Jump to content
Dogomania

dreag

Members
  • Posts

    6714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dreag

  1. Parkuję w różnych, a do domu drogi nie zna, bo zawsze autem... Jak ona przetrwa noc? I czy przetrwa... Musiała się zgubić, bo by przybiegła.
  2. [SIZE=7][COLOR=red][B]MINI ZAGINĘŁA!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] Nie wiem co robić, żyć mi sie nie chce, Mini poszła w las i nie wróciła:-(:-(:-(. O 14.30 była o krok od wejścia do samochodu, ale poczuła jakiś trop i dała w długą. Wołałam, chodziłam, szukałam, jedno z nas (ja, mąż, siostra) cały czas było przy miejscu postoju. Reszta wszędzie dookoła. Objeździliśmy też okoliczne jezdnie przyległe do lasu, wszystkie drogi leśne. I nic. A jest przeraźliwie zimno. Niedawno czytałam op takiej niuni co uciekła i znaleźli zamarzniętą. :-(:-(:-(I ona tam sama. Głodna, bo to przedobiedni spacer miał być. Musiała odbiec gdzieś bardzo daleko, bo by przybiegła przez tyle godzin wołania. Boże, co za przeraźliwa bezsilność! I wiem, że to moja wina, bo spuszczona i nawet bez obroży, bo nie lubiła. Jednyne co ma to chip, ale co z niego... nie dobijajcie mnie proszę, tylko poradźcie co tu dalej robić. Dzwoniłam już do pani Janki z Pupili, będzie w sobotę, zaraz podrukuję ogłoszenia, jeszcze jak na złość tusz kończący się. Pojadę tam znowu i znowu i znowu, choć myślę, że ona musi być daleko. Nie jestem w stanie teraz w ogóle mysleć... Mój tel. jakby co 507764557, teraz nie w głowie mi dogo:shake:.
  3. [quote name='jaanna019']To nie wiesz co robić? Jak się łajzy oddalą to ty w tył zwrot i biegiem do domu ;) zobaczysz jak będą leciały z płaczem za tobą ;)[/QUOTE] Czasem działa włączenie samochodu (bo my mamy tak daleko, że dojeżdżamy:evil_lol:), ale niestety nie zawsze... Czasem po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość:roll:. A tej trzeba mieć spoooro....:mad:
  4. Nie, cisza... Właśnie jesteśmy po spacerach, podłość teraz odpoczywa, bo zrobiła w ekspresowym tempie kilka dobrych kilosów ze swoją koleżaneczką Igą:). Ostatnio mam wrażenie, że na spacerze jestem z jednym psem, tylko Nisia się trzyma mnie, bo ma dysplazję, to nóżki daleko nie niosą...
  5. Cieszę się z tego co przeczytałam:) Spokojne, wyjaśniające słowa są bardziej konstruktywne niż niepotrebne przepychanki.
  6. [quote name='buniaaga']dreag czy otrzymłaś wplatę dla Gareta? [/QUOTE] Wszystkie wpłaty na bieżąco w poście nr 2:) Na inne psiaki niech ktoś inny zbiera na swoim koncie:) Kto chętny???
  7. Szkoda, że tak na krótko poznała, jak można być bardzo szczęśliwym psem, dla niej byłoby może lżej, gdyby tego nie doświadczyła... A wracając do psów bielskowych, przypominam, że niedługo znów trzeba płacić haracze:evil_lol:.
  8. [quote name='anecik60'] dreag to twoje suczki sa podobne do tych moich z dzialki [/QUOTE] No właśnie:) [quote name='zachary']dreag, ciekawe co zrobiłyby Twoje dwie żółte, domowe sunie, gdyby się dowiedziały,że masz coś czarnego, kochanego na boku....i to razy dwa:evil_lol:;)......?[/QUOTE] Wiedzą, wiedzą:lol:, nie zdradzam na boku:oops:, wszystko jawne:razz:. czasem jeżdżę z żółtkami, Mini też już raz była. Nikusia jest ugodowa, to spoko, Iga zadziora próbowała kilka razy rządzić się na nie swoim terenie, ale w końcu dostała łomot. Była zdziwiona, że ktoś się nie bał i strzepał jej cenne futro...:evil_lol: A Mini wolała się chować za mną;) [B]zachary[/B], powiedz, ci ludzie od Twojej suni byli zadowoleni, że się odnalazła? No i przypominam, że mam coś Twojego;).
  9. [quote name='anecik60']ja nie wiem jak to jest dokladnie z cieczkami mi sie wydaje ze roznie ale nie wiem. [/QUOTE] Koty, to tylko tak się mówi, że w marcu...:) Suki [B]mniej więcej dwa razy do roku[/B], zależy od wielkości, cech osobniczych itd. itp. może być niecałe pół roku, a może być co 8-10 miesięcy, a nawet raz w roku. Nie ma tak, że wszystkie w tym samym czasie.
