-
Posts
6714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dreag
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Gdzie są zdjęcia Gareta - tu czy na zbiorczym, weźcie mnie oświećcie... Przy okazji wkleję na allegro nowe zdjęcia Luny. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Faktycznie, jakoś mi umknęło, a przecież pisałaś, sorki, jakaś zakręcona jestem:) Do kogo telefon? Zaraz będzie allegro. -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny jak wpłacacie na konto - wpisujcie proszę swój nick z dogo, żebym nie musiała się zastanawiać od kogoi i jasno cel - Skarpeta lub Garet! Dzięki:) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kuna']A są jakieś zapytania o Gareta?[/QUOTE] A czy ktoś w ogóle zaczął ogłaszać tego psa??? Ja mogę wystawić mu allegro, ale potrzebuję tekstyu, kto coś skleci? No to Ania w końcu się doczekała nowej psinki:) Z Bielska skąd? Spod bloku czy gdzieś indziej? -
Nie musi, będzie widać, bo tam duży otwarty teren, poza tym jest stróż. Zresztą niczego nowego się nie dowiem, poza tym, że widział ją dziś albo nie... Tam zawsze są jakieś bezdomne psy, w lecie jeszcze więcej, czasem tworzą hordy. One się tam trzymają, bo je dokarmiają, poza tym pewnie polują. W tych zakładach mają też takie "na etacie", podejrzewam, że też takie, które przyszły i tam zostały.
-
[quote name='kaszanka']Agnieszka, a może podjechałabyśmy jutro sprawdzić tę suczkę? W zimie psy typu amstaff nie powinny być na zawnątrz !!!! O zgrozo :([/QUOTE] I co z nią zrobimy jak znajdziemy??? Bo tylko popatrzeć to nie ma sensu... Będę tam dziś po 13.00 na spacerze to sprawdzę, ale ona w dzień podobno gdzieś lata, mam nadzieję, że ma tam gdzieś miejsce do schowania się, jest trochę zakamarków w tych zakładach. Dobrze, że ją karmią. Macie pomysł jak jej pomóc?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']Sońka fajnie sobie poradziła.[/QUOTE] To super, ostatnio z Mini było trochę kłopotu z tym szwem, ale na szczęście wszystko wróciło do normy:) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaszanka']A jakie pieniążki na Sonie ja w lecznicy zapłaciłam za Sonię i nawet za Gareta ?[/QUOTE] Wiemy, że zapłaciłaś, patrz post 2. Przypominam, że Garet jest w płatnym hotelu:cool3:. -
Pozdrowienia od mego leśnego potforka MINI:) Nie wiesz jak tam Miłka? [quote name='Pipi']Dostałam linka od [B]joi[/B], pomyslałam, że może komus smutno? . . . .fajne tam zwierzątka [URL]http://kotburger.pl/page/1[/URL][/QUOTE] Nie mogłam się powstrzymać, to jest najlepsze:) [URL="http://kotburger.pl/24895/Hmmczyzby-_smakowita_deluxe"][IMG]http://1.1.1.3/bmi/kotburger.pl/uploads/201101/1295983086_by_Medie_500.jpg[/IMG][/URL]
-
Jakiś odzew?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Skarpeta, worek z pieniążkami, ale się uśmiałam - już poprawiłam:) -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='anecik60']:)dobrze ze twoja Mini sie znalazla:)[/QUOTE] [quote name='ifka'][B]dreag[/B] chciałabym ze by był więcej takich zakończeń poszukiwań psa!UCIESZYŁAM SIĘ BARDZO, poczytałam na tym oddzielnym wątku Mini...eh, łazęga jedna, no!:)[/QUOTE] Dzięki za wspólną radość:) Zbieram pieniążki na luty, już mam nowe wpłaty...;) Słuchajcie, tak sobie myślę, żeby te pieniążki uzbierane na Sonię może nazwać "Skarpetą nagłego przypadku". Zbierajmy tam nadal zadeklarowane kwoty, bo czasem jest jakaś naprawdę nagła i patowa sytuacja, to będzie takie zabezpieczenie... Co Wy na to? -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']właśnie co tam za zamieszanie z twoja mini, znalazła się?([/QUOTE] Uff, tak, wszyscy szczęśliwi:)Próbujemy od niej wyciągnąć, gdzie była, ale nie chce zdradzić, łajza jedna:eviltong:. anecik60 i co z tym psiuniem ze zdjęcia? -
I co tam, nie ma wieści o zagubionej? Ona jak zrozumiałam uciekła z przyczepioną automatyczną smyczą? Pewnie smycz upadła i ta się przestraszyła huku i tego, że się za nią coś ciągnie. Wiem, że płochliwe psy to bardzo się tego boją, też mi się to kiedyś zdarzyło z Igą, ale jakoś dorwałam, przydeptałam automat. Będę się rozglądać...
