Jump to content
Dogomania

gameta

Members
  • Posts

    8628
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by gameta

  1. Ignacy zobaczył zdjęcia - "Oooo Buka ??? To jest Buka???" :) I jeszcze czy Warszawa jest daleko ? ;) Ech, nie wybieracie się do 3 miasta ?
  2. [quote name='EVA2406']Czy nie będzie wątku reklamowego na styczeń?[/QUOTE] będzie, w lutym ;)
  3. [quote name='Sybel']Ja mam sposób na zaklejenie dziecka. Daję mu podzieloną na cząstki mandarynkę, on kawałki ciamka, ale skórek nie połyka, tylko zbiera w policzkach, aż poproszę żeby odpluł. Im dłużej nie proszę, tym dłużej jest cicho. Jestem złą matką, wiem :)[/QUOTE] hahahahaha mój połyka skórki :( Wogóle jedzenie mu nie przeszkadza w gadaniu :(
  4. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] Bart nic nie mówi... tzn ma 4 słowa: nie, mama, baba, dada i koniec. Reszta po chińsku. Ale jakoś się rozumiemy;) Nie ukrywam, że chciałabym , aby już mówił ... żyłoby się łatwiej hahah[/QUOTE] wydaje Ci się... Ignac prawie nic nie mówił do trzecich urodzin, nawet ciut dłużej. Ale jak zaczął... Paszcza mu się nie zamyka... Momentami mam takie trywialne marzenie, żeby się poprostu zamknął ...;)
  5. [quote name='JankaBezZiemii'] ale jutro pewnie będzie lepiej .. [/QUOTE] Będzie. Choćby dlatego, że oswoisz się z sytuacją. Mocno trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się poukładało u Ciebie. Okazało się, że kość mojej mamy przestała istnieć i w jej miejsce wstawili porcelanowy implant. Teraz szukam jakiegoś stabilizatora, co to ma coś tam robić i być refundowany z NFZ - oczywiście kolejny cyrk. Szkoda liter ;)
  6. hahaha ja żadnej, i mam nadzieję,że tak zostanie, a nie przejdę szybki kurs pod tytułem "co przyniósł Młody do domu" :) Czy brat Flory to Faun ? ;)
  7. Inka, a mi "tak" a nawet jeszcze bardziej załatwił mojego psa Onek. Atakował w amoku, mój pies miał pęknięte płuca, bo walił nim na oślep, i cały rozerwany brzuch. A Onki nie są agresywne - przynajmniej nie ma ich na liście. Moja przyjacióła zaś ma amstafkę, która ewentualnie może zalizać na śmierć... A mój ojciec ma znajomą, której ratlerek odgryzł nos (miał okazję ją wieźć do szpitala, jazem z odgryzionym nosem w lodzie - przyszyli). Bez sensem jest strach przed daną rasą. Jeżeli strach, to raczej ograniczone zaufanie do KAŻDEJ rasy. Napiętnowanie jednej jest krzywdzące i nie pokrywa się z rzeczywistością. Wprowadza za to błędne przeświadczenie o bezpieczeństwie przy rasach "nie z listy" a jak widać, może to nieść za sobą brzemienne skutki.
  8. Walczymy :) Czekam aż młody zaśnie, żeby iść psa wysikać. Widząc co wyrabia, może mnie świt zastać...
  9. Oj wiem. Musimy ;) Jaanka jak pod mikroskop, to nie ma znaczenia, że mróz - będą szukać różnych postaci larw itp, może wymrą na mrozie, ale przecież nie znikną ;)
  10. W marcu będzie miał 4 lata. Ja już się porozglądałam, prywatne niżej 1000 nie schodzi :( Szczęście, cud normalny, że w pracy zgodzili się, żebym pracowała zdalnie przez jakiś czas. Może z miesiąc wytrzymają. Ale po cichu mam nadzieję, że da się te 8 tygodni, bo na tyle szacuję potrzebę. Mam nadzieję, że potem mama już da radę. Ech, może się pocieszam, ale narazie nie jestem w stanie patrzeć dalej.
  11. [quote name='lula2010']gameta tez zycze Mamie zdrowia :lol:[/QUOTE] dzięki :) dziś byłam w szpitalu,mama w dobrym nastroju (na lekach przeciwbólowych) poskładana. W poniedziałek prawdopodobnie ją wypiszą. Tylo dalej nie wiem co dalej, bo wszyscy lekarze byli na blokach operacyjnych :roll: I taka refleksja mnie naszła, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Ponieważ jestem sama z Młodym, cały czas mama mi pomaga, opiekując się nim, np. gdy jestem w pracy. Do przedszkola nie chodzi, bo dostać się do państwowego to jak trafić 6 w totka, a na prywatne mnie nie stać. Poza Młodym jest jeszcze Koks. Traf chciał, że Młody właśnie teraz się rozłożył - gorączka, kaszel, wymioty. Ni jak ciągnąć go na dwór, żeby psa wysikać, nie mówiąc o dłuższych eskapadach. Obdzwoniłam wszystkie przyjaciółki, z prośbą, żeby wpadły do mnie, choć na chwilę, żebym mogła załatwić szpital i wysikanie psa na luzie. I co? Wszystkie poza jedną są tak zajęte, że nie mogą. A ta jedna ciągnęła się do mnie przez całe miasto, w śnieżycy ale z uśmiechem, bo wie, jak mi ciężko. Wszystkie te, które mają samochody i nie mają zobowiązań wypięły się :( Ot, szara rzeczywistość...
