ciesze sie ze z Pajunia wszystko dobrze.. Dzis dziewczynki wrocily do domku, byly u babci bo ja wyjechalam na wies.. Dalam babci bardzo duzo marchewki, jablka, burakow, ogorkow, pomidorow i mowila ze.. musiala kupic wiecej. Oczy mi wypadly. Strasznie bardzo duzo jedza.. :oops:
Jak ja uwielbiam wies.. rano wstawalam o 6 do zwierzat.. sniadanie.. :loveu: nie moglam nie lapac kur i kaczki.. ciagle biegalam tam i tam, kury ogonek wyrwalam :oops: a kaczke zlapalam :multi: tylko ze pozniej mialam siniak na twarzy, bo ta kaczka kwaaaa kwaaaa i mama przybiegla.. a siedzialam na trawie... byla bardzo zla, bardzo! tak jak kogut.. nie wolno dotknac jego dzieewczyn! uwielbialam go zaczepiac :diabloti: a na polu.. widzialam wyraznie jak kotek sie bawil z lisem.. :crazyeye: i no tam tez nie brakuje pajakow.. :placz: no i kilka dni pozniej rano o 7 wyszlam na dwor, widzialam jak jechal samochod rozpedzony(nie powinien jechac tak szybko na wsi:angryy:) a kotek na srodku ulicy sie myl... pobieglam zlapalam kota i polozylam na trawe, a on dalej sie myl.. :mdleje: no i z tata codzinenie chodzilismy do sklepu, a wracalismy na koniu :loveu: WIO WIO WIO :evil_lol: aha, ciocia ma pelno krolikow.. mowilam mamie, ze chcialabym wszystkie zabrac i wydac do adopcji :roll: szkoda mi ich :roll: /kury,kaczki tez chcialabym zabrac :(/
niezapomniane wakacje! niestety niedlugo sie koncza :placz: