-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Prywatne schronisko w Rozwarzynie w tragicznej sytuacji
Charly replied to giezeta's topic in Schroniska
kurcze dziewczyny a jak tam wygląda sprawa sterylek? Czy suki biegają z psami a potem mają szczeniaki? Tam w ogóle działa jakis weterynarz? -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
tak oczywiście. czarno biale jest rzadko. To samo jest w Klembowie. Adopcji psów/kotow zawsze towarzyszy okrutny strach o ich przyszłość i o dobre oraz trwałe intencje przyszlych opiekunów...Czasem niektórzy zatracają sie w tym i bojkotują adopcje w ogóle. W Klembowie, kiedys u Bożeny Wahl..etc.. dzięki zalink- lecę czytać. -
[quote name='waldi481']Witam izunia74-ten pies będzie twoim prywatnym psem czy może znajdzie się pod opieką fundacji Kocia Mama? Miałam się już nigdzie nie wtrącać,ale tu się jednak wtrącę-to miałby być Twój prywatny pies?Będzie przebywał w twoim domu? Pytam-bo b.bdobrze jest mi znany wątek kotki o imieniu Tika i myślę,że w interesie psa będzie dopowiedzenie pewnych spraw.. Dla zainteresowanych wątek na forum miau: ,,MIAŁA MIEĆ DOM-DOSTAŁA ŚMIERĆ.TIKO WYBACZ. Proszę się nie dziwić,że pytam,póki nie jest wyjaśniona sprawa Tiki.. Najlepiej ,,kawa na ławę,,-to pozwoli uniknąć w przyszłości płaczu i zgrzytania zębami. I jeszcze jedno-możesz być najlepszym człowiekiem..Mnie interesuje tylko i wyłącznie bezpieczeństwo i życie psa.Po zapoznaniu się z wątkiem TIKI-wątpię w fundacje i ludzi z nią związanych.Wątpić jest rzeczą ludzką-proszę przekonaj mnie,że moje wątpliwości nie są uzasadnione. Elżbieta[/QUOTE] Kochana Elu- wtrącaj się ile możesz:loveu: Nie jesteśmy tu dla popijania kawki, a dla zwierząt. Czytając ten wątek stwierdzam, ze zdumieniem przecierając oczęta, iż papier dużo przyjmie- dlatego ostrożność zawsze wskazana. To tak ogólnie. Nie znam izy 74. Być może juz wkrótce ktoś inny zainteresuje się psiaczkiem i trafi w końcu na swojego człowieka. Miód na serce, że dziewczyny z Jastrzębia tak bardzo troszczą się o swoich podopiecznych:)
-
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='JakisNick']My możemy zaoferować DS tylko starszemu psiakowi, tylko na takich warunkach, rewelacji tu nie ma, ale zawsze to jakaś opcja DS- zdajemy sobie sprawę , że marna, no ale jednak opcja dla jakiegoś dziadzia... decyzja zależy już od Was, czy chcecie zaryzykować- czy nie, ja już chyba napisałam wszystko co mogłam. Każda adopcja łączy się z ryzykiem, że ktoś zwierzę odda, życie nigdy nie jest do końca przewidywalne. Ważne by nie popadac w skrajnośći, np nie możemy adoptować starszego psa z schroniska 3 km od nas, bo Pani która tam zarządza ABSOLUTNIE nie zgadza się na adopcje swoich psów :] twierdzi, że jej psy mają już u niej bezpieczne dożywocie i całe zycie przy budzie ,więc gdzie indziej nie było by im dobrze... ja rozumiem ,że jej absolutny sprzeciw wynika z troski o te psy, tylko niestety, czasem nadmierną troską odbiera się zwierzakowi nie tylko potencjalny ból, ale i jakąkolwiek szanse na lepsze życie , ryzyko jest zawsze, niestety.[/QUOTE] JN które to jest schronisko, o którym mówisz? Jak się nazywa i w jakim mieście jest? To jest schronisko miejskie czy prywatne jakies przytulisko? -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
