-
Posts
15120 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Charly
-
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
dziękuję wszystkim za pojawienie się na wątku! -
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego Najlepszego Kochani:loveu: -
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
dzięki wielkie:) -
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
[url]https://www.facebook.com/events/330877406932171/[/url] -
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Magda, ten nr jest do tej pani? -
Prośba o wsparcie finansowe! Gdańsk:Jamniczek Ma dom stały
Charly posted a topic in Już w nowym domu
[I]Jamniczek może iść do hoteliku za 300 zł miesięcznie, jeśli będą deklaracje. Jest także opcja domu, który prosi o pomoc w utrzymaniu pieska (wet itp). Oczywiście nadal szukamy optymalnej opcji , czyli domu stałego lub tymczasowego, który przejmie koszty utrzymania pieska. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------- [U] Bardzo pilnie szukamy tymczasu. [/U]Osoba, która przygarnęła jamniczka jest starszą osobą i nie radzi sobie z zaistniałą sytuacją! Pies ma czas do piątku. W piątek trafi do schroniska... cyt: [/I]"Chodzi o to, że ona wychodzi z domu o 6.00 rano i wraca o 17.00. Jej psy wychodzą na 10 min przed 6.00 i potem dopiero o 17.oo są nauczone. Z tym psem musi wychodzić jeszcze wcześniej i on nie wytrzymuje, załatwia się tam, gdzie stoi. Rozumiem psa, bo jest starutki. Mama jest sama, pracuje, po przyjściu pali w piecu i jeszcze podwójne spacery i znoszenie/wnoszenie z drugiego piętra. Dla mnie to nie jest problem, ale dla niej jest to trudne - bardzo trudne. Taka sytuacja trwa trzeci dzień. Dla młodych i zdrowych - to nic. Ale dla niej nie, Gdy wychodzimy z domu na dłużej - mamy zaprzyjaźnionych ludzi, który wyjdą z naszym psem- staruszkiem. Mama nie ma nikogo takiego. Stąd moje i jej zmartwienie. No i niemożność odizolowania psów. " cyt: "I tak: Pani nazwała go Kal - na cześć nieżyjącego psa swojej córki. Kal jest niestety jedynie psem w typie jamnika - jest większy (wyższy) od jamniczka, no i jest pręgowany, a takich jamników chyba nie ma...? (a może się mylę?). Wet zbyt wiele o nim nie powiedział - wg. niego ma ponad 10 lat,a zębach mocny kamień. Dał mu jakieś witaminy, tabletki na odrobaczenie. Poprosiłam o podcięcie pazurów. Chipa brak. Obmacał mu jajka. Najpierw stwierdziła, że nie ma jednego, potem powiedział, że ma "albo raka jądra, albo chorobę, której nazwy nie pamiętam..." (generalnie wet średnio przypadł mi do gustu). No i...w zasadzie....tyle....mówił, żeby oddać do schronu to go przynajmniej wykastrują. Jeszcze dziś dam rozpaczliwe ogłoszenie z prośbą o DT, [B]jeśli takowy się nie znajdzie - pod koniec tygodnia pies pójdzie do schroniska..[/B].a tam nie obcymdalają się z takimi ledwo chodzącymi staruszkami. Wiem, bo jestem tam wolontariuszką. Generalnie dziadziuś jest łagodny, kochany, troszkę przestraszony, ale już dobrze sobie radził z chodzeniem, widocznie doszedł do siebie..... Nie wiem, co robić...[B].." [/B] Jamink potrzebuje domy tymczasowego, domu stałego i pomocy finansowej Wpłacać można na jamniczka z dopiskiem, że na jamnika Adasia na poniższe konto! (jamnik jednak nie nazywa się Kal tylko Adaś;)) [B]cyt Mru: 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304[/B] Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa na razie jesteśmy w stanie zapłacić za tę dzisiejszą wizytę u weta, resztę trzeba żebrać, bo nasze psy toną w długach :-(" -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- dziś w Gdańsku (centrum) starsza pani znalazła starego wycieńczonego jamnika, psiak najadł się i śpi. Pani już ma swoje dwa przygarnięte psy w tym jednego jakiegoś mordercę, który koniecznie chce dorwać staruszka... pani na razie pozamykała drzwi - czy możecie pomóc szukać albo właściciela (może jamnik to ofiara sylwestra?) albo jakiegoś TYMCZASU - pilnie?! kontakt: 603 955 142 [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/403607_2744275878996_1020464427_2939346_1106768794_n.jpg[/IMG] [URL]https://www.facebook.com/events/330877406932171/[/URL] [SIZE=3]pilnie szukamy DT- gdziekolwiek. Nie musi być Gdańsk. Pomożemy w transporcie![/SIZE] -
