Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. kurcze dziewczyny a jak tam wygląda sprawa sterylek? Czy suki biegają z psami a potem mają szczeniaki? Tam w ogóle działa jakis weterynarz?
  2. tak oczywiście. czarno biale jest rzadko. To samo jest w Klembowie. Adopcji psów/kotow zawsze towarzyszy okrutny strach o ich przyszłość i o dobre oraz trwałe intencje przyszlych opiekunów...Czasem niektórzy zatracają sie w tym i bojkotują adopcje w ogóle. W Klembowie, kiedys u Bożeny Wahl..etc.. dzięki zalink- lecę czytać.
  3. [quote name='waldi481']Witam izunia74-ten pies będzie twoim prywatnym psem czy może znajdzie się pod opieką fundacji Kocia Mama? Miałam się już nigdzie nie wtrącać,ale tu się jednak wtrącę-to miałby być Twój prywatny pies?Będzie przebywał w twoim domu? Pytam-bo b.bdobrze jest mi znany wątek kotki o imieniu Tika i myślę,że w interesie psa będzie dopowiedzenie pewnych spraw.. Dla zainteresowanych wątek na forum miau: ,,MIAŁA MIEĆ DOM-DOSTAŁA ŚMIERĆ.TIKO WYBACZ. Proszę się nie dziwić,że pytam,póki nie jest wyjaśniona sprawa Tiki.. Najlepiej ,,kawa na ławę,,-to pozwoli uniknąć w przyszłości płaczu i zgrzytania zębami. I jeszcze jedno-możesz być najlepszym człowiekiem..Mnie interesuje tylko i wyłącznie bezpieczeństwo i życie psa.Po zapoznaniu się z wątkiem TIKI-wątpię w fundacje i ludzi z nią związanych.Wątpić jest rzeczą ludzką-proszę przekonaj mnie,że moje wątpliwości nie są uzasadnione. Elżbieta[/QUOTE] Kochana Elu- wtrącaj się ile możesz:loveu: Nie jesteśmy tu dla popijania kawki, a dla zwierząt. Czytając ten wątek stwierdzam, ze zdumieniem przecierając oczęta, iż papier dużo przyjmie- dlatego ostrożność zawsze wskazana. To tak ogólnie. Nie znam izy 74. Być może juz wkrótce ktoś inny zainteresuje się psiaczkiem i trafi w końcu na swojego człowieka. Miód na serce, że dziewczyny z Jastrzębia tak bardzo troszczą się o swoich podopiecznych:)
  4. [quote name='JakisNick']My możemy zaoferować DS tylko starszemu psiakowi, tylko na takich warunkach, rewelacji tu nie ma, ale zawsze to jakaś opcja DS- zdajemy sobie sprawę , że marna, no ale jednak opcja dla jakiegoś dziadzia... decyzja zależy już od Was, czy chcecie zaryzykować- czy nie, ja już chyba napisałam wszystko co mogłam. Każda adopcja łączy się z ryzykiem, że ktoś zwierzę odda, życie nigdy nie jest do końca przewidywalne. Ważne by nie popadac w skrajnośći, np nie możemy adoptować starszego psa z schroniska 3 km od nas, bo Pani która tam zarządza ABSOLUTNIE nie zgadza się na adopcje swoich psów :] twierdzi, że jej psy mają już u niej bezpieczne dożywocie i całe zycie przy budzie ,więc gdzie indziej nie było by im dobrze... ja rozumiem ,że jej absolutny sprzeciw wynika z troski o te psy, tylko niestety, czasem nadmierną troską odbiera się zwierzakowi nie tylko potencjalny ból, ale i jakąkolwiek szanse na lepsze życie , ryzyko jest zawsze, niestety.[/QUOTE] JN które to jest schronisko, o którym mówisz? Jak się nazywa i w jakim mieście jest? To jest schronisko miejskie czy prywatne jakies przytulisko?
