e.ra
Members-
Posts
132 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by e.ra
-
Przepraszam wszystkich mocno,ale tak wyszło,że wczoraj nie wyszło :oops: Mam nadzieję,że dzisiaj da radę wkleić te obiecane zdjęcia :) pozdrawiamy gorąco i prosimy o cierpliwość :loveu:
-
Nie ma za co :) Dzisiaj Budda pojechał z mężem do pracy (całe szczęście jest taka możliwośc) ponieważ my wychodzimy,a lepiej żeby psiak nie zostawał na razie sam. Wkleiłabym zdjęcia z zabawy Buddy z psem moich rodziców (Rufim),ale nie mam pojęcia jak się to robi więc zrobi to mój mąż jak wróci z pracy. pozdrawiamy gorąco :loveu:
-
Pani Heniu proszę się tak nie przejmować :) Jak na razie jesteśmy na etapie poszukiwania jak najtańszego tapicera (w końcu to nie nasze mieszkanie ;) ) Odpowiem jeszcze na Pani pytanie z tamtego wątku- otóż palec złamany i prawa dłoń w gipsie :placz: Dzisiaj kupiliśmy Buddzie łańcuszek uciskowy (tak to się nazywa?) i krótką smycz-tak jak polecił nam treser, a od soboty zaczynamy chodzić z nim na szkolenie. Zmieniliśmy też lecznicę na tą,którą również polecił nam treser. Byliśmy tam z psiuchem,bo ma straszny łupież i polecono nam kąpiel w szamponie dla łuszczącej się skóry. No i Budda został wykąpany. Będziemy informować jak idzie Buddzie nauka. Mamy nadzieję,że z niego pojętny uczeń :)
-
dzisiaj na spacerku tak Budda szałał, że z wysiłku aż się powymiotowywał ;) Biedaczysko...
-
[quote name='PATIszon']A Bydgoszcz to nie okolica Torunia?:cool3:[/QUOTE] heheh, nie żebym miał cos do Bydgoszczy ;) Dobra, jesteśmy po spotkaniu z wcześniej wspominanym Panem - szkolenia są i odbywają się w weekendy. Polecił kupić zamiast szelek łańcuszek uciskowy i zamiast naszej 10 metrowej linki (która się przyda na szkoleniach) smycz 120 cm. W przyszłym tygodniu zaczniemy szkolenie, wierzę, że Budda będzie pojętnym uczniem. Co do zostawania samemu w domu poradził to co było napisane wyżej. Symulowane wyjścia, wpier na parę minut, później coraz dłużej. Nie wietać się z psem od razu w dzwiach, a dopiero po rozebraniu się. Będę informował o postępach.
-
[quote name='Mrzewinska']Malroy, na ile masz mozliosci pojechac dalej raz na tydzien? Tak zeby Cie trener nakierowal? W Gdansku jest pelny wybor szkol i kilka z nich znam. Zofia[/QUOTE] skontaktowałem się z facetem, o którym pisałem wcześniej. I powiedział, że jutro po zajęciach mogę podjechać pogadać, opisał mi miejsce spotkania, to jest taka wielka polana koło Wisły, powiedział, że poznam gdzie bo zobaczę dużą ilość psów, więc może jednak coś w Toruniu się dzieje. Dam znać jutro. Jak w ogóle z cenami za szkolenie? Jakie to są koszta, 300 zł czy 500, 1000? W ogóle się nie orientuję.
-
Budda jest większy niż większość spotykanych owczarków niemieckich, do kaukaza mu brakuje. W Toruniu, ani okolicach nie ma żadnych psich szkół. Udało mi się zdobyć telefon do faceta ze związku kynologicznego w Toruniu, spróbuję do niego zadzwonić i umówić się na spotkanie.
-
od samego poczatku jak do nas trafił chodzi w szelkach. Co do klatki to musiałaby być chyba wielkości pokoju, ciężko zamknąć psa pod którym spokojnie przeraczkowuje mała dziewczynka w klatce.
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9547193#post9547193[/url] jeżeli możecie coś poradzić będziemy wdzięczni.