wątróbka ma to do siebie- że czasem potrafi się szybciutko zregenerować:) Mój Filipek miał straszną, jak go odebrałam ze schroniska- nie kupiłam wątrobowej karmy, tylko dostawał te tabletki na wątrobę (hepatic czy jakoś tak) i oczywiście normalne żarcie (nie jakieś syfy)i w ciągu kilku tygodni wątróbka kochana wróciła do normy:) A mój piesek starszy i bida była jednak okropna. Całe szczęście psiak nie ma cukrzycy! Będzie dobrze! (tam jest starutki Spajk Renatko:()
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
ale masz fajne Bjutko futra! Widać bidy troszku. Piękne:loveu: -
no nieżle. Czy przy badaniach w ludzkim lab nie trzeba podać, że to psi mocz czy krew? Coś tak pamiętam, że mi babka ze szpitala mówiła, że własnie trzeba. Ale może coś pomyliłam. ps( pomyliłam;) tylko morfologia (czyli krew) się różni) Mam nadzieję, że skóra go nie swędzi. Kamyś Kamyś okaz zdrowia i wzór przykładnej pielęgnacji i troski:nonono2:
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
czy tą kurteczkę też z tyłu mocuje się za pomocą gumek zakładanych na nóżki? Moja suka tego nie znosi!! Kręci się w miejscu, próbuje je przegryźć. Sprawdziłam więc raz, o co chodzi; chodzi więc o to, że te gumeczki opinają malutką suczkową pipeczkę- w przypadku mojej Tosi bardzo mocno. Nie wiem, czy to standard, czy te gumki za krótkie czy coś. Ale lepsze są chyba kurteczki z gumką na ogonek. Nie zakrywa pewnie tak optymalnie dupci, ale przynajmniej suka nie musi nosić jakiś dziwnych "stringów" ps. w przypadku samca zresztą to samo. Genitalia znajdują się pomiędzy gumkami. Ale podejrzewam, że masa psów akceptuje ten patent- inaczej nikt by tego nie szył w ten sposób. Moje psy nie akceptują, a ja sama sprawdziwszy o co chodzi- też nie;) -
Kasiu nie wiem co się stało, ale ta książka mi gdzieś zaległa:( Nie rozumiem tego. Bardzo mi wstyd- nic nie mówiłam, bo szukam jej od kilku dni, ale jak kamień w wodę. Trzymałam do opisu bazarkowego w ręku i nie wiem, co z nią zrobiłam. Zróbmy tak, że ja przeleję opłatę za nią na konto Kamyka albo Twoje, jeśli już wysłałas kamyczkowi. Ok? Nie mam pojęcia, co się stało ps. jak znajdę, to wystawię ją ponownie;) przepraszam
-
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Charly replied to Charly's topic in Już w nowym domu
ajajaj..Tapinia czuje się jak widać nareszcie jak u siebie w domku!!! Super zdjęcia:) -
Zapomniany staruszek... po prostu chce zyc. MA DOM
Charly replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
:( dziewczyny a on ma jakieś wydarzenie na fb? -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Charly replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
Tak dokładnie. Jeszcze jest napisane, że w zeszłym tygodniu (więc tydzień przed mikołajkami tak?) minęła rocznica (3) od dnia, w którym opiekunka Pysia/Jakuba, odebrala go ze schroniska. Dokładnie napisane jest: W zeszłym tygodniu miał urodziny- w dniu, w którym odebraliśmy go od Pani ze schroniska. -
Głuchy foxterier. Jedzie! Jedzie do Niemiec!
Charly replied to Paulina87's topic in Już w nowym domu
cudownie!!Dziękuję. Ogromnie dziękuję. Tobie i osobie, która wysłała zdjęcia i o nie poprosiła:) Pewnie Tundra. Dzięki.:loveu: Kochany niuniek!