Jump to content
Dogomania

Pogódka

Members
  • Posts

    503
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pogódka

  1. A ja podaję swoje gg 6774372 jAKBY BYŁA POTRZEBA... i prosze napisać mi na gg nr tel do tego Pana a podręczę go trochę, nie będe go tutaj oceniała-dziękuje rodzicom za odrobinki kultury, jak je jeszcze mam, siet, no nie mam słów
  2. Jesoo! No powyłam się, wpłaciłam ,,grosik,,ale co to da, jak nie będzie na kogo, mozna jakoś pomóc????? Koszmar.....jakbym wiedziała, że można jakoś dojechać pomóc, piszcie, jak tylko potrzeba będzie to biorę wolne i jadę... Bidulki, jejkooo, ile jeszcze przerobimy to samo.......tragedia..Nas jako Polaków, bez serc...bez ducha....szkieletów....LUDY ZBUDZCIE SIĘ!!!
  3. Jejkoo, mam nadzieję, że nie zaleje:(((Już dość zwierzaków straciło życie:((((
  4. No musi, ciotka Pogódka z rzadka tu zagląda, ale czasem mam nadzieję sie przyda :)))
  5. Fajnie, że będzie transport jumki, mam nadzieję, że mój komitet powitalny nie zawiedzie:))) Pozdro wszystkich co dla jumki robia wiele:)))
  6. Czy jamnisia ma dom stały czy nie? Jak nie ma byc może będę w stanie pomóc
  7. a co zaś z ty piesem? dawny wątek ale ja i dawno nie pisałam?
  8. Kochane piękności:) A caro ma się dobrze, psiak milusiński, czarnulek, pierwsza klatka z brzegu:))) Od urodzenia w schronie był bidulek, wkleję fotki, ale pracuję w kółko, miałam w soboty wpadać, może uda się w jakimś czasie, bo w kółko w pracy jestem.. A piesio u mnie od jakiś 2 miesięcy, ale nie grubasek juz taki:))) Pozdrawiam
  9. wkleję w opisy moje i popytam...tyle mogę...buuu] koszmar, mam dwa schroniskowa bida co się boi a pracuję dużo, ale popytam, zobaczę, jesoo przykre, że nie da się wziąć wszystkich
  10. Witam! Mnie tu długo nie było, kolejne troski, kolejna bidulka ze schronu, ale no zaś nie moge sie uspokoić, jak przeczytałam, co za potwory, ja do dziś przeżywam Kromkę, której dałam półtora roku domu a musiałam uspać, koszmar do dziś, załatwiała się pod siebie , już mało widziała, minął prawie rok, a ja nie mogę dojśc do siebie, i zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam, i czasem sama na siebie mówię, że ja zle zrobiłam, ale to co czytam, znowu mi sen z powiek spędza, a myslałam, że wróce bardziej odporna koszmar
  11. Witam, Jak tam jamniorka? Czytam, i może...no tak myśle mogłabym wziąć, jak łagodna, ale na tymczas,,,.... Tyle tylko, że ja w pracy po 12 h...i też byłby problem z wet, z wyżywieniem może jakoś dałabym radę Mam jamniorkę już i Kara kolejnego bidoka ze schronu, ale serce się kraje jak ona tam schnie....napiszcie jedzie w końcu gdzies, czy jest problem? Pozdro
  12. Witam Mam pytanie, czy w schronisku w Gliwicach w tej chwili znajduje się jakiś młody jamnik do adopcji, albo jakiś mały słodziak??? Dziękuję za odpowiedz
  13. witam Jest mi ciężko pisac, i długo się do tego zabierałam Kromkę uspałam, i jest to dla mnie porażka Obiecalam sobie, że nie napiszę, żeby nie ranic nikkogo i siebie też., ale czuję się w obowiązku Boshe, koszmar dla mnie, jak kocham zwierzęta i Kromkę kochałam , ale niestety.... Kromeczka nas kochała i my ją.... Boshe, tak mi ciężko pisac..... Niestety, uderzała głowa o ścianę , nie widziała juz....spadała, wywalała się Załatwiała się pod siebie, czy się z nia wyszło czy nie., ,ona chciała życ i ja to widziałam i tym bardziej jest mi ciężko pisac, do decyzji około 3 m-ce się przymierzałam i nie mogłam,...nie chciałam, tak chciałam , zmienic ten bieg wydarzeń...ale się nie dało Nie udzielam sie już na dogo, chociaż może bym znowu pomogła, ale