-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Ale fajnie, jak ja lubię kiedy nowi - przyszli właściciele odezwą się w wątku psiaka.
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
mestudio replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
TZ mestudio nie ma nic do zgadzana się bo ja zawsze samowolkę robię i biorę go z zaskoczenia, ale tym razem muszę jednak pójść po rozum do głowy właśnie do niego:diabloti: Proszę o odrobinę cierpliwości i szukajcie w międzyczasie bo może się coś dobrego trafi. -
Ja też zaglądam, odrzucają mnie te michy pełne mrożonego czegoś. Koszmar.
-
Figa znalazła dom w Warszawie i całkiem możliwe, że w sobotę nas opuści nasza piękna termoforka łóżkowa. Uwielbiam tego czarnuszka rozrabiakę pomimo tego, że zniszczyła kołdrę i drzwi wyjściowe na werandę no i wczoraj drugi raz nasikała centralnie na nasze łóżko. Drzwi to wina córki, nasikanie też więc Figa jest rozgrzeszona:diabloti: tylko z kołderka tak jakoś wyszło inaczej niż powinno. W każdym razie dla mnie najważniejsze adopcje w tej chwili to Figa i Fąfel bo one sa szalone i denerwują swoja dobrocią i chęcią brykania Krówkę.
-
Wiesz Danusiu, ja próbowałam już kilka razy napisać to, bo wydarzyło się to kilka dni po znalezieniu go, ale za każdym razem przerywałam i kasowałam. Ja nigdy nic takiego nie widziałam. Mam kota z dogo, który boi się ewidentnie ręki, jak coś wyżera np. po kryjomu na blacie, a ja sięgam do niego ręką żeby go zabrać albo smakołyk schować to kot kuli się, uchyla i zamiera, i wiem, że musiał oberwać kiedyś od kogoś. Ale Mufin to coś strasznego było i trudno mi to pojąć jak pies może płakać tylko z niepewności bo ktoś go złapał za obróżkę.
-
Króweczka nie bardzo siusia w domu, to Lisio jest straszny sikacz domowy. Ona będzie fajnym domowym pieseczkiem za jakiś czas, ale teraz się okropnie boczy na wszelkie psy i nie chce przychodzić dalej niż na werandę. Ona ceni sobie spokój, a nie wieczne zaczepianie Figi czy Fąfla. Figa niedługo wyjeżdża to może Krówka przeprosi się z nami i wejdzie dalej do domu.
-
Myślę Danusiu, że życie miał straszne - pierwszy raz słyszałam płaczącego z przerażenia psa - zaatakował pewnego razu Lisia z zazdrości i TZ złapał go za obróżkę, a pies dostał z rozpaczy amoku. On się z rozpaczy i strachu rozpłaszczył i płakał. Ja nigdy wcześniej nic takiego nie widziałam i nie słyszałam. Pies płakał w razie czego bo nie wiedział co się stanie. Ja zamarłam jak to zobaczyłam. Nic to, tu ma spokój i ciepełko, nie wyobrażam sobie go teraz w mieście w tym śniegu. Dziś u nas ogromny mróz i straszna śnieżyca - jutro pojadę sankami do pracy:-). [img]http://img52.imageshack.us/img52/1687/img1211e0.jpg[/img]
-
Wątek się odchudził:-).
-
[quote name='danka4u1']Mufinek musi zostac u Ciebie , Ewo.[B] Pasuje do kompletu z kociakiem[/B]- to zdjęcie razem z kotem w legowisku. Na drugim zdjęciu tez mu [I]do twarzy[/I] z ..Figą?? Tyle masz tego przychówku, że w oczach się troi.[/QUOTE] Tak, to Figa. Figa ma zawsze chusteczkę zawiązaną. Figa i Mufi są psami zazdrosnymi i to okropnie. Ciągle chodzą i mruczą w towarzystwie. A ja przez nie mam stresa tylko i muszę ciągle je uspokajać.
-
Havanko, wszystko fajnie, tylko jak tak w każdym roku wezmę sobie na stałe jednego psa to kiepsko to widzę. Nie stać mnie na takie ilości. Swoich mam 3 - wszystkie z ulic - a są nasze bo agresywne bądź niezbyt piękne. Miałam przez rok cudną jamnikową tymczasowiczkę znalezioną w kartonie przy -20 na chodniku - miała połamaną miednicę i ktoś ją włożył w karton i porzucił na obrzeżach miasta w taki mróz. Nawet jej nie szukałam za bardzo domu, a dom sam się znalazł i teraz jeździ sobie moja panna Gacek na wakacje na Mazury i jest kochana przez właścicielkę jeszcze bardziej niż ja ją lubiłam. .Mufinowi trzeba dać szansę jednak na dom, trzeba próbować bo im mniej zwierząt w domu tym dla nich lepiej. Ja wiem, że byłby to cud gdyby on znalazł dom, ale próbować muszę przynajmniej przez jakiś czas. (stwarzam pozory przed TZ):diabloti:
-
Serce??? A kto ma serce w takich miejscowościach jak moja? Tylko sporadyczne i wyjątkowe jednostki albo napływowi z dużego miasta tak jak ja. Tu bardziej o rozum chodzi, a nie o serce tak szczerze mówiąc.
