Jump to content
Dogomania

RudaPaskuda

Members
  • Posts

    592
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by RudaPaskuda

  1. Przy tęzyczce daje się preparaty wapniowe w iniekcji..Przy cięższych stanach wlewy kroplowe dożylnie... Ale owszem mozna probować syropkami,ale to tylko wydłuża czas do wizytu u weta bo "sami sobie poradzimy" A jezeli to nie bya tęzyczka tylko coś zupełnie innego??Zatrucie ciążowe naprzykład, albo ujawniła się idiopatyczna padaczka,albo jeszcze wiele innych żeczy mogło być... Ja nie znam szczgółow badań i na tym wątku nikt ich ne zna(przynajmniej ich nie ujawniał)Ze była odwapniona tak napisałam bo tak przypuszczali weci.Przypuszczli tylko, bo po samych objawach klinicznych można tylko przypuszczać.
  2. I przy takiej ciąży zagrozonej hodowca powinien stać non stop nad suką,tak? przy tak licznym miocie moze dojść do odwapniania u każdej suki...Tez z powodu liczby szczeniąt mógł byc przedwczesny poród.A tak naprawde odwapnienie to tylko domysły wetów.Pomoc przy odwapnieniu należy do lek.wet. a nie do hodowcy.Lekarzom nie wolno wydawać do domów klientów leków iniekcyjnych...Tylko co niektórzy się dogaduja, a weci to robią zeby nie tracić klientów..
  3. mój pinczero jamnik też szczeka ale da sie ją uspokoic(tez komenda:P )
  4. Mi tam wszystko jedno czy bede z 3 czy 2 wychodzić.Ale gorzej z moja mamą...Jeszcz nei jestem na swoim wiec na razie 2 psy to max.
  5. Tematy wątku to co trzeba dostać przy kupnie szczeniaka, a nie kto lubi NNL a kto nie i dlaczeg!
  6. Yada daje czadu:D Słucha się coraz bardziej i na moje nieszczęście sie chyba za bardzo przywiazała..;/ Jak chciałąm ja zostawić u kolezanki na swieta to niestety tak darła pyska jak wyszłam, ze nie dało rady.Bo nie mogłam zostawic szczekajacego psa(nigdy wcześniej Yoda nie szczekałą) W pracy sie słucha bardziej chyba niż Mocka.Dzisiaj była krótka przejażdzka na rowerku i dałą radę.Jestem z niej dumna.
  7. wyjaśnienie a propo mojego avatorka...Dałam taki do jestem komputerową analfabetką i nie umiem zamieścić zdjecia mojego psa....:P Ale jakby temu pluszakowi dorobić podpalania to był by kropka w kropkę jak moja :)
  8. ja mam jeszcze jedno pytanie...Ile było porodów(miotów) a przy ilu nie było hodowcy i ile było kryć cieczka w cieczkę na ogolną ilość kryć?Bo to jest chyba istotne też,nie?
  9. Z hodowcą o moim szczeniaku rozmawiałam z 48godzin po kryciu...A tak na prawde to dużo wcześniej, ogolnie o moim szczeniaku.Na bieząco sie dowuiadywałam co U rose.Kontakt jest codzienny.Tylko chodzi o to,że jak hodowca w jeden dzień nie doniesie mi ze jest ok,to to niczego nie zmieni bo i tak jest ok.Ciąża to nie choroba i trzeba pozwolić suce żyć normalnie.A hodowca tez człowiek i swoje sprawy musi zalatwiać.I nie jest wróżką, żeby wywrózyć ze tu bedzie poród sporo wcześniej... I chodzi mi o to,ze jeżeli się zdaży ze z jakis powodów hodowcy akurat przy porodzie nie bedzie a bedzie np lek.wet.to nie bede miała tego hodowcy za złe.Takie są czasami zżadzenia losu.Ale kontakt mam caaaaały czas i nawet pisałam Ewie z ilu komórek składają się zarodki,potem co sie dzieje z płodami(np,ze zaczynają bić serduszka..)A i tak nie udało sie uniknac tragedii... ewaf a jeśli podczas rozmowy w trakcie porodu zaczeło być coś nie tak...to procedura też jest ta sama.Sunię pod pachę i do weta.I tez sie mogło zdażyć.Miałaś szczeście ze się obyło bez komplikacji.Ja nie miałam takiego szcześcia. Dlatego jeszcze raz powtarzam ze nie rozumiem zazutów...