nie wiem czy dam rade.... Mam taki żal,...chyba do losu, że mnie zmusił Kromeczka wyła jak mnie widziała...z radości...... Załatwiała się krwią,...nie wiem., nie znałam jej historii......ale męczyła się I taki żal czuję.....może do siebie.....nie wiem, chciałm dac dom, i go miała, wiem , że nas kochała,...nie wiem tylko co ja wcześniej spotkało..... Tłumaczę sobie, że miała półtora roku kochający dom , jej wcześniejszej historii nie znam... Ale nie wiem czy pomaganie zwierzakom ma sens już... Minął czas, a my nadal cierpimy, może trzeba było jej cierpienia dla naszej satysfakcji?..... Nie wiem...wiem , że boli,...i to strasznie Pamiętam ten wzrok.......,.. Kochany, przepraszam....tak mi przykro.....
  14. Witam Was serdecznie! Nie zaglądam, bo nie mam nic do zaoferowania, a welu chciałabym pomóc, ....... Kromka sie dobrze trzyma Pozdrawamy
  15. i jeszcze jedno to starsza osoba, zreszta dwukrotnoie rozmawiałam z nią przez telefon, z własnej oceny sądzę, ze nie złe zamiary, ale chęc dania domu psu były głównym powodem telefonu...po prostu ma psa młodego, więc chciał sunie, żeby się pobawiły jako towarzysze a nie jako wylęgarnia młodych, i jak już mówiłam mieszkam niedaleko więc oko byłoby otwarte
  16. myślicie, że az tak drastycznie?bo ja przepraszam nie... skoro człowiek mieszka koło mnie i mówi, że chcę towarzyszkę dla młodego psa i może kiedyś raz szczeniaki, to myślę, że to nie jest nic złego, wiem, może mnie nie zrozumiecie, ale ja tak nie uważam, .Człowiek mieszka niedaleko mnie i mówi, że moge kiedy chce odwiedzac, ale , że ma psa młodego i chce dla niego towarzyszki, bo zobaczył moje ogłoszenie, i że chce pomóc, a szczeniaki po rodzinie odda? to prosty facet,,starszy może ok.70 lat, chętny, żeby go odwiedzac codziennie, nie sądzę, zeby specjalnie chciał krzywde, więc te czarne kwiatki chyba nie sa potrzebne tym bardziej, że moje miasto jest małe, a on już zaprasza, żeby zob,.w jakich warunkach pies będzie, więc nie osadzajmy zawczasu...
  17. tak, tylko, że dzwoniłam do niego on mówi, że może poczekac, ale żeby sunia była młoda,...i nie chce sterylizacji ale chyba jest na miejscu, starszy człek, mieszka tylko z żoną, ma dom z ogrodem
  18. ale wam namieszałam, on chce suczkę, bo ma psa... sorki, zakręcona jestem, szukam dalej
  19. i co u Brucia?? czy on\ znalazł domek czy nie????? napiszcie proszę, jakby nie to ja bym do tego pana zadzwoniła, ale nie chcę,...jak nie jestem pewna
  20. a do mnie , bo dawałam ogłoszenie w gazecie zgłosił się pan chętny do wzięcia pekińczyka... napiszcie mi o nim, wiek i w ogóle wszystko, ten pan ma już jednego
  21. hurra......... jak super!!!! strasznie się cieszę, że Karat jedzie do domku!!! Karacik, grzeczny bądz:loveu::loveu::loveu:
  22. są super Talcott tylko on chciał pekińczyka, ale zobaczymy, mam mu oddzwonic
  23. witam!! zle mi ogłoszenia w gazecie powstawiali , w całkiem innej rubryce, muszę dac jeszcze raz.... dzwonił wczoraj pan tylko do mnie z domem z ogrodem, ze chętnie pekińczyka przygarnie, ale nie widzę rzadnego,....będę się starała doeradzic mu coś innego...dzwonił z mojej miejscowości, to duży plus, w razie czego oko bym mogła miec na psiaka:cool3:
  24. Dzięki Talcott, bo ja jestem teraz taka nie czasowo, że wszystko w biegu robię....
  25. zero odzewu z gazety, aj i zle ogłoszenie umieścili, jeszcze raz będe pisała.. ale dzwonił dzisiaj pan, od mnie z miejscowości, że psa by wziął pekińczyka, umowe podpisze i zgadza się na wizyty kontrolne, ma jednego i on taki samotny...tylko gdzie mu go znajdę???
×
×
  • Create New...