Jump to content
Dogomania

Pogódka

Members
  • Posts

    503
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pogódka

  1. nie stwierdzono, więc chyba wet.się nie pomylił...heheh:cool3: ale mi strachu napędziła małpa jedna:lol:
  2. Matko, starszy pan i do tego jeszcze doguś....cudeńko... kurcze ale gdzież tam przy moich dwóch psiurkach i cały dom innymi zwierzakami po sufit obstawiony, zero podwórka , kurcze i na dzień dzisiajszy bez pracy , bo wiecznie chora.... i tak po psiakach to teraz ja dojadam.....:diabloti: ale to cudeńko musi znalezc dobry domek
  3. Wszystko w porządku u naszej babuni, 12 godzin przwesypia w pierzynce tak się nauczyła, jje kilogramy jak zawsze i to tylko najlepsze kąski, trzyma sie odmłodniałą, tylko coś na ogonie ostatnio siersc jej wychodziła w jednym miejscu, ale juz odrasta, chociaz dłużej był problm , bo ona to obgryzała, lata po podwórku, jak przyjdzie jakis facet to musze ją zamykac, bo chapie, to to ona uwielbia po prostu.....
  4. I kolejna dziadunia sikająca na kafelki-niczym moja Kromka, raz sika raz nie, w zalezności , co do karmy, tak jak Kubuś, suchej nie rusza, trzeba babci gotowac, szczeka na wszystkich, gryzie po nogach panów, panie woli , bo tylko obszczekuje, na kolana również nie lubi, natomiast jak leży obok to drapac ile wlezie. Czyżby to starsze pokolenie, miało inne zwyczaje????:crazyeye: Ooooo, własnie z moją Mają pogryzły się strasznie, Majce krew leci nad okiem i koło pyska, taka babcia rezolutna..........
  5. Nie przesadzajmy, weterynarz powiedział, że suki do lat 10-ciu spokojnie mogą rodzic, moja Kora miała 10 lat jak urodziła sama i bez żadnych skutków, jak napisałam Kromka jest pod opieką weterynarza , więc powinno byc dobrze, ale jak pisałam mam nadzieję, ze w ogóle nie jest w ciąży i narazie nic na to nie wskazuje, a na zastrzyk było za pozno, bo o skleszczeniu dowiedziałam się pozniej, jak mi syn powiedział, jak też wczesniej pisałam zrobili mi w ogrodzeniu dziurę, a co śmieszniejsze w ogóle u Kromki nie widziałam cieczki
  6. A Karacik nadal w schronie, czy ten biedaczek znajdzie swój domek????:-(
  7. bardzo się cieszymy, że Krecik mieszka w domciu!!!
  8. matko, dlaczego coś go poszarpało?? pisałam na innym wątku, że mogę pomóc, tylko pomóżcie wy nie umiem robic ogłoszeń ani banerków!!! ktoś poświęci mi czas?? biedny Karacik!!!
  9. Karacik znajdzie domek, musi znalezc kogoś, kto pokocha te piękne oczka
  10. Nie wiem co napisac straszny widok, nie wiem jak psinka przezyła jak w rzeczywiśtości jest jeszcze chudsza, oby miała wolę walki jak do tej pory!!! tu się kłania prokurator!!!
  11. Dziewczyny, po co to wszystko??? Ja wiem, ża Wam puszczają nerwy, każdy komu los zwierząt nie jest obojętny przezywa takie sytuacje, rzeczywiście ciężko myślec, ze zwierzęta trafiły byc może z deszczu pod rynnę, tylko, że to już sie stało, teraz trzeba zrobic wszystko, zeby im pomóc, może któras będzie miała więcej czasu i czegoś mnie nauczy tutaj , żebym mogła się przydac, a ja z chęcią.....ale nie umie......:oops:
  12. Strasznie mi przykro, wczoraj położyłam sie spac szczęśliwa, że pieski zabrane a dzisiaj od nowa historia jak z koszmaru.... matko a to pewne, ze tam, gdzie pisałyście sa takie warunki??? jejku, dziewczyny, co tu zrobic???jak pomóc??? płakac sie chce...:-(:-(:-(
