Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. [quote name='Maszaberla']A przytyl chociaz ciutenke czy nic? :oops: Ewciu dostalam juz pieniazki od 2 osob z bazarku, przelac Ci teraz czy wolisz po zakonczeniu cala kwote?[/quote] Dzisiaj nie ważyłam go, ale jak biorę na ręce to wydaje mi się brzunio okrąglejszy, ale już sama nie wiem, bo w sobotę też miałam takie odczucie, a okazało się, że waga stoi w miejscu :-(. Myslę, że wygdniej Ci będzie już całość jednorazowo.
  2. Już jesteśmy, krew udało się pobrać :lol:. Pani wet stwierdziła, że kot jest silniejszy i to nie ulega wątpliwości, bo i w domu przy podawaniu leków się buntuje. Na początku nie było o tym mowy, był tak słaby. Wyniki bedą dziś wieczorem lub jutro rano. Wtedy może coś się wyjaśni. Najgorsze jest to, że nic poza stanem zapalnym nosa i oczu mu nie jest. Wetka twierdzi, że to chlamydia, tylko antybiotyki nie mogą tego zwalczyć, a w nieskończoność podawać ich nie można :shake:. Kacperek nie był zaatakowany przez jakiegoś zwierza ( nawet w ludzkiej skórze), bo on ma wyłącznie objawy kk i to tylko w górnych drogach oddechowych ( płuca są ok.) Pytałam dzisiaj o ewentualność, że może był truty, ale to nie może być przyczyną, bo kocina nie przeżyłby tak długo. Czyli teraz tylko czekamy na wyniki badań krwi. Dobre wiadomości są takie, że Kacperek je, odwiedza kuwetkę, mocno śpi i jest silniejszy fizycznie. Dziękujemy za wsparcie :loveu:
  3. Dzięki, poczytałam i wcale nie jestem mądrzejsza, bo z jego objawów to tak jak w przysłowiu: na dwoje babka wróżyła. Trzymam sie wersji optymistycznej, że to nie to najgorsze.
  4. Gameta, to tylko potrzebna policja i TOZ na kontrole i odebranie zwierząt. Nie ma na co czekać.
  5. [quote name='Tweety']powiększona wątroba też występuje przy bezwysiękowej postaci FIP-u ale jak chłopak tyle czasu walczy to mam nadzieję, że to nie jest jednak FIP[/quote] Też cały czas chcę w to wierzyć. A powiedz jeszcze jaką drogą może byc zarażenie fipem? Czy moje domowe koty są bardzo zagrożone? Rozumiem, że psow to nie dotyczy?
  6. Bico, ale myslę, ze trutka zadziałałaby szybciej. On u mnie jest już 2 tygodnie. Poza tym wczoraj miał rtg i narządy wewnętrzne są ok za wyjątkiem trochę powiększonej watroby, ale to pewnie wynik intensywnej kuracji antybiotykowej. Ale podrzucę pomysły jutro wetce. Ona nie obraża się za to. Tweety ostatnio proponowała też leki, ale okazało się, że to te same leki które dostaje już Kacperek tylko o innej nazwie. Ja się na tym mało znam :oops:
  7. [quote name='Tweety']anemia złośliwa, roznoszą ją pchły. Jednym z objawów jest brak przyrostu na wadze. [SIZE=1]Nika nadal w szpitalu, mój TŻ został z nią na noc[/SIZE], [SIZE=1]nadal ją obserwują[/SIZE][/quote] czyli to nieuleczalne? A leukocytoza nic nie pokazała?
  8. [quote name='Tweety']jakby się udało pobrać krew to może niech zrobią też badania pod kątem hemobartonelozy, skoro nie przybiera na wadze, chyba, że inne objawy to wykluczają [/quote] A cóż to za choróbsko? Tweety, jak córcia?
  9. Moje koty z transporterkiem ważą więcej, ale nie mogę się przyznać, bo właśnie trwa tydzień walki z nadwagą u zwierząt i mnie ktoś ścignie :evil_lol:. Zaraz napiszę Ci pw. A jakie jedzonko proponujecie dla takiego chuderlaka, bo ja nie mam takich zlych doświadczeń?
