Dziś był u nas syn p.Izy.
Mama z nim rozmawiała. On lubi tego psa ale nie tak bardzo, nie interesuje się nim bo to pies 'ojca'. Gdyby dt/ds się znalazł, to mogłabym się z nim spotkać i by mi dał suczkę.
Napisaliście że można by kupić jedzonko i tam zawieźć dla suczki, zabrać ją do weterynarza i znów zawieźc do domku, to dobry pomysł ale [U]na razie[/U]. Suka tam zostać nie może, prędzej czy później zostanie skrzywdzona..A może teraz jest bita. P.Iza sama mówila ze sunia jej się bardzo boi. A jak będzie miała cieczkę to niestety może wyjść sama z domu na 'siku'..
Wiem że jest trudno z tym domkiem, to może to co napisaliście o jedzeniu i weterynarza, tylko ze sterylizacją jest problem..