AniaMag, czasem trzeba podejmowac i te "nierozwazne" decyzje, gdzie rozchodzi sié o zycie lub smierc.
Psy nie byly bezpieczne w stodole, kazdego dnia wisialo nad nimi widmo losu, jaki spotkal ich ojca - wrzucony pod kola samochodu przez pijaków...
Oczywiscie, ze ten hotelik to zadna rewelacja, uwierz mi, ze mam zamiar je przeniesc, tylo tym razem mam dosc czasu, zeby podjác decyzjé przemyslaná, psom nic nie grozi - to najwazniejsze, teraz moge pomyslec, gdzie mogá spédzic nastépne tygodnie, moze miesiáce zanim je ktos wezmie.
Poza tym jestem otwarta na propozycje, jesli mozesz polecic hotelik z prawdziwego zdarzenia, gdzie ludzie majá serce dla swoich podopiecznych - bédé wdziéczna.
Ten pan jest jaki jest, jesli psy majá opieké, co w tamtym momencie bylo im najbardziej potrzebne, bédé o nie spokojna zanim znajdé cos innego.
Powiem krótko - olej pana, w koncu nie dla ksiédza chodzi sié do kosciola, tak samo nie dla pana idziesz do hoteliku, tylko dla psów.