  10. [quote name='Isabel']:thumbs: za Moniczkę!!![/quote] Ja też trzymam kciuki.
  11. [quote name='malagos']Proszę, pamiętajcie o Liniusi...[/quote] Ja też pamiętam i mówię: dobranoc pięknoto :loveu:
  12. [quote name='kasiatatry']a gdzie sie leczycie?[/quote] Kasiu leczymy się u , moim zdaniem i wielu moich znajomych, również z dogo, dobrej wetki na Zaciszu. Jest to wetka z tytułem dr, super analityczny umysł, nie boi się konsultować z innymi fachowcami, cały czas się dokształca. Jest specem od leczenia małych zwierząt, jak również koni ( druga specjalizacja), ma również ukończony kurs psiej "psychlogii". Mam do niej ogromne zaufanie, bo wielokrotnie radziła sobie z przypadkami z którymi wielu warszawskich wetów nie dawało sobie rady. Co do szukania domku, to jeszcze pieśń bardzo długiej przyszłości. W tej chwili nie ma o czym mówić :shake:
  13. [quote name='kasiatatry']Po 1. jestem w warszawy i cos dorzucę do leczenia Po 2. w ostatnich postach na wątku ogólnym schroniska w mielcu szukają rudego kocurka młodego dla jakiegos faceta, ale nic wiecej nie wiem, a i dom pewnie nie sprawdzony. Facet szukał niby całego rudego, ale moze.. W kazdym badz razie mozna sprobować jak juz kicia wyzdrowieje. Moge kupic kici jakies dobre mokre..[/quote] Dzięki za ofertę. Jedzonko mokre idzie Kacperkowi zupełnie dobrze. Problem w tym, że nie przybiera na wadze ani deka i że stan ogólny jest bardzo zły :-(. Oczy zamkniete, a wokól nich i wokół buźki coraz większe ranki :-(. Po kolacji dzisiaj nadstawiał łepek do głaskania. Poza tym zauważyłam, że on ma coeaz więcej siły i zaczyna się buntować podczas podawania leków. Chwytam się takich oznak, żeby nie stracić nadziei, ale jest mi okropnie ciężko jak patrzę na to maleństwo :-(. Jutro próba pobrania krwi. Prosimy o kciuki.
  14. [quote name='Margo05']Jak do Rembertowa to ja mogę podjechać, bo to rzut beretem ode mnie.[/quote] Dzięki Margo, fakt masz bliżej a i bazarek możesz zrobić ;), bo super Ci idzie :loveu:
  15. [quote name='Zmysł']biedny maluszek. obiecuję, że wystawię bazarek[/quote] dziekujemy Wujaszku :lol: :loveu:
  16. [quote name='Tweety']mam nadzieję, że to nie FIP:shake:[/quote] Jeśli , to tzw. " suchy" fip, bo płynu w jamie brzusznej nie ma :lol:. Zdjęcie pojedzie jeszcze na konsultacje na SGGW do super fachowca rtg. Dzisiaj zostały zmnienione krople do oczu, zgodnie z sugestią dr Garncarza. Dodatkowo dostaliśmy jeszcze leczenie niekonwencjonalne - preparat srebra dopyszcznie. Ma on za zadanie niszczyć te draństwo co nie daje kacperkowi oddychać i patrzeć na ślepka. Z ranek w pysiu i wokół oczu leciała dzisiaj krew. Będziemy przemywać rumiankiem. Kupiłam małą gruszeczkę do usuwania wydzieliny z noska. Na szczęscie apetyt małemu dopisuje i brzusio pracuje normalnie. Jutro postaramy się pobrać krew na badania. Trzymajcie kciuki, żeby udalo się pobrać.