-
cześć, będę wdzięczny za każde informacje. Przygarneliśmy miesiąc temu psiaka. Można o tym przeczytać tu ----> [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104371[/url] Musimy go nauczyć dwóch rzeczy. Nie ciągnięcia na spacerach, znaczy kiedy nie ma w okolicy żadnych innych psów, czy ludzi Budda idzie spokojnie, ale jak zobaczy jakiegoś innego psa, czy jakiś ludź mu się spodoba to wtedy strasznie ciągnie. O ile ja daję sobie radę, to moja żona już raczej nie. Dzisiaj podczas spaceru kiedy to wystartował do jakiegoś psa złamał żonie palec, tragedia + zniszczenie obrączki ślubnej, bo trzeba było ją rozcinać z opuchniętego palca. Tak więc proszę o porady. Jak możemy dwuletniego psa oduczyć takiego zachowania, czy jedynym rozwiązaniem jest kolczatka? Druga sprawa. Zostawanie samemu w domu. Jak dotąd zostawiliśmy Buddę parę razy, były to krótkie okresy czasu. Podczas nich troszkę rozrabiał, podrapał drzwi, rozszarpał wiszącą kurtkę na wieszaku, porozrzucał parę rzeczy. Dzisiaj musiał zostać dłużej sam, musieliśmy jeżdzić po szpitalach i lekarzach ze złamanym palcem. Kiedy wróciliśmy okazało się, że Budda wziął się bardzo mocno za drzwi, mieliśmy je obite gąbką i skórą dość grubo... mieliśmy, bo już obicia nie ma, Budda do połowy zjadł, rozszarpał, rozerwał? Tak więc pytanie, co w takiej sytuacji można zrobić, aby w przyszłości było inaczej? Kupić mu jakieś zabawki? Czy karać go po przyjściu do domu? Jak tak to w jaki sposób, czy będzie wiedział o co chodzi? Macie jakieś rady? pozdrawiamy PS: Orientuje się ktoś gdzie takie obicia się zamawia, kto je robi? Kompletnie nie wiem gdzie szukać, a musimy to zrobić bo mieszkanie wynajmowane. ;)
-
Z tymi problemami, to nie do końca tak jest... W zasadzie to nie są problemy (i w końcu to nie jego wina,że nikt go niczego nie nauczył),ale czasami spacery z Buddą są trochę uciążliwe. Otóż idąc sobie z Budziorem ładnie chodnikiem potrafi z nienacka (nie wiem jak to się pisze) skoczyć na człowieka (pewnie chciałby się pobawić :evil_lol: ). I chociaż smycz jest krótko trzymana, to robi to z taką siłą, że trudno go utrzymać. A ludzie reagują strachem i zapewne złością. Jest to pies naprawdę bardzo przyjacielski,ale nie każdy o tym wie-niestety.Ale jest to do "naprawienia" i bardzo się staramy aby tego nawyku u Buddy się pozbyć. Poza tymi drobnymi przewinieniami to jest pies-anioł dosłownie. W domu jakby go w ogóle nie było-nie szczeka,co nie powiem-bardzo nas cieszy.Dziewczynki są jeszcze małe i śpią w dzień, a piesek im w ogóle w tym nie przeszkadza :) A dzisiaj Budda wynalazł nową zabawę-"gonitwa za Bobkiem"-naszą papużką falistą.Ta go specjalnie zaczepia,a Budda machając ogonem ją goni. Oczywiście nic jej nie robi :) Gdy się do niej zbliży,to ją liże :loveu: Teraz sobie smacznie śpi,a przez sen przekazuje wszystkim gorące pozdrowienia ;) P.S. Nie wiem jak przez ten czas spędzony w schronisku nikt go mógł nie pokochać.Nie dość,że to taki piękny pies,to do tego bardzo kochany i przytulaśny.Chociaż dzięki temu trafił do nas :multi: :loveu:
-
Witamy wszystkich serdecznie :) Budda kocha ludzi i dzieci,a ludzie i dzieci kochają Buddę :) Nie ma spaceru, na którym ktoś by się nim nie zachwycał. Przeważnie ludzie pytają co to za rasa :p (nie wspominając o zachwycie jaki w nich wzbudza :) ) Jednak jak dotąd tylko jedna starsza kobieta zauważyła,że to młody pies (cały czas słyszę: "uuuu , ale to już staruszek?") Dzisiaj na spacerze w lesie Budzior tak sie nabiegał,że padł na drodze i nie dało się go ruszyć :evil_lol: A ulubionym zajęciem na dworze jest tarzanie się w trawie lub piachu. I jeszcze coś,co muszę napisać.Jeżeli Budda nigdy nie był w domu,to jest on psem po prostu genialnym.Od momentu jak u nas zamieszkał ani razu nie załatwił sie w domu :multi: i nawet nie przyszło mu to do głowy :) Naprawdę ogromnie się cieszymy,że mamy takiego psiurka w domu. Serdecznie pozdrawiamy i do następnego razu :bye:
-
Suche karmy, puszki, gotowane, BARF - co lepsze dla psa?
