-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mestudio
-
Czy mogę prosić o namiary do kontaktu do allegro dla Inki?
-
Brina dochodzi do siebie bardzo szybko. Jak była w kojcu, to na spacer meldowała się zanim doszedłem do furtki, próbując brykania. Jak jest na werandzie, to trzeba ją za tyłek wypychać na spacer niczym osła. Ale na szczęście jak jest na dworze to wraca stara znana Brina. Załatwiamy się jak do tej pory na dworze. Jeszcze nie nasikała na werandzie. Dziś była do 14:00 i nic. Jak na razie goi się normalnie. Nie kombinuje. Myślę, że można zacząć ją już ogłaszać. Zanim znajdzie dom, może trochę czasu upłynąć. Ktoś chętny do ogłoszeń?? TZmestudio
-
Brinka super, dochodzi do siebie powolutku. Była znowu na spacerku i sobie teraz śpi.
-
Byłyśmy na kolejnym spacerku - 2 rundy po ogrodzie i mała chwilami biegła do przodu i ciągnęła mnie na smyczy, aż ta była napięta. Cavani proszę wpisz na początku, że dostaliśmy dla suni od Ciebie 100 zł, za co bardzo dziękujemy. Sunia w domku. [img]http://img210.imageshack.us/img210/3730/img0948zy.jpg[/img] [img]http://img338.imageshack.us/img338/455/img0934t.jpg[/img] Koteczek w domku. [img]http://img705.imageshack.us/img705/1531/img0942j.jpg[/img] [img]http://img402.imageshack.us/img402/9595/img0930f.jpg[/img]
-
Ale tej Krówce to dobrze robi bo się trochę ogarnęła w popłochu i robi się milsza dla ludzi:diabloti:, wczoraj wskoczyła obok mnie na kanapę i zeskakiwała mi przez kolana:crazyeye:, to w ogóle jakiś inny pies , a nie Krówka. Może mi ją podmienili?
-
[quote name='cavani']Chodziła w szelaczkach i załatwiała się! :crazyeye: Przy mnie kroku nie chciała dać! Przyznaj się, jakie czary odczyniliście nad nią ;)[/QUOTE] Tu jest bardzo cicho i spokojnie, i jest trawka, może to ma jakieś znaczenie. Pięknie spacerowała po ogrodzie, zrobiliśmy całą rundę, teraz leży przy moich nogach i pilnuje nowej pańci. A może też znaczenie mają szelki zamiast obróżki?
-
Ineczko jesteś cudną, radosną sunią i mam nadzieję, że znajdziesz dom, zanim Twoja nadzieja minie. Zrobię ci suniu allegro i bardzo bym chciała aby to pomogło. [img]http://img444.imageshack.us/img444/3265/img0910u.jpg[/img] [img]http://img228.imageshack.us/img228/4823/img0911s.jpg[/img] [img]http://img546.imageshack.us/img546/102/img0912u.jpg[/img] [img]http://img341.imageshack.us/img341/9103/img0913ho.jpg[/img] [img]http://img193.imageshack.us/img193/983/img0914lz.jpg[/img] [img]http://img694.imageshack.us/img694/9509/img0909nq.jpg[/img]
-
[quote name='danka4u1']Cóz napisać...jestem pełna podziwu dla Was za te 17 zwierzaków w domu, "zwiedzanie" kraju...które kończy się nowym lokatorem...z reguły pisze się, że przywracacie mi wiarę w człowieka i tak właśnie jest:loveu::loveu: Ten lokator jest mały jak okruszek i taki spokojniutki, że nic się w domu nie zmieniło. Nie wiem, może się rozhula potem:-). Brinka pod naszą nieobecność odpoczywała, w domu nie nabrudziła, wszystko co trzeba załatwiła na spacerku po powrocie, dojadła swoje śniadanko i dalej odpoczywa. TZ zmienił jej opatrunki i jest ok. Nic nie skubie i nie zrywa, jest bardzo spokojna. Zdjęcie z rana. Chyba jej wygodnie w tym legowisku.