no tylko co z Korusiem. Starsze pieski, to starsze pieski. One dokladnie wiedzą, o co chodzi. Mieliśmy staruszka owczarka w schronisku. Dobrze sobie radził, chodził na spacerki i sprawiał wrażenie zadowolonego. Pewnego dnia pojawiła się szansa występienia w TV ( w W-wie). Dziadzius pojechał i jeszcze jeden piesek...Młodsza, malutka sunia od razu została w W-wie..ludzie dzwonili do studia, znalazła dom. Dziadziusiem nie zaintresowal się nikt- wrócił do schroniska. Przestał jeść, stracil chęć do życia. Kilka dni pózniej pracownik znalazł go niezywego przed budą.... Staruszki to nie brykające szczeniaki, które cieszą się z wszystkiego. Wiedzą, ze ktos sie nimi interesuje, że jadą do domu...wiedzą też, że wracają...jesli wracają... -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
ok. w takim razie pasuję. Ja znam tylko Korusia z wątku i nie znam takich szczegółów jego zachowania. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='shanti']Oj, nasz Zgredzik tylko tak niewinnie wygląda. Nuka do budy także wstępu już nie ma. Jest za gruba i za bardzo się wierci. Dziadziowi ciasno, więc dostała eksmisję do posłanka.:evil_lol: Ja nie wiem jak on to robi, bo agresywny kompletnie nie jest, ale co chce to ma:evil_lol: Inne mu ustępują. Dziękujemy za propozycję, będziemy myśleć i rozwazać co dla Twojej i naszej psinki najlepsze.:lol:[/QUOTE] [quote name='JakisNick']jak sobie nie pozwala( nie robiąc przy tym krzywdy innym) to wręcz idealnie, naszej suni tak właśnie trzeba "wytłumaczyć" czekamy zatem na decyzję.[/QUOTE] o ja to pamiętam;) Dominacją może być próba "wspinaczki" na sukę, warknięcie, mimika, ustawienie ciała. Rózne rzeczy. Jeśli masz wątpliwości to faktycznie może jednak Koruś nie jest odpowiednim pieskiem. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
hm...wiesz, że nawet szczeniaki skaczą na siebie, ba..nawet na starsze zwierzęta...po prostu próbują ustalic, co i jak. Pies moze byc uległy w jednym konkretnym stadzie, wykazywac inne zachowanie w innym. Nikt nie określi, jak naprawdę będzie się Korus zachowywał, a na samym początku Shanti pisała, że Koruk wyprosił sukę z budy- to może oznaczać, ze pies może być dominującym i jakoś mam inną odpowiedz w pamięci. Tyle ode mnie:). aha- z mojego doświadczenie porządny dziab niekoniecznie oznacza, ze relacje będą trudne. Psy to nie ludzie. One patrzą na to inaczej. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ja nie mam dużego pojęcia o wychowywaniu psa, ale wiem, że próby dominacji nie musza być tolerawane przez ludzia. Raz czy drugi dla ustalenia czegoś tam ok, a potem jednak można psa upomniec (mój wtedy natychmiast złazi z suki. W zabawie czasem tak się ekscytuje, że na nią skacze.....). Zresztą one same z siebie przecież, jak już ustalą co i jak ( a moze być, że nic nie będą ustalać- przynajmniej nie w sposób dla nas uchwytny) nie będą skakac bez opamiętania. To robią psy, które się nie znają- więc na poczatku dla ustalenia hierarchi, lub przy jakiejs zmianie...i czasem dla odswieżenia pamięci hihihih. Ja do transportu w tym momencie się nie dorzucę. Niestety. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
też odnoszę wrażenie, że mamy problemy z dogadaniem się:) JN wyobraża sobie, że Koruś będzie gwałcił jej sukę- tzn. ja wiem o co chodzi, ale to nie jest młody pies i ona nie jest młodą cieczkującą suką, więc nie będzie obsliniony z wystającą sikawką biegał za nią z obłędem w oczach. Tzn. ja mam nadzieję, że chodzi o dogadanie się, a nie odmienne zapatrywanie na różne sprawy;) -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='JakisNick']Ja nie wymagam by one na siebie zawsze patrzyły z miłością ;)każde zwierzaki czasem się kłócą, choćby zazwyczaj były bardzo zgodne... mogą się też nie lubić np nie chcieć przebywac w swoim towarzystwie, nie bierzemy drugiego psiaka by był "maskotką" dla naszej suczki, tak samo nie chcielibyśmy by ona stała się jego seksulanym obiektem napastowań ;) wazne by nie gryzły się na tyle, aby zostawienei ich samych - było niemożliwe, tak samo z tymi próbami gwałtu, gdyby np Zgredzik przestał po paru upomnieniach- to ok, nie wymagam od niego by był na tip top, ważne by był ew. reformowalny, gdybym np po tygodniu miała wątpliwoci co do tego jak odnosi sie do Misi, a ona do niego- został by np 2 tyg. nie jestem taką osobą która dużo "wymaga " od zwierzaka, niestety od tego bidoka muszę, bo ma chodzić sobie po całym domu etc. a jest też nasza psina i nie chcialabym by jej zycie zamienilo sie w agresywno- gwałceniowe piekiełko ;/ Nie jestem też osobą która daje "swojemu" zwierzakowi fory- gdyby Misia zachowywała się nie do przyjęcia, tak samo była by upominana etc. zawsze staje po stronie zwierzaka który postępuje fer/ słusznie a nie tego z którym jestem blizej emocjonalnie. Myślę, że szanse na powodzenie akcji zwiększyło by sprawdzenie jak Zgredek reaguje na samiczki po sterylce, najlepiej starsze... rozumiemy ,że potrzebujecie czasu do namysłu , sprawdzenai etc. pamiętajcie jednak proszę, że psiak ma już swój wiek i dla niego każdy dzień się liczy ;/ :( a jeśli nie chcecie spróbować, to po prostu napiszcie od razu, bo gdzieś tam dziesiątki innych starych psiaków czekają i one też nie mają wiele czasu ;/a byc może ktoregos z nich moglibysmy adoptowac... do tego zanim się zorganizuje transport- też znów minie sporo czasu ;/ w ofercie PKP jest bilet turystyczny za 69 zł, mozna na nim jeździć po całym kraju przez weekend, moglibyśmy dorzucić połowę na ten bilet, a w przyszły weekend moglabym tak po Zgredzia przyjechać( na 90% jeślio nic nagle nie wypadnie, bo mam też w domu inne zwierzaki, często na leczeniu i róznie to bywa,jak ktores sie bardziej rozchoruje to bede musiala zostac) parę razy jeżdziłam już tak z psami, w sumie to tak samo jak samochodem,a nawet mniej trzęsie.[/QUOTE] Myśle, że teraz jest bardziej jasne o co chodzi:) Potrzebujemy zatem informacji dot. 1)generalnego zachowania Korusia do suczek- nie tylko tej jednej z którą jest, ale ogólnie 2) popędu seksualnego Korusia w stosunku do kastrowanych starszych suczek:) No to Shanti ma zadanie hihi:) -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika55']Na pewno wielka szansa. To kawał drogi i co będzie jak sie nie dogadają? Ja nie złowieszczę, tylko zwyczajnie się boje.[/QUOTE] To prawda. ja myślę, że trzeba kilka spraw sprezyzować. Mru nie polecałaby tego domu, gdyby nie był ok. JakiśNick ja wiem, że napisałas to już wczesniej na innym wątku, ale....napisz proszę też tutaj- czy takie normalne czasem starcie psów (warczenie, czy kłapnięcie zębami) jest dla Ciebie absolutnie nie do przyjęcia, czy pytasz konkretnie, czy np. Koruś jest agresywny. Ponadto sprawa skakania na sukę- mój piesek skakał na nową suczkę w domu b. natrętnie przez pierwszy dzień- bardziej z ekscytacji i chęci dominacji niż w innych celach...Po jednym dniu mu przeszło. Od czasu do czasu przy jedzeniu, zabawie psy potrafią się spiąć. Pytanie czy potrafisz z czyms takim żyć.. Krzyknąc na oba...ewentualnie rozdzielić.... -
Mini która wszędzie się zmieści Ma domek w Krakowie .Dziękujemy !!!