-
[quote name='kaszanka']ja to myślę sobie, że my z jaanna019 to jak jakies wrony wykrakałyśmy historyjkę miniówki.[/QUOTE] Wrony jedne:) [quote name='kaszanka']Ale ta suczka amstafek mnie zaniepokoiła :( bardzo.[/QUOTE] No właśnie... :shake: A ten biedny psiunio w środku lasu, którego widziałam tylko przez mgnienie oka?? Koszmar:-(. Poza tym tam często biegają bezdomne psy. Idealne miejsce do wyrzucania. Kilka dni temu przy zakładach widzieli jakieś dwa małe, a wczoraj jak szukałam Mini po 27 Lipca z lasu w stronę poprawczaka biegła jezdnią przerażona sunieczka, pewnie ktoś pozbył się jej z samochodu. Przez chwilę myślałam, że to Mini, czarna podpalana, ale większa i starsza, trochę siwawa. Pojechałam nawet za nią z siostrą, ale nie reagowała. Boże jakie biedne te zwierzaki...:( [B]zachary[/B], a co z tą sunią co mówiłaś wczoraj? Byłam nieprzytomna ze zdenerwowania to nie wszystko zarejestrowałam, napisz o niej, coś wiadomo?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
dreag replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Ifka, ale super robotę robisz!!!!:) Przez wcdzorajszą akcję z Mini nie czytałam, dopiero teraz:crazyeye:. anecik60 - właśnie tak jest, wystarczy, że trafi się taki jeden s....syn:mad: i pies ma przesrane. To są właśnie LUDZIE!!!:shake:, a raczej cholene malutkie [SIZE=1]ludziki...[/SIZE] -
A więc było tak... Wczoraj wracałam w tamto miejsce kilkakrotnie, cały czas ktoś z nas się tam kręcił i do 23.00 z minutami nic:shake:. Oczywiście noc nieprzespana, czarne wizje, modlitwy, wszystko. Całe szczęście, że miałam dziś wolne. Podrukowałam ogłoszenia z końcówką tuszu, resztę poprosiłam tatę, do którego miałam zajechać po poszukiwaniach leśnych. A w międzyczasie mama dzwoniła Radia Białystok, udało jej się dopiero po półtorej godziny ciągłego wykręcania numeru!!!:cool1: Okazało się, że teraz ogłoszenie o zaginięciu/znalezieniu psa jest płatne, w zależności od słów i ilości czytań. Załatwia się to w dziale marketingu, pani miała wyliczyć sumę, którą miałam zapłacić (chyba ok. 100 zł), ale w międzyczasie Mini się znalazła. To tak na przyszłość info, gdyby ktoś potrzebował. Pojechałam do lasu, postawiłam auto tam gdzie wczoraj, zajrzałam do budki, którą wieczorem postawiłam. Okazało się, że chrupki zostały zjedzone, przy budce było wygniecione, ale jakoś nie widać było śladów kto to zrobił, po wczorajszym i ja i psy zostawiliśmy ich mnóstwo. Doszłam do wniosku, że to jakiś inny zwierzak. Poszłam przez środek lasu po śniegu, widząc mnóstwo śladów, ale czy Mini:roll:??? Czasem miałam wrażenie, że tak. Psy dzielnie szukały tropu, mam nadzieję, że koleżanki, a nie zwierzaków leśnych:razz:, ja cały czas wołałam małą po imieniu. Dwie godziny tak brodziłam - i nic. Najbiedniejsza Nikunia, nadwyrężyła nóżki, teraz mam wyrzuty sumienia, muszą ją bardzo boleć, ale ona ma dobry nosek, była szansą na znalzienie tego szataniuka. Zaszłam do "Rabetu" i jeszcze jednej firmy, która tam jest koło wysypiska, pogadałam z pracownikami, rozwiesiłam