Po pierwsze chciałem, nie wiem jak mi to uceikło :) podziękować dziewczynom, które przywiozły nam psiaka. Wielki gest !
Po drugie, Brutek został przemianowany na Buddę i jak przystało na oświeconego do nowego imienia takze nie przywiązuje znaczenia :) Inne cechy oświeconej istoty także wykazuje, przebywanie w nieprzerwanym stanie medytacji i luźnego podejścia do wszystkiego + ciepłe spojrzenie bernardyna roztapiające wszystko dookoła :)
Udało się go wczoraj przy pomocy kolegi wykąpać, woda leciała brązowo - żółta, ale wiele z niego zeszło i mimo stresu kąpielnego myślę, że poczuł się lepiej, bo już tak nie zipie.
Dzisiaj rano na spacerku, na którym załątwił obydiwe swe potrzeby zachowywał się idealnie. Czy widzieliście psa, który chodzi przy nodze, tylko po chodzniku, a jak ma coś do załatwienia to dopiero schodzi na trawnik? :)
Z mieszkania musiałem go wyciągnąć - z szelkami lepiej niż z obrożą, nie ciągnę go wtedy za szyję, tylko podnoszę, po schodach zszedł sam, oczywiście przy ścianie. Tak sobie myślę, że on nie obsługiwał wcześniej takiego wynalazku jak schody, ale szybo się uczy - bo po powrocie ze spacerku do klatki wszedł sam i na drugie pięterko też (z drobnym akcentem pociągowym na 1 piętrze, ale niezauważalnym i do wybaczenia w świetle progresu jaki dokonał się przez niecałe 24h) :) W nocy leżał przy naszych nogach.
Chyba się mnie boi, ma zakaz wchodzenia na łóżko dziewczynek, a właśnie to miejsce obrał sobie jako legowisko :) Może dlatego, że to dół łóżka piętrowego i ma zadaszenie, niestety nie możemy pozwolić aby się tam kładł, bo się małe nie mieszczą :) Kiedy podniosę na niego głos od razu wyskakuje z łóżka. W innych sprawach się nie słucha :) Ale nie będę go męczył od razu o wszystko, po pierwsze, że nie mam serca, po drugie chłopak jest jeszcze przestraszony, po trzecie nie będzie facet na faceta w moim domu mordy darł ;) [SIZE="2"]jak nie zajdzie potrzeba[/SIZE]
pozdrawiamy,
do następnej relacji :)
Budda, Ewcia, Nadia, Aidka i korenspondent Borys