Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Przepraszamy za ciszę :oops:, ale wczoraj miałam bardzo pracowitą sobotę i już wieczorem nie dalam rady nawet kompa odpalić. U nas bez większych zmian. Kacperek je słabiej, ale to nie znaczy, że jest gorzej. Katar, niestety, jest nadal. Wczoraj kupilam mu nową flegaminę truskawkową ;), bo miętowa paniczowi nie smakowała :evil_lol:. Poza tym mam już receptę na nowy lek, który wetki chcą jeszcze mu podać. Ale podawanie zacznie się pewnie od wtorku, jak Kacprunio pojedzie na kontrolę. Filuś puriny urinary nie chce :-(, dostałam próbkę rc urinary i trochę zjadł, więc muszę ją kupić.................. Kacperek na metamorfozach jest wspaniały :lol:. Margo :loveu:, dziękuję.
  2. [quote name='Tweety']a odetkasz skrzyneczkę?;)[/quote] Już, trochę przeczyściłam ;) :oops:
  3. [quote name='Tweety']trafiło do nas (Chiron) coś dzikawe około roczne mocno usmarkane, znalezione na os. Kolorowym, Obstawiam, że koty rozpuściły wici, że przyjmujemy kolejne kociuchy pod opiekę ;)[/quote] Jak to jest, że te największe biedy instynktownie szukając pomocy, trafiają na nas ;). Tweety :loveu:, proszę o pw
  4. [quote name='psiama']Strasznie mnie cieszy, że oczyska na miejscu zostają :multi: :multi: :multi:. Na zdjęciu Kacprul chyba stoi tym lepszym oczkiem do przodu, bo wygląda jak piękne zdrowe kocureństwo :loveu:. Umaszczenie ma nieprawodpodobne ! EVCIA, jak z jedzeniem obecnie .... Przekonałas kawalera do normalnej karmy ? :roll:[/quote] Tak, to prawda, kolor i paseczki są śliczne :lol:. Na zdjęciu widać to lepsze oko, chore jest prawe, co też trochę widać. Z jedzeniem jest kiepsko. Nic innego mokrego jak conwalescent nie wchodzi :mad:, więc kocinę przestawiam na suchą purinę. Tylko nie wiem czy uda się mu na tym przytyć ;). Dziękuję za tyle miłych słów, ale to nie jest moja zasługa, że Kacperkowi sie udało, tylko moich Pań wetek i samego Kacprunia, że walczył o życie. Przed nami jeszcze długa droga, bo krople do oczka ma dostawać ok 3 - 4 tygodni i musi się jeszcze poprawić i nabrać sił, zgubić katar i wtedy można mysleć o podwójnym zabiegu.
  5. [quote name='psiama']Najważniejsze, że oczy sa uratowane :multi::multi::multi:, bo mam nadzieję, że nie zrozumiałam czegoś na opak :roll:. Ja też mam kicię (teraz ok. 8 m-cy) po kk w okresie niemowlęcym i ma jedno oczko przymglone. Nie ma to jednak żadnego znaczenia przy figlach i normalnym funkcjonowaniu. Najwazniejsze, że oczka całe. Może powieka sama się odklei ? :roll: Kacprulek ma taki poczciwy pysiorek, ale bym go wymiziała :eviltong:. Niestety tak to jest z lekami, że nie zawsze można je podać. MYsle, że skoro Kacper przybiera i stan się ustabilizował, to niebawem poradzi sobie z tymi wirusami. Znaczy nie mamy podejrzenia białaczki ? :roll:[/quote] Tak, oczy są ok, tylko ta trzecia przyrośnięta powieka będzie musiała być podcięta. Co do białaczki to Pani dr powiedziała, że raczej wyklucza, bo kot się poprawia, a w sytuacji białaczki jego stan przy tak skrajnym wyczerpaniu nie poprawiłby się. Poza tym testy, które były robione dały wynik ujemny. Ich wiarygodność pozostawia jednak sporo do zyczenia, ale trzymajmy sie tej wersji, że wszystko jest ok.
  6. [quote name='gagata']Jest jeszcze taki portal zgubione/znalezione psy.....warto tam zaglądac.. Jak to jest,że jedni psy wyrzucają /gubia i sie nimi nie interesuja, a drudzy bezskutecznie szukaja....:-( Ten swiat jest porąbany...[/quote] Od dzisiaj to wiesz, że jest porąbany ;). Z drugiej strony takie poszukiwanie nie jest proste, szczególnie przez ludzi starszych, którzy nie wiedzą o istnieniu takich portali internetowych.
