Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Ja też zaglądam do panny Rudej.
  2. Myślę, że ta Pani jest odpowiedzialna, po rozmowie nawet wstępnej można to wywnioskować. Jest bardzo konkretna i coś mi się wydaje, że psiak miałby super osobę do szkolenia. Państwo przyjadą w sobotę na wizytację piesków, muszę się jakoś przygotować, spisać ewentualne pytania. Mamy 5 letnią sukę owczarkowatą, która demolowała nam dom - dosłownie. Taki typ, nigdy z tego nie wyrosła więc mieszka teraz w kojcu, a zimą na werandzie. Weranda wygląda strasznie, ściany poorane, parapety też, ale teraz to wynik jej ciekawości bardziej bo jak coś słyszy to skacze jak szalona na okna, a że okna na werandzie są wszędzie to wszystko widzi wokół:-). Łapki ma psina dość spore to i szkody są duże.
  3. A ja się zastanawiam czy psiaki będą się nadawały do tego aby mieszkać w domu. Dziś np zostały na 20 minut na werandzie i zrobiły okropny bałagan, nawet z doniczki wyrwany był kwiat z korzeniami. Wcześniej jak zostawały to też bardzo bałaganiły, rozciągały wszystko. Nie wiem czy to dobry pomysł aby wyadoptować je do bloku. Z drugiej strony może jak będą mieszkały oddzielnie u dwóch różnych osób to jakoś się ułożą. Zobaczymy czy ta osoba się jeszcze odezwie.
  4. Do góry śliczna dziewczynko, na razie nikt się nie odezwał z allegro, za jakiś czas jeszcze raz wystawię sunię.
  5. Dziś dzwoniła Pani z Warszawy w sprawie dwóch szczeniaków - Fąfla i Hektora. Pani poszukuje psów do zawodów Frisbee bo jak do tej pory zawsze je pożyczała:-). Oczywiście nie wiadomo co z tego wyjdzie, ale wstępnie Pani zapowiedziała się, że przyjedzie obejrzeć pieski w niedzielę i jeszcze wcześniej się odezwie. Długo rozmawiałyśmy. Zobaczymy, może te dwa przemiłe psiaki znajdą swojego ludzia.
  6. Podniosę małą do góry jeszcze przed południem.
  7. Panna Fąfel obgryza za terenem ogrodu swój deser - kostkę. Zawsze zmyka z kością daleko od innych psiaków. [img]http://img203.imageshack.us/img203/351/img0523mw.jpg[/img]
  8. Danusiu, ja mieszkam naprawdę z daleka od miasta, wszędzie mam pola i łąki, z każdej strony domu. Wiele zwierząt tu przychodzi, a ile bocianów ciągle spaceruje wokół. Nawet wielkie dapieżne ptaszyska polują na myszy i zające. Sarny stadami chodzą po polach zimą. Co prawda nie jest tu pięknie, ale spokojnie i cicho. Psiaki mają dobrze bo ogród bardzo duży, a do tego tereny wokół do pobiegania są bardzo rozległe.
  9. Króweczka dziś bez problemu podeszła do ręki i zjadła moją kanapkę, chodziła przy mnie i się przyglądała więc wyciągnęłam rękę i proszę, żadnych obaw czy strachu. [img]http://img94.imageshack.us/img94/6590/img0589kc.jpg[/img] [img]http://img227.imageshack.us/img227/2/img0594u.jpg[/img] [img]http://img823.imageshack.us/img823/1811/img0595v.jpg[/img]
  10. Postaram się zrobić takie zdjęcie pyszczka. Dziś Pepsi znalazła sobie nowe legowisko, weszła do jednej z szaf, która została niedomknięta. Dzień minął spokojnie, jesteśmy już po wieczornym spacerku i po kolacyjce. Zauważyłam, że jak się do niej schylam aby ją pogłaskać i potarmosić śliczny pyszczek, to ona przykleja się do podłogi, czy to oznaka tego, że się boi? [img]http://img265.imageshack.us/img265/967/img0596le.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/3523/img0588hy.jpg[/img] [img]http://img716.imageshack.us/img716/3052/img0587dn.jpg[/img]
  11. W takim razie jakie muszę spełnić warunki żeby kiciuś mógł zamieszkać u nas?
  12. Witam wszystkich, czy to ten Szydłowiec niedaleko Radomia? Bo jestem chętna na zabranie malucha na stałe do siebie.
  13. [quote name='kameralna'][B]Mestudio[/B], założę się, że masz najlepsze warunki dla tego maleństwa :) Jak będzie trzeba, to cioteczki przekonają Męża (napiszemy, uprosimy). [/QUOTE] Napisałam post wcześniej, że jeśli nikt go nie polubi na allegro to może do nas maluch przyjechać. TŻ i tak rozglądał się za koteczkiem w potrzebie i podsuwał mi różne, ale ten jest wyjątkowo sympatyczny z pyszczka. Mam 3 koty, dwa bardzo stare i jednego malucha przyniesionego przez córkę.
  14. Zaglądam do małej, a co do kociaka to jeśli nikt go nie polubi w najbliższym czasie to może do nas przyjechać.
  15. Dziś Pepsi sama zaglądała koteczkom do misek:-). Ona miała na śniadanko ryż z gotowaną wątróbką z drobiu, a koteczki miały prawdziwy wiejski biały ser ze śmietaną więc psinka zjadła ładnie swoją porcyjkę i poszła powęszyć do innych. Rano przekłada się z łóżka do łóżka:-). Na drugim spacerku się ociągała mała żaba, za to na pierwszym pobiegła na łąkę daleko przed nas i zatoczyła wielkie koło wracając do ogrodu. Pies jest bezproblemowy, wspaniały domowy przyjaciel.
