy :eviltong: