Jump to content
Dogomania

Charly

Members
  • Posts

    15120
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Charly

  1. w czwórce są pieski- To Lew. Swietnie:multi:
  2. no jakoś łazimy, kaszlemy, prychamy....padamy;) list cudny i dziewczyna cudowna. zobaczyla psa w ogloszeniu, wsiadla w auto, przyjechala z wrocławia i z miejsca zabrala go nad morze. Siedzial nieszczesny w boksie na budzie a 2 godziny pozniej biegał juz nad morzem:) to zdjęcie z tego dnia ( z małą Mają) [URL]http://img30.imageshack.us/img30/4854/harry4j.jpg[/URL] [URL]http://img8.imageshack.us/img8/901/harry3v.jpg[/URL] a na razie 186 psów czeka na kochającego właściciela....
  3. [quote name='Kana'][EMAIL="kana007@op.pl"]kana007@op.pl[/EMAIL] :p[/QUOTE] poszło, dzięki:)
  4. kto pomniejszy i wstawi zdjecia, komu mogę przeslac? Harry/Demon wygląda suuuuper na zdjęciach. taki szczęśliwy:)
  5. Witam serdecznie, już kilka miesięcy zbieram się, żeby do Pani napisać, aż w końcu się udało. Być może już mnie Pani nie pamiętają. W maju razem z mężem i naszą sunią Mają przygarnęliśmy Harrego. Od tego czasu bardzo dużo rzeczy wydarzyło się w naszym życiu, które zostało praktycznie podporządkowane naszym psom. Demon (tak ma teraz na imię) strasznie się z Majeczką zżył. Byli nierozłączni :) Demon - zazdrośnik, nie pozwalał żadnemu innemu psu się do niej zbliżyć. Ona mogła zrobić z nim wszystko. Czasami nawet na nim spała :) Razem biegali, wściekali się w lasie, gonili nawzajem. Czasami z mężem się śmialiśmy, że urządzają sobie zawody, kto pierwszy dobiegnie do końca drogi i wróci do nas. Rozdzielali się tylko podczas treningów. Maja z uwagi na jej stan zdrowia ( miała problem z trzustką) nie biegała z rowerem. Demon z kolei to uwielbia..kiedy widzi jak pakujemy do auta rower już się cieszy. Niestety 16 października nasza Maja odeszła. Podczas spaceru w lesie uciekła.. wybiegła na ulicę i potrącił ją samochód..nie przeżyła ;( Nawet teraz pisząc to, analizuje całą sytuację od początku i myślę, co by było gdyby..? Gdyby to był inny las.. gdybym wcześniej skojarzyła, że z oddali słychać jakieś psy z gospodarstw.. gdybym tylko wiedziała.. To był jej las.. Maja znała go tak dobrze jak my.. jeździła do niego już od szczenięcia.. Potem to był las Majki i Demona..Moje dwa szczęścia mogły do woli się wybiegać i wyszaleć.. Niestety w tamten piątek stało się inaczej niż zawsze.. Niestety czasu nie mogę cofnąć, choć gdyby tylko była taka możliwość oddałabym część siebie by móc ją odzyskać. Po wypadku Demon w domu był strasznie osowiały, zaczął okropnie gubić sierść, na spacerach stał się z kolei agresywny (skakał na mnie i męża i nas gryzł). Postanowiliśmy z mężem zabrać do nas nowego czworonoga. Abi jest dla nas wszystkich lekarstwem.. wypełniła tą pustkę w domu, która pojawiła się wraz ze śmiercią Majeczki. Demon stał się spokojniejszy, choć nie traktuje Abi tak jak Majki. Rozpisałam się chyba, za dużo tego :) Chcę, żeby Pani wiedziała, że Demon jest dla nas ogromnym szczęściem. Mimo problemów, które były na początku naszego współistnienia, w tym momencie podjęłabym taką samą decyzję i przyjechałabym z Wrocławia na drugi koniec Polski żeby go zabrać nad morze :) Pozdrawiamy serdecznie Ewa, Patryk, Demon i Abi :) ps. przesyłam Pani kilka zdjęć Mai, Demona i naszego małego "szczyla" :)