Charly replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anja2201']Ja też się zakochałam , ale niech mi nikt nigdy nie mówi że pinczery mini to przytulanki , miałam już paręnaście psów na DT w tym parę szalonych szczeniaków , ale Minki nic nie przebije , porusza się z prędkością światła , wszystkie psy rozstawia po kontach i jest w 10 miejscach naraz :)[/QUOTE] moja jest meeeeega przytulanką, ale jest też niewyobrażalnie wręcz żywa. Ja już miałam i cocker spaniela i dalmatynkę (baaaardzo biegającą), ale czegoś takiego jeszcze nie. Każdy kogo spotykam, mówi, że o- taki mały piesek jest idealny do mieszkania...Otóż niekoniecznie. Mała pięknie stróżuje, jest żywa, ciągłe w ruchu i najlepiej czuje się na dużej ogrodzonej (koniecznie, bo musza być ludzie ZA płotem do darcia ryjka:lol:)działce. Jest moim dotychczas największym wyzwaniem. A jeszcze trochę przede mną. Ma dopiero ok. 1, 5 roku:placz::evil_lol: Czekam na starość- jej i moją. Będzie pięknie:) -
Mini która wszędzie się zmieści Ma domek w Krakowie .Dziękujemy !!!
Charly replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anja2201']ciotki może wy doradzicie , Kvik chce adoptować małą , domek wydaje się być świetny , ale ja mam wątpliwości co do kota , kota bardzo pozytywnie nastawiony do psów , ale co będzie jak okaże się , że mała kota nie zaakceptuje ?? Ja mam od razu wizję , jak dostaje pazurem w te wyłupiaste oczyska . Co myślicie ?? Przeżywam bez sensu ??[/QUOTE] no te małe szczurki bardzo chętnie gonią kocurki...Ale własnie...GONIĄ..a jak kot pozytywnie nastawiony to nie będzie uciekał...Tylko, że to małe draństwo potrafi być bardzo zawzięte....Nie masz u kogo sprawdzić? Generalnie jeśli kot nie boi się psów i je jakoś tam lubi, to ja bym hm...dała...(?) hm...Ale domek sprawdzisz nie? -
[quote name='hop!']Poczekam, ale im szybciej, tym lepiej. Nie ma innego wyjścia - trzeba ogłaszać i czekać... Kordonia nadal wystawia mu allegro - [URL]http://allegro.pl/niko-wrzucili-do-rzeki-i1533325087.html[/URL]. Jest też w moim zbiorowym wyróżnionym allegro i na portel.pl [/QUOTE] tak wiem, że go ogłasza. Poprosiłam ją o to, bo ona ma do tego dobrą rękę. Ale telefon milczy jak zaklęty co do smyczy, wiem, że tak jest. Zawsze tak było. One je zdzierają bardzo szybko.
-
Mini która wszędzie się zmieści Ma domek w Krakowie .Dziękujemy !!!
Charly replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anja2201']Kupki już dzisiaj w domu nie było , a najgorsze jest to , że kałuże są tak malutkie , że z reguły zobaczę je wtedy kiedy w nie wdepnę :D[/QUOTE] hihihiihi dobre -
każdego mogą ponieść nerwy. Moim zdaniem. nie ma lekko:(
-
Mini która wszędzie się zmieści Ma domek w Krakowie .Dziękujemy !!!
