zachary
Members-
Posts
10125 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by zachary
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
zachary replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Wymarzł się nasz Konik w tym lesie...oj, strasznie! Przecież on nie ma grubej sierści, podszerstka...Chyba zakopywał się w zaspie śniegu i tak przetrwał, bo dreag go znalazła w okropne mrozy.... -
husky-W końcu i do Soni uśmiechnął się los, już w swoim domu :-)
zachary replied to Maia's topic in Już w nowym domu
Czyli wraca do formy!!! Super!. Kleszczy teraz zatrzęsienie i niektórym psom potrzeba podwójnego zabezpieczenia... -
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
zachary replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Psi, ....o żesz Ty....mogło tak być...niestety. -
Mysza2, czyli co? wątroba szwankuje?
-
Kejciu, można też spojrzeć na "sprawę" zwrotu Wieruszki i w ten sposób....dobrze,że zwrócona do dt, czyli hoteliku a nie....przepadła bez wieści. Na takich "ludzi" też trafiamy, choć na pierwszy rzut oka wydają się rewelacyjni...a potem...brak kontaktu, brak wieści co się stało z psem?...A nam serca pękają, bo walczymy, jak możemy o lepszy los tych psiaków...
-
junoo i co ze smutasem?....
-
Docha, jakiś czas temu, pan z firmy kurierskiej, jak zobaczył,że z mojego domu wybiegły 4 psiaki, powiedział do mnie: szkoda,że inne nie mają tak dobrze...I wspomniał o jakiejś wsi, gdzie widział 2 małe, krótkowłose psiaki stojące na metrowych łańcuchach obok kawałka blachy opartej o oborę...Te blachy służyły za ...budę...
-
No i co u Pimpka? Wiadomo co jest przyczyną spadku apetytu?
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
zachary replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Oooo! świetny pomysł! Trzeba pomóc Konikowi iść do góry a to ciężkie zajęcie...Psi, puszczaj wodze fantazji, a nuż .... -
Zapisuję psiaki, będę śledzić ich losy...
-
Kochana sylwiaso, napisałam o moim podopiecznym piesku tylko ku przestrodze, aby zawsze obserwować reakcje pieska na różne pokarmy i napoje. To, co uczula jednego psa, nie musi innego. Ja byłam "upierdliwa" i nie dałam się zbyć właścicielom,ze pies był na ....cieczce i inne psy mu ucho pogryzły i stąd to drapanie. Pies cierpiał okrutnie a w uchu miał niewyobrażalne bagno...a właściciele byli z tych, co psów nie leczą, bo to ....głupota.
-
Sylwiaso, nawet jak Kruczek nie będzie miał biegunki po mleku, to może powoli zapadać na...alergię i na jej tle na zapalenie uszu....Leczyłam psa identycznego jak Kruczek z powodu koszmarnego zapalenia uszu, bo dostawał mleko do picia....Przez dwa lata wydałam na jego leczenie prawie 2 tysiące złotych(nie jest moim psem i mieszka 40km ode mnie) i dopiero, gdy zagroziłam właścicielom,że wystawię im rachunek za leczenie, przestali poić go mlekiem.Pies pił mleko i po jakimś czasie zaczął się drapać po uszach...Mieszkał w budzie i kojcu, a więc swedzące uszy drapał brudnymi pazurami...
-
Często właścicielowi nie przyjdzie do głowy, że pies odłowiony przez schronisko....i w ogóle go nie odbierze nawet po kwarantannie....Skoro zawsze wracał, to dlaczego miałby kiedyś nie wrócić?...Ech...
-
Psy odebrane, są dt, potrzebne choćby najmniejsze deklaracje!!!
zachary replied to Randa's topic in Już w nowym domu
Żegnaj Rudasku... -
Gabi79, ja sfinansuję, tylko nie umiem zamawiać, robić, więc do tego mnie nie zmuszajcie...
-
Martiko, Azunia jest śliczną sunieczką, więc może szybko znajdzie nowy, "młodszy" wiekiem domek stały. Pani Ula miała szczere chęci ale pewnie sił jej brakuje, bo nie chodzi o brak środków finansowych?....bo tutaj można przecież pomagać wspólnymi siłami...
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
zachary replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj jeszcze miodzio pogoda, więc koniecznie na spacer...W weekend deszcz ze śniegiem i błoto...Czytałam wątek fajnej dobermanki Toryhttp://www.dogomania.pl/forum/threads/205031-Warto-było-czekać-Tora-dostała-drugie-życie-w-swojej-RODZINIE!!!!-)-) , która nawet trafiła raz do ds ale szybko się jej pozbyto a ona taka urocza była, no...trochę duża....ale to widać, jak ktoś decyduje się na adopcję psa, że nie przygarnia pinczerka....Dogi z Bielska też były dużymi psami ale trafiły w końcu do miłośników dużych psów, chociaż czekanie na domki stałe trochę trwało.... -
Dzięki za pojawienie się na wątku słodziaka-włóczykija. Czyli sytuacja rozjaśnia się coraz bardziej.Wiadomo, co może zrobić LSOZ i że schronisko w Lublinie nie jest koszmarnym miejscem, tak jak niektóre inne schrony...Czy uroczy szwędak tam trafi?...Zobaczymy...
-
To czekamy na wieści, co u tego uroczego szwędaka?....
-
Hmm, junoo a może ktoś albo ta Twoja koleżanka, która powiadomiła Cię o sytuacji psa "zabawiłaby się" w detektywa i ustaliła, czy pies ma właściciela?...Może wystarczy grzecznie popytać dookoła....a nuż ktoś coś konkretnego wie....albo o bezdomności albo o "domności" psiulka.
-
Wysłałam. Jeszcze do Becia Lublin oprócz wyżej wymienionych. Zastanawia mnie, czy on na przykład, nie jest codziennie wypuszczany przez jakichś nieodpowiedzialnych właścicieli, aby sam się wyprowadzał na spacer, a przy okazji coś znalazł do żarcia...Dużo jest takich "właścicieli"...
-
junoo, zaraz powysyłam link do tego wątku cioteczkom lubelskim: Marinka, MaDi, as_ko, teresz10. Może one coś wymyślą...