Jump to content
Dogomania

Doda_

Members
  • Posts

    11293
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Doda_

  1. Tak, wiem, ze potrzeba tyle czasu żeby Sara poznała ich dokładniej, ale Sara poprostu na noc nie mogła zostać u tych właścicieli bo drzwi już by rozwaliła. Teraz jest u babci, dziadek jest chory i wyprowadzać nie za bardzo może, babcia może wyprowadzać na spacery Sarę ale ona już ciągnie i mocno ciągnie do kotów, psów, a babcia nie ma siły, bardzo się boję że puści przypadkiem smycz Sary i co wtedy będzie dlatego bardzo bardzo bardzo proszę was wszystkich pomóżcie poszukać nowego domu dla Sary, a może nawet tymczas.. Musi być to doświadczona osoba która by dała sobie radę z Sarą.
  2. właścicielka nowa jest zrezygnowana, nie może pozwolić sobie na to żeby Sara zniszczyła im drzwi.
  3. grubbarybba - bardzo dziękuję. Mam złą wiadomość - dzisiaj zawieźliśmy Sarę do nowego domu, było dobrze, Sara była taka bardzo zadowolona, polizała twarze dzieci, my tam wtedy byliśmy.. Jak pojechaliśmy do domu, to Sara szukała po całym mieszkaniu nas, później zaczęła piszczeć i płakać a teraz to drapie drzwi i zaraz rozwali im drzwi i musimy odebrać Sarę z tego domu :( Jest bardzo przywiązana do nas, miała za dobrze u nas i nie wie że w Nowym domu jej też będzie dobrze, ale niestety zabierzemy ją i zawieziemy do babci.. Ma ktoś jakąs rade co z tym zrobić? Albo ktoś mógłby zabrać Sarę na tymczas, ta osoba musi umieć uspokoić psa, zabezpieczyć drzwi aby nie zniszczyła. :(:(:(
  4. Czytałam, to naprawdę okropne, bym zabiła tych ludzi... A może skontaktuj się z TOZ (Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami)?? Oni powinni pomóc... [URL="http://www.toz.pl"]www.toz.pl[/URL] to strona. I wybierz jednostkę najbliższą, możesz tam pójść i porozmawiać, jeśli nie będą mogli pomóc to na pewno doradzą coś. Trzeba wszystko spróbować, bo tak nie można być.
  5. Piękny amstaff, nie ma mowy o uśpieniu przecież on nie wygląda na agresywnego, a warczy bo jest przestraszony i broni się, a może ten pracownik coś mu zrobił nie wiadomo co, dlatego amstaff warczył na niego?? Biedny myśli że ktoś znowu mu skrzywdzi... Myślę że lepiej byłoby gdyby ktoś zabrał go do domu tymczas. i woził go na szkolenie, jak dojdzie do siebie to wtedy poszukać dla niego nowy dom?? Bo hotel to kosztuje... Nie ma tutaj kogoś, kto wziąłby tego biednego amstaffa na tymczas.???
  6. [quote name='maggiejan']Wspaniale, że ta śliczna suczka spodobała się. Jeśli operacja w lutym, to napewno pieniądze uzbierają się. Ja też chętnie coś dorzucę, ale mogę dopiero na początku lutego.[/quote] Dziękuję :) Nie wiedziałam że macie aż wieeelkie serce :)
  7. [quote name='GrubbaRybba']To wspaniale, że Sara ma domek :). Ja dziś wpłacę pieniążki, ale mogę max 30 zł dorzucić. Więcej nie mam :(. A czy nowy właściciel Sary nie może dorzucić się do operacji?[/quote] Dziękuję bardzo. Dziś pojedziemy do nich i porozmawiamy o tym. Myślę że dorzuci trochę.
  8. Szasztin, dobrze, możesz pod koniec stycznia. No tak, najważniejsze jest to że ma nowy dom :) Ja się na allegro też nie znam.
  9. PIENIĄDZKI: 50 ZŁ - SZASZTIN 50 ZŁ - JA DORZUCIŁAM [COLOR=red]BRAKUJE 300 ZŁ[/COLOR] [COLOR=black]Sara dzisiaj popołudniu pojedzie do nowego domu, bardzo ciężko mi jest z nią rozstać, ale nie mam innego wyjścia...Babcia mówiła że z Sarą żadnego problemu nie ma, ale nie może ją dłużej mieć - wiecie dlaczego? bo Sara zaczyna z dnia na dzień być jeszcze silniejsza, i na spacerze jeszcze mocniej ciągnie, to nie dla babci. Cieszę się że ma taką siłę. Ta p. Kasia mieszka w Katowicach, będę odwiedzać Sarę. Jak będę mieć te 400 zł, to z p. Kasią się umówię i pojedziemy do weterynarza w Dąbrowie Górniczej. Myślę że operację Sara będzie miała w lutym.[/COLOR]
  10. [quote name='ANETTTA']piszcie ile brakuje i ile potrzeba ...na biezaco i najwazniejsze gdzie ta operacja bedzie robiona u jakiego weta w sosonowcu dabrowie bedzinie[/quote] [I]Brakuje 350 zł, weterynarz w Dąbrowie Górniczej.[/I] [quote name='GrubbaRybba']Ja też coś wpłacę, ale raczej jutro, bo dziś nie mam czasu się tym zająć.[/quote] [I][COLOR=black]Dziękuję :)[/COLOR][/I] [quote name='maggiejan']Dodo, prosiłam znajomą, żeby przesłała Ci instrukcję jak zrobić bazarek, ma jutro do Ciebie napisać na pw.[/quote] [I]Dobrze, dziękuję :)[/I]
  11. Pomóżcie uzbierać pieniądzki dla Sary na operację...
  12. [quote name='szasztin']Własnie poszła kasa! Czekamy na innych![/quote] Nie wiem jak ci podziekować??...Strasznie Ci dziękuję
  13. Numer konta: [SIZE=3][COLOR=red]Małgorzata Kawalec ING BANK ŚLĄŚKI[/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=red]19 1050 1360 1000 0022 5240 6471 [/COLOR][/SIZE] Jeśli ktoś wpłaci, to proszę napisać kto i ile wplacił, dziękuje.. [SIZE=3]!!ZACZYNAMY ZBIERAC PIENIĄDZKI NA OPERACJE SARY!![/SIZE]
  14. chciałabym zrobić bazarek, ale nie umiem więc proszę, jak ktoś z was umie to zrobić niech mi pomoże.. dzięki
  15. Nr konta podam później, bo nie wiem czy ktoś wogóle dorzuci trochę pieniądzki? Bo teraz to chyba jeszcze nikt nie dorzuci??
  16. Sunia jest u babci od środy, z moim ONkiem się nie dogadali. Ja trzymałam na smyczy mojego ONka (był także w kagańcu) a mój tata sunię trzymał na smyczy, na korytarzu nawet siebie nie obwąchali tylko odrazu warczyli i szczekali na siebie... Nie wiem co zrobić, kilka osób mówili mi żeby wypuścic ich w kagańcu na terenie bezpiecznym...Boję się trochę, ze zrobią jakąś krzywdę, albo się nie dogadają... Sunia ma na imię Sara, więc Sara, nie lubi jak psy szczekają albo warczą na niej bo robi to samo. Bardzo polubiła suczkę moich dziadków, ale ta suczka była trochę zła i zabraliśmy suczkę do nas. Byliśmy z Sarą u weterynarza na kontrolę, ten guz na brzuchu to nowotwór, i będzie operacja jak łapka Sary się całkiem zagoi. Koszt operacji - 400 zł (usunięcie guza i sterylizacja) Bez sterylizacji guz prawdopodobnie może znowu urosnąć, tak powiedział weterynarz... Więc ją też wysterylizujemy. Proszę o pomoc, każda złotówka się liczy.. :(:(:(
  17. [I]I nikt się nie odzywa w sprawie suni?? ;([/I]
  18. [B]ANETTA[/B], no tak, domek potrzebny. Jeśli ani Kolega ani babcia nie wezmą sunię, to dom koniecznie potrzebny...
