-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by gameta
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Gośka a ty jeszcze dziergasz? Bo mam trochę zwykłej muliny w różnych kolorach - jak chcesz to mi podaj adres na pw :) -
[quote name='Cudak']Przestać wiadomo, że nie można, ale szkoda, że zawsze "coś za coś" musi być z tymi lekami...[/QUOTE] Cudak, przede wszystkim się nie stresuj. Bo to jest tak, że w zależności od okresu i kasy na badania, szkodzą różne rzeczy. Np. ja nie piłam kawy i czarnej herbaty, za to piłam zieloną. I co? Niedawno przeczytałam, że zielona zabija płody niemalże... Za to czarna herbata jest super i w ogóle. Po prostu nie warto czytać tego wszystkiego ;)
-
[quote name='Cudak']Cioteczki, brała któraś z Was nospę w ciąży? (nie od czasu do czasu, tylko codziennie max dawkę?) Opinie są rozbieżne, co do wpływu na dziecko (jedne, że nie szkodzi, a inne, że przez nospę są potem problemy z napięciem mięśniowym, karmieniem, a później z nauką mówienia...). Biorę już od tygodnia 6 tabletek dziennie i mam brać do końca ciąży, a jak się naczytałam, to się teraz boję :([/QUOTE] Cudak, ale dzięki temu donosisz. Chciałabyś przestać brać i co? To tak jak z duphastonem i innymi z progesteronem - w świetle badań może powodować wady układu moczowego u dzieci. Ale bez niego w ogóle może nie być żadnego dziecka...
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
jaaaaaaaaaaa Brązowa Cię ozłoci chyba :) A ja jak znajdę w sieci, to coś Wam pokażę w temacie Puchacza - padniecie, jakie rzeczy u nas w Gdyni się dzieją :D musiałam sama wsadzić: [IMG]http://static.pokazywarka.pl/i/2324536/792859.jpg[/IMG] -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Inka, jesteś polonistką ? ;) A wiesz, z Gremlinem to nigdy nic nie wiadomo, być może nawet przodkowie sowi są przypadkiem i jego przodkami ;) -
jak dobrze, że Ignac już śpi, bo by mi odebrał komputer jak nic... Tyyyyyleeeeee kotów - raj dla mojego syna :shake: po kim on to ma? :shake: A ten jeden z wyjątkowo wredną miną podobny jest do jednej księgowej odemnie z firmy - nie wiem Maupo, czy nie pożyczę sobie Twego zdjęcia, żeby znajomym pokazać - mogę jak by co ?
-
[quote name='wilczy zew']ciekawe jak byś spojrzała na sprawę gdyby te osoby należały do Twojej rodziny lub był by to Twój pies [URL]http://www.fakt.pl/Wsciekly-dzik-ranil-dwie-osoby-w-Krakowie,artykuly,57051,1.html[/URL] [URL]http://www.fakt.pl/Zaatakowala-mnie-dzika-locha,artykuly,57522,1.html[/URL][/QUOTE] "Tam dopadła go obława, dzika zastrzelono." Znaczy, że tak sobie spacerowali, ze strzelbą w ręku... Pomyślałabym dokładnie to, co napisała Maupa. A na szczęście nie mam w rodzinie żadnego myśliwego, bo musiałabym ze wstrętem siadać do Wigilii i słuchać od rodziny, że wprowadzam niezdrową atmosferę, składając życzenia płynące prosto z serca takiej osobie...
