-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
[quote name='danka4u1']Jestem znowu i nawet udało mi sie wskoczyć na momencik do Was. Poczytam, jak wyrobię się z wątkami....widziałam tylko, ze to cudo to ulubiona rasa Szarotki. Jest tutaj na wątku ta nasza podhalańska cioteczka? Oczom nie wierzę :crazyeye:, nareszcie. Kobieto, gdzieś Ty była? Szarotka jest, oczywiście;)
-
Dziś dzień minął spokojnie i dość leniwie. Brina bardziej korzystała z domku niż z leżenia pod chmurką, bo w nocy była duża mgła i właściwie w dzień także. Wszędzie było bardzo mokro. Spacerki jak zawsze wykonane z oporami, ale było też samodzielne wyjście z kojca i poszwędanie się po ogrodzie w bliskiej odległości od kojca. Brina ma dobry humor, jest przemiła, przytulaśna i bardzo spokojna. Taka jestem piękna dama.
-
No właśnie tak to sobie wyobrażam, ale jak tak jest to ja nie rozumiem wcale takiej sytuacji. Smutne to, jak dziewczyny się pojawią to pewnie wyjaśnią o co chodzi dokładnie.
-
Ineczko zaglądam do ciebie suniu i mam ogromną nadzieję, że twój los się odmieni.
-
Ja nie rozumiem co znaczy, że nie można z nią przejść między innymi psami, chyba nieobeznana jestem w temacie. Odbieram to tak, że nikt nie odważy się wejść między te psy. Oświećcie mnie bo prosta kobieta ze mnie w temacie schroniskowych łańcuchów.
-
Orzechy włoskie od września do listopada są najlepszą zabawą dla naszych psiaków. Uwielbiają je, zwyczajnie poszukują ich sobie w liściach i trawie, rozłupują i wcinają jak szalone. A jak się rozbestwią i rozleniwią to kradną mi z koszyka to co zbiorę sama.
-
Brina robi się ładna. Dziś przyjrzałam się naszej damie i naprawdę już widać zmiany. Boczki odrobinę pełniejsze, futro wyczesane, ona sama radosna, nawet na spacerku w ogrodzie próbowała sobie podbiegać troszkę. Pięknie się cieszy na nasz widok i obawiam się, że za jakiś czas może z radości zacząć skakać na mnie - to mój problem z psami niestety. Buda ma już dach i jest ocieplona, trzeba jeszcze wykończyć w środku, zaimpregnować i kupić coś na dach aby zabezpieczyć. Wyszła ogromna, naprawdę. A jeśli mowa o owocach to mamy suczkę, która sobie upodobała maliny i sama je zrywa z krzaczków wariatka, jabłka też woli sobie urwać z gałązki, a nie tam takie poobijane z ziemi:-).
-
Uzbierałam trochę tymczasów-proszę o pomoc w znalezieniu domków
mestudio replied to kaja69's topic in Już w nowym domu
Ja często zaglądam, ale czytam milcząc. Pozdrawiam całą gromadkę. -
Przydałoby się żeby ktoś zabrał ją na spacerek i zrobił fajne zdjęcia do ogłoszeń.
-
Ugotuj jej jedzenie to zobaczysz co zastaniesz w misce: NIC Nalej do garnka wody i dodaj jabłka pokrojone w ósemki. Bez bawienia się w obieranie ze skórek i z gniazdkami. Gotuj aż będą miękawe. Dodaj wkładkę (my dajemy wątróbkę z kurczaka) i gotujemy aż pojawi się piana (można dodać jeszcze marchewkę). Wsypujemy ryż i powolutku gotujemy (ryż nie może się przypalić i mieszamy dość często). Ryż ma co najmniej podwoić swoją objętość. Wyłączamy i zostawiamy przykryte przykrywką. Nie ma szans aby nie smakowało - u nas żaden się jeszcze taki nie znalazł TZmestudio
-
Poker, do Wrocławia jabłka jadą gratis transportem firmowym:-). Odmiany są to bardzo stare i bardzo smakowite, a teraz idziemy z psiakami do lasu.
-
To przytnijcie je od góry i zróbcie z ich korony grzybka. Będzie wam wtedy wygodniej. U nas tak jest, ale nikt nie ma czasu dzików usuwać i mamy nieuczesane grzybki (czytaj: potargane). Ale tym razem na wiosnę trzeba to w końcu zrobić. TZmestudio
-
Wolałbym żeby chodziła za mestudio. Za mną już łażą nasze własne cholery. Niokrzesane. A ja mam tylko w jedną stronę oczy a trzeba nad tym zapanować. A mestudio wolno chodzi i Brina spokojnie nadąży. TZmestudio
-
Dziś Brina zdobyła się na wyjątkową śmiałość. Po spacerze na którym było istne szaleństwo - siusiała aż dwa razy, po powrocie do kojca zostawiłem drzwi otwarte aby sprawdzić co zrobi. Rozejrzała się w prawo, w lewo, chwila zastanowienia i wyszła za mną. Przeszła koło 10 metrów bez smyczy za mną, ale jak wziąłem szczotkę do czesania to zmieniła zdanie i uciekła do kojca. To była wyjątkowa odwaga z jej strony. Ale widać, że ona chodzi za człowiekiem. Krok w krok. TZmestudio
-
My mamy taki specjalny podbierak z bardzo długą rączką i większość jabłek udaje się zebrać, jabłonie też mamy bardzo duże, rozłożyste. Psy uwielbiają maliny, jabłka, orzechy. Z pola za ogrodem przynoszą sobie marchewkę po wykopkach:-) aby pociamkać. Tak wsuwają jabłka
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
mestudio replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Piękna Lady do góry. -
Witamy nowego gościa u Brinki.
-
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
mestudio replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam sobie wątek i poczytam w wolnej chwili. -
To ja wstawię zdjęcie jak Brina się zastanawia czy warto wyjść na spacer ze swojego spokojnego lokum. Skotłowała sobie kocyk i zrolowała z niego taką górkę i na niej opiera łapki. Pewnie tak jej jest przyjemniej polegiwać.
-
W ramach zazdrości powiem, że Brinie smakowała potrawka z jabłkami. TZmestudio
-
My jesteśmy takimi super odmieńcami. Nawet Tv nie posiadamy z wyboru, a domem też zajmujemy się w czasie wolnym dla innych bo pracujemy, ale szanuję każde święta i staram się nie rzucać w oczy ludziom ze wsi, a że ogród ogromny to można się dobrze ukryć, zresztą mieszkamy po sąsiedzku z łąkami i polami. Niestety jest ulica, którą wszyscy przejeżdżają do miasta i do wsi, wtedy robią sobie przegląd co tam u nas nowego. Brina sama podaje mi łapę i w ten sposób prosi o drapanie. Wczoraj myślałam, że to przypadek, ale dziś podała mi łapę aż dwa razy pod rząd i rozkoszowała się drapaniem za uchem. TZ jest zazdrosny:-).
-
Gdybym miał wymieniać co ja robiłem w niedzielę i w święta to strony by nie starczyło na forum. Pranie przy tym to mały pikuś. :-D Uważam, że na świętowanie jeszcze przyjdzie czas. A trzeba zapracować sobie na to aby ludzie i zwierzęta dobrze dobrze o nas myślały. TZmestudio