  16. Podniosę maliznę, może ktoś jeszcze zajrzy żeby pomóc, doradzić.
  17. Danusiu, ja to nawet nie miałam pojęcia, że orzechy mają zapach. Jak się tu wprowadziliśmy to była piękna i ciepła jesień i siedziałam często z naszą największą suczką w ogrodzie i łupałam jej orzechy, po jakimś czasie ona załapała, że może sama je sobie rozłupywać i już tak jej zostało, a potem uczyła inne pieski, że to jest smaczne. Lisio dziś oszalał dosłownie w orzechowym temacie.Nie zwracał uwagi nawet jak się go wołało tylko buszował z nosem przy ziemi. Lisiowa podkrada się do Lisia i próbuje podkraść już rozłupane orzechy. Wypuszczamy psiaki na łakę za ogrodzenie aby sobie zbierały orzechy tam spadające bo jak nie one to myszki je zjedzą:-), czasami przychodzą wiewiórki.
  18. Dzień minął spokojnie. Pepsi większość czasu odpoczywa, śpi. Jak zostaje sama jest bardzo grzeczna. Przyniosła sobie tylko na kanapę moje domowe, wełniane skarpetki. Potem był spacerek z moją córką, a jeszcze później wróciłam ja z TŻ i Pepsi powitała mnie na kanapie leżąc łapkami do góry i prosząc o głaskanie brzuszka. Jedynie z jedzeniem nie ma żartów, miska jak wcina jest jej, a nie kocurków, które się do niej podkradają żeby zajrzeć co ona ma tam dobrego. Mały kociak próbował łapką sięgnąć do miseczki i Pepsi tak na niego szczeknęła, że ja aż podskoczyłam:-). Oto Pepsi na spacerku. [img]http://img844.imageshack.us/img844/9686/img0584va.jpg[/img]
  19. Lisio wpadł w orzechowy nałóg. Biega pod orzechem i poszukuje spadających orzechów, a że nie ma wiatru to orzechów chwilowo spada mało. Ma chłopak bardzo mocne zęby bo bez problemu rozgryza sobie skorupki i wyjada miąższ. Króweczka zaś pięknie mnie pilnuje na spacerkach, szczególnie jak jest już ciemno, nie odchodzi za daleko i ciągle spogląda czy idę. Biegają po ogródku jak młode, radosne psiaki z uśmiechniętymi mordeczkami:-).
  20. [quote name='kameralna']I ja się przyłączam :) [B]Oleno[/B], widzę że jesteś z mazowieckiego. Znasz może kogoś, kto pokochałby takiego kociaczka (Rudzinko, wybacz): [URL="http://allegro.pl/mlodziutki-kicius-pilnie-szuka-domu-i1227272510.html"]http://allegro.pl/mlodziutki-kicius-...227272510.html[/URL] Jakiś łobuz podpalił mu wąsy i podrzucił na wycieraczkę :angryy:[/QUOTE] Jaki ten koteczek jest fajny, zapytam TŻ czy się zgodziłby, ale nie wiem czy spełniłabym oczekiwania względem domku dla niego.
  21. Podnosimy Rudą do góry.
  22. Witamy wszystkich. Pierwszy spacerek był o 6:30, następny przed 8 rano. Pepsi bez smyczki nie chce spacerować po ogrodzie, kręci się wokół schodów. Na smyczce ładnie chodzi i bez problemu załatwia swoje potrzeby. Całą noc ładnie spała, jeden z koteczków próbował się do niej przytulić, ale go obwarczała:loveu:. Myślę, że za kilka dni będzie już ładnie sama się poruszała w ogródku, jak troszkę się zadomowi. Jednak nie jest to typ długodystansowca spacerowego. Wszystkie małe pieski ją akceptują z wzajemnością, poznanie 3 większych piesków zostawiamy na weekend jak będzie TŻ cały czas w domu. Zresztą nie sądzę aby musiała wszystkich poznawać natychmiast. Ogólnie sunia jest słodka, przesympatyczna i jak widzę bezproblemowa.
  23. Skoro mam wolną podusię w domu to dlaczego miałabym nie pomóc. Czułabym się bardzo kiepsko gdyby psiak pojechał do schroniska (jeśli nikt by się nie zgłosił na dłużej). Po naszej ostatniej tymczasowiczce nawet nie schowaliśmy legowiska:-). Nie szukałam też specjalnie żadnego pieska, ale oczywiście musiałam trafić na kolejną jamniczą piękność w potrzebie. Myślę, że tak jak jej poprzedniczki znajdzie dobry dom bo jest bardzo przyjaznym i ułożonym pieskiem.
  24. Pepsi śpi jak trusia. Wtuliła się w podusię i na nic nie reaguje. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy wyrzucają zwierzęta ze swoich domów bo sami zachowali się nieodpowiedzialnie nie sterylizując np. suni.
  25. I tu pojawia się problem, chodzi o smycz. Ja muszę co jakiś czas przymusowo psy prowadzać na smyczy bo by całkiem zdziczały:-). One uwielbiają wolność, szczególnie jak rano wychodzimy na łąkę za ogrodem to mają kilka hektarów dla siebie i muszę je wszystkie jakoś ogarniać wzrokiem. Chociaż muszę przyznać, że się słuchają. Ale mam dwa takie psiaki swoje, małe, które wcale nie noszą obróżek i smyczy, no chyba że do weterynarza, a i tam to niepotrzebne za bardzo.
×
×
  • Create New...