-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Dziewczyny, wreszcie byłam. Miki odebrała mnie z dworca, zawiozla do domu, napoiła Filutka a potem ojciec Miki zawiózł nas do Dr. Garncarza. Poczekał i odwiózł gdzie trzeba. [B][COLOR=black]Bardzo bardzo dziekuje:Rose::Rose::Rose:[/COLOR][/B] Filip w tamta strone ( 5 godz.) bardzo sie stresował. Ciezko oddychal, trząsł sie cały. Serce skakało jak dzikie. Chcial cały czas chodzić. Ja bałam się, że zrobi siku albo kupę. Na szczeście nic nie zrobił. Pani konduktor pytała o książeczke szczepien. Miałam zaswiadczenie od lekarza, ze Filipek nie wykazuje objawów wscieklizny, jedzie do lekarza i aktualnie nie jest szczepieniony, ponieważ jest leczony. Poczytała, pokiwała głową i zaakceptowała. Za to powrót to sama przyjemnosc z Filutkiem. Mały zachowywał sie jak bagaż:lol:. Uwalił sie miedzy nogami a siedzeniem i drzemał.Nie zawadzał, nie ruszał sie. Wstał tylko raz, zeby pozegnac sie z pewnym panem:crazyeye:, ktory pilnował go jak bylam w WC. Nie wiem, jak ten pan to zrobił, ale kiedy szykował sie do wyjscia, Filutek wstał, przeciagnal kazda nogę, podszedł do pana i łaskawie dał sie posmyrac po łebku, po czym wrócił pod siedzenie spać.:loveu:. Filip podróżnik:multi:.
-
Bobi z krzyczek -wyssali z niego życie !!! Zostaje u nas !
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
o jeszu Baska, az mnie ciarki przeszly. Zaropiałe oczy i zaniedbana siersc to on ma na pierwszym zdjeciu z poprzedniej strony. Nie tak to ma wygladac. nie tak. Fajnie, ze mały nawet nie poczuł o co biega. -
Filip bedzie jechal bez ksiazeczki szczepien. "lewej" nie moglam zdobyc. Wszyscy znajomi w Elblagu, ktorych mam (aż dwoje:placz:), maja wpisany opis psa w ksiazeczke, pod ktora mimo najlepszych checi Filipa nie da sie podciagnac. Wiec dostal na pismie od weterynarza zaswiadczenie, ze jest leczony, nie moze byc szczepiony oraz ze nie wykazuje objawów wscieklizny..no i, że musi jechac do okulisty. Pani doktor wierzyc nie mogla, ze Filip nie ma żadnych szczepien, ze nie wydano mi w schronisku "odpisu karty adopcyjnej" oraz szczepien małego. --"ależ przeciez musial byc szczepiony na nosówke oraz wscieklizne" :evil_lol::placz::evil_lol::placz::evil_lol::-( Prawie zesmy sie pokłocily, bo pani myslała, że sciemniam:roll::roll: Nie moge czekac az do szczepienia małego, bo sie moge nie doczekac. Predzej sie auta dorobie, niz on w koncu bedzie "do szczepienia":roll::shake:. Mam nadzieje ze sie myle;) Wiec jade tylko z tym zaswiadczeniem, kagancem:cool3:, biletem i licze na dobre serce konduktora
-
Dzieki. To na pewno on. Ryjek Filutkowy jak nic. Tylko taki grubasny jest:-o Jutro wielki dzien. Jedziemy do Dr. Garncarza. Filipek otrzymal dzis nylonowy kaganiec na ryjek. nie ma problemu w nim chodzic. Filip zreszta jaki byl nieskomplikowany taki jest nadal. No...oprocz tego, ze lubi sie bic "na smierc i życie" (tzn. warczy jak lew i gryzie) ..ale tylko jesli to "one zaczęły":roll::evil_lol: i tylko jesli sa conajmniej wielkosci boksera lub kyrylskiego psa na niedzwiedzie:roll::diabloti: Filip akurat wyszedł z kolejnego "niejedzenia".."niepicia", wymiotów oraz "krew z tyłka zamiast kupki":roll:, wiec możemy jechac. Mielismy kilka tygodni spokoju i teraz znow. Trzeba bedzie powtorzyc jeszcze raz wszystkie probki. Jesli wszystko zostało wybite, istnieje jeszcze możliwość polipów lub wrzodów. Ale to bedzie badane po ponownych testach kupy, moczu i krwi:roll::roll:. No cóż, co schron to nie szpital.... co schron to obyczaj...