e.ra replied to psiorka111's topic in Żywienie
[url]http://animalia.pl/produkt.php?id=5204[/url] będzie dobra? -
[quote name='magdyska25'].kąpiel wskazana. [/QUOTE] dostał jakiś środek od weta, ma pomóc i zabezpieczyć psa na 3 miesiące. Mam nadziej, że pomoże, chcielibyśmu mu już zaoszczędzić stresu kąpielnego. :)
-
hehehe, dziękuję - ma jeszcze lęki, boi się wchodzić do nowych pomieszczeń, a jak się boi panicznie, to rozkłada się na ziemi na płasko, łapy na boki i koniec, ale nie trzeba go ciągnąć tylko mówić do niego łagodnie i zapraszać - w końcu wejdzie ;) Koty go biją, podchi machając ogonem, kot sprzedaje mu fangę i budda ucieka :P Co do urody, to nie ma spacerku co bym nieusłyszał jaki ładny piesio :P Dziękuję wszystkim za pomoc w odnalezieniu takiego cudownego psiaka. ;) Aha, ma pchły :P
-
Budda ma się dobrze :) [url]http://youtube.com/watch?v=B3XJ5PBrLBE[/url] naprawdę tak szeroko nie chodzę :P
-
Suche karmy, puszki, gotowane, BARF - co lepsze dla psa?
e.ra replied to psiorka111's topic in Żywienie
cześć, powiedzcie moi drodzy co uważacie za DOBRĄ suchą karmę, czy dla przykładu Frieskies Purina to dobra karma, czy jedynie te za 200 zł od paczki są dobre. Nasz psiak uwielbia suche, ale nie jesteśmy pewni czy mu to wystarcza i dlatego moja żona jeszcze dwa razy dziennie daje mu mięso z kaszami i warzywami, mielone, albo porcje rosołowe. Zastanawiam się czy może psiak w pełni bezpiecznie dla siebie ciągnąć tylko na suchym, czy wymagane jest podawanie surowizny. Będę wdzięczny za odpowiedzi. Pozdrawiam Borys -
zdjęcia może będą jutro. Budda w domku u nas się już zaklimatyzował, nie ma już w nim stresu, wszędzie wkłada nos i szuka czegoś do porobienia. Bez długich spacerów byłby chyba niebezpieczny ;) Energii w przeciwieństwie do tego co prezentował na początku ma duuuuużo więcej. Widać wreszcie, że jest to młody pies. A propo wyglądu, nie ma spaceru co bym nie usłyszał jaki ładny pies :) Myśleliśmy nad jakimś szkoleniem, co by go podstawowych manier nauczyć, ale z tego co się orientowałem nie ma niczego w Toruniu. Będziemy musieli sobie radzić na własną rękę. Budda ogólnie się słucha, ale jak zobaczy na widoku jakiegoś psa, który mu nie pasuje nic do niego nie dociera i trzeba przeczekać :) Podstawowa znajomośc komend w stylu do nogi, zostaw była by przydatna. Znacie może jakieś stronki, które opisują metody takiego treningu? Co więcej, zaczyna merdać ogonem na powitanie :) Puszcza śmierdzące i głośne bąki, czasami mu się coś śni, śmiesznie to wygląda, jak przez sen przebiera łapami i warczy ;) Jutro postaram się wrzucić zdjęcia. Pozdrawiamy !!
-
[quote name='modliszka84'] :mad:[/QUOTE] odłóż tą pałę kobieto !! coś niedługo napiszemy ;)
-
Staruszek w schronisku oddany po 10 latach!pojechał do domu
e.ra replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
szkoda, że nie mamy większej chałupy :/ Wysyłam ciepłe myśli do psiaka... -
hey, od ponad tygodnia mamy pieska ze schroniska, raczej duży, będzie ponad 40 kg, kundel. Póki stres ze schroniska nie zszedł zachowywał się wzorcowo, na spacerkach przy nodze, w domu na podniesiony głos reagował we właściwy sposób. Od paru dni czuje się psychicznie coraz lepiej, bawi się, na dworzu szaleje. Niestety słabo reaguje jeżeli chcemy aby przestał, zaczyna ciągnąć na smyczy. Chcielibyśmy go nauczyć podstawowych komend i chodzenia na smyczy. Czy nie jest on za stary na naukę, od czego zacząć - musimy nad nim zapanować, mały nie jest - jak żona będzie wychodziła z małymi na spacer dobrze by było aby miała nad nim kontrolę. Proszę o porady, gdzie przeczytać, gdzie poszukać. Pozdrawiam Malroy
-
[quote name='Madzik77']i niech mi ktos powie ze zwierze nie czuje.............. ze taki schron dla psa to pestka............ [/QUOTE] No pestka na pewno nie, widzę jak Budda jest jeszcze opanowany strachem. Boi się przechodzenia z pomieszczenia do pomieszczenia, kaltek, schodów - wszystkiego co nowe. Ale szybko się adaptuje do nowych warunków - w domu czuje się już swobodnie, tak samo jak na otwarych przestrzeniach, polanach, w lesie. Między blokami chodzi przy nodze, kiedy może to biega i skacze i to jak - niemal mi palce powyłamywał ostatnio, hehe. Zaczyna merdać ogonem i zaczepia do zabawy, bawimy się w gryzienie, tak delikatnie zaciska paszczę na ręce, że prawie nic nie czuć. Niedługo wrzucimy zdjęcia. Aha, je suche jedzenie, takie mu smakuje + drobne akcenty mięsne.