  7. Poszukujemy kogoś kto ma do oddania farbki do malowania dzięciecych buziek lub sponsora, który podaruje pieniążki na farbki. Prosimy bardzo o pomoc.
  8. I jeszcze zapomniałam Wam powiedzieć, że w odwiedzinach u Kacperka byl dzisiaj, a właściwie już wczoraj, Wujek Zmysł więc tylko patrzeć jak nowe zdjęcia się pojawią ;)
  9. Witamy Wszystkich tą nocną porą ;) i dziekujemy za miłe słowa i dobre życzenia. Dzisiaj byliśmy u okulistki i mamy dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra jest taka, że lewe oczko jest już zdrowe. Ta zła jest taka, że trzecia powieka przyrosła do powiek i trzeba będzie ciąć. Gałka oczna jest zmętniała, ale dostaliśmy kropelki na poprawę tego stanu i mamy nadzieję, ze się to uda, ale będzie dość długo trwało. Kacprunio na to oczko widzi, ale pewnie znacznie gorzej. Na bodźce obydwa oczka reagują. Nacięcie trzeciej powieki pewnie nie będzie szybko, bo szkoda koteńka dwa razy znieczulać, więc musimy wyleczyć i poprawić formę, waga ma skoczyć do ok 3 kg i wtedy będzie można za jednym razem ciachnąć jajeczka ;). Taki jest plan i orientacyjny czas ok 2 -3 miesięcy. Gorzej, że dzisiaj Kacpruś zaczął mocniej kichać. Ma zalecony powrót do flegaminy, dodatkowo wit C, beta - glukan bez zmian, krople nowe do oczka i od przyszłego tygodnia ( jeśli nie będzie poprawy) tabletki na herpes. Antybiotyków znowu podać nie można, bo dostał już i tak dużo. Poprawa na pewno jest, bo białe krwinki spadły znacznie, ale ten katar............. Psiama, dziękujemy, pieniążki z bazarku wpłynęły.
  10. Abrusia, jak nie zawiadomiłaś Psiego Anioła, to moze ściągnij na wątek kogoś z wolontariuszy od nich. Wiem, że ktoś taki jest na forum. Jesli się nie mylę to ma nick kostek (?). A sunia ma jakieś ogloszenia w internecie?
  11. Ostatnie fanty przekazane. Wczoraj rozmawiałam w szkole na terenie której odbędzie się festyn 30.05. Miejsce dla nas na pewno będzie. Festyn trwa od 9.00 do 13.00. Czy mam jeszcze jakieś zadania?
  12. Już jesteśmy w domku. Kacperek miał tylko ogólny przegląd, bo nie było okulistki, a to oprócz kichania jego największy problem. Ogólnie stan Kacperka p. dr oceniła na dobry. Potwierdziła to co pisałam wczoraj, że narazie ( ok 3 tygodni) należy dać mu spokój z intensywnym leczeniem i zobaczyć jak sobie daje radę sam organizm. Kacpruś ma dostawać tylko dwa razy dziennie flegaminę i raz dziennie beta - glukan. O lekach do oczu zadecyduje okulistka. Będę u niej jutro lub pojutrze. Kacperek waży już [B][SIZE=3][COLOR=red]2 kg :multi: :multi: :multi: :lol:[/COLOR][/SIZE][/B] Filemonek był bardzo dzielny i zebrał pochwały od Pani dr, która robiła usg. Ma przewlekłe zapalenie nerki prawej, w pęcherzu pływające złogi, nieznacznie powiększoną watrobę z miąższem o cechach stłuszczenia, nieznacznie powiększone węzły chłonne krezkowe. Zalecenie odchudzenia JAŚNIE PANA i stosowanie diety urinary, najlepiej RC, bo podobno najsmaczniejsza. Tylko ja nie mam wujka szejka w Emiratach Arabskich ;) [SIZE=1][COLOR=black][/COLOR][/SIZE][SIZE=1][COLOR=black][/COLOR][/SIZE]
  13. Biedne maleństwa, ale z mamą już nic im nie grozi :-( :placz:. Tak mi przykro, siedzę i ryczę :placz:
  14. Biedne maleństwo :-(. Czy to dr Sterna bedzie operować? To podobno super fachowiec.
  15. Miło się czyta takie wiadomości :lol:
  16. Śpij koteńku spokojnie [*] czytam ten wątek, choć się nie udzielam, ale to są jakieś absurdy. Co to za wet szczepi chorego kota i na co miała być ta szczepionka? Dlaczego nie domagałaś się badań? Klient płaci i wymaga a czsy leczenia na wyczucie już dawno minęły.