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
dokładnie tak. -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis']Biedaczek. Jego oprawca nie zdążył poprawić swojej roboty widocznie ludzie mu przeszkodzili. Co za bestia z tego faceta ----- [I]Kto da domek maluszkowi?[/I] [I]Pewnie odpłaciłby tak jak w tym wierszu (niestety nie znam autora).[/I] "Oddam Ci całą moją miłość, Oddam Ci całe moje serce, Oddam Ci nawet moją dusze, Tylko mnie przytul, weź na ręce. Spojrzę Ci wtedy ufnie w oczy, Wtulę swój nosek w Twoje ramię, Przyrzeknę wierność już na zawsze ... A tej przysięgi nic nie złamie. Więc daj mi tę ostatnią szansę, Pomóż w bolesnej mej udręce, Stanę sie całym Twoim życiem, ...Tylko mnie przytul, weź na ręce..."[/quote] ---------------------------------------------------------------------- -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607']Można mu robić allegro i wszystko co uważacie. Nie wiemy kiedy trafi mu sie dobry domek ? Poza tym bedzie trudno kogos przekonać do Dyzia bo on będzie warczał i się bronił . To może odstraszać ludzi.[/quote] Dyziu warczy tylko na samym początku. Potem przestaje. Musi byc ktos cierpliwy i bardzo cichy i spokojny. Zero dzieci. Ktos kto odczeka. Dyzia nie mozna chciec glaskac. On musi sam przyjsc i wtedy tez go lepiej nie głaskac od razu. On sam po czasie głowka w reke zaczyna trącac. Wtedy delikatnie mozna. Ale najlepiej go zostawic. niech sam sie domaga. On jest "tylko" wystraszony, ale bardzo spragniony człowieka. Powarkuje ale podchodzi i kładzie się w nogach. Ogólnie jest na dobrej drodze. Bardzo sie broni i walczy;), jak dostaje zastrzyki. Zaraz potem mu jednak przechodzi Bedzie kochanym i dobrym psem. jak napisała Kordonia zgadzającym sie także z psami oraz kotami;) -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='kordonia']Jeszcze dodam od siebie, w celach promocyjnych, że Lisek jak najbardziej nadawałby sie do domu z kotami- w ciągu minionego tygodnia i wczoraj przeciagnęłam przez gabinet kilka kotów, i Lisek reagował na nie bardzo pozytywnie. To samo na psy :)[/quote] :mad::mad: to teraz wszystko jasne:mad:. Wczoraj byłam przy sterylce aborcyjnej suni Basi:placz: i jak wróciłam do domu zaczęlam puchnac. Spuchly powieki, puchną okolice w kącikach oczu i same skrzydełka nosa tez. Skora jest czerwona i szorstka jak papier scierny. KOTY:mad::cool3::evil_lol: -
[quote name='GreenEvil']charly, uwierz mi, ze Grafis nie jest podobny do Filipka ;)... no moze gabarytowo :) pzdr GreenEvil[/quote] wierze wierze;). Miałam taką nadzieję, że ma jakies żyjące rodzeństwo, które jest na dobrej drodze. Nie wiem sama czemu. Bez sensu. Dobrze, ze Grafis jest na dobrej drodze:multi: Green, tam na tym zdjeciu Okty to Filip? Mam ostatnio taki babski ciekawski czas:):) a Filip milczy jak skała;)
-
:crazyeye:[B][COLOR=black] Oktawia...dzieki. Ten piesek rzeczywiscie wyglada jak Filip. tylko troche duzy. Ale to pewnie na zdjeciu tak wyszło.[/COLOR][/B] [B]To pewnie Filip. Chociaz Filip był podobno w kojcu. Sorry, ze tak męcze tym dociekaniem. Chcialabym wiedziec o Filipie jak najwiecej.[/B] [B]Jakbys miala jeszcze jakies Filipowe zdjecie to wklej prosze. Dzieki.[/B] [B]A ten inny piesek...szkoda słów:([/B]
-
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
Charly replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Lisek na żywo nie jest taki ładny. Tzn. jest, ale nie jest taki zadbany. On ma jakby scisniety tułów. Jakby w pasie go cos a obu stron scislo. Taki jest tam chudziutki i waski. nieproporcjonalnie do głowy i reszty ciała. dziwnie to wyglada.