  5. no tylko co z Korusiem. Starsze pieski, to starsze pieski. One dokladnie wiedzą, o co chodzi. Mieliśmy staruszka owczarka w schronisku. Dobrze sobie radził, chodził na spacerki i sprawiał wrażenie zadowolonego. Pewnego dnia pojawiła się szansa występienia w TV ( w W-wie). Dziadzius pojechał i jeszcze jeden piesek...Młodsza, malutka sunia od razu została w W-wie..ludzie dzwonili do studia, znalazła dom. Dziadziusiem nie zaintresowal się nikt- wrócił do schroniska. Przestał jeść, stracil chęć do życia. Kilka dni pózniej pracownik znalazł go niezywego przed budą.... Staruszki to nie brykające szczeniaki, które cieszą się z wszystkiego. Wiedzą, ze ktos sie nimi interesuje, że jadą do domu...wiedzą też, że wracają...jesli wracają...
  6. ok. w takim razie pasuję. Ja znam tylko Korusia z wątku i nie znam takich szczegółów jego zachowania.
  7. [quote name='shanti']Oj, nasz Zgredzik tylko tak niewinnie wygląda. Nuka do budy także wstępu już nie ma. Jest za gruba i za bardzo się wierci. Dziadziowi ciasno, więc dostała eksmisję do posłanka.:evil_lol: Ja nie wiem jak on to robi, bo agresywny kompletnie nie jest, ale co chce to ma:evil_lol: Inne mu ustępują. Dziękujemy za propozycję, będziemy myśleć i rozwazać co dla Twojej i naszej psinki najlepsze.:lol:[/QUOTE] [quote name='JakisNick']jak sobie nie pozwala( nie robiąc przy tym krzywdy innym) to wręcz idealnie, naszej suni tak właśnie trzeba "wytłumaczyć" czekamy zatem na decyzję.[/QUOTE] o ja to pamiętam;) Dominacją może być próba "wspinaczki" na sukę, warknięcie, mimika, ustawienie ciała. Rózne rzeczy. Jeśli masz wątpliwości to faktycznie może jednak Koruś nie jest odpowiednim pieskiem.
  8. hm...wiesz, że nawet szczeniaki skaczą na siebie, ba..nawet na starsze zwierzęta...po prostu próbują ustalic, co i jak. Pies moze byc uległy w jednym konkretnym stadzie, wykazywac inne zachowanie w innym. Nikt nie określi, jak naprawdę będzie się Korus zachowywał, a na samym początku Shanti pisała, że Koruk wyprosił sukę z budy- to może oznaczać, ze pies może być dominującym i jakoś mam inną odpowiedz w pamięci. Tyle ode mnie:). aha- z mojego doświadczenie porządny dziab niekoniecznie oznacza, ze relacje będą trudne. Psy to nie ludzie. One patrzą na to inaczej.
  9. Ja nie mam dużego pojęcia o wychowywaniu psa, ale wiem, że próby dominacji nie musza być tolerawane przez ludzia. Raz czy drugi dla ustalenia czegoś tam ok, a potem jednak można psa upomniec (mój wtedy natychmiast złazi z suki. W zabawie czasem tak się ekscytuje, że na nią skacze.....). Zresztą one same z siebie przecież, jak już ustalą co i jak ( a moze być, że nic nie będą ustalać- przynajmniej nie w sposób dla nas uchwytny) nie będą skakac bez opamiętania. To robią psy, które się nie znają- więc na poczatku dla ustalenia hierarchi, lub przy jakiejs zmianie...i czasem dla odswieżenia pamięci hihihih. Ja do transportu w tym momencie się nie dorzucę. Niestety.