  17. Czyli przeprowadzka z Kurpi do Małopolski? :lol:
  18. [quote name='Yorija']Jeżeli nie znajdzie się ktoś bardzo szybko to jeżdżę tam ostatnio na delegacje co jakiś czas. Prawdopodobnie następny będzie gdiześ w przyszlym tygodniu. To wtedy się przypomnę. A Linka to kotka?[/quote] Lineczka to sunia ;). Tweety :loveu:, piękna ta kicia po operacji łapki. Takie cudo pewnie szybko znajdzie domek. Dobrze nie nie zgodziłaś sie na amputację tej łapinki. Dziękuję, że jesteś.
  19. Dzięki za ciepłe słowa. Kacpruś dzisiaj wesoły, ale trochę flukający, tyle, że nie na zielono, a na bialo. To jakby deczko lepiej ;). Rozmawiałam z wetką i dajemy małemu chwilę czasu, może organizm przezwycięży. Zmienil się termin usg Filemonka na jutrzejszy wieczór więc zabiorę razem Kacperka na przegląd. Roksanka ma rehabilitację na starą kontuzję kolana, bo miała wypadek w czasie meczu koszykówki i tak od 1,5 roku walczymy.
  20. Dziękujemy za pamięć. Jestem dzisiaj późno, bo szykowałam gadżety do nowego bazarku. Zdjęcia już poszły do Margo. Kacperek dzisiaj chyba gorzej się czuje, mniej je i z noska zielonkawe glutki się pokazują :-(, a to dopiero pierwszy dzień bez antybiotyku. Może organizm walczy i będzie poprawa. Jeszcze nie panikuję, ale bacznie obserwuję. Będziemy w tym tygodniu w lecznicy i zobaczymy co powiedzą panie wetki. Jak uda mi się przeżyć ten tydzień i nie zwariować to będzie sukces. Z kacprem do lecznicy , z Filusiem na usg, z córcią codziennie przez dwa tygodnie na rehabilitację kolana, a oprócz tego gary, praca i na Dogo też trzeba zajrzeć na chwilkę ;). Życzymy spokojnej nocki Cioteczkom,Wujkom, Psotusiowi i wszystkim bidom.
  21. [quote name='li1']Czyli bezpanskie psy z np. Halinowa moga trafic do Biedrzyckiej ?[/quote] Jeśli trafią do Wołomina to tak, bo podobno potem odbiera je B.
  22. Jak miło być kotem w dobrym domku ;)
  23. Ihabe :loveu:, bardzo Cię rozumiem i już myślę, że będę miała podobny problem jak do zdrowia dojdzie mój rudy Kacperek. Wolę o tym nie mysleć. Trzymaj się Cioteczko :loveu:. Jesteś wspaniała.
  24. No to czekamy na dobre wieści
  25. [quote name='Erin32']Witajcie Cioteczki! :) Psiama, niedawno wróciliśmy od weta, Psotuś po trzecim zastrzyku z Virbagenu. Zaczął tak pięknie śpiewać u lekarza, że Go chyba do opery zapiszę :eviltong: Teraz podjadł i się myje. Miłego dnia![/quote] Witamy pięknie i dziękujemy za pamięć. Erin, dziękuję za link, ale on nie chce się otwierać na Miau. Jak odszukać temat? To dobra wiadomość, że Psotuś się myje. To znaczy, ze dobrze się czuje. Kacperek dzisiaj biedny, bo ja prawie cały dzień w pracy, więc rudzielec samotny. A muszę powiedzieć, że to kot, który bardzo szuka towarzystwa człowieka. Zaraz do niego pójdę pomęczyć go ostatnią dzisiaj porcją leków, maści i kropelek. Kacpruś czuje się raczej dobrze, bo nawet myszce ostatnie piórka z ogonka wyrwał :evil_lol:. Dlatego dostał solidną myszkę, taką jakie mają moje koty. Wszystkie kupowane w sklepach myszki miały bardzo krótki żywot, bo albo koty, albo Nusia " uśmiercała" myszkę. Aż do momentu kiedy to odkryłam super bazarek z myszkami jednej ze wspaniałych Cioteczek z Wrocławia, ktora to szyje własnoręcznie wyjątkowo mocne, solidne myszki. Jedyną ich wadą jest to, że chowają się pod meblami i trzeba ich ciągle szukać :evil_lol:. Poza tym są super i nic ich nie zniszczy. [COLOR=red][B]Maja :loveu:, [/B][/COLOR][COLOR=black]dziękuję za pomoc Kacperkowi - 50 zł[/COLOR]
×
×
  • Create New...