  10. Pewnie ze ..nie.Nie wiem czego się spodziewałąm.Ze są tam nadludzie chyba...Co z wyrazu pyska odczytują tatuaż.A pytanie po co mi to wogole to mnie już powaliło
  11. Ciąża trwa te 60 dni(tak generalizuje bardzo).I nie wymagam od hodowcy, żeby był te 30 dni cały czas nad suką czy przypadkiem nie ma krzywo poduszki położonej.Ciaża to zjawisko fizjiologiczne i nie trzeba tiutać nad suką.A poród chociaz ma przyblizoną datę nie zawsze (jak w tym wypadku) jest o czasie.Jak moja kundlica rodziłą to akurat przeżywałąm otrzęsiny w liceum.I o niczym nie wiedziałam.A tez był cieżki poród. Jak dla mnie przy porodzie może być lek.wet, hodowca...albo inne osoby kompetentne.szczeniaki tez przez pierwsze dni odchowują sie "same" i trzeba tylko sprawdzić czy mają całe podniebienia i dupki, czy pępowinki są ok,czy sie załatwiają i nie są głodne...No moz jeszcze wszesna stymulacja szczeniąt... A o szczeniakach ma mi powiedzieć osoba ktora coś o nich wie.I wszystko jedno czy to bedzie hodowca czy ciotka hodowcy bo ta akurat opiekowała się maluchami.Nie rozumiem trochę zarzutów w stronę Ewy... co to jest PKPR??
  12. po wizycie w Zwiazku nic nowego do sprawy nie weszło.Poza tym ze nie jest z Wrocłąwia..I że niby jest za gruba chociaz ja dalej w to nie wierzę.Ma 49cm i waży 18 kg...Wg tej pani powinna ważyc 12...Jak dla mnie szpice to ie charty i ich pierwotność ujawnia sie też w duzej izolacji skórnej.I ta skóra nigdy nie bedzie taka cieniuka jak chociazby u owczarków czy jakiś własnie chartów.A z wzorców i po zdjeciach to zaden elk nie miał bardzo podkasanego brzucha...Jakoś jestem trochę zniesmaczona wizytą...NIe wiem..Może to brak kawy ...
  13. porody to natura...NIgdy nie ma 100 na 100%. A im wieksza jest hodowla tym takie nieszcześliwe wypadki zdarzają sie cześciej.Jak ktoś ma jedna sunię to ma mniejsze prawdopodobieństwo, ze trafi mu sie cieżki poród, ze będzie tężyczka, ze miot bedzi eniewyrównany, że się urodza potworki albo martwe szczeniaki.To wszystko jest biologia i tak na prawde trzeba mieć szczescie zeby w hodowli obyło sie bez nieszcześć.Jest duzo momentów krytycznych przez które musi przechodzć szczeniak w życiu płodowym... To ze Rose raz już miała problem to o niczym nie świadczy....To mógł być zbieg okoliczności.Kobiety też mają problemy, ronią, rodzą słabe dzieci ktore szybko umieraja...A jednak dalej sie starają o potomstwo i nieraz z dobrym skutkiem
  14. Tylko mogę się nie wyrobić na 19,dlatego pytam(po o 18 kończe prace, zanim dojadę do domu i z powrotem...-jakoś sie postaram )
  15. Może dajmy Ewie spokój teraz....Nawet ja która na oczy nie widziałm Rose bardzo to przeżyłwam..Poniekad dlatego że miałą mi dac Weidena..No i szkoda suczki ..... Miała 11 szczeków i prawdopodobnie sie na maksa odwapniła a potem poszła na cesarkę bo nie mogła rodzić i tego już nie przeżyła.Do końca nie wiem co ze szczekami,ale prawdopodobnie(z tego co wywnioskowalam)były za młode zeby życ...nie wiem.
  16. do ktorej jest czynny zwiazek w czwartek??
  17. pewnie,pewnie..:)Na swieta jade do Ewy i moze a nóz uda sie trafićna porod Rose :) :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Weidena teraz nei bedzie....Rose nie żyje nic wiecej nie wiem bo Ewa nei mogła pisać....