  13. Chciałam napisac, ze tekst dotyczący tych zwierząt jest super, dawno nie czytałam takiego , gratulacje Oby tak do tych pięknych słów znalazły się takie same domki dla tych biedulek!! Nie wiem, jak można zrobic coś takiego, dla mnie to niepojęte, powiem, ze tą historię czytałam i wręcz załamałam się, ile może byc takich domów, gdzie do tej pory nikt nie zareagował???Matko to straszne,. przecież to jak obóz:-(:-(:-(
  14. jejku nie straszcie, Kromek jest pod opieka cały czas weta i jeszcze mam nadzieję, że może nic nie było jak sie rozkleszczyli
  15. jejku wielka szkoda Karaciku, ludzie tak czasami mają chęci , ale tylko na chwilkę niestety
  16. Kromka z tego co wiem , nie była wysterylizowana, bo już Pani w podeszłym wieku, nikt się nie spodziewał, że babuni się zechce......
  17. o matko, Karacik nie zasłużył sobie czekac tak długo, chociaż, które stworzenie zasłużyło na taki los??? czasem trudno byc człowiekiem.......... Karacik szukaj domku, twój los lezy mi na sercu, bo mam sentyment do staruszków ze schronu, obyś szybko znalazł domek
  18. Boże co się z tymi ludzmi dzieje? zasponsorujcie mi domek a wezmę wszystkie, nie żart, ale to straszne
  19. w nawiązaniu do kupek gosi, pocieszę Cię, że ja mam Kromkę, około pół roku i też co rano wstaję, to jest ich pare, co innego też, dwa dywany już zdjęte leżą, kupiłam ostatnio trzeci, bo Kromka zaczęła załatwiac się w kuchni na tarakocie , dobre i to, ale pies ze schronu, który wcześniej nie miał domu(przypuszczam, że tak było z Kromką), załatwia się tam, gdzie popadnie,zważając na fakt, że moja ma już 10 lat a co do niuńka, nie wiem, dlaczego domciu jeszcze nie znalazł, jest taki piękniutki:loveu:i słodziutki
  20. też tak mówiłam, ba o wiele gorzej, kurczę ktoś mi w kółko na podwórku niszczy ogrodzenie, co zrobimy, to na drugi dzień jakaś dziura, (bo one są za ogrodzeniem jak biegają i nigdzie nie wychodzą) i dlatego tak się stało, mam nadzieję, że nic nie będzie, bo normalnie się załamę, a i tak teraz mam tyle problemów, że mogę pół świata obdarowac, chce ktoś może????bardzo proszę.......
  21. dawno mnie nie było , ale widzę, że Karacik nadal bez domku, że też te oczka jeszcze nikogo nie przekonały, kochany psiak, Karaciku znajdz cudowny domek, tyle już czekasz....
  22. Kromeczka pozdrawia Kraków i inne miasta i państwa , bo to bardzo światowa dama, tylko taka rozwrzeszczana , że hey, i ugryzc potrafi, i cieszyc się z tego nie lada wyczynu, taka ta Kromeczka inteligentna bestia, teraz spi na podusi, bo gdzieżby na podłodze się położyła jak koleżanka też na łóżeczku leży, wybrała sobie głowę do spania , czyli od szyi w górę u mojego syna , bo moja głowa zajęta przez Maję, i tak śpią na naszych biednych głowinach a potem człowiek nie myślin w ogóle, bo głowę rozsadza caly dzień, na podwórku Kromeczka spędza częśc dnia i potrafi nawet w odwiedziny iśc za Mają, ale przychodzi, czasami po póltorej godziny, ale co tam, ostatnio zrobiła nie lada wyczyn, skleszczyła się z małym kawalerem, aż ją wodą polewali, nie wiem czy jakieś będą konsekwencje tego co sobie babina na starośc zafundowała, ale jako jej opiekun prawny będę musiała i tu zareagowac, bo ta siwuska nie jest w stanie opiekowac się potomstwem w tak zaawansowanym wieku... i co wy na to?????
×
×
  • Create New...