  19. [quote name='Ambra']a przy jakiej ulicy ja znalazłaś i na jakiej szukalas jej wlasciciela? gdzie te domki jednorodzinne?[/quote] [I]Znalazłam ją na parkingu na ul. Długosza czy ul. Sikorskiego, a te domki jednorodzinne są...niewiem jak wytłumaczyć...nie znam ulicy. No to niech będzie tak, jedziesz ulicą długoszą na skrzyżowanie ( McDonald, castorama ) to wcześniej skręcić w prawo, tam są pełno domów jednorodzinnych..[/I] [quote name='jotka']Jest wysoce prawdopodobne, że ta sunia jest z tego domu z amstafką. Ludzie nie chcą mówić, bo może boją się zasadnie, a może nie "bo co sie będę wtrącać". Warto zajrzeć do najbliższej tego domu lecznicy weterynaryjnej , zapytać czy nie znają tej suki. Może znają i wtedy jest dowód. Bez dowodu policja nawet jak bardzo sie postara, nie zrobi nic.[/quote] [I]Tak, masz rację. Moja rodzinka też tak mówiła. Lecznica weterynaryjna jest najbliższa koło mnie, więc tam zajrzę. dziękuję[/I] [quote name='ANETTTA']byla ranna ( pogryzione lapki, rany pod nosem ) i miala rope w oczy. ......amoze to sprawa tego amstafa ...psy sie nie dogadały i wypad .... trzeba szukac nowego domku na te to i tak juz nie ma co liczyc[/quote] [I]No tak, masz rację, moja rodzinka mówiła to samo co ty, że to amstaff pogryzł tą sunię, bo to dwie sunie..:pissed:[/I] [I][COLOR=blue]Jutro zajrzę do Lecznicy wet. koło mnie, jeśli będę miała czas. ;)[/COLOR][/I]
  20. [quote name='GrubbaRybba']Doda_, czy zrobiłaś suni ogłoszenia i rozwiesiłaś w okolicy? Może napisać do dogomaniaczek z Sosnowca, aby każdy porozwieszał w swojej okolicy. Kto jest z Sosnowca na dogo? Znacie kogoś?[/quote] [I]Pytałam ludzi, i nikt nie zna tej suni. Byliśmy tam, gdzie są pełno domów jednorodzinnych, i tam pewna pani mówiła że ta sunia jest z tego domu ( pokazała dom ) no i sunia zaprowadziła sama nas do tego domu, radośnie obwąchała bramę, merdała ogonem, i z domu wyszedł amstaff ( także suczka ) i razem bardzo się lubiły widać to było, i jakby się znały.. Chłopak młody też był, patrzył na sunię tak dziwnie, babcia zgadywała dużo pytania, ale ten odpowiedział tylko że ona nie jest jego. I poszliśmy do następnego domu ( sąsiad tego chłopca ) a ten otworzył drzwi, babcia się spytała czy zna tą sunię, ten nie chciał z nami gadać, babcia znowu prosiła i wogóle nie chciał porozmawiać z nami, zamknął drzwi...[/I] [quote name='GrubbaRybba']Podniosę sunię. Czy sunia ma allegro?[/quote] [I]Tak, ktoś z dogomani to zrobił. [/I] [I]Nadal szukamy kochającego domu dla suni, ona nadal jest u kolegi, i jeśli jego babcia się zgodzi, sunia zostanie u niego do wiosny, ale jeszcze nie wiadomo, i jeśli jest zdrowa, może moja babcia ją weźmie, ale niewiem czy na stałe czy na tymczasowy dom. I musimy sprawdzić czy babci suczka polubi owczarka. My wszyscy polubiliśmy tą sunię, ja na pewno nie pogodzę się z tym jak pojedzie do nowego domu...:-( [/I] [I]Szukamy nadal dom dla suni, bo nie wiadomo czy babcia kolegi się zgodzi, i też nie wiem czy moja babcia na pewno ją weźmie. [/I] [I]Pozdrawiam:cool1:[/I]
  21. Jeszcze nikt nie adoptował Bastera? Podobno dzisiaj jakaś pani miała przyjechać i go zobaczyć? Pozdrawiam :p
  22. [B]ISRAEL[/B], rozumiem i dziękuję..
  23. a badanie krwi nie są potrzebne? Mówilam wetowi ze to znaleziony pies, i zbadal tylko lapki i oczy... Moze na kontroli bedzie dokladnie badać tą sunie. a Moze wiesz ile kosztuje te dokladne badanie?
  24. I nadal cicho...;( Pytalismy ludzi, czy chcieliby tego psa, odpowiadali ze z powodu choroby ich rodziny nie mogą, albo brak czasu, albo ktoś z ich rodziny się nie zgadza... ech... a to taka kochana psinka... W środę idzie na kontrolę, może ktoś mi powie co lekarz ma jej zbadać? ;)
  25. Co u Bastera? Został adoptowany? Trzymam kciuki... to taki piękny pies powinien szybko znalezc kochajacy dom...
×
×
  • Create New...