  18. to wiadomo ze po rodzicach wolnych od dysplazji,a te badania szczeniaka to już we własnym zakresie:D
  19. no bo jak nie bede miał bordera to nie bede miała z jakim psem pojechsać :D Wiec czekam aż sie Rose rozsypie i ujawni co tam w brzuchu nosi :)
  20. super:D Moj były niedoszły(z ktorym sie pożarłam) tez bierze sunię z tego miotu(cz-b).Ale mam nadzieje ze nie słyszał o obozie bo nie chce go widzieć na nim. A czy pojadę ja na obóz to się okaże po tym co zaoferuje mi Rosiak :D
  21. Oby, oby... Dzisiaj przeszła test bojowy i z żalem i przykrością musiałam ja zostawić na baardzo długo samą w domu(ok 11 godzin).Wiem jestem potworem, ale nie miałam wyjscia.I sie okazało ze po pierwsze nie nabrudziła, po drugie nie zjadła mojego psa i ogolnie niczego nie zniszczyła w domu.Nawet klatka ze szczurem była nie ruszona.Pies się ożywia po przyjściu moim i wtedy zaczyna jeść i interesować sie gryzoniem :)
  22. drugi pies ma 13 lat to juz nie,ale jak ja jadę to moja przyjaciółka jedzie ze swoja małą sunią(mix wszystkiego z wszystkim) A poza tym mój narzeczony ma przyjechać(jeżeli bedzie miał urlop)wiec impreza zapowiada się przednia:) A Ty jakiego masz BC od Ewy?(tzn kogo po kim?)
  23. Mam pytanie do prawników.Jakie są przepisy w zwiazku z prowadzeniem psa w mieście, parku itd. Sprawa wyglada tak,chodzę na spacery z samcem amstafa(mieszainec bo bez rodowodu).Pies jest agresywny do innych psów zwłąszcza samców.ZAWSZE chodzi na smyczy a w terenie zabudowanym też w kagańcu.Zazwyczaj przy jakiejś "miedzypsiowej pyskówce" właścicielom udaje się odwołać luzno biegajacego psa, albo same psy rezygnują z szarżowania. Dzisiaj była jednak inna sytuacja.Mój pies był na smyczy i w kagańcu i zaatakowały nas dwa psy.Owczarkowaty i taki mniejszy mieszaniec.Zaczeło sie od pyskówki,koleś wołał psy ale to nic nie dało.Owczarkowaty się rzucił i złapał asta za tylną nogę(bo reszta była w górze w miarę możliwości). Po incydencie tamtym nie było nic, a ast ma(na szczęsie tylko) ranę na udzie i prawdopodobnie bedzie miał siniaka.To i tak niewiele, ale mogło sie skończyć gorzej.Dostałam prikaz, zeby ast chodził bez kagańca teraz bo oni nie chca placic za weterynarza i uganiac sie za właścicielami niepilnowanych psów. Moja pytanie jest następujące:Jakie są przepisy w zwiazku z prowadzeniem psa?Ma byc albo na smyczy albo w kagańcu??Bo tak właściwie to tamte były bez smyczy i bez kagańca. I jak następnym razem podbiegnie jakis niepilnowany pies i dojdzie do jatki to czyja to bedzie wina??Czy moja jako właściciela amstafa(ktory bedzie na smyczy) cy własciciela ktory nie pilnował swojego psa(nawet jak bedzi eto labrador albo inna rasa powszechnie uważana za łagodną)? Zazwyczaj scena wyglada tak ze krzycze do właścicieli zeby wzieli swojego psa n asmcz(spotkałam sie z pytaniem"a po co??"),jeżeli to nie skutkuje grożę ze zdejme mojemu kaganiec...To zazwyczaj predzej skutkuje,ale i tak ludzie nie potrafią odwołać psa..Tzn psy nie sa na tyle posluszne zeby odejsc jak sie jej woła.. prosze o pomoc
  24. tak z NNL i jak sie urodzi taki jak chce czyli cz-b chłopak to jadę na oboz:DTylko czekam aż sie Rose rozsypie i ukaże światu co tam nosi pod sercem :D Fakt, u BC nie ma wymogu badania na dysplazję ale każda szanująca się chodowla zrobi bioderka i oczy(w wypadku tej rasy) Do oceny bioder robi sie RTG w zupełnym zwiatczeniu(na tzw "głupim jasiu") w pozycji grzbietowo brzusznej w specjalnej rynience z łapami rownolegle do siebie połozonymi. Pierwsze RTG to możn ajuż od 3 m-ca robić, ale to raczej dla naszej wiadomości.Wpis do rodowodu to wiek bodajże 15(albo 18 m-cy) Ja mysle ze pierwszą fotkę mu cyknę koło 6 m-ca a potem z wpisem do rodowodu już:)
  25. masienka-wstrzymaj sie jeszcze:D Ja wierze ze tu się udabo baaaardzo tego chce..Bo nie pojdzie do byle kogo..:D
×
×
  • Create New...