Charly replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
ja na dzis tez już nie mam weny;) Może jutro a moze kto inny. Z tym sikaniem to moze być roznie. Ratlerkowate i chyba ogólnie malizny nie są b. lotne w tej kwestii albo po prostu są innego zdania;). Moja uczyła się ok. 11 miesięcy. przez ten okres robiła kupy i siku na...łóżko, ubranie, ktore akurat było na podłodze, do szafy i walizki też....Oduczenie spania na łózku ( ja mam zbyt mocną alergię, zeby na to pozwalać) trwało ponad rok (nauczyła się w schronisku;))Małe są uparte, knąbrne i wiedza dokladnie czego chcą:) No ale może akurat ja trafiłam na wyjątkowo "ciężki" egzemplarz:) -
Bardzo ładne:) Ale jak już pytasz to ja bym zrobiła kilka odstępów w pierwszym akapicie. Będzie łatwiej i przyjemniej czytać (zresztą to chyba nie o to chodzi, ale co tam..;)) edit: Mam kontakt do dziewczyn z dogo z Dziennika i Gazety Krakowskiej. Napiszę do nich i mam nadzieję, że Paulinka dostanie w końcu swoje ogloszenia:) (dzięki wielkie:)) edit. przekazałam kontakt Martce
-
Byłam dzis z Niko i chyba Maryśką (zawsze mialam problemy z jej imieniem, ale to jedna z tych, z którą już na dole siedział, taka czarna podpalana;)) w bażantarni na spacerze. Maryśka bardzo zaaferowana- słaby kontakt- była jak na jakiś prochach z wrażenia...Niko tak jak Marlena mówiła- baaaaaardzo się uspokoił- jest najwspanialszym psem, jakiego kiedykolwiek miałam na spacerze- energiczny, wesoły, ale bardzo posłuszny, grzeczny, karny, odwolywalny w każdej sytuacji (rowery, psy, dziki...). Kiedy przysiedlismy na lawce, on zwyczajnie położył się pod i czekal grzecznie. Ja go zawse spuszczam ze smyczy- na widok innych psów zapinam, ale on nie jest nimi zaintersowany w agresywny sposób. Jest b. przyjazny na spacerkach, liże ludzi i daje sie głaskac. Zmęczony idzie przy nodze niczym pies policyjny. Ogromnie się cieszy z pochwał; chodzi wtedy z dumnie podniesioną kitą. No cudo. Ogólnie znalazłam tylko dwie, może 3 funkcjonujące smycze. Inne są przetarte, z wylamanym karabińczykiem, zbyt krótkie, albo bez rączki: Na spacerach, przy schroniskowych psach, można tym sposobem skórę z dłoni stracić;)...[B]Jeśli macie (Państwo) jakies stare smycze, których nie potrzebujecie- oddajcie je do schroniska, tam sie przydadzą.[/B] Nie mam pojęcia, ilu jest wolontariuszy i jakimi grupami przychodzą, ale na ten stan smyczy nie jest mozliwym wyprowadzic psy calymi boksami.. A propos boksów (w psiarni)- makabra - totalne przepełnienie- albo ja się odzwyczaiłam:( Psy na piasku widzą wszystko, nie są tak zabetonowane- tych w psiarni strasznie mi żal. Bawialnia jak i wszystko zajęta, a na portelu nadal masowo ogłoszenia rozmnozonych kundelków.... Jest coraz gorzej- moim zdaniem. Konin (martka o tym pisała już oficjalnie, więc myślę, że mogę powtórzyć)nakazł uśpic 100 psów. I myślę, że to dopiero początek. Z innych miejsc też takie info dochodzą....Miasto powinno oferowac darmowe kastracje...No masakra po prostu. Psiarnia po remoncie wygląda b. ladnie, psy mają baardzo czysciutko, ale to i tak więzienie, i to przepelnione do granic. Spacerów pewnie też mało:( Niko jest regularnie oglaszany. Ja go ogłaszałam, ogłaszała Kordonia, Hop w metro i na portelu---ale nie wiem, nie ma szczęścia- a to taki fajny pies. Jednak wierzę,że TEN dom kiedyś przyjdzie- w koncu 2 razy wracał-tzn. został odebrany, więc może warto poczekać..ech Amstaffka po zgniłej ciązy- straszne. Nieobecna totalnie:( No i te starutkie jak świat, owczarkowate psy oddane z firmy. Serce pęka na kawałki...:(
-
Mini która wszędzie się zmieści Ma domek w Krakowie .Dziękujemy !!!
Charly replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anja2201']dzisiaj zacznę ogłaszać[/QUOTE] podaj jakiś kontakt to pomogę:) -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
Charly replied to monika55's topic in Już w nowym domu
No to wazna kwestia. Mój staruszek skacze-czasem.....ale nie skacze na starsze suczki- one go zwyczajnie nie interesują. Czy mają cieczkę, czy tez nie. A Twoja jest wysterylizowana i starsza. Te psy, które ja znam nie interesują się takimi suczkami (niestety, to działa jak w ludzkim świecie:(;)) Ale Shanti pewnie wie, czy Koruś jest napaleńcem czy tez nie;) Odnośnie kastracji- ta w jego wieku raczej nic nie zmieni. Młoda cieczkująca suka będzie ponętna;)