ogłoszenia i poszłam do samochodu, miałam jechać do Sowlan popytać ludzi. Idę sobie i myślę, żeby na tej białej drodze pojawił się czarny kształt... Dostrzegłam już auto, za chwilę patrzę:crazyeye:, a zza samochodu wychodzi na środek drogi - MINI!!!!!:multi::multi: Zaczęłam ją wołać, ale stała niepewnie, potem psy zaczęły do niej biec z wrzaskiem, to zaczęła uciekać, po chwili jednak gdyy ją dognały już była pewna, że to my. Przybiegła, a ja wrzeszczałam z radości i płakałam na zmianę. Malutka była zmarznięta, od razu wskoczyła do samochodu. CUD, po prostu cud. Nie wierzyłam, że się znajdzie. Była głodna, jak wilk, jedzenie łykala w powietrzu. No, teraz to na leśne spacerki tylko na smyczy:diabloti:, nie ma włóczęgostwa. Mam dość takiej wątpliwej rozrywki. I oczywiście obroża z adresatką. Zawsze się wściekałam, jak jakiś pies się zgubił, że nie miał adresatki, a sam taka durna!!!:mad: Nauczka. Apropo, w środku lasu widziałam z daleka jakiegoś bardzo dzikiego psa, od razu dał nogę jak opętany. Poza tym panowie mówili, że od kilku dni przy "Rabecie" kręci się jakaś suczka amstaf, po szczeniakach, chuda:shake:, podobno trochę ją dokarmiają, "bo szkoda psa", ale jej nie widziałam...
-
Sama ni wierzę kto u mnie siedzi na kolanach. [B][COLOR=magenta]Mini się znalazła!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B]. Wyłam ze szczęśca w niebogłosy!!!! Przybiegła w to samo miejsce skąd zniknęła. A byłam tam wczoraj tyle razy i dziś...Obszerniej napisze później, teraz muszę ochłonąć. Dzięki dziewczyny za wsparcie i dobre słowo oraz pomoc. JESTEŚCIE WIELKIE!!!
-
[quote name='monia3a']Szkoda, że Mini nie miała adresówki :( Bajka znalazła się ego samego dnia wieczorem po ucieczce.[/QUOTE] No właśnie, pinda jestem, dwie pozostałe mają, a ona nie lubiła chodzić w obróżce, to jej nie zakładałam, chyba mnie szlag trafi:( Kaszanka dzięki, rozglądaj się, zresztą jak wszyscy. Właśnie drukuję ogłoszenia, może ktoś jeszcze mógłby porozwieszać, mogę przesłać na maila... Tak sobie pomyślałam, że może powysyłać do jak największej ilości osób maila z prośba o rozglądanie się, a nuż ktoś zauważy...
-
[quote name='monia3a']Kurcze, no! Ona pewnie i za pierwszym razem zaginęła, a nie była porzucona.[/QUOTE] Jestem tego niemal pewna.... Byłam przed chwilą postawić budkę tam gdzie się ostatni raz widziałyśmy. Rozglądałam się za śladami moich kochanych łapinek, ale nie było:(. Zostawiłam chrupki, objechałam znowu dookoła, powydzierałam się, ale tylko zajączka widziałam. Pewnie za takim pobiegła. Boże co za koszmar, jak ja będę z tym żyć, że zgubiłam swoje maleńkie cudo, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Zgubiła się dokładnie przy wysypisku, przy drodze do Sowlan, dosłownie z drugiej strony górki, na drodze dojazdowej do "Rabetu". Tam przed Sowlanami jest taki zjazd do lasu. TAM. W okolicy: Sowlany, Karakule, Grabówka, Zaścianki. [URL="http://www.fmix.pl/zdjecie/2409016/dsc02205"][IMG]http://i3.fmix.pl/fmi966/86e0d6e0002704854d41cf85/zdjecie.jpg[/IMG][/URL]