  10. też odnoszę wrażenie, że mamy problemy z dogadaniem się:) JN wyobraża sobie, że Koruś będzie gwałcił jej sukę- tzn. ja wiem o co chodzi, ale to nie jest młody pies i ona nie jest młodą cieczkującą suką, więc nie będzie obsliniony z wystającą sikawką biegał za nią z obłędem w oczach. Tzn. ja mam nadzieję, że chodzi o dogadanie się, a nie odmienne zapatrywanie na różne sprawy;)
  11. [quote name='JakisNick']Ja nie wymagam by one na siebie zawsze patrzyły z miłością ;)każde zwierzaki czasem się kłócą, choćby zazwyczaj były bardzo zgodne... mogą się też nie lubić np nie chcieć przebywac w swoim towarzystwie, nie bierzemy drugiego psiaka by był "maskotką" dla naszej suczki, tak samo nie chcielibyśmy by ona stała się jego seksulanym obiektem napastowań ;) wazne by nie gryzły się na tyle, aby zostawienei ich samych - było niemożliwe, tak samo z tymi próbami gwałtu, gdyby np Zgredzik przestał po paru upomnieniach- to ok, nie wymagam od niego by był na tip top, ważne by był ew. reformowalny, gdybym np po tygodniu miała wątpliwoci co do tego jak odnosi sie do Misi, a ona do niego- został by np 2 tyg. nie jestem taką osobą która dużo "wymaga " od zwierzaka, niestety od tego bidoka muszę, bo ma chodzić sobie po całym domu etc. a jest też nasza psina i nie chcialabym by jej zycie zamienilo sie w agresywno- gwałceniowe piekiełko ;/ Nie jestem też osobą która daje "swojemu" zwierzakowi fory- gdyby Misia zachowywała się nie do przyjęcia, tak samo była by upominana etc. zawsze staje po stronie zwierzaka który postępuje fer/ słusznie a nie tego z którym jestem blizej emocjonalnie. Myślę, że szanse na powodzenie akcji zwiększyło by sprawdzenie jak Zgredek reaguje na samiczki po sterylce, najlepiej starsze... rozumiemy ,że potrzebujecie czasu do namysłu , sprawdzenai etc. pamiętajcie jednak proszę, że psiak ma już swój wiek i dla niego każdy dzień się liczy ;/ :( a jeśli nie chcecie spróbować, to po prostu napiszcie od razu, bo gdzieś tam dziesiątki innych starych psiaków czekają i one też nie mają wiele czasu ;/a byc może ktoregos z nich moglibysmy adoptowac... do tego zanim się zorganizuje transport- też znów minie sporo czasu ;/ w ofercie PKP jest bilet turystyczny za 69 zł, mozna na nim jeździć po całym kraju przez weekend, moglibyśmy dorzucić połowę na ten bilet, a w przyszły weekend moglabym tak po Zgredzia przyjechać( na 90% jeślio nic nagle nie wypadnie, bo mam też w domu inne zwierzaki, często na leczeniu i róznie to bywa,jak ktores sie bardziej rozchoruje to bede musiala zostac) parę razy jeżdziłam już tak z psami, w sumie to tak samo jak samochodem,a nawet mniej trzęsie.[/QUOTE] Myśle, że teraz jest bardziej jasne o co chodzi:) Potrzebujemy zatem informacji dot. 1)generalnego zachowania Korusia do suczek- nie tylko tej jednej z którą jest, ale ogólnie 2) popędu seksualnego Korusia w stosunku do kastrowanych starszych suczek:) No to Shanti ma zadanie hihi:)
  12. to jest piękna suka. Ma cudowną sierść i kolor...Widziałam też honorowego dawcę krwi Karolka. Mam nadzieję, że jej się uda. To leczenie pewnie jest (mimo zniżek, jak mniemam) dość kosztowne. Czy mogę spytać jak wypadły wyniki Cichej? Jest chora na coś? Potrzeba jej czegoś?
  13. [quote name='monika55']Na pewno wielka szansa. To kawał drogi i co będzie jak sie nie dogadają? Ja nie złowieszczę, tylko zwyczajnie się boje.[/QUOTE] To prawda. ja myślę, że trzeba kilka spraw sprezyzować. Mru nie polecałaby tego domu, gdyby nie był ok. JakiśNick ja wiem, że napisałas to już wczesniej na innym wątku, ale....napisz proszę też tutaj- czy takie normalne czasem starcie psów (warczenie, czy kłapnięcie zębami) jest dla Ciebie absolutnie nie do przyjęcia, czy pytasz konkretnie, czy np. Koruś jest agresywny. Ponadto sprawa skakania na sukę- mój piesek skakał na nową suczkę w domu b. natrętnie przez pierwszy dzień- bardziej z ekscytacji i chęci dominacji niż w innych celach...Po jednym dniu mu przeszło. Od czasu do czasu przy jedzeniu, zabawie psy potrafią się spiąć. Pytanie czy potrafisz z czyms takim żyć.. Krzyknąc na oba...ewentualnie rozdzielić....