  6. [quote name='Pawel.L']W związku z przybyłymi szczeniakami z wczorajszego miotu mam do was prośbę żebyście przyszli i spróbowali troche je oswoić bo straszne z nich dziki[/QUOTE] tylko proszę nie wyciągac "dzików" na zewnątrz. są tam dopiero od wczoraj/dzisiaj. zostaly odrobaczone (odrobaczywione hehehehhe). wychodzą z nich straszne zmije i nie weimy co jeszcze mają. myjcie proszę lapki przed i po wejściu do nich. edit: inaczej. nie wchodzcie do nich wcale proszę. niech pobęda parę dni, zobaczymy czy sie cos nie wykluje. a potem tak jak Pawel slusznie zauwazyl mozna się "dzikimi" zająć;)
  7. nie wiem. nawet nie zapytałam, bo zauroczyl mnie wlasciciel:) a potem sunia na zywca:)
  8. [quote name='kordonia']Sa- jeden i u Vitki, jeden u Basi- rudo-białe. Zula w poprzednim domu utryzmywąła czystość ale przez kilka iesiecy nie wychopdziła spod łóżka. Bała sie wszytkeigo, bała sie wychdozenia na spacery, nawet chodzenia po domu. Ludzie cierpliwi, bo znosili to przez kilka miesiecy, podobno zasięgali rad behawiorysty. Było to starsze małżeństwo, spokoni ludzie/[/QUOTE] No tak. Bala się bardzo auta, bała się bardzo opuszczać schronisko. Rozmawiałysmy o mozliwych problemach. Mam nadzieję, ze będzie dobrze tym razem. Zadzwonię tam w poniedzialek. dzis byl jeden pan ze sluzby celnej po rudaska. jutro się zglosi do schroniska i ktos inny tez po rudego dzwonil. Moge Twoj numer przekazac Vitka?
  9. czy ktos z Was pamięta adopcje malamutki z czerwca? byl dzis jej pan w odwiedziny i tak trochę też patrzał czy nie mamy następnej malamutki czy innej suki w tym stylu... A ja skleroza nie pokazałam mu naszej Sayi. Ale nic straconego. Tak czy siak- malamutka trafila wspaniale. z tego co mówil sunia trafila do schroniska z cieczką, on ja od razu zaadoptował. Poszedł do weterynarza, ktory stwierdzil ciążę. Sunia otrzymala serię zastrzyków. Facet wyznaje zasadę: rasowy= rodowodowy i zero tolerancji dla rozmnażania kundelków, którym wedlug niego jego malamutka z racji braku rodowodu jest. no w szoku bylam. przyszedl z sunią- wspaniala sliczna kochana sunia. udało się jej:loveu::multi:
  10. wlasnie widzialam jej ogloszenia na portelu:) Dzięki wielkie:) to co zaszlo z Zulą? miala ludzi w D?
  11. Zulka jest takim pieskiem jednego czlowieka chyba. Jest mila,ale nie przywiazuje się za szybko i nie okazuje od razu uczuc. Dobrze, ze jej obecna pani mieszka sama:) Co zaszlo w poprzednim domu? nie bylo zadnego wpisu na ten temat w zeszycie. edit: hehe ARtemida zawsze ze smyczą w mordzie hihihihi Dziewczyny sa jeszcze jakies rude koty na DT? (oprócz Rudolfa p. Krysi?)
  12. :lol: adopcje: dzis do domu poszedl kocurek Adam i ledwo przybyly rudy Rudolf na DT do p. Krysi. Kastor jest zarezerwowany i po kwarantannie i kastracji pójdzie do domu. poza tym Zula z jedynki (ta mala czarna- od 2006 roku w schronisku, w miedzyczasie wyadoptowana i powrót w marcu tego roku.) oraz Artemida. Obie sunki wysterylizowane. Jaki luz przy ich wydawaniu- miast jałowych dyskusji na temat sterylek, zapisywania na listę zabiegów ze swiadomością, ze połowa i tak nie skorzysta...- miła i przyjazna atmosfera:razz:. Zula wysterylizowana juz kilka miesięcy temu. Piękna Artemida wybrana przez obecnych wlascicieli, czekala na miejsce w izolatce i na termin sterylki kilka tygodni. A oni na nią z utęsknieniem:) i przywitali dzis jak swoją ukochaną wyczekiwaną sunkę-dostała sliczną nową obrózkę, smyczkę i adresówkę- to było strasznie miłe. Zula zresztą podobnie. Jej pani non stop tulila sie do niej i oblewala sunię łzami:):placz::loveu: Poza tym złapane zostały następne 3 'dzikie' szczeniorki z wczorajszego miotu i prawdopodobnie ich ojciec. Duzy, mlody i strasznie chudy. Zostaly jeszcze matka i jeden szczeniak.