-
[IMG]http://www.graphytop.eu/borys/images/pies5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.graphytop.eu/borys/images/pies2.jpg[/IMG]
-
[quote name='Madzik77']a co u Buddy nowego??[/QUOTE] troszkę informacji z wczorajszego dnia. [B]Budda przebacza[/B] Budda był wczoraj w odwiedzinach u swojego kuzyna (naszych teściów) - kuzyn to 3 raz mniejszy kundelek, charakteru max zabawowego, od razu się sobie spodobali, było fajnie - do czasu... kiedy to przyszło do jedzenia. Jedna miska, no i się pokłócili, poszczekali, itd... znaczy przepraszam, budda nie szczekał, on nie musi, leciutko warknął ;) Tak czy inaczej, Rufi, kuzyn, nie mogąc nic zrobić obszczekiwał Buddę, jakiś czas to trwało... Po jakimś czasie, kiedy atmosfera między kuzynami się uspokoiła, ale była cały czas napięta, i psiaki się do siebie nie zbliżały Budda podniósł swoje cielsko i ruszył w kierunku Rufiego machając ogonem. Rufi, nie mając innego wyjścia pogodził się z Buddą i później już było ok :) [B]Budda jest cierpliwy[/B] Psi fryzjer. Godzina 15.30. Budda wchodzi dość pewnie do lokalu, na stół fryzjerski muszę go postawić. Pani fryzjerka zakłada mu kaganiec (nie wiem po co), później go i tak zdjął i trzymałęm go na smyczy. Podczas całego procesu golenia jest kochany, KOCHANY, stoi dielnie i daje sobie wszystko zrobić, ale widać, że się boi, ogon podkulony, strasznie nam go żal, żona nie może patrzeć. Wytrwał. Przyszedł czas na kąpanie, nie było tak łatwo, biedny Budda tak zestresowany, że kąpanie skróciliśmy do minumum, udało się - jako tako .... Po kąpaniu, podczas wycierania zauważamy, że ma czerowne jakby zranienia na skórze, krosty, jak by krew wyciekała... mówię fryzjerce, że może od szamponu uczulenie, ona na to od razu, że niemożliwe, że gdyby było to uczulenie na szampon to by jutro się pokazało... oczywista bzdura, nie chciałem się z nią kłócić bo widziałem, że tryb obronny włączyła. Zapłacliśmy i ruszyliśmy na zaplanowaną wizytę z Buddą u weta... wiem wiem, dzień stresogenny, ale chcieliśmy zrobić wszystko od razu... i jak się na koniec dnia okazało Budda podołał, jest taki kochany :) Wet oczywiście powiedział, że uczulenie, podał zastrzyk odczulający, zaczerwienienia i inne atrakcje zniknęły. Budzior dostał swoją książęczkę i umówił się na szczepienie za 2 tyg. Wróciliśmy do domu. [B]Budda się wyluzowuje[/B] Na wieczornych spacerkach biegal już bardzo fajnie. Ogon podniesiony, udawało mi się popuścić smycz na całe 10 metrów, na każde zawołanie, ewentualnie pociągnięcie smyczą wracał szybciutko do nogi :) Kochany. [B]Budda niejadek?[/B] Mało je. Ugotuje mu się ryż czy kaszę z mięsem, to zje same mięso, jak mu się pomiesza mięso z kaszą, czy ryżem to nietknie. Czyżby on był tylko mięsożerny? :P Może da się dowiedzieć co lubił jesć? Na razie testujemy jego upodobania kulinarne, kombinując w różne strony, ale tak czy inaczej wydaje nam się, że mało je. Ile taki psiak jeść powinien? Wkleję jeszcze dzisiaj zdjęcia po fryzjerze.
-
[IMG]http://www.graphytop.eu/borys/ewa/100_9182.JPG[/IMG]