  14. [quote name='Anja2201']Ja też się zakochałam , ale niech mi nikt nigdy nie mówi że pinczery mini to przytulanki , miałam już paręnaście psów na DT w tym parę szalonych szczeniaków , ale Minki nic nie przebije , porusza się z prędkością światła , wszystkie psy rozstawia po kontach i jest w 10 miejscach naraz :)[/QUOTE] moja jest meeeeega przytulanką, ale jest też niewyobrażalnie wręcz żywa. Ja już miałam i cocker spaniela i dalmatynkę (baaaardzo biegającą), ale czegoś takiego jeszcze nie. Każdy kogo spotykam, mówi, że o- taki mały piesek jest idealny do mieszkania...Otóż niekoniecznie. Mała pięknie stróżuje, jest żywa, ciągłe w ruchu i najlepiej czuje się na dużej ogrodzonej (koniecznie, bo musza być ludzie ZA płotem do darcia ryjka:lol:)działce. Jest moim dotychczas największym wyzwaniem. A jeszcze trochę przede mną. Ma dopiero ok. 1, 5 roku:placz::evil_lol: Czekam na starość- jej i moją. Będzie pięknie:)
  15. [quote name='Anja2201']ciotki może wy doradzicie , Kvik chce adoptować małą , domek wydaje się być świetny , ale ja mam wątpliwości co do kota , kota bardzo pozytywnie nastawiony do psów , ale co będzie jak okaże się , że mała kota nie zaakceptuje ?? Ja mam od razu wizję , jak dostaje pazurem w te wyłupiaste oczyska . Co myślicie ?? Przeżywam bez sensu ??[/QUOTE] no te małe szczurki bardzo chętnie gonią kocurki...Ale własnie...GONIĄ..a jak kot pozytywnie nastawiony to nie będzie uciekał...Tylko, że to małe draństwo potrafi być bardzo zawzięte....Nie masz u kogo sprawdzić? Generalnie jeśli kot nie boi się psów i je jakoś tam lubi, to ja bym hm...dała...(?) hm...Ale domek sprawdzisz nie?
  16. No jak mojego Tofika nie pamiętam:loveu: On fajnie trafił, ale i tak najpierw dwa razy uciekł i wrócił do schroniska gupolek:loveu: Dzięki za wieści:)
  17. [quote name='hop!']Poczekam, ale im szybciej, tym lepiej. Nie ma innego wyjścia - trzeba ogłaszać i czekać... Kordonia nadal wystawia mu allegro - [URL]http://allegro.pl/niko-wrzucili-do-rzeki-i1533325087.html[/URL]. Jest też w moim zbiorowym wyróżnionym allegro i na portel.pl [/QUOTE] tak wiem, że go ogłasza. Poprosiłam ją o to, bo ona ma do tego dobrą rękę. Ale telefon milczy jak zaklęty co do smyczy, wiem, że tak jest. Zawsze tak było. One je zdzierają bardzo szybko.
  18. [quote name='Anja2201']Kupki już dzisiaj w domu nie było , a najgorsze jest to , że kałuże są tak malutkie , że z reguły zobaczę je wtedy kiedy w nie wdepnę :D[/QUOTE] hihihiihi dobre
  19. każdego mogą ponieść nerwy. Moim zdaniem. nie ma lekko:(
  20. ja na dzis tez już nie mam weny;) Może jutro a moze kto inny. Z tym sikaniem to moze być roznie. Ratlerkowate i chyba ogólnie malizny nie są b. lotne w tej kwestii albo po prostu są innego zdania;). Moja uczyła się ok. 11 miesięcy. przez ten okres robiła kupy i siku na...łóżko, ubranie, ktore akurat było na podłodze, do szafy i walizki też....Oduczenie spania na łózku ( ja mam zbyt mocną alergię, zeby na to pozwalać) trwało ponad rok (nauczyła się w schronisku;))Małe są uparte, knąbrne i wiedza dokladnie czego chcą:) No ale może akurat ja trafiłam na wyjątkowo "ciężki" egzemplarz:)