-
[quote name='wilczy zew']a one mogą nas zabijać,każdy atak dzika może skończyć się śmiercią człowieka[/QUOTE] :crazyeye: podaj mi jeden (cyfra: 1) przypadek zabicia człowieka przez dzika, z ostatnich 15 lat, na terenie Polski W zamian mogę podać Ci setki przypadków odwrotnych - ale poczekam, na Twój przykład :p
-
[quote name='wilczy zew']powinni coś zrobić z tymi dzikami,przecież to niebezpieczne :angryy:[/QUOTE] jak nie przyzwyczaisz, że coś dostają od ludzi, to mają nas w ryjkach ;) Gorzej, jak przyzwyczaisz - to bez gotowanego ziemniaka w kieszeni z klatki nie wyjdziesz. "Coś zrobić" - a co można zrobić? Zabijają je. Albo robią odstrzał na miejscu, albo łapią i wywożą w bory, ale że to w sumie oswojone świnie,to one z tych borów i tak do gospodarstw lezą - a gospodarze je zabijają, bo łatwo trafić, a dzik z rożna wciąż w modzie :( Jak dla mnie więc, niech se łażą i ryją wokoło. Ja nie karmię i sąsiedzi moi też nie, więc nie wchodzimy sobie w drogę.
-
Halo Krk - nikt nie szuka przypadkiem: wątek tu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/247028-Sunia-ON-znaleziona-w-po%B3owie-sierpnia-w-Lipnicy-Murowej-mo%BFe-kto%B6-j%B1-rozpozna
-
bo oni wszyscy się tajniaczą - każdy wziął tylko po jednej, resztę zostawiając w domu. Poza tą/tym co wzięła trzy - ale ona pewnie pierwszy raz albo mniej lubiana w kręgach, i nikt jej tej zasady nie wyjawił ;) Edit: chciałam Wam jeszcze powiedzieć, że zaczyna się jesień pełną parą - dziki wróciły mi pod klatkę, całe stado, wszystko rozryte. Nie powtórzę słów, które słyszałam przechodząc obok sąsiada - tego, co ma korbę na punkcie koszenia trawy, rozmawiającego z drugim sąsiadem - tym co ma korbę na punkcie przycinania żywopłotu i wszelkiego (przycinania) co się da...
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
gameta replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
już dwa lata :crazyeye: nie wierzę... -
[quote name='brazowa1']Bardzo dobrze,że sama Buka nie wie o swoich wynikach. Byłam dzis w Starogardzie zobaczyc schroniskowego buldożka francuskiego,tego potwora,który poszarpał dziaciaka i wrócił z adopcji,otwieram drzwi i aż....zamknełam jej z powrotem z wrażenia,bo się spodziewałam buldożka,a zobaczyłam kupę mięcha-buldoga angielskiego (tatuaż). Poza tym greyster (rodowodowy ze Słowacji),posokowiec,[B]moskiewski stróżując[/B]y,kilka labów,huskich,pinczer miniatura,dwa wyżły i zabójczy sznaucer mini.[/QUOTE] Nie kłam, to był na pewno bernardyn :diabloti:
-
Miałam nadzieję jednak na dobre wieści.Ba,dalej mam. Chociaż... Dziś w wypadku w Gdańsku zginął mój kolega, miał 27 lat, samochód rozerwał się na pół [url]http://www.tvn24.pl/zdjecia/smiertelny-wypadek-na-al-zwyciestwa-w-gdansku,33315.html[/url] Tu nie ma komentarzy, ale na trójmiasto.pl za to ludzie ich nie żałują. Jeździłam z Grzesiem nie raz, nie dziesięć - pewno można liczyć w setki. Wiem, jak prowadził - nigdy nie zawahałam się z nim jechać i zawsze czułam się bezpieczna. Dziś wracał z pracy po całej nocy. Myślę, że zasnął. Dlaczego tak łatwo ludzie oceniają, nie mając o niczym pojęcia? Będę za nim tęsknić... Wczoraj uciekła z domu 14letnia córka mojej koleżanki z pracy, z którą siedzę biurko w biurko. Prawdopodobnie poznała kogoś przez internet. Znikła jak kamień w wodę - telefon wyłączony, historia w kompie skasowana, ot, była i nie ma. Jej matka odchodzi od zmysłów, a ja nie jestem jej w stanie pomóc. A teraz jeszcze Buka, choć cały czas mam dobre przeczucia, to jednak taka wiadomość przygniata. Przygniata mnie, mam nadzieję, że jednak to błędna diagnoza. Gówniany piątek. Idę spać.