  10. A propo tych suń. Wiecie, ja swoje dzikuski wysterylizowałam nie zabierając je do dt, a był to koniec listopada. Po prostu nie było takich szans, poza tym one by zwariowały z traumy. Jedyną możliwością wyjęcia ich trzęsących się z budy było wzięcie na siłę za kark i wyciągnięcie, na szczęście nie gryzły. Powtarzam one 2 lata do mnie same nie podeszły, a coś musiałam zrobić, bo jednej i drugiej psiaki po razie niańczyłam:). Po zabiegu zamknęłam je w takiej prowizorce, która była nieopodal na polu, porzucona przez bezdomnych, na szczęście z drzwiami, a rano wypuściłam z powrotem w ich miejsce, tzn. do zrobionej budy. I było ok. Teraz może bym bardziej się bała, ale wtedy na szczęście aż tak nie byłam ogarnięta, to było 4 lata temu... Na działkach też można kogoś poprosić, żeby zamknął na dzień, dwa, jak nie będą ruszać szwów i za bardzo się szwendać po krzakach, to można zaryzykować. [B]anecik[/B], jak tam wygląda sytuacja pod tym względem? One mają podobnie jak moje, tylko więcej ludzi dookoła:) Nie mogę się powstrzymać i pochwalę się moimi niuniami, bardzo je kocham:loveu:. Ostatnio miałam chwile grozy, ale na szczęście skończyło się na razie tylko na zmianie miejsca stania budy:roll:. [URL=http://www.fmix.pl/zdjecie/2404709/dsc00373][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi1659/015fdafe00142dd74d3ef4a2/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='ifka']wklejam ten sam post, kŧory puściłam na wątku "hoteliku"...swoją drogą, szkoda,że juz nieaktualny..:( [/QUOTE] Zaintrygowałaś mnie, o jakim wątku mówisz??/ Co do zdania o suniach z działek - jestem za - tzn. tak jak mówisz:)
  12. Kuna, kiedy Garet do Ciebie przyjechał? Zaraz chyba zacznie się drugi miesiąc hotelikowania?
  13. [quote name='wolontariusz prawdziwy'] [B]Dobrze jest leczyć psy za cudze pieniądze i jeszcze pluć na ludzi dzięki którym się je ma.[/B] To dzięki schronisku Kuna ma kilka psów za które ma stały dochód i postaram się by więcej od nich psów nie dostała [/QUOTE] To kto dał pieniądze, bo z tego co zrozumiałam to nie schronisko, tylko sponsorka, więc to chyba zdanie nie na miejscu...:razz: Zamiast spokojnie wytłumaczyć - niepotrzebna pieniaczka... a potem zdziwienie, że robi się niemiło:roll:. Chyba najważniejsza jest pomoc psom, a nie obrażanie się:cool1:? Kuna jest naprawdę oddana psom, w dodatku nikogo nie opluwa, wstyd:oops:, że takie zagranie pod jej adresem... A co do zarobku, każdy musi się jakoś utrzymać, dzięki Bogu, że ona wybrała akurat taki sposób na życie, a nie pracę za biurkiem i dawanie siebie od czasu do czasu, jak większość z nas. Dzięki temu wiele psów dostało szansę od losu. Część w ramach pracy, część za własne pieniądze, a wszystko z serca dla zwierząt. Tak uważam. MOJE ZDANIE. To tyle ode mnie w temacie niepotrzebnej wymiany zdań.
  14. [quote name='magda7k']co słychać u twojej suni Aga?[/QUOTE] U której?:eviltong: U Mini ok, u pozostałych też. U Zuzi i Sarki miałam chwilowe (na szczęście) problemy z kwaterą, ale ufff, na szczęście już ok. Znowu na JAKIŚ czas spokój. W domu Miniówka mały leń, na spacerach pierwsza cytra do tropienia i znikania w lesie:diabloti:.
  15. [B]bbgm[/B], masz na myśli, że nie był chory:roll:? Tak wygląda... [B]Kuna[/B], skoro już leczysz z nużycy te dwa, to jest jeszcze ten w Bielsku taki biedny... Sorry, że tak gadam, ale pogadać można, nie;)?
  16. yup pamiętasz, że są u mnie rzeczy, które kupiłaś?:) A skąd wiadomo, że to te szczeniaki?
  17. Z tego co zrozumiałam z Hajnówki. No a przecież ktoś pisał, że tam cuuudowne schronisko???? To by temu przeczyło...
  18. [quote name='magda7k']w takim razie następne ogłoszenia wykupię od nich, a wszelkie zabawki od dreag:)[/QUOTE] Jak miło, ja też coś licytuję u Ciebie:)
  19. [quote name='jaanna019']Dorka rzuciła się na mnie w poczekalni i mi mordę całą wylizała :) pięknie wygląda i jest szczęśliwa.[/QUOTE] Pies Ci mordę lizał:evil_lol:. Ja też to uwielbiam:)
  20. Ja dla Miśkla też zamówiłam. I co? Du...! Cisza totalna!!!! Zastój jakiś...
  21. Kiedy Ty na to wszystko masz czas???? Swoje stado i leczenie różnych innych bid, podziwiam...:)
  22. Kurcze, chyba faktycznie go ktoś przygarnął, skoro ma obrożę, a ten durak zwiał na stare śmieci. Albo dawno miał, tylko łazęguje... Może ma jakiś tel. na obroży??
  23. Ty je zabrałaś ze schronu? Biedaki, mają szczęście, że są pod Twoją opieką. Na razie chyba nie bardzo wygladają na adopcyjne, muszą trochę dojść do ładu...
  24. [quote name='anila9']Tak była u kierowniczki od znalezienia do przekazania do hoteliku w sumie dwa miesiące to trwało w tym czasie została wysterylizowana[/QUOTE] I co, była niegrzeczna, że w końcu ten hotel? Dawajcie ją na bialystokonline i w Pupilach. Śliczna, podobna do mojej Igi:loveu:.
×
×
  • Create New...