  21. Bardzo ładne:) Ale jak już pytasz to ja bym zrobiła kilka odstępów w pierwszym akapicie. Będzie łatwiej i przyjemniej czytać (zresztą to chyba nie o to chodzi, ale co tam..;)) edit: Mam kontakt do dziewczyn z dogo z Dziennika i Gazety Krakowskiej. Napiszę do nich i mam nadzieję, że Paulinka dostanie w końcu swoje ogloszenia:) (dzięki wielkie:)) edit. przekazałam kontakt Martce
  22. Byłam dzis z Niko i chyba Maryśką (zawsze mialam problemy z jej imieniem, ale to jedna z tych, z którą już na dole siedział, taka czarna podpalana;)) w bażantarni na spacerze. Maryśka bardzo zaaferowana- słaby kontakt- była jak na jakiś prochach z wrażenia...Niko tak jak Marlena mówiła- baaaaaardzo się uspokoił- jest najwspanialszym psem, jakiego kiedykolwiek miałam na spacerze- energiczny, wesoły, ale bardzo posłuszny, grzeczny, karny, odwolywalny w każdej sytuacji (rowery, psy, dziki...). Kiedy przysiedlismy na lawce, on zwyczajnie położył się pod i czekal grzecznie. Ja go zawse spuszczam ze smyczy- na widok innych psów zapinam, ale on nie jest nimi zaintersowany w agresywny sposób. Jest b. przyjazny na spacerkach, liże ludzi i daje sie głaskac. Zmęczony idzie przy nodze niczym pies policyjny. Ogromnie się cieszy z pochwał; chodzi wtedy z dumnie podniesioną kitą. No cudo. Ogólnie znalazłam tylko dwie, może 3 funkcjonujące smycze. Inne są przetarte, z wylamanym karabińczykiem, zbyt krótkie, albo bez rączki: Na spacerach, przy schroniskowych psach, można tym sposobem skórę z dłoni stracić;)...[B]Jeśli macie (Państwo) jakies stare smycze, których nie potrzebujecie- oddajcie je do schroniska, tam sie przydadzą.[/B] Nie mam pojęcia, ilu jest wolontariuszy i jakimi grupami przychodzą, ale na ten stan smyczy nie jest mozliwym wyprowadzic psy calymi boksami.. A propos boksów (w psiarni)- makabra - totalne przepełnienie- albo ja się odzwyczaiłam:( Psy na piasku widzą wszystko, nie są tak zabetonowane- tych w psiarni strasznie mi żal. Bawialnia jak i wszystko zajęta, a na portelu nadal masowo ogłoszenia rozmnozonych kundelków.... Jest coraz gorzej- moim zdaniem. Konin (martka o tym pisała już oficjalnie, więc myślę, że mogę powtórzyć)nakazł uśpic 100 psów. I myślę, że to dopiero początek. Z innych miejsc też takie info dochodzą....Miasto powinno oferowac darmowe kastracje...No masakra po prostu. Psiarnia po remoncie wygląda b. ladnie, psy mają baardzo czysciutko, ale to i tak więzienie, i to przepelnione do granic. Spacerów pewnie też mało:( Niko jest regularnie oglaszany. Ja go ogłaszałam, ogłaszała Kordonia, Hop w metro i na portelu---ale nie wiem, nie ma szczęścia- a to taki fajny pies. Jednak wierzę,że TEN dom kiedyś przyjdzie- w koncu 2 razy wracał-tzn. został odebrany, więc może warto poczekać..ech Amstaffka po zgniłej ciązy- straszne. Nieobecna totalnie:( No i te starutkie jak świat, owczarkowate psy oddane z firmy. Serce pęka na kawałki...:(
  23. [quote name='Anja2201']dzisiaj zacznę ogłaszać[/QUOTE] podaj jakiś kontakt to pomogę:)
  24. No to wazna kwestia. Mój staruszek skacze-czasem.....ale nie skacze na starsze suczki- one go zwyczajnie nie interesują. Czy mają cieczkę, czy tez nie. A Twoja jest wysterylizowana i starsza. Te psy, które ja znam nie interesują się takimi suczkami (niestety, to działa jak w ludzkim świecie:(;)) Ale Shanti pewnie wie, czy Koruś jest napaleńcem czy tez nie;) Odnośnie kastracji- ta w jego wieku raczej nic nie zmieni. Młoda cieczkująca suka będzie ponętna;)
×
×
  • Create New...