  17. Tweety, trzymaj się. Kciuki i dobre myśli dla Moniczki.
  18. Jejku, co to straszna historia. Przypomina mi się historia kotka " trzyłapka" z Wrocławia , którego wydano dziewczynie z Warszawy bez wizyty przedadopcyjnej i potem ona nie chciała oddać kota, pomimo, że był źle traktowany :-(. Nie wiem czy przeżył...............:-(
  19. Odebrałam dzisiaj duuuuuużo fantów od Pakity :multi:. Dziękujemy :loveu: :loveu: :loveu:
  20. [quote name='malagos']EVA, daj fotki, wystwimy bazar jak ta lala :p[/quote] Dzięki Małgoniu. Miałam dzisiaj to zrobić, ale do tej pory latałam za psem w typie owczarka nizinnego, który wędrował z Marek do Warszawy. Nie udało mi się go zlapać. Podchodzil do jedzenia, ale brał i uciekał. Doszedł do dw. Wileńskiego i mi zniknął. Nie mogę sobie darować, że mi się nie udało :angryy:. Kacperek zjadł przed chwilą małą kolację, dostał leki, dał sobie nawet przemyć zaklejone oczęta, zrobil małego koopala ( na poduszeczce ;)) i mówi Cioteczkom: dobranoc.
  21. Jasne, wszystkie fanty są ok, jak mogą choć trochę pomóc. Może najpierw podaj listę tych książek i bedzie już mozna ruszyć z bazarkiem. Historia z cmentarnymi kotami zakończyła się dobrze, a to że jakaś jedna, delikatnie powiedziawszy, niezbyt mądra, kwiaciarka przeszkadzała to najmniejszy problem. Chociaż jakby byla mądra to mogla dużo zyskać, bo gmina chciała dać jedzonko, ocieplane domki i bezpłatne sterylki. Kobieta nie chce o tym słuchać :mad:. Kacperek dzisiaj juz po wizycie u wetki, po prześwietleniu płuc i jamy brzusznej. W płucach jest czysto, natomiast coś wetowi, ktory robil prześwietlenie nie podobało się w jamie brzusznej, ale szczegóły będę znała jutro jak zobaczy to nasza wetka. Znowu wydałam 58 zł.
  22. Moni, damy radę...................musimy !!!! A kochane Cioteczki nam w tym pomogą :lol:, za co bardzo dziękujemy. Oby tylko mały chciał walczyć.
  23. Cioteczki :loveu:, siedzę, czytam i łezki mam w oczach ze wzruszenia, że chcecie nam pomóc. Bardzo, bardzo dziękujemy. Nr konta podam na pw. Dzisiaj moje rude szczęście zjadło trochę śniadanka ( scanomune i w drugiej miseczce felix polany witaminką w aerozolu). W kuwetce była mikroskopijna koo, a sioo na posłanu. Pewnie już w nocy nie miał siły zejść do kuwetki. Zaraz jedziemy do wetki.
  24. [quote name='psiama']Rany !!! Jaka kupka nieszczescia !!! :shake: :shake: :shake:. Przeszłam z moimi kociczkami kilka razy kk, trzeba działac szybko ! Ale chłopak faktycznie musi zaczac walczyc sam :roll:. Jak można najlepiej pomóc zwierzolkowi ? :roll:[/quote] W tej chwili to już chyba tylko dobrymi myślami, bo on musi zacząć walczyć. Z lekow dostaje juz chyba wszystko co możliwe. Tak jak pisałam wcześnie antybiotyki już zostały odstawione, bo to już 14 dni i strach o nerki i wątrobę. Teraz dostaje skanomune ( beta gluken), krople do oczu, żel do smarowania ran w pysiu i na zewnątrz, flegaminę, witaminy w aerozolu, furosemid w zastrzyku, oraz convalescens jako dożywianie. Niestety, poprawy nie widać :-(. Poza tym, jeśli to możliwe, to prosze o nawet najmniejsze wsparcie finansowe, bo już mam dług u wetki :oops:. Dzisiaj zrobione zostały testy na felv i fiv. Ledwie dało się pobrać dwie kropelki krwi. Taka to bieda :-(. Na szczęście wyniki ujemne :lol: :multi:
×
×
  • Create New...