  12. [quote name='Maupa4']A nie mówili co dalej ?[/QUOTE] nie. Przez telefon nie chceli gadać. A z Młodym do szpitala nie wpuszczają, z resztą Młody jest chory z gorączką :( Ubłagałam koleżankę, żeby z nim jutro została i jadę do szpitala, więc co dalej pewnie się dowiem jutro. [quote name='wilczy zew']Zdrowia dla Mamy![/QUOTE] Dziękuję :)
  13. [quote name='Maupa4']I my trzymamy a własciwie to mamy nadzieję ze mama w końcu poskładana. W zeszłym tygodniu z Ewą od Buni miałyśmy watpliwą przyjemnośc "przyjrzenia" się "działalności" - bo inaczej to tego nazwac nie można - polskiej służby zdrowia ... OPADA ...[/QUOTE] Dzięki! Poskładali ją - godzinę temu skończyli. Ponad 4 godziny :mdleje: Ciekawe co dalej ...
  14. [quote name='JankaBezZiemii']o mamo! trzymam kciuki za zdrowie mamy![/QUOTE] trzymaj, przydadzą się. Dziś niby o 10:00 mają ją poskładać...
  15. [quote name='lula2010']czy KTOS tu mowil ,ze nie bedzie ZIMY ,czy mi sie ZDAWALO ?????:mad:widocznie omamy mam ,bo WSZEDZIE [B]SNIEG [/B]:crazyeye:widze !!!!:placz:[/QUOTE] ja mówiłam. Pokarało mnie, i to niebagatelnie. Wczoraj o 5:00 moja mama idąc do mnie, żeby przejąć opiekę nad Młodym na czas mojej pracy wypierdzieliła się na lodzie. Upadła na łokieć. Siła upadku roztrzaskała obojczyk. Do tej pory (koniec drugiej doby) nie poskładali jej tego - jest oczywiście w szpitalu,ale czeka na swoją kolej operacji. Jedyne co, to futrują ją tramalem.
  16. [quote name='agaga21']Bierze od początku grudnia. Mam nadzieję, że to już ostatnie dni, bo w końcu prawie się wysypki do końca pozbyliśmy. a co ją uczuliło? Też chciałabym wiedzieć...stawiam na płyn do prania ale pewności nie mam. Miała wysypki najpierw w zgieciach łokci i kolan, pojawiały się i znikły. Potem na karku, potem na klatce piersiowej. Cześć sie pojawiała a część znikala. W koncu z dnia na dzień sie rozlazlo po calym ciele, dostała od 3 roznych lekarzy przeróżne maści i kremy i brała aż 3 dawki leków p.alergicznych na dobę. Teraz bierze już tylko 1 dawkę. te wszystkie maści takie z całymi listami możliwych skutków ubocznych, łącznie z zahamowaniem rozwoju czegoś tam w mózgu, także nie fajne to było a mała się ciągle drapała. W końcu kąpiele w krochmalu pomogły. Proszek na antyalergiczny zmieniliśmy już dawno, wysypka nie znikała więc sama nie wiem. Miała paskudne zmiany, ciemno czerwone plamy w kształcie krążków (tzw wykwity pieniążkowe), różne krostki do tego, no coś okropnego. Na szczęście już została jej dosłownie odrobina przy nadgarstkach także mam nadzieję, ze niedługo wszystko minie.[/QUOTE] Aga, a może to przez paracetamol ? Ja mam dokładnie taką alergię i nie mogę wziąć nawet jednej tabletki tego syfu, bo od razu robią mi się placki na skórze. Trudno się to diagnozuje, bo opinia jest taka, że paracetamol jest bezpieczny i rzadko kto powiązuje jedno z drugim.
  17. eee tam, nie wierzę w tą różnicę - to się nazywa perspektywa i jak by stały odwrotnie, to Bunia ny była taka wielka. Ja Bukę widziałam, toć to kruszyna .... A Wiewiór leży poprostu wśród gigantycznych maskotek, o!
  18. a nie możesz zdjęcia wrzucić w fotoszopa i zrobić z niego grafiki? Czy chcesz bardziej ART ?
  19. Czekaj, czekaj, jak byłam dzieckiem to też był jakiś hit na huby - przepis uzdrawiający czy coś, nalewka może? Nie pamiętam :( Ale wiem, że mi babcia kazała huby nazbierać na coś dziwnego... Może poszukasz na co to mogło być i fortunę zbijesz na produkcji ? Czas akcji - pierwsza połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku...
  20. Janka, fajne kiczyki :) I Bobrootwór także super. Dobrze, że lokator nie wylazł i w dziób nie uwalił ;) Ale grzyby na bank nie halucynogenne :shake:
  21. to ja Wam powiem, że wg mnie i mieszkańców pobliskiego lasu zimy nie będzie- dziki sobie poszły gdzieś w ... dal, a lisa widziałam w jesiennym ubarwieniu, w dodatku szczekał - jak nic wiosna :)
  22. [quote name='3 x']z darami ? ;) królice? to chyba nie to forum :evil_lol: mnie weź mnie, wybierz mnie :multi:[/QUOTE] Z darami szczególnie ;) Mogą być i Królice,choć mawiają o nich królewny zazwyczaj... A Ciebie nieustająco zapraszam :)
  23. [quote name='brazowa1']może jutro bedziesz miała trzy wesołe królice[/QUOTE] a kogo jeszcze planujecie zabrać ?
  24. [quote name='3 x']a moze trzech króli ?[/QUOTE] W sumie wesołych trzech króli to mogłabym przyjąć ;)
×
×
  • Create New...