  13. [quote name='malkawil']:flaming: [/QUOTE] hehe Gosia ta emotka jest najlepsza. tez sobie dzis strzelę:flaming::flaming::flaming:
  14. [quote name='Vitka']Jak tam dzisiejszy dzień w schronisku? (mi tymbark wczoraj powiedział, że 'lenistwo uszczęśliwia' :D )[/QUOTE] wszyscy chorzy-grypa... 6 kociakow, w tym 4 w worku. Dzikie szczeniaki- reszta jeszcze nie zlapana...Dzień jak zawsze:D
  15. [quote name='AgaMasel']Wy się tu śmiejecie a ja siedzę załamana. Przeglądam sobie ogłoszenia na portelu a tu szczeniaki ,,owczarka niemieckiego'', ,,jorka'', ,,labradora'', 7 miesięczny szczeniak ,,beagla'' bo ,,alergia'' ale oczywiście cena 300 zł :shake: i najlepsze ,,cociel spaniel'':angryy:. To już nawet śmieszne nie jest. Przepraszam zapomniałabym o pani co poszukuje do oddania perskiego kota dla 3 letniego dziecka bo ono marzy o takim:shake::shake: Jedyne co zrobić to chyba tylko :flaming: Ale tymbark mówi ,,nie poddawaj się!'' :p[/QUOTE] agnieszka przyjdz do schroniska-z pewnością ci się polepszy:razz: "mam dwa psy i nie weim co z nimi zrobić- jak nie wezmiecie to je utopię" "moj dziadek ma suczke i ona zawsze ma szczeniaki i on je topi" "nie będę sterylizował suki, bo one po sterylizacji wariują i weterynarze mówią, ze suka raz musi miec szczeniaki" "psy tak jak i ludzie muszą miec mozliwość "sobie pofiglować proszę Pani- Pani to serca nie ma"" "na ul.....biega suka i jej 8 młodych" "mam dobre serce i przyszłam Wam oddac 8 kociąt mojej kotki, moglam wyrzucić na smietnik" "czy muszę płacic te 30 zl za psa? stac mnie na karme i leczenie, ale tych 30 zl nie chcę płacić za kundla" "dzien dobry, czy sa yorki?" 'przyjeżdzajcie szybko, na gałęzi wisi pies" "przyszłam Wam odda psa, bo zachorował i nie chce się bawic z dziecmi. Psa oczywiście nie będę leczyć. Leczy się ludzi nie psy- co z panią?" "szybko szybko na 16 psy się gryzą" "prosze Pani ja tą rozmowe nagrywam" itd itd itd itd
  16. no dała dała na szczęście. ja mam trochę fajnych zdjęc. na weekend podeślę.Kordonia też pewnie:)
  17. hihihihi- dobrze, że się Ahmedzik zgubil i ze Paweł go znalazł:BIG:
  18. szorsciaki to nie bylo rodzeństwo;). Kazdy zdaje się przyszedl osobno. Ale cudne byly i jakie krzykliwe:lol:
  19. [quote name='kordonia']A poszedł jakiś zwierzak do domu dziś? :)[/QUOTE] nie, byl ten i owy- ale zaden zwierzak nie poszedł do domu.
  20. super:) Ona jest cudowna. tak przyjaznego i kochajacego czlowieka psa jeszcze nie spotkałam. Tiszunia byla z Gosia na dworze, ale chyba się nie załatwila. Ona po prostu woli załatwiac sie na dywanie;)
  21. no coś ty:cool3: no to yuuuuupiii:multi::multi::laola:
  22. ugryzl ostatnio kogoś tam. Pani się wystraszyła, ze nero jest agresorem i ją też kiedys zje:roll: Trochę rozmawiałysmy i chyba dała się przekonać, ze nero nie musi kochać kazdego goscia i ze lepiej go wtedy odizolować od ludzi.
  23. [quote name='kordonia']I jak suńka z chorym okiem? Wiadomo coś już? Wróciła z konsultacji?[/QUOTE] nie byla, bo okazało sie ze w Gdyni tez nie maja odpowiedniego sprzetu. taki ma tylko garncarz w Warszawie.
×
×
  • Create New...