Cekinko, pojechaliśmy, szukaliśmy i nic nie znaleźliśmy. Co prawda, były kilka opuszczonych budynków. Jeden na innej ulicy i wstęp wzbroniony, drugi- jest na posesji na której jest takze nowy ladny dom i samochody stoja wiec ktos tam mieszka, trzeci-weszlismy na posesje, kilka malych domkow, nie bylo wejscia do domku ale za chwile zapalilo sie swiatlo obok tego domku (tez na tej samej posesji) wiec wyszlismy, w srodku wszystko zburzone, szczeniakow nie ma. Jezdzilismy z trzy razy na tej ulicy i nic nie znalezlismy.. Jeszcze spadl snieg i z samochodu widocznosc byla utrudniona..
MartynoP - jeśli znajdziesz szczeniaków, zrób zdjecie tez domek w którym przebywają i dokładny adres podaj. Możliwe ze znowu tam pojedziemy. Zabraliśmy ze sobą takze dogomaniaka, był na 100% pewny ze szczeniaki sa w tym trzecim domu, ale nie moglismy ot tak sobie wejsc do domu bo prawdopodobnie tam ktos mieszka skoro swiatlo sie zapalilo.
Jest u nas zimno, biedne szczeniaki :placz: