Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. U Jackusia wszystko w najlepszym porządku! Jackuś szczęśliwy wyleguje się na fotelu lub kanapie, wybrzydza z jedzonkiem, raz psie a raz ludzkie, to co pani ugotuje, ładnie bawi się z wnuczkiem pani i o określonych porach wyprowadza panią na godzinne spacery. Pani też szczęśliwa, że Jackuś jest razem z nią.
  2. junoo, a może dał nogę z jakiegoś bloku w amoku za cieczkami?....Śliczny jest, dziwne,że nikt go nie przygarnął...Może ściągnąć na wątek ciotki lubelskie....
  3. Przydałaby się też zaczarowana dorożka, która zabrałaby Konika....do magicznego domu...
  4. Koniku, co z Tobą psiaku, że tak długo cię trzeba ciągnąć za uszy do góry???....Taki przystojny jesteś...i nikt tego nie zauważa...
  5. Nette, myślę,że nareszcie będzie mu się wiodło!
  6. W takim razie bardzo się cieszę,że sunia ma już opcję dt a nawet stałego. Jeśli sunia tak wychudzona,że kości ma na wierzchu i jeszcze odniosła jakiś uraz głowy, czy szyi, to mam nadzieję,że najpierw będzie troszkę odkarmiona, zaopiekowana po tym urazie a nie od razu wysterylizowana, bo może to się źle dla niej skończyć.Sterylka powinna być dopiero jak sunia będzie w lepszej kondycji i tego jej życzę oraz dobrego w końcu życia.
  7. Elza. badał ją lekarz schroniskowy? Czy zewnętrzny? Jak schroniskowy, to wiesz jak jest....No cóż, czasem tak jest,że nie ma kto pomóc na jakimś terenie. Nie wszędzie są dogomaniacy....A czy teraz mam pomysł? Wspomniałam o nim troszkę w poście 581 ale wtedy sunia nie była w schronie. Kto ją w chwili obecnej adoptuje ze schronu? Mam dla niej fajny pdt, walczyłabym o utrzymanie wraz z moją kochaną doris66, załatwiłabym( z opłaceniem) transport, weterynarza ale nie adoptuję jej ze schronu.Nie mogę tam pojechać. Nie ma też nikogo, kto by do niej poszedł na miejscu....O tak kiepskich godzinach, i to od poniedziałku do piątku, nie wspomnę...Czyli sunia skazana na powolną śmierć, na karmie mączno-wodnej...Nikt jej tam nie będzie leczyć, bo to kosztuje....Elza. wiem,że chciałaś dobrze. To mit, że lepszym wyjściem jest schron. Takich prozwierzęcych, prowadzonych po ludzku jest jak na lekarstwo. Ja wiedząc o tym, że w tym schronie zwierzęta cierpią i w tym cierpieniu umierają, nie przyłożyłabym ręki do jej odłowienia przez takie miejsce.
  8. Może hotelik dla staruszków u ZuziM zapytać o miejsce?...
  9. Dzięki scarletto za zamieszczenie zdjęć Jackusia. Fakt, sierść mu pięknie błyszczy. Najważniejsze, że Jackuś jest naprawdę szczęśliwy i bezpieczny.
  10. Ciekawa jestem, jak się miewa sunieczka?....
  11. auraa, najpierw należałoby ustalić przyczynę śmierci szczeniaczka...
  12. O rety, jaki ten Mikrusek identyczny z maleńkim Mingo z wątku Zofiji....
  13. Dobre! Raz zaszczekał:evil_lol:...kochany Karo mijo:loveu:...
  14. Niesamowite! Moje psiaki zagarną po jednym pluszaku do pyska albo pod głowę i go pilnują a ten całą furę pluszaków potrzebuje:evil_lol:...Jaki zachłanny:lol:...
  15. Hmm, mam malagos. Tylko na teraz ktoś musiałby ją złapać, przetrzymać, zanim zorganizowalibyśmy transport do miejsca pobytu tymczasowego. A ten weterynarz nie ma jakiegoś budynku gospodarczego, garażu w którym mógłby ją zatrzymać do czasu zabrania.Na tym wątku są osoby z Ciechanowa, okolic. Szkoda,że znajoma Elzy. nie ma takiej możliwości, jak rozumiem?...Szkoda suni, cierpi na ulicy...
  16. Marycha35, podczepiam sie pod Twoje pytanie...Jak zobaczyłam na filmie z Wojtyszek, że psiaki na piachu śpią, załatwiają się i jedzą i nie mają bud, żadnego schronienia, nie mówiąc o miskach, to ....też pytam, jak się to ma do ustawy o ochronie zwierząt??? Bo to, ze własciciele nie mają elementarnych uczuć to wiem...ale ktoś im na to pozwala i jeszcze słono płaci.....Może nie wszystkie psiaki wegetują w takich warunkach, bo część pewnie ma kojce i budy ale dalsze, przyjmowane non-stop już nie mają tego "szczęścia"...
  17. A ja myślę, że ta "pańcia" pomoże jej pomnożyć ilość bezdomnych psów....Byle szczeniory nie były duże, bo może to się źle skończyć dla malutkiej...
  18. Oooo, naprawdę super by było, wbrew pozorom....Mam propozycję pomocy dalszej, po weterynarzu, bo to raczej należałoby na szybko. Chyba,że znalazłby się transport na cito...Elza. jesli chcesz pisz do mnie na pw.
  19. No cóż, od tego jedzenia, które widać było na zdjęciu, to tylko niedobrze się robiło....
  20. Chyba były jakieś osoby z Ciechanowa....tylko kto?....Poczytałam parę postów wyżej i "zmroziło" mnie....Wymiękam...Gdzie my żyjemy???? Jushina "ładnie" określiła weta, który obsługuje schron w Pawłowie...Nazwała go ...."rzeźnikiem"....tak wykonuje zabiegi kastracji psów....Elza., Ty lepiej tego nie czytaj ....Załatwiłaś sunię "na amen", jeśli ona tam trafiła....
  21. Elza., no to zrobiłaś suni "przysługę":-(....Jak poczytasz, to co w linku do Pawłowa podała toyota, to się zmartwisz. Biednej suni nikt nie będzie leczył w tym schronie.Nikt tam nad jej ranami i potrzebą weterynarza nawet się nie pochyli.Zapomnij! Jeśli była policja, to sunię na pewno już odłowiono do tego okropnego miejsca...I będzie w tym naszym polskim syfie schroniskowym konać z bólu, brudu i głodu...Najpierw należało zrobić rozeznanie z kim gmina ma umowę na umieszczanie bezdomnych zwierząt a potem dopiero dzwonić do gminy. Gdybyś to wiedziała, na pewno byś do tej gminy nie zadzwoniła po "pomoc", wiedząc,że wydajesz wyrok na tę biedną sunię...Jedno wydaje mi się dziwne...Policja nie zabiera psów do schronu, a wzywa siły "fachowe"...i o tym, to Ty jako zgłaszająca możesz się dowiedzieć, czy ją już zabrali. Pewnie tak, bo to "kasa na ulicy" i wystarczy tylko złapać...i już gmina płaci .....za "znęcanie się nad psami"...
  22. Do góry, do góry, i to żwawo, szybciej, może dogonimy szczęśliwy los....:loveu:
  23. ala123 i pewnie na nieszczęście suni tak się skończy...Zbyła Cię tym zgłoszeniem do weta....Masz kontakt z kimś z fundacji ZEA, aby go poprosić o mediacje z tą karmicielką...?
  24. dreag, u kuny jest Konik:lol: ....ale może trafi do jakiegoś Kuby, Koniolubnego:loveu:....
×
×
  • Create New...