-
A co do klatki to teraz jest to coś w rodzaju kojca z metalu - wielkość 2x2, może trochę więcej, z obskórną i zimną budą w środku, ale lepsze niż wcześniej. Nigdy nie widziałam psa biegającego, no chyba że go w nocy wypuszczają. Z seterem było to samo, siedział wiecznie w tym brudnym kojcu i czekał na cokolwiek.
-
Ludzie kochani, ale ja nie napisałam, że zamierzam się ich pytać bo to odpad społeczny, z którym walczę. Wykupiłam już od nich za pośrednictwem forum seterów setera z klatki. Bardzo bym się cieszyła gdyby ten obecny pies uciekł. Oni mają co chwila inne psy, a w tej klatce mieszka od kilku miesięcy identyczny, nawet go nie wypuszczają. Napuściłam na nich TOZ z Warszawy i w rezultacie postawili lepszą klatkę i tyle. Napisałam tylko, że zajrzę tam cichaczem przez płot czy ten biedak tam jest. Niestety bywam bezradna jak wielu forumowiczów.
-
Bardzo podobny do psa moich wiejskich totalnie sąsiadów, prawie identyczny - ma taki sznur na szyji, a trzymają go w klatce. Nie wiadomo skąd go wytrzasnęli po poprzednim psie, który nagle zaginął. Jutro sprawdzę czy go mają nadal w klatce.
-
[URL=http://img9.imageshack.us/i/obrazek7a.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7144/obrazek7a.jpg[/IMG][/URL] [url]http://img9.imageshack.us/img9/7144/obrazek7a.jpg[/url] [URL=http://img545.imageshack.us/i/obrazek7.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/1213/obrazek7.jpg[/IMG][/URL] [url]http://img545.imageshack.us/img545/1213/obrazek7.jpg[/url] [URL=http://img338.imageshack.us/i/obrazek7b.jpg/][IMG]http://img338.imageshack.us/img338/374/obrazek7b.jpg[/IMG][/URL] [url]http://img338.imageshack.us/img338/374/obrazek7b.jpg[/url] Pierwsza przymiarka do banerku. Jutro trochę więcej popracuję, ale poproszę wiecej zdjeć - łatwiej będzie wybrać. TZmestudio
-
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
mestudio replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Wandziu, niestety odwołali delegację i nic z tego. Ale jak tylko będzie wyjazd w tamtą stronę to dam znać. -
Strach, ból, krzyk były moją codziennością... Bumi znalazł dom!
mestudio replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
No niestety jest koszmarnie, on taki mikrus jest prawda? Ciekawe jaki to będzie łobuziak. -
Strach, ból, krzyk były moją codziennością... Bumi znalazł dom!
mestudio replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Prosto od weta to on mógłby przyjechać do TZ do pracy po południu i z nim już do nas. -
Tak sobie dziś spędzamy czas, lenimy się. Fąfelka jest w domu super. trochę mniej super była jak została dziś sama w pokoju córki na 1 godzinę. Zrobiła porządki według własnego pomysłu. Ale jest to wina córki, która zostawia otwartą na oścież szafę, a w szafie ma tyle ciekawostek, że wcale się psu nie dziwię. Właściwie pokój wyglądał po uporządkowaniu przez Fąfelkę standardowo:-). [img]http://img21.imageshack.us/img21/5537/img1208ay.jpg[/img] [img]http://img600.imageshack.us/img600/3004/img1205d.jpg[/img] [img]http://img252.imageshack.us/img252/6105/img1210.jpg[/img]
-
Strach, ból, krzyk były moją codziennością... Bumi znalazł dom!
mestudio replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
koosiek tylko jakbyś dała znać w jaki dzień go zabrać to bym coś z samochodem kombinowała bo nasz zdechł na amen i w tej chwili szkoda mi ładować w to coś pieniądze. Obiecałam TZ, że następnego tymczasowicza po Bumim będzie mógł wybrać sam:diabloti:, ciekawe jaki piesek podbije jego męskie serducho.