-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
30 psów cd.. pilnie potrzebna pomoc na sterylkę ciężarnej suki
mestudio replied to berni's topic in Już w nowym domu
zaznaczam i pomyślę jak pomóc -
Zdjęcia z porannego spacerku, na szczęście chwilowo nie pada. Na śniadanko był ryż z kalafiorkiem i wątróbką z drobiu. Pieskom bardzo smakowało. [img]http://img337.imageshack.us/img337/3449/img0499c.jpg[/img] [img]http://img546.imageshack.us/img546/5900/img0498.jpg[/img] [img]http://img62.imageshack.us/img62/3282/img0497hc.jpg[/img] A tak spaceruje nasz domowy pluszak, co tam będzie sobie łapki moczył. [img]http://img535.imageshack.us/img535/4511/img0493dt.jpg[/img]
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
mestudio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Czekam na jakąkolwiek wskazówkę, decyzję. Jutro już piątek i od rana mam dużo zajęć. Dopiero po 10 będę przy komputerze co jakiś czas. Nie wiem czy się zdecydowaliście czy macie jakieś inne rozwiązanie problemu. -
Reksio - nareszcie znalazl ciepły dom i własnych ludzi!
mestudio replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
A u Reksia nic się nie zmieniło na lepsze, szkoda, to taki mały psiak, nie zajął by za dużo miejsca w domku. Trzeba robić mu ogłoszenia i czekać. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
mestudio replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Obserwuję los suni i jeżeli bardzo potrzebny jet DT to mogę go zaoferować na jakiś czas. Psinka mieszkałaby oczywiście w ciepłym domku jako jedyny piesek. Gdyby wynikły jakieś koszty w związku z weterynarzem to potrzebowałabym wsparcia bo ja z tych biednych chwilowo jestem. Ale mam miejsce i mogę jej pomóc. Mieszkam w okolicy Kozienic - 90 km na pd od Warszawy TŻ codziennie dojeżdża do Warszawy do pracy więc nie jest to straszna odległość. -
Dzień u nas bardzo deszczowy, wręcz ulewny niestety. Psiaki nie przepadają za bieganiem po deszczu, a dwa mniejsze z naszej sfory pchają się już do domu jak wychodzę do pracy. Lato spędzają na zewnątrz, a jak tylko się trochę ochłodzi to cwaniaki wpychają się na werandę. Mam dwie takie malizny, szczególnie jedna jest mini - jest mniejsza od naszego największego kota, który waży 6 kg. Fąfel wpycha się na werandę tylko po to żeby sprawdzić czy przypadkiem nie ma tam suchej karmy otwartej:-).
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
mestudio replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Podnoszę dziewczynkę, może ktoś jeszcze ją zauważy i wspomoże. -
Panna Fąfel lubi sobie poszczekać nocą jak jej się coś nie podoba. Jest bardzo czujna na wszelkie odgłosy w ogrodzie. W tej chwili spi w kojcu więc interesuje ja każdy dźwięk, a że u nas cisza niesamowita jest nocą to i przemykający obcy pies jest do wychwycenia przez jej sprytne uszko. Fąfelka jak zawsze jest bardzo towarzyska i ciągle jej mało biegania. No i ten pysio, zawsze wygląda jak uśmiechnięta psinka. Szczególnie kiedy zobaczy koteczka wychodzącego z domu.
-
Perełka, teraz Lika, juz w Ds. Trzymamy kciuki żeby sie udało.
mestudio replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Podnosimy i czekamy na banerek dla małej. -
Zaglądam do psinki, niestety w pracy.
-
Perełka, teraz Lika, juz w Ds. Trzymamy kciuki żeby sie udało.
mestudio replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Podniosę małą, może ktoś zauważy i zrobi banerek bo ja nie potrafię. Pewnie w tytule trzeba napisać, że potrzebny banerek to ktoś się zgłosi. -
Perełka, teraz Lika, juz w Ds. Trzymamy kciuki żeby sie udało.
mestudio replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Mała biedna dziewczynka, pewnie potrzebuje jeszcze trochę czasu aby choć odrobinę znormalnieć. Będe obserwowała, ale nie wiem jak pomóc i co jest potrzebne w tym wypadku. -
Ja mam nadzieję, że Lisiowie nie będą mi wyły pod drzwiami w domu zimą, może zimne noce zrobią swoje i psiaki stwierdzą, że warto mieć legowisko przy ciepłym kaloryferku. Zobaczymy, będziemy eksperymentowali. W swojej budce w domku Lisio już zrobił porządek i wyrzucił cała grubą gąbkę łobuz. Nawet Lisiowej nie zostawił wyboru gamoń jeden.
-
Dziś znowu świeciło słoneczko. Był tez deserek w postaci kosteczek do obgryzania. Lisiowa dzielnie walczyła ze swoją porcją. Pogłaskałyśmy też przez chwilkę małą główkę panny Krówki. Pochodziłyśmy trochę na smyczce aby Krówka się nie oduczyła tego no i dzień jakoś minął. [img]http://a.imageshack.us/img251/5880/img0487x.jpg[/img] [img]http://a.imageshack.us/img203/7484/img0495tf.jpg[/img] A tu Lisio czeka na spacerek ze smyczką tym razem. Zjadł kosteczkę, pobiegał jak muszkieter po całym ogrodzie, obsikał mi piękne różaneczniki i przypięliśmy smyczkę na dalsze spacerki. Lisio tak radośnie biega z Krówką, on tak ładnie wraca jak się go woła, Krówka też przybiega, a nawet się nas pilnuje i ciągle jest przy nas jak idziemy sobie. Mamy teraz do dyspozycji całe hektary łąk (po żniwach) i pieski bardzo lubią sobie na łączki wychodzić. [img]http://a.imageshack.us/img809/26/img0488g.jpg[/img]
-
Na allegro Ruda ma 277 wejść o 70 więcej niż każdy ze szczeniaków wystawionych w tym samym czasie, nawet ktoś ją obserwuje. Wiem, że to o niczym nie świadczy, ale jednak miło widzieć, że ktoś o niej pomyślał pozytywnie:-).
-
Ząbeczki są jeszcze w dobrym stanie, ale nie widziałam żeby jadły orzechy, jeszcze nie wyczaiły co to takiego:-). Moja córka siedzi ze mną i stwierdziła, że Krówka to taka kompanka z dzikiego zachodu i brakuje jej tylko trójkątnej chustki na szyi, a Lisio kroczy po ogrodzie jak muszkieter albo lajkonik:-). Tak jej się skojarzyło. Te psiaki są naprawdę zabawne, szkoda tylko, że nie pasuje im chociażby weranda z podusiami do spania. Martwi mnie to. Gamonie dwa po prostu.
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
mestudio replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Wieczorkiem też zajrzałam. -
Zaglądam do Rudej wieczorkiem. Na allegro odwiedza ją dość dużo osób, może jednak ktoś ją zauważy dzięki ogłoszeniom w różnych miejscach.
-
[quote name='Asia_Rawicz']A to jakiś domek gdzieś w pobliżu Ciebie mestudio? Bo niektóre ogłoszenia szły na całą Polskę, bo nie mogłam wybrać województwa.[/QUOTE] Tego jeszcze nie wiem, wcale się o to nie pytam jeszcze. A tak naprawdę z wrażenia zapomniałam:-). Jeżeli Pani odpisze ponownie w tonacji optymistycznej to zapytam.