-
[CENTER][B][COLOR="purple"]Finanse Marceliny[/COLOR][/B][/CENTER] [B]100 zł - cavani :loveu: 50 zł - cavani :loveu: - Aldrumka bazarek - 65 zł[/B]:loveu: [B]Wydatki[/B] [B]-wyżywienie do 27.XII - 231 zł - szczepienie - - odrobaczenie - drontal plus - 5 zł - odpchlenie - 4 zł [/B] Jesteśmy w domciu i już się poznajemy. Sunia pięknie zachowuje się w samochodzie. Najpierw grzecznie siedziała u mnie na kolanach i z wielkim zainteresowaniem obserwowała świat za oknem, a potem położyła się z tyłu na siedzeniu i zwyczajnie spała. Jak dojechaliśmy założyłam jej szeleczki i był prawdziwy spacer po ogrodzie. Zwyczajnie sobie chodziła powolutku na smyczce i nawet siusiu było. Nie chciała wejść po schodach do domu więc weszła na rączkach. W domu rewelacja, jest cudownie zgodna i nieśmiało poznaje dom. Drepta sobie za mną i przygląda się wszystkiemu, no i pilnie nasłuchuje różnych nowych odgłosów. Nieśmiało merda ogonkiem, przychodzi jak ją wołamy po imieniu. Myślę, że to super adopcyjny piesek i wcale nie tak dużo pracy z nią będzie. Fizia ja bardzo lubi z wzajemnością - dogadują się dziewczyny - nawet lizały wspólnie foremkę po kurczaku:-). Kicia cudna, przytulaśna, delikatna, lubi wszystkich i właśnie leży z TZ-em na kanapie. TZ wyczyścił jej uszka. Proszę zapytać kiedy jej zdjąć szwy posterylkowe. Zdjęcia z ogrodu - z domu później bo akumulatorki się ładują. [img]http://img341.imageshack.us/img341/6361/img0922g.jpg[/img] [img]http://img217.imageshack.us/img217/8328/img0927b.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/8820/img0925le.jpg[/img] I jeszcze w samochodzie. [img]http://img689.imageshack.us/img689/5642/img0920su.jpg[/img] [img]http://img685.imageshack.us/img685/1898/img0919i.jpg[/img]
-
[quote name='Aldrumka']jesteście nadzwyczajni :calus: do Białej Podlaskiej ...... dalekooo Jak mestudio już komuś obiecała, to umów i zobowiązań trzeba dotrzymywać. :painting: Już ja sobie odbiję te godziny stracone w samochodzie....:beerchug: Widzieliśmy pięknego psa collie. Śliczny. Ale absolutnie nie nadaje się do schroniska. Jest w trakcie leczenia, ale im dłużej tam zostanie tym bardziej ucierpi jego rozumek. Typowy pies rodzinny do przytulania w schronisku. Kto może niech sobie to wyobrazi. (zdjęcia na wątku Białej Podlaskiej). Ze względu na drastyczność zdjęć umieszczamy tylko link. Nie każdy chce oglądać takie zdjęcia TZmestudio
-
Już dopytałam TZ-a - ona miała cysty na jajnikach, z których mogły się utworzyć komórki rakowe, ale nie musiały. Weterynarz wszystko wyciął, jednak aby sprawdzić czy są przerzuty to oczywiście należałoby zrobić mnóstwo badań. Weterynarz nie znalazł żadnych zmian na sutkach i węzłach chłonnych. Uwielbiamy jeździć po Polsce, szczególnie na południe i na wschód:-), przy okazji zwiedziliśmy schronisko i zrobiliśmy trochę zdjęć innym pieskom.
-
Ale jak wyszłam na werandę po godzinie od powrotu to wstała i machała ogonem zamaszyście, czyli dochodzi do siebie. Śpi pod kocykiem i chyba jest zadowolona. Trochę nam ten układ komplikuje funkcjonowanie bo Brina nawet otumaniona próbowała się rzucić na Krówkę jak ta podeszła do legowiska, a niestety weranda to miejsce, przez które musi przejść każdy piesek mieszkający w domu aby wyjść na dwór. Jutro rano wyruszamy do Białej Podlaskiej do schroniska po sunię, której obiecałam DT zanim znaleźliśmy Brinę. Musimy domowe psiaki zamknąć w kojcu bo córka sobie nie poradzi z wychodzeniem z nimi przy Brinie.
-
Zapraszamy na jeszcze jeden bazarek dla Briny. http://www.dogomania.pl/threads/217499-Z-szafy-bobasa-czytad%C5%82a-psie-kalendarze-str.-k%C4%85pielowy-i-inne-dla-podhalanki-20.XI
-
Dziś wysterylizowaliśmy sunię zgłoszoną jakiś czas temu - podhalankę z tego wątku http://www.dogomania.pl/threads/216257-Wyg%C5%82odzona-stara-suka-owczarek-podhala%C5%84ski-porzucona-na-polach.-Pom%C3%B3%C5%BCcie!!! Koszt sterylizacji 300 zł, suczka miała duże zmiany nowotworowe - cysty. Dane przychodni: Przychodnia Weterynaryjna Mariusz Rogólski Ul. Chemiczna 6 Pionki Poproszę o dane do wysłania faktury.
-
Ineczko wracaj do góry.
-
Taka jestem zagubiona dziewczynka i przestraszona okropnie.
-
Sunia już wróciła, jest struchlała ze strachu. Mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej.
-
Witaj Ineczko, może jutro uda mi się do Ciebie zajrzeć bo będę w schronisku.
-
Brina już po sterylizacji. Nie była w ciąży, ale miała bardzo rozległe zmiany nowotworowe - cysty na jajnikach. Pan weterynarz powiedział, że sterylizacja była koniecznością i bardzo dobrze się stało, że wpadliśmy w popłoch ciążowy. Brinka jest jeszcze w lecznicy i dochodzi do siebie. Po 15 TZ po nią pojedzie, a ja zaraz idę jej przygotować kącik na werandzie.
-
Ja jestem kawał cholery, tylko się dobrze maskuję. :diabloti: Jedziemy do veta. TZmestudio
-
Witamy w wątku. Nie jest aż tak idealny ten mój TZ co by go zazdrościć:-), wady też chłopak ma. A wracając do suni to sama jestem bardzo ciekawa czy jest w ciąży i z niecierpliwością czekam na jutrzejszy dzień. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i Brina szybko dojdzie do siebie.
-
Ineczko zaglądam.
-
Obawiam się, że jest w ciąży, okropnie rusza się jej brzuch, wmawiam sobie, że to omamy, ale umówiliśmy się na sterylkę jutro. Nie umiałabym pozbyć się szczeniaków gdyby się urodziły, jestem o tym przekonana.
-
Za szybko? To już będziemy wolniej pisali... Ale wyrosła na całkiem fajnego psa. Nawet w nowym domu była z kotami prawie zaprzyjaźniona. TZmestudio